[Hydepark] Tramwaje Warszawskie

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Stary Pingwin
Posty: 5086
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Re: [Hydepark] Tramwaje Warszawskie

Post autor: Stary Pingwin » 08 wrz 2020, 8:51

Łza się w oku kręci. W kryzysie potrafiono zbudować w szczerym polu zajezdnię tramwajową, w ciągu dwóch lat, najnowocześniejszą w Warszawie. Istniała możliwość dalszej rozbudowy, co w przypadku innych zajezdni było niemożliwe. Po 20 latach podjęto decyzję o rozbiórce( chyba nawet wcześniej, zakład działał siłą przyzwyczajenia), po przekuciu sieci na rozstaw dzisiejszy. Rozumiem, że w latach 50. brak było możliwości technicznych ,aby naprawić halę-monolit z betonu.
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
Piotrek_2274
Posty: 524
Rejestracja: 15 sty 2006, 21:46
Lokalizacja: Nowe Górce
Kontakt:

Post autor: Piotrek_2274 » 08 wrz 2020, 11:54

Kawał dobrej roboty, ale w opisie wagonu P12 chyba wkradło się jedno zdjęcie wagonu innego typu (P11?). Chodzi o przedostatnie zdjęcie, w zimowej scenerii na linii 3 - wagon posiada 5 okien bocznych.

mkm101
Posty: 871
Rejestracja: 23 maja 2006, 17:05
Kontakt:

Post autor: mkm101 » 08 wrz 2020, 19:10

Piotrek_2274 pisze:
08 wrz 2020, 11:54
Kawał dobrej roboty, ale w opisie wagonu P12 chyba wkradło się jedno zdjęcie wagonu innego typu (P11?). Chodzi o przedostatnie zdjęcie, w zimowej scenerii na linii 3 - wagon posiada 5 okien bocznych.
Hm, faktycznie.
Jak ja to zrobiłem? :-k
Jutro się poprawi.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 25088
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 08 wrz 2020, 19:56

Stary Pingwin pisze:
08 wrz 2020, 8:51
Łza się w oku kręci. W kryzysie potrafiono zbudować w szczerym polu zajezdnię tramwajową, w ciągu dwóch lat, najnowocześniejszą w Warszawie. Istniała możliwość dalszej rozbudowy, co w przypadku innych zajezdni było niemożliwe. Po 20 latach podjęto decyzję o rozbiórce( chyba nawet wcześniej, zakład działał siłą przyzwyczajenia), po przekuciu sieci na rozstaw dzisiejszy. Rozumiem, że w latach 50. brak było możliwości technicznych ,aby naprawić halę-monolit z betonu.
Problemem była konstrukcja dachu. O ile zniszczenie konstrukcji w żelbecie następuje stopniowo, o tyle w betonie sprężonym - nagle. Nie było możliwości weryfikacji, w jakim stanie konstrukcja przetrwała wojnę.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Stary Pingwin
Posty: 5086
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 08 wrz 2020, 22:33

Nowoczesna konstrukcja zajezdni stałą się jej przekleństwem? Kilka lat starsza hala zajezdni Praga w całości była konstrukcji żelbetonowej i nadawała się do odbudowy.
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 25088
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 09 wrz 2020, 7:54

Dokładnie tak. W dzisiejszych czasach (a nawet kilkadziesąt lat temu) byłoby inaczej, bo defektoskopia się rozwinęła. Ale po wojnie nie znalazł się nikt wystarczająco brawurowy, by się podpisać pod bezpieczeństwem obiektu. Zresztą znając PRL, zapewne były już gdzieś plany na 3 czy 4 scentralizowane, wielkie zajezdnie, więc stare małe obiekty były sukcesywnie wyłączane.

