Przystanki na żądanie - idea, teoria, zasady

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Stary Pingwin
Posty: 5212
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Re: Przystanki na żądanie - idea, teoria, zasady

Post autor: Stary Pingwin » 09 sty 2019, 12:29

Czy w którymś z polskich miast przy składaniu skargi wnosi się minimalną opłatę? Zwracaną po uznaniu skargi. Liczba skarg spadnie.
miłośnik 13N

beni
Posty: 2407
Rejestracja: 16 kwie 2006, 14:53

Post autor: beni » 09 sty 2019, 12:38

Genialny pomysł z tym wadium. Skarga nie zasadna to kasa niech idzie na jakiś cel społeczny. Załóżmy 150 złotych. W przypadku zasadnej motorniczy czy kierowca zostaje ukarany a pasażer odzyskuje kasę z przeprosinami.
Swingi NG:
Wola - 11 z 13
Praga - 19 z 30
Mokotów - 21 z 63
Żoliborz - 25 z 74

Awatar użytkownika
Piotrek_2274
Posty: 542
Rejestracja: 15 sty 2006, 21:46
Lokalizacja: Nowe Górce

Post autor: Piotrek_2274 » 09 sty 2019, 12:41

Kiedyś w pewnej firmie miałem przyjemność odpisywać na skargi przesyłane przez ZTM, wiele z nich z adnotacją "odpowiedź listowna". Multum listów wracało jako "adresat nieznany", "adres nie istnieje" itp. Na maile też incydentalnie zdarzały się odpowiedzi, że ktoś sobie podał adres mailowy jakikolwiek i osoba, do której się odpisywało nie miała z tym nic wspólnego. Także tyle jest warte podawanie danych przez maila beż żadnej weryfikacji. Przesyłania monitów składanych przez fejsika lub 19115 w ogóle nie skomentuję.

dev
Posty: 661
Rejestracja: 01 lut 2010, 18:17

Post autor: dev » 09 sty 2019, 12:50

reserved pisze:
09 sty 2019, 11:30
dev pisze:
09 sty 2019, 11:24
Z drugiej strony irytują mnie zachowania w drugą stronę. Jadę autobusem w godzinach szczytu, kierowca zatrzymuje się na przystanku NŻ mimo że nikt nie macha i nikt nie wcisnął stopa, bo siedzi jakaś osoba pod wiatą. Nikt nie wsiada ani nie wysiada i musi potem jeszcze czekać żeby wyjechać z zatoki...
Też złożyłbyś na to skargę?
Nie, nie złożyłbym. Napisałem w jakich okolicznościach (wyjątkowo) to zrobiłem, a ty widzę odnosisz się tylko do tego co wygodne i łapiesz za słowa.

fraktal
Posty: 4679
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 09 sty 2019, 13:11

beni pisze:
09 sty 2019, 12:38
Genialny pomysł z tym wadium. Skarga nie zasadna to kasa niech idzie na jakiś cel społeczny. Załóżmy 150 złotych. W przypadku zasadnej motorniczy czy kierowca zostaje ukarany a pasażer odzyskuje kasę z przeprosinami.
150 złotych za skargę - to chyba jakiś żart jest???? Rozumiem, że nie lubicie dostawać skarg, ale przyjmując się do pracy, wiedziałeś chyba że będziesz w pracy oceniany. Jak każdy! Ja chociaż nie pracuję jako motorniczy ani kierowca też jestem oceniany przez naszych klientów, dla których świadczymy usługi. Także mogą złożyć bzdurną reklamację, na którą trzeba zawsze odpisać. Tak jest też w wielu innych branżach. I jakoś pracujemy, a zarabiamy mniej niż Ty jako motorniczy! Nie robicie tego charytatywnie przecież!

Stary Pingwin
Posty: 5212
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 09 sty 2019, 13:15

Weźmy przysłowiowy market i kary dyscyplinarne. 99% kar dla pracowników i 1% dla kadry nadzorującej. Tak jest w każdej firmie, że robol najbardziej dostaje po dupie.
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 3398
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: ZH 8003

