Warszawskie Linie Turystyczne

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7444
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Re: Warszawskie Linie Turystyczne

Post autor: MisiekK » 29 kwie 2021, 22:32

Dantte pisze:
29 kwie 2021, 13:01
Na północ od MRA z ciekawych turystycznie miejsc to tylko Muranów.
Na temat Muranowa mówisz jako przewodnik jedno zdanie. Do tego Pomnik Poległych i Pomordowanych na Wschodzie, Dworzec Gdański i nie masz co dalej opowiadać.
bartoni722 pisze:
29 kwie 2021, 13:12
No właśnie, właśnie...wygląda więc że najlepiej byłoby zrobić dwie okrężne jednokierunkowe linie T1 i T2
Nie. Powinna być jedna linia z jasnym planem taborowym i ustaloną trasą kursująca docelowo całorocznie.
bartoni722 pisze:
29 kwie 2021, 13:24
A jest niezbędna? T jakoś i bez niej radzi sobie dobrze,
Tak, Marszałkowska powinna być zaliczana i ma o wiele większy sens niż szwendanie się przez Kercelak, Okopową i Towarową, gdzie oprócz MPW jest totalna pustynia, a wiatr wieje w wagonie z siłą huraganu.
pawcio pisze:
29 kwie 2021, 18:25
1000 i 1001 raczej wymiennie solo niż w składzie. 407 ma się przenieść.
407 przeniesiony, a 1000 i 1001 od pewnego czasu nie umieją ze sobą jeździć w składzie, więc tylko solo.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

urluch
Posty: 248
Rejestracja: 23 wrz 2007, 19:42

Post autor: urluch » 07 maja 2021, 13:39

ashir pisze:
27 kwie 2021, 17:10
Autobus Czerwon pisze:
27 kwie 2021, 17:06
I to jeszcze na wyjątkowo bezsensownej trasie, gdzie wagony wożą głównie powietrze z Żoliborza na Ochotę.

No ale dzięki takiemu zabiegowi pewnie zawieszą 14 na wakacje, więc ostatecznie i tak finansowo wyjdzie na plus.
Wolałbym, żeby za te pieniądze dołożono trzecią brygadę do 100 i zwiększono częstotliwość z 45 do 30 minut. Przy tak bogatej kolekcji autobusów w MZA i KMKM to aż się prosi, żeby wysyłać na miasto więcej niż 2 pojazdy. A najlepiej, jakby po prostu wróciło 400. ;)
Czy linia turystyczna KMKM musi występować pod jakimś jednym numerem? Jaki odsetek pasażerów autobusowej linii turystycznej stanowią turyści, a jaki osoby, które chcą się po prostu przejechać, tak jak za dawnych lat? Z pewnością jakąś atrakcją jest linia objazdowa, z której pomocą można w krótkim czasie zobaczyć wiele miejsc w Warszawie, tak jak jest teraz. Ale jeżeli turysta ośmieli się wysiąść, by na coś dłużej popatrzeć, to będzie miał na to następne 45 minut, albo da sobie spokój i skorzysta ze zwyczajnych linii, które będą jechały, tam gdzie teraz chce dojechać.

Dlaczego nie rozważa się urozmaicenia oferty linii turystycznych o inne kierunki? Teraz jest linia 100 po szeroko rozumianym centrum miasta, ewentualnie 400 do Powsina. A gdyby był z wyprzedzeniem publikowany byłby grafik, zgodnie z którym tego dnia autobusy będą jeździły po tym szeroko rozumianym centrum miasta, innego dnia gdzieś do Puszczy Kampinoskiej, innego nad Zalew Zegrzyński, do Radzymina, Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, Powsina, a nawet Konstancina-Jeziornej i jeszcze gdzieś indziej, gdzie być może jest coś atrakcyjnego, a w tej chwili nie przyszło mi do głowy?
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)

Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.

