Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Jacek Z.
Posty: 1867
Rejestracja: 05 sie 2012, 22:14

Re: Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji

Post autor: Jacek Z. » 07 lip 2019, 15:25

Bezpiecznie dla pasażerów w autobusach też wcale tak bardzo nie jest. W ubiegłym tygodniu jechałem na krótkim odcinku linią 184 przez ul. Powstańców Śląskich. Koło Carrefoura wsiadł gruby niechlujny mężczyzna ok. 40 lat, który od razu wydał mi się podejrzany, profilaktycznie więc wybrałem inne drzwi. Okazało się, że miałem rację - wariat. Pędem przeszedł jak przecinak przez cały pojazd i zajął miejsce koło pani, która spokojnie siedziała sobie tuż za kierowcą.

Kiedy się zorientowała, że facet ma jakieś własne koncepcje rzeczywistości i zaczyna coś do niej nerwowo bredzić, machać łapami itp. chciała pozbyć się jego towarzystwa pod pretekstem tego, że niby wysiada. Nie chciał jej wypuścić (zajął miejsce od przejścia). Zapytałem, czy pomóc. Zaoferowałem poinformowanie kierowcy (skoro to on odpowiada za bezpieczeństwo, mógłby się np. zatrzymać i pozbyć kłopotliwego pasażera z udziałem służb lub bez), ale babka machnęła tylko ręką. Facet przejechał dwa przystanki i wysiadł sam z własnej woli przy Conrada.

Jurand
Posty: 347
Rejestracja: 06 lis 2018, 13:42

Post autor: Jurand » 07 lip 2019, 21:13

Jacek Z. pisze:
07 lip 2019, 15:25
Bezpiecznie dla pasażerów w autobusach też wcale tak bardzo nie jest. W ubiegłym tygodniu jechałem na krótkim odcinku linią 184 przez ul. Powstańców Śląskich. Koło Carrefoura wsiadł gruby niechlujny mężczyzna ok. 40 lat, który od razu wydał mi się podejrzany, profilaktycznie więc wybrałem inne drzwi. Okazało się, że miałem rację - wariat. Pędem przeszedł jak przecinak przez cały pojazd i zajął miejsce koło pani, która spokojnie siedziała sobie tuż za kierowcą.

Kiedy się zorientowała, że facet ma jakieś własne koncepcje rzeczywistości i zaczyna coś do niej nerwowo bredzić, machać łapami itp. chciała pozbyć się jego towarzystwa pod pretekstem tego, że niby wysiada. Nie chciał jej wypuścić (zajął miejsce od przejścia). Zapytałem, czy pomóc. Zaoferowałem poinformowanie kierowcy (skoro to on odpowiada za bezpieczeństwo, mógłby się np. zatrzymać i pozbyć kłopotliwego pasażera z udziałem służb lub bez), ale babka machnęła tylko ręką. Facet przejechał dwa przystanki i wysiadł sam z własnej woli przy Conrada.
W tej opowieści jedyną kłopotliwą osobą i potrzebującą pomocy jesteś Ty (-(

Jacek Z.
Posty: 1867
Rejestracja: 05 sie 2012, 22:14

Post autor: Jacek Z. » 14 lip 2019, 8:23

Jurand pisze:
07 lip 2019, 21:13
W tej opowieści jedyną kłopotliwą osobą i potrzebującą pomocy jesteś Ty (-(
Tak? A po czym tak wnosisz? Sądzisz, że przeczulony jestem? :)

W ciągu kilkunastu lat podróżowania warszawską komunikacją miejską (głównie autobusami) widziałem sporo - bójkę (skoro w nocnym, to pewnie się nie liczy), pijaka walczącego z grawitacją tuż pod moim stopami, doliniarzy, wariatkę plującą na siedzenia, onanizującego się bezdomnego, świra gadającego na pół tramwaju o bombie, psią kupę na środku Ikarusa, niewiele młodszych ode mnie ludzi, szepczących pod nosem "Wypie***ć stąd, wszyscy" (tych miewałem co najmniej raz w tygodniu, jeździli na mojej trasie)...