Post autor: Dantte » 09 sty 2019, 15:44

Stary Pingwin pisze:
09 sty 2019, 11:59
Czyli donos, a adres podany po przypomnieniu. "Uprzejmie informujemy, że skarga bez danych osobowych nie zostanie przyjęta. Uprzejmie prosimy o uzupełnienie danych adresowych". Ciekawe, kogo proszą, jeżeli anonim?
Dantte, ja pracuję do późna, mogę czekać na wszystkich dobiegających. Ciekawe, po ilu minutach zlinczują mnie pasażerowie już przebywający w pojeździe? Kiedyś doskonale opisał to Pirat Tramwajowy, niestety, blog zniknął.
Ależ Stary Pingwinie, ja nie mówię o wszystkich. Ja mówię "coraz więcej", a nie wszyscy. Niektóre akcje są ewidentne i złośliwe przeciwko pasażerowi; tych zauważałem coraz mniej.
A argument "pasażerowie mnie zlinczują" - że co proszę? Serio? Wiem, co opisał pirat tramwajowy - i wiem, na czym to polega. Nigdy nie można przesadzać w żadną stronę; rzucanie skrajnymi argumentami też chyba nie ma zbytniego sensu.
BTW, w Zurychu mamy coś innego: agresję przeciwko tramwajowi. Spokojne, neutralne szwajcarskie społeczeństwo napier... w tramwaj, jak mu ucieknie (raczej rzadko kiedy odjeżdża przed czasem, bo to zakazane). Obserwowane co najmniej raz w tygodniu. A, i nie istnieje coś takiego jak premia za punktualność, po prostu się jej trzymasz, a jak ci nie wyjdzie to założona jest dobra wola (no przecież się starałeś; co najwyżej pójdziesz na wyjaśnienie, dlaczego, zobaczą obraz z monitoringu i ogarną, że na tramwaj rzuciła się wycieczka matek z wózkiem). Ale to niebo a ziemia w porównaniu z Warszawą (bo skarg raczej nie ma, bo nie ma na co się skarżyć).
chönsch verstaa, chömm mer rede. chönsch nöd, hasch besser ufhöre
wszystkie linie metra na bialoleke!
5 9 14 24 32 33 72 76 S2 S8 S24 postbus

Stary Pingwin
Posty: 5212
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 10 sty 2019, 9:52

Chodziło mi o wykazanie sprzeczności. Pasażer chce, żeby czekać na niego i tylko na niego, bo on się spieszy. Ponieważ on się spieszy, więc na innych nie należy czekać.
miłośnik 13N

Stary Pingwin
Posty: 5212
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 10 sty 2019, 9:55

beni pisze:
09 sty 2019, 12:23
Kelly pisze:
09 sty 2019, 12:11
W pewnej firmie, dostajesz skargę, na której na początku jest napisane - Przekazujemy sygnał z 19 115 bez konieczności odpowiedzi. Ale odpowiedzieć trzeba, monitoring sciągnąć, wyjaśnienie napisać.
W mojej firmie pewien pan pisał codziennie po 2 lub 3 skargi na linie 2, przez 3 no 4 miesiące, w końcu zaproszono go na konfrontację, przyszedł o dziwo. Przedstawiono mu około 24 skarg jego, i monitoringi. Okazało się że żadna skarga nie była zasadna a pan pisał z nudów. Wyłożył się na tym że wszystkie skargi były że motorniczy go wyzwał od ........ itp. Pasożyt zapomniał że Jazz ma KKM i mikrofony dwa. Kilku motorowych się z mówiło i z powództwa idzie proces. Chcą 50 000 zł na ofiary wypadków drogowych. Czekamy na werdykt z niecierpliwością na Pingwinowie. Potem telewizja, prasa, nagłośnienie i może co poniektórzy się o pamiętają. Pasożyt zaś póki co przestał pisać bzdury. 85 procent skarg jest bzdura i kłamstwo.
Przełożeni nie dołączyli do procesu? Przecież pieniacz "szargał dobre imię firmy".
miłośnik 13N

Flash8222
Posty: 6674
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 10 sty 2019, 10:27

