Sny...

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Maybach
Posty: 1529
Rejestracja: 15 gru 2005, 23:51
Lokalizacja: Praga

Post autor: Maybach » 06 lut 2013, 3:40

ja0306 pisze: SEN 2:
Śniło mi się że byłem u gości chyba, jadłem posiłek jak wszyscy przy stole, posiłek tez jadł sportowiec z Afryki. Potem jak juz posiłek się ciągnął i rozmowy to nagle pojawiły sie pszczoły lub osy w stadzie i afrykanin i ja też zaczelismy uciekać, chmara mnie goniła a ja długo przed nią uciekałem raz w jednym kierunku a raz w innym. Po jakimś czasie udało mi się uciec i dotarłem z powrotem na miejsce posiłku i była jakas przyczyna tego że coś zawierało mięso lub sos mięsny co je przyciągało,( albo było zmieszane z miodem?). Po tym jak juz byłem wyzygałem coś do wanny albo była juz zapełniona wymiotami lub czymś i potem wszystko sie uspokoiło, ktos tam jeszcze to widział i coś powiedział.
:grin:
6, 20, 23, 26, 160, 509, N03

Krzysztof_J
Posty: 284
Rejestracja: 19 wrz 2018, 15:34
Kontakt:

Post autor: Krzysztof_J » 22 cze 2019, 0:54

Pozwoliłem sobie odkopać ten temat, ponieważ też miałem kilka ciekawych snów z komunikacją w roli głównej. Dwa pierwsze są sprzed około dwóch lat, trzeci sprzed kilku tygodni, a czwarty gdzieś sprzed około pół roku.

1) Śniło mi się, że Warszawa leży tuż obok Grudziądza i obydwa miasta mają wspólną sieć tramwajową (coś jak w GOPie, tylko dwa miasta). Pamiętam, że stałem na pograniczu obydwu miast i fociłem przejeżdżające tramwaje. Widziałem kilka składów 13N na linii 44, skład 105N2k chyba na 26 i jakiegoś u-boota. Wszystkie wagony miały niebieskie reklamy.
2) Śniło mi się, że linia 35 wróciła na Okęcie i kursowały na niej przywrócone do ruchu wagony 13N. Pamiętam, że wsiadłem do jednego ze składów i chciałem usiąść na miejscu motorniczego w drugim wagonie, ale niestety było zajęte. W tym tramwaju spotkałem także kolegę ze szkoły. Nie pamiętam, gdzie wsiadłem, ale obudziłem się tuż przed dojazdem do ronda Radosława.
3) Śniło mi się, że na skrzyżowaniu Banacha i Grójeckiej spotkałem swojego nauczyciela biologii z liceum jako motorniczego. Prowadził jakiś skład stopiątek na 25 w kierunku Annopola.
4) Śniło mi się, że byłem na placu Narutowicza i z daleka zobaczyłem skład 1228+1227 na linii 7 w kierunku Okęcia. Wtedy pobiegłem przez cały plac na przystanek, żeby do niego wsiąść. Pamiętam, że prowadziła go jakaś miła motornicza, która widziała mnie z daleka i poczekała aż dobiegnę. Chwilę po tym jak wsiadłem, obudziłem się.

Oprócz tego nieraz śniło mi się np. że jechałem tramwajem, ale nie pamiętam żadnych szczegółów.

michj
Posty: 192
Rejestracja: 19 lip 2013, 12:36
Lokalizacja: Warszawa (i okolice)

Post autor: michj » 22 cze 2019, 23:43

Mi się ostatnio śniło że jechałem tramwajem dwusystemowym na linii pruszkowskiej tam i z powrotem z centrum Warszawy (chyba z Nowowiejskiej) do którejś z miejscowości za Pruszkowem ;)

kajo
Posty: 2688
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 24 cze 2019, 11:15

Ja miałem sen że ktoś w ZTMie doszedł do wniosku każdy musi mieć dojazd wszędzie i ilość linii w mieście uległa potrojeniu.
Skutkiem ubocznym było to że u moich rodziców po Kieleckiej w Nowej Iwicznej jeździły 4 linie podmiejskie, każda miała 2 kursy dziennie i cieszyłem się że mam bezpośredni dojazd do IKEI w Jankach :)
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
zxcvbnm
Posty: 1974
Rejestracja: 27 paź 2013, 12:12
Lokalizacja: Garażowany w Wawrze

Post autor: zxcvbnm » 25 cze 2019, 8:30

Rzadko kiedy śni mi się TP, ale najczęściej jest to kolej. Kilka razy powtarzał się motyw 19WE na stacji Anin, albo EN57 (Piętrowy!) na Olszynce Grochowskiej. Raz ZTM powariował i np. do Aleksandrowa dojeżdżały takie linie jak 186, czy 232 z Bemowa!, numerka którego w rzeczywistości nie ma, jeżdżący po gruntowych uliczkach, niektóre kursy na Ikarusach, niektóre na deskorolkach. Mózg dorabia sobie różne wariactwa. Pewnego razy też w śnie pojawiła się koncepcja linii Średnicowej wyniesionej na estakadach, powyżej 50 metrów nad poziomem gruntu.
Reprezentacja: 213, 115, 142, 154, 521, 523, 509, S1, KM7, M1, M2

rudy
Posty: 1754
Rejestracja: 21 maja 2007, 12:26
Lokalizacja: Skorosze

Post autor: rudy » 25 cze 2019, 20:57

zxcvbnm pisze:
25 cze 2019, 8:30
Raz ZTM powariował i np. do Aleksandrowa dojeżdżały takie linie jak 186
Kiedyś (pierwsza połowa lat 90. XX w.) linia 186 rzeczywiście do Aleksandrowa jeździła. :wink:
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
zxcvbnm
Posty: 1974
Rejestracja: 27 paź 2013, 12:12
Lokalizacja: Garażowany w Wawrze

