Ateizm, wiara i tematyka kościelna...

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14612
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ateizm, wiara i tematyka kościelna...

Post autor: Wolfchen » 20 gru 2020, 20:54

Georg pisze:
15 gru 2020, 14:19
Jednak aborcja nie powinna być legalna - wtedy kobieta by wychodziła z założenia, że po co się zabezpieczać, jak można usunąć.
Ciekawe kobiety znasz, osobiście takowej nie znam. A miałem >1 partnerki seksualnej.
Georg pisze:
15 gru 2020, 14:19
Dlatego dopuszczałbym aborcję jedynie w drodze wyjątku, a nie na zawołanie.
Na czym byś oparł definicję wyjątku?
Osobiście uważam, że aborcja powinna być na życzenie, ale refundowana przez NFZ tylko w przypadkach określonych oryginalnymi, 4 sytuacjami dopuszczającymi przerwanie ciąży (zagrożenie życia, gwałt, uszkodzenie płody, kwestie społeczne - to ostatnie to po prostu dochód kwalifikujący do otrzymania pomocy społecznej).
Georg pisze:
15 gru 2020, 14:19
Tutaj, tak jak napisał Stary Pingwin, należy kłaść nacisk na edukację seksualną, której Kościół z niewiadomych względów jakoś się boi.
Ze względów fundamentalnych - edukacja seksualna wprost oddziela sferę prokreacji od sfery zabawy. A zgodne z tzw. nauczaniem Kościoła, seks ma skutkować prokreacją.
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Obie strony powinny ją uzgodnić.
Dlaczego? Czy to mężczyzna przez ponad rok będzie rozwalony zdrowotnie, a jego organizm skrajnie obciążony?
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Argumentem przeciw aborcji jest także fakt, że każdy tak inwazyjny zabieg może być szkodliwy dla kobiety.
Ciąża również jest inwazyjna, poród również. Obecnie pracuję z kobietą, która przy porodzie prawie oślepła, bo konował wzbraniał się od CC i uparł się na poród naturalny.
Georg pisze:
15 gru 2020, 16:07
Ciąża jest stanem fizjologicznym. Aborcja - nie.
Samoistne poronienie jest stanem fizjologicznym, podobnie jak np. wada wzroku czy nowotwór. A mimo to te dwa stany fizjologiczne staramy się skorygować, czyż nie?
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
Myślisz, że młodzi ludzie lubią słuchać cennych rad starszych, np. potencjalnych nauczycieli wychowania seksualnego w szkole?
Myślę, że ci rozsądni jak najbardziej. Niestety, brak jest w szkole edukacji na temat seksualności i jeżeli w domu nikt nie rozmawia na ten temat (na szczęście mam rozsądną matkę, która potrafiła rozmawiać na temat seksu), to potem mamy ciąże gimnazjalistek i dzieci rodzą dzieci.
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
Albo najlepiej wykpić się antykoncepcją i po sprawie(...)
Dlaczego "wykpić się"? Jeżeli ktoś nie ma warunków/chęci posiadania potomstwa, to oczywiste jest, że uprawiając seks nie będzie chciał doprowadzić do zapłodnienia.
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
(...) co tam naturalny porządek świata, lepiej dogadzać wszystkim swoim zachciankom.
Nie widzę nic złego w spełnianiu swoich potrzeb, jeżeli nikt przy tym nie cierpi. Co rozumiesz przez "naturalny porządek świata"?
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
W końcu zniewolony i słaby człowiek musi zaspokajać swoje pożądliwości i nie on jest ich panem, ale one panują nad nim.
Czym zniewolony? Potrzebą fizjologiczną, jaką jest seks? To właśnie tłumienie tych potrzeb prowadzi do patologii, których ostatnio trochę na światło dzienne wypłynęło.
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Ale antykoncepcja to nie jest sprawa tylko kobiety. Obie strony powinny ją uzgodnić.
Dokładnie! :) Szczególnie, że w przypadku tzw. antykoncepcji trwałej w granicach Polski jedynie mężczyzna może dokonać wazektomii - kobieta nie może podwiązać jajowodów w tym kraju bez wyraźnych wskazań medycznych (a lekarze się cykają z tematem, bo po prostu nie chcą mieć sankcji).
M2 S1 S2 7 9 22 24 25 100 102 106 111 117 118 127 158 162 166 185 385 N14 N22 N24 N64 N66 N72 Prom PLISZKA

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1488
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin / Wro / Kato / Jaw