Stary Pingwin pisze:
10 sty 2019, 9:55
beni pisze:
09 sty 2019, 12:23


W mojej firmie pewien pan pisał codziennie po 2 lub 3 skargi na linie 2, przez 3 no 4 miesiące, w końcu zaproszono go na konfrontację, przyszedł o dziwo. Przedstawiono mu około 24 skarg jego, i monitoringi. Okazało się że żadna skarga nie była zasadna a pan pisał z nudów. Wyłożył się na tym że wszystkie skargi były że motorniczy go wyzwał od ........ itp. Pasożyt zapomniał że Jazz ma KKM i mikrofony dwa. Kilku motorowych się z mówiło i z powództwa idzie proces. Chcą 50 000 zł na ofiary wypadków drogowych. Czekamy na werdykt z niecierpliwością na Pingwinowie. Potem telewizja, prasa, nagłośnienie i może co poniektórzy się o pamiętają. Pasożyt zaś póki co przestał pisać bzdury. 85 procent skarg jest bzdura i kłamstwo.
Przełożeni nie dołączyli do procesu? Przecież pieniacz "szargał dobre imię firmy".
Ciekawe jest to co piszesz, bo w TW nie ma czegoś takiegojak konfrontacja, więc znowu jest to kolejna Twoja bajeczka.

Awatar użytkownika
konri
Posty: 1928
Rejestracja: 21 paź 2011, 18:41
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: konri » 16 sty 2019, 9:47

dev pisze:
08 sty 2019, 12:11
vernalisadonis pisze:
08 sty 2019, 6:36


Radzę otworzyć formularz kontaktowy i coś na ten temat napisać. Czasem jest tak, że pasażerowie wsiadają a z daleka pasażer dobiega, no i kierowca czeka. A w tej sytuacji już nie mógł się zatrzymać i poczekać chwilkę? To czysta złośliwość i wyładowanie swojej frustracji. Ujdzie mu raz płazem, to będzie to robił znowu. Nie chcę robić na niego jakąś nagonkę ale z doświadczenia i rozmów wiem, że niektórzy nawet do takiej pracy się nie nadają.
Kiedyś jeden kierowca żalił mi się, że stracił światło, bo musiał na kulawego (osoba o kulach) czekać. I wiesz co wywnioskował? Że jak następnym razem będzie widział kulawego, to wcześniej zamknie drzwi.
Dużo kierowców to tylko wsiada za kółko i do przodu. Zero profesjonalnej jazdy. Zero profesjonalnej obsługi pasażera.
Napisałem skargę, chociażby przez to, że była to tez noc sylwestrowa i gdyby nie podwózka kogoś z rodziny to w zasadzie następnym autobusem przyjechałbym dopiero na północ. (PKSy a nawet KMy już o tej porze nie jeździły)
Sam jestem wnerwiony jak ludzie nie machają na przystanku NŻ albo machają jak autobus dopiero dojeżdża do przystanku ale wyraźnie machałem wcześniej, jechał on dość wolno i jakby się zatrzymał nie musiałby nawet na mnie czekać.
I dobrze zrobiłeś. To złośliwość ze strony prowadzącego. Piszę to jako kierowca MZA. Jest dość spora grupa kierowców, która kompletnie nie nadaje się do tej pracy, a ich kultura osobista pozostawia wiele do życzenia.

Awatar użytkownika
vernalisadonis
Posty: 2729
Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12

Post autor: vernalisadonis » 16 sty 2019, 11:13

Inna sprawa jest taka, że wielu specjalnie omija przystanek na żądanie jak jeden autobus już go obsługuje. Lewy kierunek i nawet nie spojrzy czy któryś z pasażerów chce skorzystać z innej linii.
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Komunikacja miejska oraz kolej

Jurand
Posty: 355
Rejestracja: 06 lis 2018, 13:42

Post autor: Jurand » 17 sty 2019, 6:11

vernalisadonis pisze:
16 sty 2019, 11:13
Inna sprawa jest taka, że wielu specjalnie omija przystanek na żądanie jak jeden autobus już go obsługuje. Lewy kierunek i nawet nie spojrzy czy któryś z pasażerów chce skorzystać z innej linii.
Tak bywa i nie jest to w porządku.
Pasażerowie też mają czasami dziwne zachcianki. Kilka dni temu jadąc w obsłudze linii 104 za autobusem linii 145 w kierunku krańca Żerań Fso pasażerka nie wsiadla na przystanku Pelcowizna do wyżej wymienionego 145 który wjechał już w zatokę, tylko machala na 104🤣. Ot taka sztuka dla sztuki.

Łukasz
Posty: 8398
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 17 sty 2019, 6:56

No skoro jechała w obsłudze linii 104, to machała na 104.
ŁK

ashir
Posty: 26349
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 17 sty 2019, 7:37

A co jechało na 145? Może wolała Solarisa z Arrivy, bo nowszy. Albo po prostu wiedziała, że w 104 będzie dużo luźniej. :P ;)

ODPOWIEDZ