Czas pracy maszynistów

Moderatorzy: JacekM, person

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 9727
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Czas pracy maszynistów

Post autor: KwZ » 16 paź 2020, 16:05

Nie znalazłem wątku z takim tematem.

Tutaj lament - słuszny lub nie - prywatnego prezesa nad procedowaną ustawą:
Rynek Kolejowy pisze:Ustawa o czasie pracy maszynisty wykończy małych przewoźników
Przy okazji pytanie: dlaczego trzeba czekać na rewidenta 2-3 h?
Pełzający zamach stanu trwa.
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
TranslatorPS
Posty: 421
Rejestracja: 16 sie 2012, 20:11
Lokalizacja: 東武東上線志木駅

Post autor: TranslatorPS » 18 paź 2020, 13:53

Z punktu widzenia niemałej ilości analiz rozkładów kolejowych spoza Polski, stwierdzam wprost, że prezes TKP Silesia chce wprost wyzyskiwać maszynistów, a nie zapewnić im rozsądne warunki, mimo jego zastrzeżeń jakoby było wręcz przeciwnie.
Stacja macierzysta (czy też jakkolwiek by to nie nazwać, biuro) jest oczywistą oczywistością: musi być zapewnione miejsce rozpoczęcia i zakończenia służby, gdzie można pobrać i zdać papierkologię oraz sprawdzić stan zdrowia czy trzeźwości pracownika.
Kontynuując więc temat - tak, czas dojazdu do maszyny powinien być płatny, jeśli ma on miejsce po rozpoczęciu pracy na stacji macierzystej. Wręcz powiem tak: przybywanie wprost na maszynę, bez kontroli stanu pracownika ani bez pobrania papierkologii/sprawdzeniu ostrzeżeń stałych oraz tymczasowych, itd., jest z punktu widzenia bezpieczeństwa nieracjonalne, skrajnie wręcz niebezpieczne (nie powinniśmy polegać na samodyscyplinie pracownika).
Prezes pisząc o sześciu godzinach i przerwie na Pendolino próbował zastosować schemat pracy długodystansowych kierowców towarowych, gdzie przerwę robi się gdzie to pasuje, podczas gdy od tego mamy ustalony rozkład jazdy, żeby zaplanować służbę uwzględniając już te przerwy z góry! Myśl też, że jeden maszynista prowadziłby Pendolino sześć godzin pod rząd mi nie pasuje zaś ze względu na kwestie znajomości szlaku (w jakiej sytuacji maszynista znałby na tyle szlaku żeby tyle jechać? a jednocześnie już nie wracać, w którym to przypadku na pewno dałoby się zagwarantować normalną przerwę).
Widziałem zresztą nawet w Polsce służby składające się tylko z przejazdu jako pasażer przez pół Polski, żeby tylko poprowadzić pociąg z powrotem do siebie i skończyć służbę. Nie ma tutaj nic nowego, a o uregulowanie tematu cały rynek prosi się od lat.
Ten od cyferek i tłumaczeń.
Ostatni manual miejski: Kraków 118 > 119-08, 3.09.2017
Ostatni wysokopodłogowy miejski: Budapest BPO-424 > 85/F17, 14.09.2017
Ostatni pod banderą ZTM: 2152+2151 > 8/24, 16.08.2019

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 25436
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: Niemandswasser

Post autor: fik » 20 paź 2020, 12:41

TranslatorPS pisze:
18 paź 2020, 13:53
Prezes pisząc o sześciu godzinach i przerwie na Pendolino próbował zastosować schemat pracy długodystansowych kierowców towarowych, gdzie przerwę robi się gdzie to pasuje, podczas gdy od tego mamy ustalony rozkład jazdy, żeby zaplanować służbę uwzględniając już te przerwy z góry! Myśl też, że jeden maszynista prowadziłby Pendolino sześć godzin pod rząd mi nie pasuje zaś ze względu na kwestie znajomości szlaku (w jakiej sytuacji maszynista znałby na tyle szlaku żeby tyle jechać? a jednocześnie już nie wracać, w którym to przypadku na pewno dałoby się zagwarantować normalną przerwę).
Projekt ustawy mówi jeno, że maszynista ma mieć 15' przerwy, jeśli jego dobowy czas pracy przekracza 6h, więc w ogóle nie rozumiem problemu. Nie jest powiedziane nigdzie, że dokładnie po 6h maszynista ma przerwać pracę i leżeć bykiem kwadrans, więc argumentacja jest absurdalna.
deszcz na asfalt światło na krzyk warszawy
oczy mkną na kolumnę ogłoszeń bo ona z chlebem
od wewnątrz czuje mózg wojenną czerwoną prawdę
rozumiesz
cóż po chlebie kiedy nie smarowany niebem

ODPOWIEDZ