Post autor: Daniel_FCB » 20 gru 2020, 22:11

Obrazek
(Maryjka z błyskawicą i parasolką, Wysokie Obcasy)
Co o tym sądzicie? Oczywiście, nie pytam się osób, którym podoba się chrześcijański kalifat, albo u których obraza uczuć religijnych jest chorobą letalną.
Jeśli taką stronę wyprodukowałby Tygodnik Powszechny albo jakakolwiek inna instytucja poczuwająca się do bycia częścią wspólnoty religijnej - proszę bardzo. Jakby to był performens artystyczny - jestem w stanie to zrozumieć, nie takich papajów przygniecionych głazem się widziało. A jednak jakoś mnie razi, że ktoś posługuje się w sposób bezpośredni i dla robienia polityki (no bo jednak Strajk Kobiet to instytucja polityczna) symbolami religijnymi, posługuje się symbolami wspólnoty do której się nie należy. Jakby w tym miejscu była Chadżidża albo Sefora, też bym miał dysonans.
Oczywiście, to nie jest coś, za co należy ścigać z paragrafu, ale... oskarżyłbym autorów o brak dobrego smaku ;)
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

kajo
Posty: 2423
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 24 gru 2020, 22:53

Właśnie czytam sobie wywiad z Thomasem Doyle, który był współautorem raportu o pedofilii w USA z 1985 roku. Podam najmocniejsze cytaty, które zapadły mi w pamięć:
A jak amerykańskie prawo poradziło sobie z przedawnieniami roszczeń pokrzywdzonych?
– To był poważny problem. Okres przedawnienia był zbyt krótki, nie brało się pod uwagę, że wiele ofiar nie ma zasobów – z przyczyn wskazanych wyżej – by zdobyć się na odwagę i opowiedzieć o swojej krzywdzie. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, w wielu stanach, zmieniono prawo i stworzono „okno” umożliwiające osobom, które padły ofiarą przemocy seksualnej w każdym wieku, zwrócenie się do sądu. W Kanadzie żadna prowincja nie przewiduje już przedawnienia. Zmiany w USA były spowodowane współpracą ofiar i ich zwolenników z ustawodawcami stanowymi.
W każdym przypadku przeszkadzali biskupi katoliccy, lobbyści – wydali dziesiątki milionów dolarów, aby blokować zmiany, które pomogłyby ofiarom dochodzić sprawiedliwości.
Ten bój pokazał, że biskupi katoliccy są hipokrytami.
Również za pana sprawą, bo jest pan jednym z bohaterów reportażu o Stanisławie Dziwiszu, który oglądały miliony ludzi w Polsce, rozgorzała u nas dyskusja, co o pedofilii w Kościele wiedział polski papież i co zrobił.
– Jan Paweł II (nie chcę nazywać go świętym) znał szczegółowo problem wykorzystywania seksualnego co najmniej od 1985 roku. Był częścią problemu, a nie częścią rozwiązania. Setki ofiar napisały do niego listy i błagały o pomoc. Ani razu nie przyznał, że otrzymywał te listy. Za wszelką cenę bronił biskupów. W 1993 roku skierował do biskupów Stanów Zjednoczonych list, w którymi obwinił za patologię związaną z krzywdzeniem dzieci naszą amerykańską kulturę i media. Zakończył list słowami: „Amerykanin potrzebuje dużo modlitwy, aby nie stracił duszy”. Media poprosiły mnie o skomentowanie listu. Powiedziałem im, że to nonsens, bo obarczył społeczeństwo winą za patologię księży. Współczuł biednym biskupom z powodu stresu, jaki ich spotkał za sprawą skandali. Powiedziałem wtedy, że Stany Zjednoczone mają sumienie, a papież powinien bardziej martwić się o ludzi, którzy pracowali w Watykanie i którzy tego sumienia raczej nie mieli.
W Polsce broni się papieża, przywołując jego list do biskupów amerykańskich z lat 90., i wspomina się, że to za jego pontyfikatu, poczynając od 2001 r., sprawy dotyczące nadużyć rozpoznawała Kongregacja Nauki Wiary. Może więc Jan Paweł II faktycznie starał się walczyć z pedofilią w Kościele, jak twierdzi jego sekretarz Dziwisz czy biograf George Weigel.
– Dekret z 2001 r. nakazujący kierowanie spraw do kongregacji został co prawda podpisany przez JP2, ale jego autorem jest Ratzinger. Znał skalę problemu, bo wznowił śledztwo w sprawie Maciela, które papież zamknął w 1999 r. Jeśli Dziwisz i Weigel twierdzą, że Wojtyła próbował walczyć z wykorzystywaniem seksualnym, to niech odpowiedzą na pytanie, co dokładnie zrobił.
Jak coś za paywallem. Dłuuugi wywiad. Polecam.
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26 ... tylko.html
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