Niby to drobiazgi, ale czy odżałowując co miesiąc 100 PLN (są tacy co wolą bez biletu, ale ze względów ogólnoludzkich do nich się nie dopisuję), nie można w autobusie oczekiwać odrobiny spokoju, braku smrodu, czy uczciwej walki z recydywnymi gapowiczami (a nie kontrolerów, co ich "nie zauważają"...)

Awatar użytkownika
vernalisadonis
Posty: 2724
Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12

Post autor: vernalisadonis » 14 lip 2019, 9:52

Ja jako kierowca miałem też faceta który się onanizował, inny koleś był w kurtce oraz z gołym tyłkiem i trąbką na wierzchu, no i bezdomna zrobiła mi kiedyś kupę na siedzenie.
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Komunikacja miejska oraz kolej

Jurand
Posty: 347
Rejestracja: 06 lis 2018, 13:42

Post autor: Jurand » 14 lip 2019, 21:18

Jacek Z. pisze:
14 lip 2019, 8:23
Jurand pisze:
07 lip 2019, 21:13
W tej opowieści jedyną kłopotliwą osobą i potrzebującą pomocy jesteś Ty (-(
Tak? A po czym tak wnosisz? Sądzisz, że przeczulony jestem? :)

W ciągu kilkunastu lat podróżowania warszawską komunikacją miejską (głównie autobusami) widziałem sporo - bójkę (skoro w nocnym, to pewnie się nie liczy), pijaka walczącego z grawitacją tuż pod moim stopami, doliniarzy, wariatkę plującą na siedzenia, onanizującego się bezdomnego, świra gadającego na pół tramwaju o bombie, psią kupę na środku Ikarusa, niewiele młodszych ode mnie ludzi, szepczących pod nosem "Wypie***ć stąd, wszyscy" (tych miewałem co najmniej raz w tygodniu, jeździli na mojej trasie)...

Niby to drobiazgi, ale czy odżałowując co miesiąc 100 PLN (są tacy co wolą bez biletu, ale ze względów ogólnoludzkich do nich się nie dopisuję), nie można w autobusie oczekiwać odrobiny spokoju, braku smrodu, czy uczciwej walki z recydywnymi gapowiczami (a nie kontrolerów, co ich "nie zauważają"...)
Sam Sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie :lol:
Odżałowując co miesiąc jedyne 100 PLN chcesz oczekiwać odrobiny spokoju w autobusie (-( .
Jeśli twój święty spokój został w jakikolwiek sposób zakłócony, biegniesz do kierowcy żeby On sam lub za pomocą służb o twój spokój zadbał (-(
Czy ten biedny kierowiec w autobusie na pewno jest od tego żeby Ci ten spokój zapewnić, bo Ty odżałowałeś te wspomniane 100 PLN #-o

Jacek Z.
Posty: 1867
Rejestracja: 05 sie 2012, 22:14

Post autor: Jacek Z. » 14 lip 2019, 22:41

Jurand pisze:
14 lip 2019, 21:18
Odżałowując co miesiąc jedyne 100 PLN chcesz oczekiwać odrobiny spokoju w autobusie (-( .
Przecież "Otake Polske walczyliśmy"? Kapitalizm, no nie? "Klient płaci - Klient wymaga". Albo niech komunikacja będzie za darmo dla wszystkich (jak ten i ów obiecał...).

Nie chodzi o to, żeby nękać kierowców (jedni są super, inni jakby zapominają, że "na pace" nie wożą family frost ani węgla, wszyscy wykonują trudny zawód), ale to kierowca jest przecież "kapitanem" pojazdu, więc jeśli jakiś inny pasażer przykładowo rozbije takiemu uciążliwemu pasażerowi nos, prowadzący i tak nie uniknie wzywania służb lub innych komplikacji (przerwanie kursu, powrót na bazę, zjazd do sprzątania).

Co ciekawe, w "Przepisach porządkowych obowiązujących w lokalnym transporcie zbiorowym organizowanym przez m. st. Warszawa" istniał § 9 o usuwaniu uciążliwych pasażerów, lecz został usunięty w ramach (w moim odczuciu) pseudohumanitarnych lewackich praktyk:
https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-w ... a%C5%BCera
W pojazdach nadal ten paragraf wisi...