Praga, nie dość że żelbetowa (na żelbecie wszystko widać, jeśli otulina betonowa jest cała nie ma powodu, by poszło zbrojenie - beton ma rząd wielkości mniejszą wytrzymałość na rozciąganie, więc idzie pierwszy; a konstrukcja żelbetowa zanim runie to się ugina) to jeszcze na prawym brzegu - tam Powstania i planowego burzenia miasta nie było.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Stary Pingwin
Posty: 5086
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 09 wrz 2020, 9:11

Żal lokalizacji, do obsługi Okęcia jak znalazł. Docelowo hala miała mieć 150 metrów i 15 torów, pojemność zbliżona do zakładu Mokotów(16 torów po całości i 3 krótkie na remontówce).
miłośnik 13N

mkm101
Posty: 871
Rejestracja: 23 maja 2006, 17:05
Kontakt:

Post autor: mkm101 » 09 wrz 2020, 11:52

Glonojad pisze:
09 wrz 2020, 7:54
Dokładnie tak. W dzisiejszych czasach (a nawet kilkadziesąt lat temu) byłoby inaczej, bo defektoskopia się rozwinęła. Ale po wojnie nie znalazł się nikt wystarczająco brawurowy, by się podpisać pod bezpieczeństwem obiektu. Zresztą znając PRL, zapewne były już gdzieś plany na 3 czy 4 scentralizowane, wielkie zajezdnie, więc stare małe obiekty były sukcesywnie wyłączane.

Praga, nie dość że żelbetowa (na żelbecie wszystko widać, jeśli otulina betonowa jest cała nie ma powodu, by poszło zbrojenie - beton ma rząd wielkości mniejszą wytrzymałość na rozciąganie, więc idzie pierwszy; a konstrukcja żelbetowa zanim runie to się ugina) to jeszcze na prawym brzegu - tam Powstania i planowego burzenia miasta nie było.
O ile nie dotykam się kwestii konstrukcyjnych o tyle z dwoma argumentami zgodzić się nie mogę
1) pierwotne plany przewidywały halę o długości 150m (a więc prawie 2x większą niż wtedy istniejąca) - czyli zajezdnia docelowo miała mieć pojemność ok 150-200 wagonów. Nie sądzę by uznać ją za starą ani małą (na pewno byłaby większa i młodsza od zajezdni na Woli)
2) na prawym brzegu powstanie było (nawet zajezdnia praska była zdobyta przez powstańców), burzenie też było (hala zajezdni praskiej została wysadzona w powietrze)

Były rzeczywiście plany na kolejną dużą zajezdnię (w artykule w Warszawskiej Komunikacji z 1956 jest mowa o Targówku, od lat 60-tych jest mowa o Annopolu) ale to nie zmienia faktu że likwidacja Rakowca była decyzją bardziej polityczną (w sensie - polityka planistyczna) niż techniczną (jeszcze w 1956r. istniały kanały rewizyjne, a samą konstrukcję hali można było rozebrać i zbudować od nowa)

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 25088
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 09 wrz 2020, 12:39

OK, nie polemizuję z tymi kwestiami.

Nie zmienia to faktu, żę skoro konstrukcja była do wymiany, to decyzja czy odbudować zajezdnię w tym miejscu, czy w innym była technicznie neutralna - decydowała planistyka. Widać bardziej planistom pasowała na Mokotowie (gdzie przecież nastąpił duży rozrost sieci i była dzielnica przemysłowa) niż na "ślepej odnodze" linii na Okęcie, której poza rozbudową pętli, budową II toru nie rozwijano do dziś dnia - i pewnie bez likwidacji lotniska rozwijać się nie będzie.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

mkm101
Posty: 871
Rejestracja: 23 maja 2006, 17:05
Kontakt:

Post autor: mkm101 » 09 wrz 2020, 13:17

Glonojad pisze:
09 wrz 2020, 12:39
Nie zmienia to faktu, żę skoro konstrukcja była do wymiany, to decyzja czy odbudować zajezdnię w tym miejscu, czy w innym była technicznie neutralna - decydowała planistyka. Widać bardziej planistom pasowała na Mokotowie (gdzie przecież nastąpił duży rozrost sieci i była dzielnica przemysłowa) niż na "ślepej odnodze" linii na Okęcie, której poza rozbudową pętli, budową II toru nie rozwijano do dziś dnia - i pewnie bez likwidacji lotniska rozwijać się nie będzie.
Na Mokotowie zajezdnia była planowana już przed wojną - pod koniec lat 30-tych zakupiono dużą działkę przy ul. Pęcherskiej z przeznaczeniem na nową zajezdnię. Lokalizacja ta bardzo dziwnym trafem odpowiada lokalizacji obecnej zajezdni tramwajowej Mokotów i autobusowej Woronicza (innymi słowy - nową zajezdnię na Mokotowie zbudowano na już posiadanych i przygotowanych gruntach).

W 1948r. (czyli w chwili podjęcia decyzji o likwidacji zajezdni Rakowiec) były następujące zajezdnie
Wola - nieprzelotowa, odbudowane 3 hale
Praga - przelotowa, ruina, kanały + tory postojowe pod gołym niebem
Rakowiec - nieprzelotowa (ale teren pozwalał na "uprzelotowienie"), uszkodzona konstrukcja, obecne kanały + tory
Mokotów - nieprzelotowa, manewry na ulicy, odbudowana mała hala, nieczynna ruina zamiast dużej hali - w trakcie odbudowy ale tylko jako tory postojowe bez kanałów
Żoliborz - nieprzelotowa, tory postojowe pod gołym niebem + 4 miejsca postojowe pod dachem
Solec - nieprzelotowa, 3 tory postojowe z kanałami, zadaszone wiaduktem
realne plany na nową zajezdnię na Mokotowie (teren, być może jakieś projekty?)
mgliste plany na nową zajezdnię w płn-zach części miasta (pierwotnie raczej teren Wawrzyszewa)

Decyzja o likwidacji była co najmniej niezrozumiała.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 25088
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 09 wrz 2020, 13:32

Faktycznie, wydaje się to przedwczesne przynajmniej do czasu otwarcia Mokotowa. Może jakiś nadzór budowlany wydał nakaz rozbiórki?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Piotrek_2274
Posty: 524
Rejestracja: 15 sty 2006, 21:46
Lokalizacja: Nowe Górce
Kontakt:

Post autor: Piotrek_2274 » 12 wrz 2020, 12:24

Ciekawi mnie, czy torowisko na ul. Opaczewskiej, w związku z długim przeciąganiem decyzji o rozbiórce zajezdni zostało przekute chociaż w postaci jednego toru. Widziałem kiedyś zdjęcie ul. Opaczewskiej już z lat 50. na którym nad jednym z torów wisiała jeszcze sieć trakcyjna, co jest zastanawiające w czasach powszechnego niedoboru.

Stary Pingwin
Posty: 5086
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 12 wrz 2020, 15:22

Resztki pętli Opaczewska parę lat temu widać było w bruku przy Pomniku Bohaterów Września, po południowej stronie Grójeckiej. Pętlę zlikwidowano po wydłużeniu torowiska w Banacha i zbudowaniu nowej pętli. Według mojej wiedzy, torowisko w Opaczewskiej nie było przekute, oficjalnie zajezdnia zakończyła działalność 1948 roku. Nieoficjalnie-chyba w 56?
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
Piotrek_2274
Posty: 524
Rejestracja: 15 sty 2006, 21:46
Lokalizacja: Nowe Górce
Kontakt:

Post autor: Piotrek_2274 » 12 wrz 2020, 16:56

Apropos pętli przy Opaczewskiej, po likwidacji bazaru, na środku ogrodzonego placu objawił się słup kratownicowy z latarnią, można go bez problemu dostrzec w szparach płotu. Ciekawe czy to także pozostałość pętli.

ODPOWIEDZ