Przecież jest już takie państwo. Nazywa się Watykan. Chociaż przy obecnym papieżu to pewnie uznasz, że i tam za dużo liberalizmu
Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
O rozbiorach to nie słyszałem (tylko o Konstytucji 3 maja). Ale na pewno był też przeciwny powstaniom narodowym, co ówcześni bardzo Kościołowi zarzucali (i było jednym z powodów upadku powstania styczniowego) - a teraz Kościół śmie twierdzić, że pomagał wtedy narodowi polskiemu.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Podsumowując: 2000 lat wypaczeń, ale TO NIE BYŁ PRAWDZIWY KATOLICYZM, trzeba jeszcze tylko poczekać parę tysięcy lat i na pewno się uda, czego nie rozumiecie, poganie?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Ale komu spoza Kościoła narzucane są zasady teologii katolickiej? Kościół może cokolwiek narzucać tylko swoim członkom bo więcej władzy nie ma.px33 pisze: ↑27 paź 2020, 19:26Oczywiście, kościół ma pełne prawo mieć swoje zdanie w kwestiach dotyczących moralności (i nie tylko) i sugerować je swoim członkom, ale nie powinien narzucać swojej moralności wszystkim Polakom, bo nie każdy jest członkiem kościoła. Może niech zarejestrowani katolicy mają pełny zakaz aborcji, a reszta opcję kompromisową czyli dopuszczalną aborcję do 12 tygodnia, a później w specjalnych przypadkach.
Wyrok WSA ustawy antyaborcyjnej wydał Trybunał Konstytucyjny a nie Sąd Diecezjalny.
Może natomiast doradzać czy lobbować za określonymi rozwiązaniami i nie jest to nic złego. Podobnie jak z powodzeniem robią to środowiska lewicowe i proaborcyjne.
2000 lat wypaczeń to tylko fałszywa wizja historii wtłaczana współcześnie masowo do głów. Kościół katolicki jest święty, a zarazem składa się z mniej lub bardziej grzesznych ludzi. W końcu my jesteśmy Kościołem walczącym na ziemi, my dopiero walczymy o swoje dusze. W niebie jest już Kościół triumfujący. Powtarzać wytarte slogany o katolicyzmie to każdy potrafi, ale jakby zacząć przepytywać z tego, w co wierzą katolicy to wszyscy przeciwnicy Kościoła milczą. Święta Inkwizycja była potrzebna, tak samo Krucjaty. Galileusza nie spalili na stosie, nawet na spalenie Giordana Bruna nie ma żadnych dowodów, jest niemal pewne, że to tylko czarna legenda. A Giordano Bruno nie może być nijak wzorem do naśladowania.
Właśnie, powyższej wspomniana wieloletnia agitacja antykościelna. To jest tylko powtarzanie antykatolickich sloganów, bez wgłębiania się w to, jak było naprawdę. Kościół katolicki był przeciwny powstaniom narodowym? Nie, on był przeciwny czemuś innemu, on był przeciwny niekatolickiej ideologii rewolucji francuskiej, która była jednocześnie wtłaczana przy okazji ruchów narodowowyzwoleńczych. Fakt sprawowania Mszy świętej po łacinie uratował Polaków przed rusyfikacją Mszy świętej.KwZ pisze: ↑27 paź 2020, 19:45O rozbiorach to nie słyszałem (tylko o Konstytucji 3 maja). Ale na pewno był też przeciwny powstaniom narodowym, co ówcześni bardzo Kościołowi zarzucali (i było jednym z powodów upadku powstania styczniowego) - a teraz Kościół śmie twierdzić, że pomagał wtedy narodowi polskiemu.
Czymże jest Watykan? To już nie jest stare Państwo Kościelne. Kościół ma prawo do używania siły i władzy doczesnej bezpośredniej lub pośredniej.