urluch
Posty: 247
Rejestracja: 23 wrz 2007, 19:42

Post autor: urluch » 28 gru 2020, 17:04

kajo pisze:
15 gru 2020, 16:00
To 80% znajomych z religijnych rodzin miało dziecko w ciąży, albo z chorobą weneryczną?
Specjalnie wybiórczo czytasz?
Nie mogę pozwalać na powtarzanie stereotypów na temat osób religijnych i dlatego czytam wszystko do ostatniej linijki i jak najdokładniej.
Wolfchen pisze:
20 gru 2020, 20:54
Georg pisze:
15 gru 2020, 14:19
Jednak aborcja nie powinna być legalna - wtedy kobieta by wychodziła z założenia, że po co się zabezpieczać, jak można usunąć.
Ciekawe kobiety znasz, osobiście takowej nie znam. A miałem >1 partnerki seksualnej.
Georg pisze:
15 gru 2020, 14:19
Dlatego dopuszczałbym aborcję jedynie w drodze wyjątku, a nie na zawołanie.
Na czym byś oparł definicję wyjątku?
Osobiście uważam, że aborcja powinna być na życzenie, ale refundowana przez NFZ tylko w przypadkach określonych oryginalnymi, 4 sytuacjami dopuszczającymi przerwanie ciąży (zagrożenie życia, gwałt, uszkodzenie płody, kwestie społeczne - to ostatnie to po prostu dochód kwalifikujący do otrzymania pomocy społecznej).
Georg pisze:
15 gru 2020, 14:19
Tutaj, tak jak napisał Stary Pingwin, należy kłaść nacisk na edukację seksualną, której Kościół z niewiadomych względów jakoś się boi.
Ze względów fundamentalnych - edukacja seksualna wprost oddziela sferę prokreacji od sfery zabawy. A zgodne z tzw. nauczaniem Kościoła, seks ma skutkować prokreacją.
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Obie strony powinny ją uzgodnić.
Dlaczego? Czy to mężczyzna przez ponad rok będzie rozwalony zdrowotnie, a jego organizm skrajnie obciążony?
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Argumentem przeciw aborcji jest także fakt, że każdy tak inwazyjny zabieg może być szkodliwy dla kobiety.
Ciąża również jest inwazyjna, poród również. Obecnie pracuję z kobietą, która przy porodzie prawie oślepła, bo konował wzbraniał się od CC i uparł się na poród naturalny.
Georg pisze:
15 gru 2020, 16:07
Ciąża jest stanem fizjologicznym. Aborcja - nie.
Samoistne poronienie jest stanem fizjologicznym, podobnie jak np. wada wzroku czy nowotwór. A mimo to te dwa stany fizjologiczne staramy się skorygować, czyż nie?
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
Myślisz, że młodzi ludzie lubią słuchać cennych rad starszych, np. potencjalnych nauczycieli wychowania seksualnego w szkole?
Myślę, że ci rozsądni jak najbardziej. Niestety, brak jest w szkole edukacji na temat seksualności i jeżeli w domu nikt nie rozmawia na ten temat (na szczęście mam rozsądną matkę, która potrafiła rozmawiać na temat seksu), to potem mamy ciąże gimnazjalistek i dzieci rodzą dzieci.
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
Albo najlepiej wykpić się antykoncepcją i po sprawie(...)
Dlaczego "wykpić się"? Jeżeli ktoś nie ma warunków/chęci posiadania potomstwa, to oczywiste jest, że uprawiając seks nie będzie chciał doprowadzić do zapłodnienia.
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
(...) co tam naturalny porządek świata, lepiej dogadzać wszystkim swoim zachciankom.
Nie widzę nic złego w spełnianiu swoich potrzeb, jeżeli nikt przy tym nie cierpi. Co rozumiesz przez "naturalny porządek świata"?
urluch pisze:
15 gru 2020, 15:27
W końcu zniewolony i słaby człowiek musi zaspokajać swoje pożądliwości i nie on jest ich panem, ale one panują nad nim.
Czym zniewolony? Potrzebą fizjologiczną, jaką jest seks? To właśnie tłumienie tych potrzeb prowadzi do patologii, których ostatnio trochę na światło dzienne wypłynęło.
Georg pisze:
15 gru 2020, 15:22
Ale antykoncepcja to nie jest sprawa tylko kobiety. Obie strony powinny ją uzgodnić.
Dokładnie! :) Szczególnie, że w przypadku tzw. antykoncepcji trwałej w granicach Polski jedynie mężczyzna może dokonać wazektomii - kobieta nie może podwiązać jajowodów w tym kraju bez wyraźnych wskazań medycznych (a lekarze się cykają z tematem, bo po prostu nie chcą mieć sankcji).
Ad Wolfchen.