Autobus Czerwon
Posty: 2842
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 07 maja 2021, 16:31

Ciekawą strategię obiera Kraków, który zazwyczaj uruchamia turystyczną linię tramwajową w dwóch wersjach - ze Świętego Wawrzyńca na Cichy Kącik i oddzielną trasę do Nowej Huty, przy czym jeśli pamięć mnie nie myli na obu wariantach jeździ po jednym wagonie. Jeszcze ciekawiej jest jeżeli chodzi o linie autobusowe, bo praktycznie co tydzień trasa, czy nawet oznaczenie jest inne, tabor też jest bardzo zróżnicowany.
U nas podejście jest odwrotne, nawet tutaj na forum używany jest podobny ton
MisiekK pisze:
29 kwie 2021, 22:32
Nie. Powinna być jedna linia z jasnym planem taborowym i ustaloną trasą kursująca docelowo całorocznie.
czyli najlepiej zabetonować trasy po wsze czasy, a tabor też niech jeździ identyczny najlepiej cały sezon. Jednocześnie ciężko mi uznać jedną ze szkół za lepszą, po prostu moim zdaniem oferta krakowska jest profilowana bardziej pod mieszkańców, a warszawska pod turystów którzy i tak przejadą się raz i więcej nie przyjdą.

ashir
Posty: 26393
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 07 maja 2021, 17:03

W Krakowie 4-5 razy w sezonie (zwykle na rozpoczęcie sezonu i zakończenie, 15 sierpnia oraz w połowie lipca) jest uruchamiana linia autobusowa, za każdym razem pod innym numerem linii, na innej trasie i innym taborem. To sprawia, że zawsze jest sporo chętnych do przejazdu, bo za każdym razem okazja jest niepowtarzalna. Dodatkowo te linie są odwzorowywane na podstawie dawnych linii, nieraz bardzo epizodycznych sprzed wielu lat. Trasy prowadzą najczęściej w okolicy Starego Miasta, ale krańce są nieraz na peryferiach Krakowa (np. Cmentarz Olszanica - to tak jakby w Warszawie skierować linię turystyczną na Olesin) albo wręcz są uruchamiane linie aglomeracyjne. Zróżnicowana jest też długość trasy, bo czasem półkurs trwa 10, a czasem 60 minut, czasem jest to linia zwykła, a czasem przyśpieszona. Linia tramwajowa do Pleszowa/Kopca Wandy też uruchamiana jest kilka razy w sezonie i zwykle obsługiwana przez kilka wagonów zabytkowych, natomiast linia 0 kursuje w każdą niedzielę w okresie wakacyjnym i też za każdym razem jest to inny tramwaj. Moim zdaniem jest to zdecydowanie ciekawsza opcja i dzięki temu więcej muzealnych eksponatów może być w służbie czynnej. :)

Łukasz
Posty: 8422
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 07 maja 2021, 22:45

Wszelakie tego typu dyskusje należy zacząć od tego, komu dane rozwiązanie ma służyć. Potem dobierać najbardziej odpowiednie z możliwych. Ile razy do roku jedzie ktoś, kto w ogóle choć raz wybiera się na taką przejażdżkę? Bo ja obstawiam, że raz. Nie licząc miłośników, ale oni jednak powinni być w grupie organizującej sobie dowolny przejazd z własnymi tablicami. Turysta też raczej nie przyjeżdża do W-wy co tydzień.
ŁK

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 3417
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: ZH 8003

Post autor: Dantte » 07 maja 2021, 23:06

No, więc wszystko przemawia za tym, żeby to było doświadczenie jedyne w swoim rodzaju, ale jednak planowalne. Dlatego trasy inne co tydzień całkowicie odpadają.
chönsch verstaa, chömm mer rede. chönsch nöd, hasch besser ufhöre
wszystkie linie metra na bialoleke!
5 9 14 24 32 33 72 76 S2 S8 S24 postbus

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7444
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 07 maja 2021, 23:52