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
A właśnie, że zakaz aborcji powinien dotyczyć wszystkich. Ograniczenie zakazu aborcji tylko do katolików/chrześcijan jest niczym innym, jak zgorszeniem.Sebastian pisze: ↑27 paź 2020, 20:28Ale komu spoza Kościoła narzucane są zasady teologii katolickiej? Kościół może cokolwiek narzucać tylko swoim członkom bo więcej władzy nie ma.px33 pisze: ↑27 paź 2020, 19:26Oczywiście, kościół ma pełne prawo mieć swoje zdanie w kwestiach dotyczących moralności (i nie tylko) i sugerować je swoim członkom, ale nie powinien narzucać swojej moralności wszystkim Polakom, bo nie każdy jest członkiem kościoła. Może niech zarejestrowani katolicy mają pełny zakaz aborcji, a reszta opcję kompromisową czyli dopuszczalną aborcję do 12 tygodnia, a później w specjalnych przypadkach.
Wyrok WSA ustawy antyaborcyjnej wydał Trybunał Konstytucyjny a nie Sąd Diecezjalny.
Może natomiast doradzać czy lobbować za określonymi rozwiązaniami i nie jest to nic złego. Podobnie jak z powodzeniem robią to środowiska lewicowe i proaborcyjne.
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Czy jest na sali lekarz?urluch pisze: ↑27 paź 2020, 20:302000 lat wypaczeń to tylko fałszywa wizja historii wtłaczana współcześnie masowo do głów. Kościół katolicki jest święty, a zarazem składa się z mniej lub bardziej grzesznych ludzi. W końcu my jesteśmy Kościołem walczącym na ziemi, my dopiero walczymy o swoje dusze. W niebie jest już Kościół triumfujący. Powtarzać wytarte slogany o katolicyzmie to każdy potrafi, ale jakby zacząć przepytywać z tego, w co wierzą katolicy to wszyscy przeciwnicy Kościoła milczą. Święta Inkwizycja była potrzebna, tak samo Krucjaty. Galileusza nie spalili na stosie, nawet na spalenie Giordana Bruna nie ma żadnych dowodów, jest niemal pewne, że to tylko czarna legenda. A Giordano Bruno nie może być nijak wzorem do naśladowania.
Właśnie, powyższej wspomniana wieloletnia agitacja antykościelna. To jest tylko powtarzanie antykatolickich sloganów, bez wgłębiania się w to, jak było naprawdę. Kościół katolicki był przeciwny powstaniom narodowym? Nie, on był przeciwny czemuś innemu, on był przeciwny niekatolickiej ideologii rewolucji francuskiej, która była jednocześnie wtłaczana przy okazji ruchów narodowowyzwoleńczych. Fakt sprawowania Mszy świętej po łacinie uratował Polaków przed rusyfikacją Mszy świętej.KwZ pisze: ↑27 paź 2020, 19:45O rozbiorach to nie słyszałem (tylko o Konstytucji 3 maja). Ale na pewno był też przeciwny powstaniom narodowym, co ówcześni bardzo Kościołowi zarzucali (i było jednym z powodów upadku powstania styczniowego) - a teraz Kościół śmie twierdzić, że pomagał wtedy narodowi polskiemu.
Czymże jest Watykan? To już nie jest stare Państwo Kościelne. Kościół ma prawo do używania siły i władzy doczesnej bezpośredniej lub pośredniej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie, to są zwyczajne fakty, znane zresztą także współczesnym - niewinnych Kościuszko nie chciał wieszać.urluch pisze: ↑27 paź 2020, 20:30Właśnie, powyższej wspomniana wieloletnia agitacja antykościelna.KwZ pisze: ↑27 paź 2020, 19:45O rozbiorach to nie słyszałem (tylko o Konstytucji 3 maja). Ale na pewno był też przeciwny powstaniom narodowym, co ówcześni bardzo Kościołowi zarzucali (i było jednym z powodów upadku powstania styczniowego) - a teraz Kościół śmie twierdzić, że pomagał wtedy narodowi polskiemu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Skoro policja (nie wiedzieć czemu) nie reaguje na akty agresji to społeczeństwo ma chyba prawo bronić się we własnym zakresie. Protesty antymaseczkowe jakoś dało się stłumić...
Ale jakie akty agresji? I przed czym to społeczeństwo ma się bronić?
Z choinki wielkanocnej się urwałeś? A kto krzyczy że to jest już wojna, organizuje nielegalne demonstracje w czasie pandemii, wdziera się do kościołów, rzuca kamieniami w policję? Krasnoludki?
Po co spieszyć, przecież do końca życia mamy na to czas.
Po prostu nie oglądam TVP 