Więc bazujemy na osobach rozsądnych. Osoby te i tak mogą być świadome, że to co robią może wiązać się z przykrymi dla nich konsekwencjami, więc po co edukacja seksualna? A ilu innych rzeczy rodzice nie nauczą? Mamy stworzyć obowiązkowy, państwowy system szkolnictwa alternatywny wobec rodziców (mogli nie nauczyć cię szacunku do starszych, nie nauczyć używania sztućców, elementarnych zasad higieny itd.)? Dlaczego tylko ograniczamy się do sfery seksualnej człowieka? Po co więc rodzice, jeżeli państwo może rzekomo wszystko załatwić urzędniczym krokiem?
Teraz Jasiu podłub w nosie przy wszystkich, nie wiadomo, czy rodzice cię tego nauczyli, na takiej jesteś teraz lekcji. Odmawiasz wykonania zadania? Niestety muszę postawić Ci jedynkę. Możesz jeszcze zdawać komisyjny egzamin przed paroma nauczycielami i dyrektorem, masz ostatnią szansę by wsadzić sobie palec do nosa przy nich.

Jak ktoś nie ma już warunków do dalszego posiadania potomstwa (co jest przeważnie wymówką, wygodnictwem rodziców), to trzeba po prostu nie współżyć z żoną/mężem. No chyba, że tylko na tym bazuje małżeństwo, to wtedy jest to smutne. Toż każde dziecko, nawet jedno, może być przeszkodą.

Naturalny porządek świata to taki, jakim stworzył go Pan Bóg. Krzywdzisz sam siebie, tylko o tym nie wiesz. Nikt nikogo nie może do niczego zmuszać. Jeżeli jednak ktoś sobie czymś szkodzi, to trzeba mu na to zwrócić uwagę, spróbować go od tego odciągnąć, a jak nie da się rady, to trudno, pozostaje modlitwa za niego. Nie zwrócisz uwagi osobie bliskiej/znajomemu, który objada się bez opamiętania samymi niezdrowymi rzeczami? Owszem, zwrócisz. W tym przypadku zwrócisz. On Ci powie, że nie widzi nic złego w spełnianiu swoich potrzeb i może łaskawie odczep się od niego, bo on nawet słowa nie chce od Ciebie słyszeć, że robi coś nie tak.

Jedzenie też jest potrzebą fizjologiczną, Ci powie. A Ty mu powiesz, że tak, ale trzeba jeść z umiarem i zdrowym rozsądkiem. Toć samo mówię o współżyciu - jest na to określony czas, miejsce, jeszcze parę innych warunków do spełnienia. Tłumienie takich potrzeb, jak jedzenie też prowadzi do patologii. On chce tylko jeść (w domyśle objadać się bez opamiętania), zapyta Cię czy słyszałeś o bulimii, o anoreksji, że od nerwów przy jedzeniu robią mu się wrzody itd.
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)

Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.

kajo
Posty: 2423
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 28 gru 2020, 19:27

urluch pisze:
28 gru 2020, 17:04
Nie mogę pozwalać na powtarzanie stereotypów na temat osób religijnych i dlatego czytam wszystko do ostatniej linijki i jak najdokładniej.
No to jakbyś dokładnie czytał to byś wiedział że 80% dzieci rodziców wierzących nie jest edukowanych, z czego wynika największa w Europie liczba aborcji. Co nie oznacza że każda taka osoba od razu zajdzie w ciąże. Część ożeni się z jakimś patusami z którymi przespała się na imprezie, a jak to tak panna z dzieckiem. Część dokona aborcji, a część się powiesi ze wstydu. Albo wywali dziecko do kosza.
Twoje wywody cudowne są w teorii, na prawdę wspinasz się na szczyty erudycji. Ale w zderzeniu z milionami młodych ludzi w Polsce są nic nieznaczącą paplaniną.

Skoro tak jak teraz jest cudownie to czemu mamy jedne z gorszych statystyk ciąż wśród nastolatków w UE? Swoją drogą statystyki samobójstw wśród nastolatków też! Zapytasz jak to się ma? A ma, bo dostęp do porno w internecie sprawia że dzieciaki budują sobie nierealny obraz sexualności i gdy nie mogą mu sprostać to robią różne głupie rzeczy.

Zapytaj się swoich koleżanek ile z nich doświadczyła przemocy związanej z sexem. Nie mówię o gwałcie, a choćby o chamskim nagabywaniu na sex, albo szantarzu emocjonalnym.

Już nie mówię o gwałtach w małżeństwie, które są jakby usprawiedliwiane przez kościół. I nie mów mi że tak nie jest, bo kościół robi to tak jak uwielbia, w białych rękawiczkach by nikt im tego wprost nie wypomniał.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Sebastian
Posty: 885
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 31 gru 2020, 0:22

kajo pisze:
28 gru 2020, 19:27

Skoro tak jak teraz jest cudownie to czemu mamy jedne z gorszych statystyk ciąż wśród nastolatków w UE? Swoją drogą statystyki samobójstw wśród nastolatków też! Zapytasz jak to się ma? A ma, bo dostęp do porno w internecie sprawia że dzieciaki budują sobie nierealny obraz sexualności i gdy nie mogą mu sprostać to robią różne głupie rzeczy.