Autobus Czerwon pisze:
07 maja 2021, 16:31
czyli najlepiej zabetonować trasy po wsze czasy, a tabor też niech jeździ identyczny najlepiej cały sezon.
Czyli skierować się w kierunku konkretnego i pewnego odbiorcy usługi pod którego założeniowo ona powstała. Temat taboru to zupełnie inna kwestia, bo pojazdów zabytkowych jest hoho, ale okazuje się za to, że sprawnych już niekoniecznie hoho - bo tak.
ashir pisze:
07 maja 2021, 17:03
Dodatkowo te linie są odwzorowywane na podstawie dawnych linii, nieraz bardzo epizodycznych sprzed wielu lat. Trasy prowadzą najczęściej w okolicy Starego Miasta, ale krańce są nieraz na peryferiach Krakowa (np. Cmentarz Olszanica - to tak jakby w Warszawie skierować linię turystyczną na Olesin) albo wręcz są uruchamiane linie aglomeracyjne.
To nie jest już linia turystyczna (nawet jeśli tak się ją nazywa). Nikt oprócz grupki miłośników, pasjonatów nie będzie biegał z rozpiskami co i dokąd jedzie w którym tygodniu oraz jakie zadupia ma zaliczać.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

michael112
Posty: 1976
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 08 maja 2021, 2:41

MisiekK pisze:
07 maja 2021, 23:52
To nie jest już linia turystyczna (nawet jeśli tak się ją nazywa). Nikt oprócz grupki miłośników, pasjonatów nie będzie biegał z rozpiskami co i dokąd jedzie w którym tygodniu oraz jakie zadupia ma zaliczać.
Wystarczy żeby niezależnie od przebiegu, taka linia miała stały punkt początkowy trasy i w miarę możliwości - stałe godziny odjazdu, żeby było wiadomo, kiedy i gdzie przyjechać. Taki punkt powinien być zlokalizowany w uczęszczanym miejscu. Dobrymi lokalizacjami są np. Centrum, jak obecnie, albo plac Zamkowy, gdzie niemal pod samą Kolumną Zygmunta przez wiele lat 100/400 miało początek trasy.

ashir
Posty: 26393
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 08 maja 2021, 6:40

MisiekK pisze:
07 maja 2021, 23:52
Czyli skierować się w kierunku konkretnego i pewnego odbiorcy usługi pod którego założeniowo ona powstała. Temat taboru to zupełnie inna kwestia, bo pojazdów zabytkowych jest hoho, ale okazuje się za to, że sprawnych już niekoniecznie hoho - bo tak.
A Kraków daje radę i co najważniejsze nie boi się wystawiać zabytków, nawet tych awaryjnych. A awarie zdarzają się im często, ale i tu też sobie radzą, potrafią podstawić SU12 na półkurs, a od kolejnego półkursu już inny zabytek. Już nie wspomnę, że bawią się w takie "pierdoły", jak umieszczanie na rozkładach zdjęć pojazdów do spotkania na linii. Zresztą tą sprawnością taboru też bym się nie zasłaniał, bo jak Wawer organizował swoją linię turystyczną w 2016 roku to za każdym razem (co 2 tygodnie) KMKM podstawiał inny zabytek (w miarę swoich możliwości), zgodnie z prośbą dzielnicy. Niektórzy mieszkańcy specjalnie wybierali termin wycieczki pod konkretny pojazd.
MisiekK pisze:
07 maja 2021, 23:52
To nie jest już linia turystyczna (nawet jeśli tak się ją nazywa). Nikt oprócz grupki miłośników, pasjonatów nie będzie biegał z rozpiskami co i dokąd jedzie w którym tygodniu oraz jakie zadupia ma zaliczać.
Frekwencja w pojazdach mówi co innego. A wszystko odbywa się w ramach oferty Krakowskiej Linii Muzealnej. Autobusy zabytkowe wyjeżdżają 4-5 razy w sezonie, dlatego jest to wydarzenie niepowtarzalne, a nie jak u nas w każdą sobotę, niedzielę na tej samej trasie. Później nie dziwne, że w środku sezonu jadę całą trasę 4617 z 2 osobami. Ludzie uwielbiają jak coś jest dostępne tylko tego jednego dnia, a nie na co dzień. Stąd taki sukces Nocy Muzeów, chociaż co tydzień część obiektów można zwiedzić za darmo.

