Aha, a jak narodowcy biją kobiety albo robią pogrom jak w Białymstoku, to wszystko jest w porządku? ONR powinno zostać zdelegalizowane?
Poza tym słuszność bądź nie wyroku nie powinna zależeć od tego, kto go popiera.
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Aha, a jak narodowcy biją kobiety albo robią pogrom jak w Białymstoku, to wszystko jest w porządku? ONR powinno zostać zdelegalizowane?
No nie no no.pietia pisze: ↑26 paź 2020, 8:03A eskalacja przemocy co da? Poza zniechęceniem do siebie wiernych, wśród których też nie wszyscy popierają pełny zakaz aborcji (czy nawet szerzej - nie wszyscy popierają PiS)?Podobnie z atakowaniem policjantów, którzy wbrew pozorom też nie są jakimiś tępymi wyznawcami rządzącej partii - tu też lepszą metodą jest staranie się może nie o przejście na stronę demonstrantów, ale choćby o jakąś życzliwą neutralność
Żeby było jasne - sam uważam ostatni wyrok TK za skandaliczny, a poruszenie tej kwestii akurat w szczycie pandemii za przejaw wyjątkowego cynizmu
W mojej parafii, ani w sąsiedniej, nie słyszałem ani jednego złego słowa o LGBT czy aborcji od kiedy mieszkam w Warszawie (20 lat). Księża się nie zmienili (z wyjątkiem wikarych, ale żaden takich rzeczy nie wygadywał). I teraz mam pytanie - chodząc do tej parafii, jestem za to współodpowiedzialny, tak? Tylko dlatego, że "moi" księża przynależą do danej grupy społecznej, należy ich i mnie obwiniać?fik pisze: ↑26 paź 2020, 9:41Po pierwsze, ci "dobrzy katolicy", co to kościelną nienawiścią się nie zaciągają, ale tam przychodzą, przez swoją milczącą akceptację są współodpowiedzialni za dzisiejszą sytuację i jeśli cierpią z tego tytułu, to jakoś mi ich nie szkoda za specjalnie. Jest im źle, gdy ktoś protestuje w kościele? Niech cieszą się, że te budy jeszcze nie płoną.
Znakomicie. Wychodzi na to, że te 10 lat nie nauczyło niczego w kontekście dzielenia ludzi. Traktowanie zerojedynkowe at its finest: należysz do danej grupy? Jesteś winny. Gdzie ja to słyszałem...?
Wyroku TK nie da się już cofnąć - a przynajmniej nie za kadencji obecnej Prezes - i temperatura protestów niewiele tu zmieni. Teraz istotniejsze jest, co z tym zrobi Sejm i Senat.Wiliam pisze: ↑25 paź 2020, 21:19Do tej pory było spokojnie i gówno z tego wyszło.pietia pisze: ↑25 paź 2020, 19:32Inna rzecz, że akurat atakowanie kościołów (nierzadko będących zabytkami) to pomysł taki sobie. Co innego pikiety i kocia muzyka pod kuriami biskupimi, zwłaszcza tych co bardziej "dobrozmianowych" hierarchów jak Jędraszewski, Depo czy Głódź (bo już np. prymasa Polaka bym oszczędził) czy podobne pikiety pod siedzibami PiS czy domami liderów tej partii, a co innego atakowanie Bogu ducha winnych zwykłych wiernych czy nawet szeregowych księży, wśród których wbrew pozorom też nie brakuje normalnych.
Otóż to. W sierpniu byłem akurat w niedzielę na Bielanach i żona zaciągnęła mnie na mszę w tamtejszym kościele. Mimo iż trwała ona długo, ponad godzinę, to absolutnie nie był to zmarnowany czas. Kazanie było ciekawe, dotyczyło uzdrowicieli, żadnego pieprzenia o LGBT, aborcji czy "cywilizacji śmierci". Obok kościoła, zamiast politycznej agitacji, był kiermasz zorganizowany przez brazylijskie misjonarki. Do tego, ponieważ było to dzień po śmierci Ewy Demarczyk, zamiast tradycyjnych pieśni kościelnych podczas mszy puszczano jej utwory. Ludzi zresztą było sporo i sądząc po dużej ilości parkujących samochodów, przyjeżdżają oni na te msze z całej Warszawy. Podobnie ciekawe msze są też chyba u dominikanów na Służewie.kuracyja pisze: ↑26 paź 2020, 11:31W mojej parafii, ani w sąsiedniej, nie słyszałem ani jednego złego słowa o LGBT czy aborcji od kiedy mieszkam w Warszawie (20 lat). Księża się nie zmienili (z wyjątkiem wikarych, ale żaden takich rzeczy nie wygadywał). I teraz mam pytanie - chodząc do tej parafii, jestem za to współodpowiedzialny, tak? Tylko dlatego, że "moi" księża przynależą do danej grupy społecznej, należy ich i mnie obwiniać?fik pisze: ↑26 paź 2020, 9:41Po pierwsze, ci "dobrzy katolicy", co to kościelną nienawiścią się nie zaciągają, ale tam przychodzą, przez swoją milczącą akceptację są współodpowiedzialni za dzisiejszą sytuację i jeśli cierpią z tego tytułu, to jakoś mi ich nie szkoda za specjalnie. Jest im źle, gdy ktoś protestuje w kościele? Niech cieszą się, że te budy jeszcze nie płoną.
Przestań wkładać ludziom w usta słowa, których nie wypowiedzieli. Mówiąc krótko: nie generalizuj. Bo dzięki takiemu podejściu - "my jesteśmy ci dobrzy, oni są ci źli i trzeba ich za wszelką cenę wyeliminować" - które przejawiają obie strony, ten kraj nigdy nie będzie normalny, a ludzie będą skłóceni.fik pisze: ↑26 paź 2020, 13:22No tak, wiadomo, w jednym kościele była spoko msza, więc cała organizacja jest już spoko, nie ma systemowego problemu z pedofilią, nie ma systemowego szczucia na ludzi, w ogóle każda parafia funkcjonuje w oderwaniu od tego, co mówią biskupi i episkopat. To niestety jest odwrotnie: pojedynczy dobry ludzie nie mogą zmienić tego, że jest to organizacja przepojona złem, i należy dążyć do jej całkowitego wyeliminowania z życia publicznego. Na całym świecie.