Zapytaj się swoich koleżanek ile z nich doświadczyła przemocy związanej z sexem. Nie mówię o gwałcie, a choćby o chamskim nagabywaniu na sex, albo szantarzu emocjonalnym.

Już nie mówię o gwałtach w małżeństwie, które są jakby usprawiedliwiane przez kościół. I nie mów mi że tak nie jest, bo kościół robi to tak jak uwielbia, w białych rękawiczkach by nikt im tego wprost nie wypomniał.
Akurat nauczanie Kościoła dąży do tego żeby ciąż wśród nastolatków. Natomiast owszem samobójstw w Polsce jest dużo więcej niż w innych krajach. Ale jakoś nie wydaje się że dotyczą one głównie nastolatek w ciąży biorąc pod uwagę że przeciętny samobójca to mężczyzna.

Natomiast co do przemocy to raporty UE pokazują że Polska jest w grupie najbezpieczniejszych krajów dla kobiet w całej UE. Więc nie ma korelacji między brakiem edukacji seksualnej a wzrostem przestępczości na tle seksualnym.
Masz rację co do pornografii. Młodzież nie ma z kim rozmawiać o tych sprawach. Teoretycznie powinni z rodzicami ale oni zazwyczaj nie chcą/nie mogą... Więc źródłem wiedzy są koledzy lub internet. A że nie są to do końca prawdziwe rzeczy dorośli powinni wiedzieć. A kilka lat temu rząd PiS chciał zablokować dostęp do pornografii dla nieletnich i hejt był w całym internecie

kajo
Posty: 2423
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 31 gru 2020, 10:14

Sebastian pisze:
31 gru 2020, 0:22
Akurat nauczanie Kościoła dąży do tego żeby ciąż wśród nastolatków.
Tylko robi to przeciwskutecznie, właśnie walcząc z edukacją sexualną i robiąc z sexu temat tabu. Tutaj artykuł który opisuje jak zaczęto walczyć z tym w Wielkiej Brytanii, która ma z tym historycznie największy problem.
https://oko.press/marian-pilka-glosi-ze ... kluczenia/
Sebastian pisze:
31 gru 2020, 0:22
Natomiast owszem samobójstw w Polsce jest dużo więcej niż w innych krajach. Ale jakoś nie wydaje się że dotyczą one głównie nastolatek w ciąży biorąc pod uwagę że przeciętny samobójca to mężczyzna.
Owszem, ale mężczyźni są ofiarami kultury maczo i wykrzywionej sexualności przez pornografię, czy show-biznes. Choć też przez nauczanie kościoła, które mówi że facet zawsze chce uprawiać sex i uwodzi młode kobiety. I nagle mamy presję na facetów że muszą być "prawdziwymi facetami" co cały dzień rąbią drewno a później całą noc rąbią babę. A ludzi jest multum i nie wszyscy wpasowują się w schemat.
Sebastian pisze:
31 gru 2020, 0:22
Natomiast co do przemocy to raporty UE pokazują że Polska jest w grupie najbezpieczniejszych krajów dla kobiet w całej UE. Więc nie ma korelacji między brakiem edukacji seksualnej a wzrostem przestępczości na tle seksualnym.
To jest mega naiwne myślenie z kilku powodów i podstawowym jest to ze w Polsce się tego po prostu nie zgłasza. Kobiety boją się policjantów, a żeby takie przestępstwo zgłosić muszą czuć się bezpiecznie na posterunku.
A w Polsce idziesz na posterunek i Policjanci najchętniej by żadnego zgłoszenia nie przyjęli, bo im psuje statystyki.
Tak jak z pedofilią wśród księży. Nie było problemu bo nikt tego nie zgłaszał, jakieś pojedyncze przypadki, aż wystrzeliło. Akurat przestępstwa sexualne są dziedziną w której bym nie wierzył statystykom, bo sfera sexualności jest bardzo trudna. Gdy ktoś ukradnie auto, to to zawsze zgłosisz, bo potrzebujesz tego do ubezpieczenia, czy wyrejestrowania. A przestępstwa sexualne są częściej zgłaszane w otwartych społeczeństwach. Już nie mówiąc o tym że na północy czy zachodzie jako przemoc sexualna zgłaszane są rzeczy uznawane u nas za powszednie. I jeszcze wszyscy ci powiedzą, że jak cię facet zmacał lub pocałował cię siłą to jest flirt, a w Szwecji czy Niemczech będzie to gwałt.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14612
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 02 sty 2021, 12:16