Autobus Czerwon
Posty: 2842
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 08 maja 2021, 9:06

Np. Turkol też jeździ za każdym razem po zupełnie innej trasie, a mimo to chętnych nie brakuje, mimo że niektóre z tych tras są dość mocno ekscentryczne.

beni
Posty: 2417
Rejestracja: 16 kwie 2006, 14:53

Post autor: beni » 08 maja 2021, 22:47

Według mnie lepszym rozwiązaniem było by:
Linia 36 wagony te co teraz trasa nieco skorygowana:
Pl. Narutowicza - Filtrowa, pl. Politechniki, MDM, Marszałkowska, pl. Zamkowy, Dw. Wileński- Ratuszowa ZOO

Linia T bez zmian przez dwa mosty jednokierunkowo na starsze zabytki.

W weekendy pokusił bym się o koordynacje nie których kursów linii 36 z T w zespole przy szpitalu praskim.

Bo tak to te 36 ni w ząb. Jeździ bo jeździ. Atrakcji wcale.
Swingi NG:
Wola - 11 z 13
Praga - 19 z 30
Mokotów - 21 z 63
Żoliborz - 25 z 74

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7444
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 09 maja 2021, 0:09

ashir pisze:
08 maja 2021, 6:40
A Kraków daje radę i co najważniejsze nie boi się wystawiać zabytków, nawet tych awaryjnych.
Pomiędzy czymś, co jest awaryjne, a nie jeździ wcale z dziwnych powodów jest spora różnica, ale to nie miejsce na kontynuację tego podwątku.
ashir pisze:
08 maja 2021, 6:40
A wszystko odbywa się w ramach oferty Krakowskiej Linii Muzealnej.
Akurat ten projekt ma inne założenia od stałej linii skierowanej pod turystów, stąd porównywanie jest średnio właściwe.
ashir pisze:
08 maja 2021, 6:40
Później nie dziwne, że w środku sezonu jadę całą trasę 4617 z 2 osobami.
Nie, nie dziwne. Brak perspektywicznego pomysłu, totalny brak marketingu i promowania, brak informacji w przewodnikach, hotelach, brak współpracy ze stołecznymi atrakcjami, muzeami etc. Mieszkaniec przejedzie się raz, turysta o linii nic nie wie, więc nie przyjdzie.
ashir pisze:
08 maja 2021, 6:40
Stąd taki sukces Nocy Muzeów, chociaż co tydzień część obiektów można zwiedzić za darmo.
Noc Muzeów jest imprezą samą w sobie atrakcyjną.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Autobus Czerwon
Posty: 2842
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 09 maja 2021, 7:49

MisiekK pisze:
09 maja 2021, 0:09
ashir pisze:
08 maja 2021, 6:40
A wszystko odbywa się w ramach oferty Krakowskiej Linii Muzealnej.
Akurat ten projekt ma inne założenia od stałej linii skierowanej pod turystów, stąd porównywanie jest średnio właściwe.
Co prawda ostatni raz byłem konduktorem na "T" chyba jakieś 2 lata temu, ale myślę że od tego czasu się niewiele zmieniło. Z moich obserwacji wynika że większość pasażerów była zupełnie przypadkowa i podjeżdżała jedynie kilka przystanków, bo akurat Tetka przyjechała szybciej niż tramwaj na który czekali. Właściwie najwięcej pasażerów było zazwyczaj na odcinku Metro Centrum - Rondo Waszyngtona i Dw.Wileński - Metro Ratusz, gdzie jak wiadomo nie ma żadnych skrętów po drodze, więc można wsiąść w jakikolwiek tramwaj. Osoby jadące całą trasę zazwyczaj można było policzyć na palcach obu rąk. Większość z nich to oczywiście warszawiacy, turyści z innych polskich miast byli rzadkością, a z przypadkiem żeby jakikolwiek zagraniczny turysta celowo przyszedł na linię nigdy się nie spotkałem. Owszem, czasem czekając na tramwaj widząc tetkę zagadywali co to jest i czasem przejechali się kilka przystanków, ale to i tak zdarzało się bardzo rzadko. Reasumując, uważam że jednak Tetka to produkt turystyczny z którego najczęściej korzystają jednak mieszkańcy, więc myślę że ta sama trasa przez 3 miesiące rok do roku z czasem mocno traci na atrakcyjności.