Jurand
Posty: 347
Rejestracja: 06 lis 2018, 13:42

Post autor: Jurand » 15 lip 2019, 6:39

Jacek Z. pisze:
14 lip 2019, 22:41
Jurand pisze:
14 lip 2019, 21:18
Odżałowując co miesiąc jedyne 100 PLN chcesz oczekiwać odrobiny spokoju w autobusie (-( .
Przecież "Otake Polske walczyliśmy"? Kapitalizm, no nie? "Klient płaci - Klient wymaga". Albo niech komunikacja będzie za darmo dla wszystkich (jak ten i ów obiecał...).

Nie chodzi o to, żeby nękać kierowców (jedni są super, inni jakby zapominają, że "na pace" nie wożą family frost ani węgla, wszyscy wykonują trudny zawód), ale to kierowca jest przecież "kapitanem" pojazdu, więc jeśli jakiś inny pasażer przykładowo rozbije takiemu uciążliwemu pasażerowi nos, prowadzący i tak nie uniknie wzywania służb lub innych komplikacji (przerwanie kursu, powrót na bazę, zjazd do sprzątania).

Co ciekawe, w "Przepisach porządkowych obowiązujących w lokalnym transporcie zbiorowym organizowanym przez m. st. Warszawa" istniał § 9 o usuwaniu uciążliwych pasażerów, lecz został usunięty w ramach (w moim odczuciu) pseudohumanitarnych lewackich praktyk:
https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-w ... a%C5%BCera
W pojazdach nadal ten paragraf wisi...
Wygrałeś.

Awatar użytkownika
Kelly
Posty: 1419
Rejestracja: 14 lis 2011, 18:29

Post autor: Kelly » 04 mar 2020, 18:18

Od dzisiaj w ramach zapobiegania koronawirusowi jeździmy bez ciepłego guzika.

lis93
Posty: 195
Rejestracja: 14 kwie 2014, 16:35
Kontakt:

Post autor: lis93 » 04 mar 2020, 19:53

Kelly pisze:
04 mar 2020, 18:18
Od dzisiaj w ramach zapobiegania koronawirusowi jeździmy bez ciepłego guzika.
Rozumiem na przystankach stałych, a na żądanie? W ciągu dnia to tam jeszcze, a w nocy? I tak muszą nacisnąć, chyba że zastąpimy to krzyczeniem do kierowcy

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 6157
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Kinostr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 04 mar 2020, 20:11

Wysiadajooo!

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 35765
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 04 mar 2020, 20:13

Emyl pisze:
04 mar 2020, 20:11
Wysiadajooo!
:serducho:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

fraktal
Posty: 4638
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 04 mar 2020, 21:34

lis93 pisze:
04 mar 2020, 19:53
Kelly pisze:
04 mar 2020, 18:18
Od dzisiaj w ramach zapobiegania koronawirusowi jeździmy bez ciepłego guzika.
Rozumiem na przystankach stałych, a na żądanie? W ciągu dnia to tam jeszcze, a w nocy? I tak muszą nacisnąć, chyba że zastąpimy to krzyczeniem do kierowcy
Tu nie chodzi o konieczność naciśnięcia guzika - bo wtedy trzeba byłoby zabronić trzymania się poręczy - a o zapewnienie optymalnej wentylacji pojazdu, przynajmniej taki powód, jak się zdaje, podano.

Łukasz
Posty: 8334
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 04 mar 2020, 22:42

Wentylacja i przeziębianie pasażerów.
ŁK

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 35765
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 05 mar 2020, 10:49

Łukasz pisze:
04 mar 2020, 22:42
Wentylacja i przeziębianie pasażerów.
A weź ty wyjrzyj przez okno.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

mb112
Posty: 518
Rejestracja: 22 maja 2012, 23:47

Post autor: mb112 » 05 mar 2020, 11:18

No to jeszcze można pootwierać na stałe wszystkie okna, będzie jeszcze lepsza wentylacja.
Ogólnie z tym wirusem to jest jakaś paranoja, grypa jest przez cały czas, jak ktoś dostanie powikłań to jest równie groźna, a nikt nie panikuje z tego powodu.

ODPOWIEDZ