urluch pisze:
28 gru 2020, 17:04
Więc bazujemy na osobach rozsądnych. Osoby te i tak mogą być świadome, że to co robią może wiązać się z przykrymi dla nich konsekwencjami, więc po co edukacja seksualna?
Choćby dla oddemonizowania seksu - że to zwyczajna potrzeba fizjologiczna, a nie jakaś nie wiadomo jaka czynność, której trzeba się wstydzić czy z której trzeba się spowiadać.
urluch pisze:
28 gru 2020, 17:04
(...) Dlaczego tylko ograniczamy się do sfery seksualnej człowieka?
Dlatego, że w tej kwestii najczęściej są problemy. Podobnie jak z edukacją na temat zdrowego odżywiania (co próbują/próbowali zmieniać, ale zupełnie z niewłaściwej strony, waląc zakazy).
urluch pisze:
28 gru 2020, 17:04
Jak ktoś nie ma już warunków do dalszego posiadania potomstwa (co jest przeważnie wymówką, wygodnictwem rodziców), to trzeba po prostu nie współżyć z żoną/mężem.
Wygodnictwem? A nie pomyślałeś sobie o tym, że może ktoś chce zapewnić godne warunki życia dziecku i mając małe mieszkanie i zarabiając średnią krajową po prostu wie, że więcej, niż jedno dziecko, to pchanie się w kroczącą pauperyzację?
Są też małżeństwa, które zakładają z góry, że na przykład chcą mieć dwoje dzieci - więc po urodzeniu drugiego nie chcą ryzykować dalej; są także małżeństwa (np. ja w takim funkcjonuję), które w ogóle nie przewidują posiadania dzieci, bo mamy inne priorytety życiowe i wolimy na inne rzeczy przeznaczać pieniądze i czas.
urluch pisze:
28 gru 2020, 17:04
No chyba, że tylko na tym bazuje małżeństwo, to wtedy jest to smutne.
Czemu? Jeśli dwoje ludzi się dogaduje, że pasuje im seks ze sobą i na tej podstawie tworzą sobie parę, to co Tobie czy mi do tego? Ich wybór.
urluch pisze:
28 gru 2020, 17:04
Naturalny porządek świata to taki, jakim stworzył go Pan Bóg.
Który? Bo wymyśliła ich ludzkość lekką ręką licząc ponad tysiąc... A do tego każda kultura nieco inaczej i nie w każdej wierze bogowie stwarzają cokolwiek.
urluch pisze:
28 gru 2020, 17:04
Krzywdzisz sam siebie, tylko o tym nie wiesz.
No nie wiem, czy krzywdzę sam siebie, kiedy nie podlegam pod wyimaginowane zasady wpędzające w poczucie winy.
urluch pisze:
28 gru 2020, 17:04
Nikt nikogo nie może do niczego zmuszać.
Otóż to. Tutaj się w 100% zgadzamy.
urluch pisze:
28 gru 2020, 17:04
Toć samo mówię o współżyciu - jest na to określony czas, miejsce, jeszcze parę innych warunków do spełnienia.
Mylisz dwa systemy walutowe. Niezdrowe jedzenie czy obżeranie się prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Współżycie dwójki zdrowych ludzi, którzy się zabezpieczają (np. prezerwatywą) - nie.
M2 S1 S2 7 9 22 24 25 100 102 106 111 117 118 127 158 162 166 185 385 N14 N22 N24 N64 N66 N72 Prom PLISZKA

Sebastian
Posty: 885
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 06 sty 2021, 20:24

kajo pisze:
31 gru 2020, 10:14
To jest mega naiwne myślenie z kilku powodów i podstawowym jest to ze w Polsce się tego po prostu nie zgłasza. Kobiety boją się policjantów, a żeby takie przestępstwo zgłosić muszą czuć się bezpiecznie na posterunku.
A w Polsce idziesz na posterunek i Policjanci najchętniej by żadnego zgłoszenia nie przyjęli, bo im psuje statystyki.
Tak jak z pedofilią wśród księży. Nie było problemu bo nikt tego nie zgłaszał, jakieś pojedyncze przypadki, aż wystrzeliło. Akurat przestępstwa sexualne są dziedziną w której bym nie wierzył statystykom, bo sfera sexualności jest bardzo trudna. Gdy ktoś ukradnie auto, to to zawsze zgłosisz, bo potrzebujesz tego do ubezpieczenia, czy wyrejestrowania. A przestępstwa sexualne są częściej zgłaszane w otwartych społeczeństwach. Już nie mówiąc o tym że na północy czy zachodzie jako przemoc sexualna zgłaszane są rzeczy uznawane u nas za powszednie. I jeszcze wszyscy ci powiedzą, że jak cię facet zmacał lub pocałował cię siłą to jest flirt, a w Szwecji czy Niemczech będzie to gwałt.
Wg mnie ta wypowiedź jest oparta na stereotypach, które miały pokrycie w rzeczywistości może 20 lat temu. Przestępstwa seksualne są chętnie przyjmowane bo wykrywalność wzrasta - sprawca jest jak na widelcu a za bardzo nie trzeba nic udowadniać. Idzie to w drugą stronę - wiele zgłoszeń gwałtów czy molestowań jest fałszywych. To dobra metoda na szantaż lub szybki zarobek. Niektórzy sie śmieją żeby przed przygodnym kontaktem podpisać umowę w którym obie strony zgadzają się na konkretny sposób współżycia. W przeciwnym razie wybronienie się w sądzie może być trudne.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 9898
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 06 sty 2021, 20:36