Innym problemem jest charakter warszawskiej sieci tramwajowej. Krakowskie zero dostojnie, majestatycznie i niespiesznie sunie sobie po szynach, rzadko szybciej niż te 30 km/h (przynajmniej wariant do Cichego Kącika). W Warszawie, gdzie ruch tramwajowy jest duży a przeloty napięte, zabytkowe wagony szybko przyspieszają i hamują jadąc po drodze ile fabryka dała, bo inaczej kurs byłby znacznie opóźniony i w tej sytuacji opóźniałby także inne tramwaje. W takiej sytuacji nie ma czasu na tłumaczenie potencjalnym pasażerom na przystanku co to za linia oraz dokąd jedzie, a Ci którzy już jadą niespecjalnie naoglądają się miasta, bo wagon jedzie na tyle szybko że ciężko się czemukolwiek przyjrzeć i jeszcze trzeba się mocno trzymać, bo hamowanie nie zawsze bywa płynne. I szczerze mówiąc nie bardzo da się z tym cokolwiek zrobić, Warszawa miała to (nie)szczęście zostać zbudowana prawie że od nowa w XX wieku, przez co charakter tras tramwajowych w centrum miasta znacznie różni się od tego co jest w większości miast.

ashir
Posty: 26393
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 09 maja 2021, 8:45

MisiekK pisze:
09 maja 2021, 0:09
Pomiędzy czymś, co jest awaryjne, a nie jeździ wcale z dziwnych powodów jest spora różnica, ale to nie miejsce na kontynuację tego podwątku.
W takim razie nie będę kontynuował tematu i jedynie dodam, że Kraków nie boi się wystawiać na linię swoich największych perełek w kolekcji. ;)
MisiekK pisze:Akurat ten projekt ma inne założenia od stałej linii skierowanej pod turystów, stąd porównywanie jest średnio właściwe.
Dlatego niezmiennie w każdą niedzielę (w okresie letnim) kursuje 0 na trasie Dajwór - Cichy Kącik. Autobusy i linia tramwajowa do Nowej Huty są dodatkiem. Swoją drogą jestem ciekaw, jak się zmienia frekwencja w zależności od tego czy kursuje tylko 0 czy dodatkowo też inne linie.
MisiekK pisze:Nie, nie dziwne. Brak perspektywicznego pomysłu, totalny brak marketingu i promowania, brak informacji w przewodnikach, hotelach, brak współpracy ze stołecznymi atrakcjami, muzeami etc. Mieszkaniec przejedzie się raz, turysta o linii nic nie wie, więc nie przyjdzie.
Zawsze mogło być gorzej, jak w Poznaniu z osobną taryfą dla linii turystycznych. A frekwencja później tragiczna. Jestem ciekawy czy urozmaicenie oferty w tym roku coś zmieni.
MisiekK pisze:Noc Muzeów jest imprezą samą w sobie atrakcyjną.
Bo odbywa się raz w roku, gdyby odbywała się co tydzień to wierz mi, że ludziom by się to znudziło. ;)

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7444
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 10 maja 2021, 22:18

Autobus Czerwon pisze:
09 maja 2021, 7:49
W takiej sytuacji nie ma czasu na tłumaczenie potencjalnym pasażerom na przystanku co to za linia oraz dokąd jedzie
Czyli nie są to odbiorcy do których jest linia z założenia adresowana.
ashir pisze:
09 maja 2021, 8:45
Zawsze mogło być gorzej, jak w Poznaniu z osobną taryfą dla linii turystycznych.
Trenowano to w Warszawie. Aż tak strasznie wtedy nie było.
ashir pisze:
09 maja 2021, 8:45
Bo odbywa się raz w roku, gdyby odbywała się co tydzień to wierz mi, że ludziom by się to znudziło. ;)
Wszystko jest kwestią dobrze zdefiniowanego odbiorcy, rzetelnego oszacowania potrzeby i właściwej promocji.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

ODPOWIEDZ