Post autor: zxcvbnm » 06 lip 2019, 22:51

Wiem, ale w rzeczywistości nie jeździła między Aleksandrowem, a Nowodworami przez Szczęśliwice :D
Reprezentacja: 213, 115, 142, 154, 521, 523, 509, S1, KM7, M1, M2

Krzysztof_J
Posty: 284
Rejestracja: 19 wrz 2018, 15:34
Kontakt:

Post autor: Krzysztof_J » 03 sie 2019, 23:13

Przypomniał mi się jeszcze sen sprzed dobrych kilku lat. Otóż śniło mi się, że jechałem z babcią i dziadkiem drogą z Kołobrzegu do Koszalina (albo w przeciwną stronę) i widziałem stojące na polu tramwaje z Warszawy. Z tego co pamiętam, to były chyba wagony 13N.

michael112
Posty: 2435
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 26 wrz 2019, 9:25

Dzisiejszej nocy śniło mi się, że widziałem elektrokorale firmy R&G w jednej ze stopiątek. :D
Chciałem obejrzeć dokładniej to zjawisko, ale mi się nie udało, bo akurat jechałem tramwajem w przeciwną stronę i tylko widziałem te korale przez szyby mijających się tramwajów.

Łukasz
Posty: 9343
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 31 maja 2020, 10:31

4417 (wyraźnie przegubowy mercedes) stał na przystanku OS. Nowy Mokotów 01 z blokadą straży miejskiej na koło. Miał wyjechać na popołudniowy dodatek linii 407 (wyświetlacz).
ŁK

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10291
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 09 lut 2021, 8:15

Mnie dzisiaj śniło się zestawienie pociągu WKD: zielona lokomotywa wyglądająca jak pół EU07, Stonka (SM42), dwa wagony bonanzy, dwa inne, wagon z siedzeniami przodem do peronu - potem się cofnąłem dwa kroki, żeby zobaczyć, co to za cudo i było podpisane SA-trzysta coś; i jeszcze jeden taki wagon, tylko z numerem SA-sto-coś. I ten peron był na jakieś pustyni wzdłuż rzeki mającej być Wisłą...

Sny nie muszą być logiczne, prawda?
Pełzający zamach stanu trwa.
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

bartoni722
Posty: 12049
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 09 lut 2021, 8:37

Jakiś czas temu śniło mi się że po Trakcie Królewskim jeżdżą linie 416 i 427, obie co 20 minut cały dzień, obsługiwane mixem solówek i przegubów (zarówno wysokich, jak i niskich), były lewarki, automaty, deski, NGtki, stare SU18. Ja bym powiedział że właśnie sny to właśnie trochę takie mixy logicznej rzeczywistości i nierzeczywistych wyobrażeń. Nawet na moim przykładzie numerek 416 dopasował się obsadą do czasów kiedy faktycznie taka linia istniała. I rzeczywiście jeździła traktem ;)
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

michael112
Posty: 2435
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 22 lis 2022, 12:06

Żeby nie było, jak coś, nie miejcie pretensji do mnie, bo nie mam wpływu na to co mi się śni. :lol:

Dzisiejszej nocy śniło mi się że wiadomy mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Meksyku. Zaraz po meczu miałem w tym śnie oglądać główne wydanie serwisu w którejś z najważniejszych stacji w Polsce. W tym serwisie było łączenie z reporterem pod stadionem, który rozmawiał z kibicami oglądającymi mecz na miejscu. I ten reporter powiedział coś w rodzaju "mecz, który praktycznie zremisowaliśmy" albo "mecz, który prawie zremisowaliśmy". :D
Chodziło o to, że - cały czas w tym śnie - było coś takiego co sprawiało że niewiele brakowało, a w meczu padłby remis. Albo była to trzecia bramka dla Polski, której nie uznali sędziowie (spalony, VAR i te sprawy), albo też odwrotnie - nie było trzeciej bramki dla PL, tylko z kolei jedna z bramek dla Meksyku była jakaś przypadkowo zdobyta, albo po rzucie karnym, albo po samobóju, albo po jakiejś drobnej sytuacji, w której niewiele brakowało a ten gol by nie padł. Co ciekawe, wydaje mi się że raczej to była ta pierwsza wersja, czyli trzeci gol dla Polski nieuznany przez sędziów.
Z tego snu pamiętam jeszcze że w głosie dziennikarzy można było wyczuć że oni cieszyli się że był "prawie remis", a w ogóle nie liczyli się z możliwością polskiego zwycięstwa.
No i w tym śnie było też to że z punktu widzenia UEFA bezspornie policzono zwycięstwo Meksyku, ze wszelkimi tego konsekwencjami w postaci tabeli grupy i sytuacji na mecze późniejsze, a "prawie remis" to było nic więcej jak tylko gadanie reportera.

Sen był taki jaki był, nadzieję nie proroczy :P. Ale jego treść naprawdę pasuje do mentalności polskiej reprezentacji i mentalności dziennikarzy w Polsce.

ODPOWIEDZ