To w Stanach, gdzie można każdego pozwać o cokolwiek. Podobno powstały specjalne aplikacje, w których kliknięcie TAK stanowi zgodę elektroniczną, wystarczającą w sądzie za dowód. Przy okazji przechodzenie przez listę, co jeszcze można, stanowi niezły element gry (przed)wstępnej. Są już żarty na ten temat: https://tenor.com/view/consent-southpark-pc-gif-5498249
Pełzający zamach stanu trwa.
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

kajo
Posty: 2423
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 06 sty 2021, 21:59

Sebastian pisze:
06 sty 2021, 20:24
Wg mnie ta wypowiedź jest oparta na stereotypach, które miały pokrycie w rzeczywistości może 20 lat temu.
A potem przypomnijmy sobie me too, gdzie bogate, wykształcone amerykańskie aktorki bały się pozwać amerykańskiego producenta o molestowanie.
Aa i pyk badanko. 91% ofiar gwałtu w Polsce nie zgłosiło go na policję.
https://oko.press/dziewiec-na-dziesiec- ... eksualnej/
Stereotyp...
No i to co mówiłem głównym gwałcącym w Polsce jest partner.
Żeby nie było to pierwsze badanie jakie znalazłem w googlu, pewnie trzeba by było to sprawdzić, ale fajnie pokazuje gdzie można sobie statystyki policji wsadzić.

EDIT: Dla niedowiarków zapytajcie koleżanek, która doświadczyła klepnięcia w tyłek, siłowego pocałunku, już nie mówiąc o tym że w Skandynawii za gwałt uznaje się nawet obnażenie się przed drugą osobą bez zgody. A zdjęcia penisów to chyba każda moja znajoma, na jakimkolwiek portalu randkowym dostawała.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

kajo
Posty: 2423
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 11 sty 2021, 21:31

Widzę że pokazywanie statystyki zabija dyskusję ;)
To jeszcze do czego może prowadzoć za mocna wiara, nie dopuszczająca innego punktu widzienia.
https://wyborcza.pl/7,161389,25556350,j ... a_Wyborcza
Historia bogobojnego małżeństwa, gdzie fanatyzm doprowadził do zabójstwa żony przez męża, bo była zbyb słabo wierząca. Gdyby ktoś chciał poproszę o mail na priv, to wyślę link do przeczytania całości.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

urluch
Posty: 247
Rejestracja: 23 wrz 2007, 19:42

Post autor: urluch » 14 sty 2021, 22:53

kajo pisze:
11 sty 2021, 21:31
Widzę że pokazywanie statystyki zabija dyskusję ;)
To jeszcze do czego może prowadzoć za mocna wiara, nie dopuszczająca innego punktu widzienia.
https://wyborcza.pl/7,161389,25556350,j ... a_Wyborcza
Historia bogobojnego małżeństwa, gdzie fanatyzm doprowadził do zabójstwa żony przez męża, bo była zbyb słabo wierząca. Gdyby ktoś chciał poproszę o mail na priv, to wyślę link do przeczytania całości.
I w dodatku nie wiara katolicka.
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)

Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.

Sebastian
Posty: 885
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 16 sty 2021, 20:54

kajo pisze:
11 sty 2021, 21:31
Widzę że pokazywanie statystyki zabija dyskusję ;)
Nie. Hejt jaki się tu wylewał wobec osób niezgadzających się z anty kościelną linią sprawił że wątek zrobił się drętwy, a ja nie zawsze mam czas i siłę przeglądać internety.
Ad rem.
Wszystko zależy od tego jakie kryteria przyjmiemy za molestowanie i dlaczego mają iść tylko w jedną stronę? Przedstawione w raporcie aspekty sprawiają że molestowanym może poczuć się każda kobieta (i tylko kobieta) która wyjdzie z domu. Trudno o to żeby być niezauważonym w publicznym miejscu. Czasami przez takie pojmowanie molestowania dochodzi do śmiesznych rzeczy. Uczący mnie instruktor nauki jazdy wspominał że jedna ze starszych kursantek próbowała oskarżyć go o molestowanie bo poprawił jej rękę na drążku zmiany biegów. Właściciele ośrodka (małżeństwo) miało z tego ubaw na lata... Czasami to obraca się przeciwko samym kobietom, np. zakazując pracy hostess na imprezach motoryzacyjnych i pozbawiając zatrudnienia sporą grupę dziewczyn (https://www.motocaina.pl/artykul/femini ... 32868.html) lub może zniechęcać pracodawców do zatrudniania kobiet z obawy że oskarżenie o gwałt lub molestowanie może być kartą przetargową do decyzji o podwyżce lub zwolnieniu.
kajo pisze:
11 sty 2021, 21:31
To jeszcze do czego może prowadzoć za mocna wiara, nie dopuszczająca innego punktu widzienia.
https://wyborcza.pl/7,161389,25556350,j ... a_Wyborcza
Historia bogobojnego małżeństwa, gdzie fanatyzm doprowadził do zabójstwa żony przez męża, bo była zbyb słabo wierząca. Gdyby ktoś chciał poproszę o mail na priv, to wyślę link do przeczytania całości.
Sugerowałbym czerpanie wiadomości z nieco bardziej wiarygodnych źródeł niż np. Gazeta Wyborcza. Całość tego artykułu jest już dawno w internecie np. tutaj. W takich sytuacjach zastanawiające jest dlaczego ktoś wychodzi za mąż za taką osobę. Też w rodzinie mam osobę po rozwodzie, której jeszcze przed ślubem tłumaczono, że związek z alkoholikiem to nie jest dobry pomysł.
Natomiast opisywana sprawa to najpewniej zabójstwo w Bieczu. Tam nie był to konflikt światopoglądowy jak tu przedstawiono bo oboje byli religijni tylko mąż miał ewidentnie sadystyczne skłonności co było przyczyną konfliktu w tej rodzinie.

kajo
Posty: 2423
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 16 sty 2021, 22:03

Sebastian pisze:
16 sty 2021, 20:54
Przedstawione w raporcie aspekty sprawiają że molestowanym może poczuć się każda kobieta (i tylko kobieta) która wyjdzie z domu.
Cieszę się że to widzisz.
Sebastian pisze:
16 sty 2021, 20:54
Ad rem.
No właśnie, ten artykuł pokazałem w konkretnej sprawie, jakoby brak edukacji sexualnej w PL był super i statystyki to niby pokazują. Jak widać pokazują g...
Co więcej z moich doświadczeń jednostkowych, jako wrażliwy facet, którego bolą niesprawiedliwości, poznałem 4 historie kobiet które były zgwałcone. I 2x to była rodzina, raz partner dziewczyny, a raz przypadkowy facet który wyszedł z więzienia i zgadnijcie który z nich siedzi. Podpowiem jeden ze wszystkich.
Szczególnie jeden przypadek mnie denerwuje. Dziewczyna 13 letnia zgwałcona przez wujka, która jak to powiedziała matce, powiedziała że to rodzina i z tym nic się nie da zrobić. A jak nawet coś powie to ona jej nie pomoże. Słowem stul pysk, oczywiście mega religijna rodzina z gór.
Sebastian pisze:
16 sty 2021, 20:54
Czasami to obraca się przeciwko samym kobietom, np. zakazując pracy hostess na imprezach motoryzacyjnych i pozbawiając zatrudnienia sporą grupę dziewczyn
Branża gier komputerowych dla szła do tego z 20 lat temu, ale jak widać fani motoryzacji są mniej dojrzali. Można tą ładną kobietę ubrać w garsonkę, przeszkolić i zatrudnić do rozmawiania z klientami. Ale nie to za trudne.
I uwielbiam te kapitalistyczne argumenty. Bo mogły pracować a nie będą.
Tak jak broniono umów zleceń, czy niskiej płacy minimalnej, bo może ktoś straci prace. A o jakości pracy, czy wysokości pensji nikt nie mówi.
Osobiście uważam ten argument za obrzydliwy. Nie zmieniajcie nic, bo wylecicie.
Sebastian pisze:
16 sty 2021, 20:54
Całość tego artykułu jest już dawno w internecie np. tutaj.
Nie no spoko, ktoś zatrudnił człowieka, zainwestował i dał konkretne narzędzia jak można to upowszechnić, ale co tam, wklejamy gdzie się da i rozpowszechniamy za darmo.
Sebastian pisze:
16 sty 2021, 20:54
Natomiast opisywana sprawa to najpewniej zabójstwo w Bieczu. Tam nie był to konflikt światopoglądowy jak tu przedstawiono bo oboje byli religijni tylko mąż miał ewidentnie sadystyczne skłonności co było przyczyną konfliktu w tej rodzinie.
Z tego co czytałem to owszem obie osoby były religijne, ale jedna osoba była fanatycznie religijna. A Wyborczą polecam, mam świadomość jednostronności poglądów, ale to jedno z ostatnich mediów mających chęć i kasę by wysłać reportera by na spokojnie zgłębił temat i o nim opowiedział. Albo przeprowadził śledztwo dziennikarskie, lub po prostu napisać komentarz, felieton o czymś rozważające różne aspekty. Szczególnie lubię Duży Format, czy wolną sobotę. Takie stare dziennikarstwo, niekoniecznie newsowe.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

ODPOWIEDZ