Nazwy stacji metra
Moderator: JacekM
Nie wiem czy to kwestia okolicy, ale u mnie w Iwicznej tak się nadal mówi moi rodzice "jadą na Dworzec Południowy".
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
-
michael112
- Posty: 3186
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
W ogóle to nazwa "Wilanowska" jest niefortunna z zupełnie innego powodu, ale to już sprawa dla komisji nazewniczej Rady Warszawy. Tak naprawdę, ulica Wilanowska jest na Solcu, tymczasem na Mokotowie znajduje się aleja Wilanowska. Ponieważ ta druga jest zdecydowanie bardziej znana wśród mieszkańców, moim zdaniem rzeczą oczywistą powinna być zmiana nazwy ulicy na Solcu. W ogóle, w czasach "przebrzydłej komuny" nosiła ona nazwę Gwardzistów i pomysłem całkowicie poronionym było wprowadzenie nazwy obecnej. Być może to przywrócenie stanu sprzed wojny, w tym wypadku całkowicie nieuzasadnione. Przecież wszyscy gwardziści to tfu komuchy są.Piotrek_2274 pisze: ↑14 sty 2021, 21:17Idąc za ciosem może zmieńmy nazwę stacji Wilanowska na Mokotów, bo przecież to teren dzielnicy Mokotów. Widzę, że nadal robione jest wszystko, by każdą stację M2 nazwać możliwie najgorzej...
Sam fakt że w mieście są dwie ulice o tej samej nazwie, różniące się tylko tym że jedna jest formalnie aleją to już proszenie się o pomyłki, ale jeśli miasto jest niekonsekwentne we własnym nazewnictwie i stacja metra nazwana od alei Wilanowskiej nazywa się po prostu Wilanowska, to tym bardziej coś jest poważnie nie tak.
Ja całe młode życie mówiłem że mieszkam na Żoliborzu, potem okazało się że jednak na Bielanach, a kilka lat temu dowiedziałem się że jednak na Słodowcu. 
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Ale to chyba nie jedyny przypadek, JP2 jest chyba też w Wesołej.michael112 pisze: ↑15 sty 2021, 15:12Sam fakt że w mieście są dwie ulice o tej samej nazwie, różniące się tylko tym że jedna jest formalnie aleją to już proszenie się o pomyłki, ale jeśli miasto jest niekonsekwentne we własnym nazewnictwie i stacja metra nazwana od alei Wilanowskiej nazywa się po prostu Wilanowska, to tym bardziej coś jest poważnie nie tak.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
-
michael112
- Posty: 3186
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
Z Wesołą to już od dawna wiadomo że jest problem. Zresztą, ul. Wilanowska jest także w Wesołej: klik.
Wilanowska to jedyny znany mi przypadek zdublowania nazwy w dzielnicach innych niż Wesoła.
Wilanowska to jedyny znany mi przypadek zdublowania nazwy w dzielnicach innych niż Wesoła.
Żoliborz to kiedyś były bielany,młociny,piaski,marymont, i żoliborz ( ten koło pl Komuny Paryskiej ), wawryszew i jeszcze wioski wólka węglowa i radiowo.
Ja zawsze mówiłem że jestem z Żoliborza, a jak pytali skąd dokładniej to mówiłem że z bielan.
Słodowiec to nazwa która się wzięła z młynów mielących jęczmień z nad rzeki płynącej obecną trasą AK.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Ja to wiem. Natomiast w porównaniu do niektórych osób nie mam problemu z zaakceptowaniem nowych podziałów administracyjnych. 
Właśnie w momencie otwarcia metra żadnego dworca tam nie było. Była tylko pętla dla dożywającej swych dni trolejbusowej 51 do Piaseczna, linii konstancińskich i chyba 117 też tam wtedy krańcowało. Dopiero kilka miesięcy później, po likwidacji dworca PKS Mokotów przy Puławskiej, zawitały na Wilanowską PKS-y do Góry Kalwarii, Warki i Grójca. Zaś Polska Bus pojawił się na Wilanowskiej dopiero w 2011,, choć fakt że z początku chyba wszystkie linie z Warszawy startowały stamtąd.Łukasz pisze: ↑15 sty 2021, 8:00Tylko wtedy był jeszcze dworzec. W sumie hak otwierali metro i kilkanaście lat później to jeszcze sporo PKS i Polskich Busów jeździło. Teraz to z „dworcem” ma niewiele wspólnego, kilka PKSów na krzyż.Autobus Czerwon pisze: Nazwa stacji Wilanowska nie jest zbyt fortunna. W latach 80 nadanie nazwy Dw.Południowy mialoby sens, bo była ona jeszcze w powszechnym użyciu, ale teraz byłoby na wyrost bo mało kto tak mówi i większość przyzwyczaiła się do obecnej nazwy.
Ja bym nazwał Mokotów (Górny?) - centrum toto nie jest, ale rozwidla się tak, że można dojechać autobusem w każdy punkt.
Natomiast nazwę Dworzec Południowy kojarzę jeszcze z lat 80., pamiętam że funkcjonowała ona do pewnego czasu jako oficjalne określenie obecnej pętli Wilanowska. Myślę też, że i w 1995 r. wielu warszawiaków bez problemów kojarzyłoby tę nazwę.
Swoją drogą - w Poznaniu czy Krakowie "dworcami" nazywane są też duże pętle autobusów miejskich, więc w tym sensie określenie Dworzec Południowy jak najbardziej pasowałoby do M. Wilanowska
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36246
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Co wy z tym Mokotowem? Zarówno Stare Bielany, jak i Ursynów to nazwy od osiedli, od których również wzięły nazwy dzielnice (i w tym sensie to nieszczęsne Bemowo jest fatalnym precedensem). Zatem nazwa Mokotów pasowałaby albo do Pola Mokotowskiego, albo Racławickiej, ale na pewno nie do Wilanowskiej!
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Kojarzy mi się, że same PKSy miały tam 2 perony. Czy to był rzeczywiście sam początek metra, czy kilka miesięcy później, to już sobie nie przypomnę. Była też kasa a wcześniej i dworzec, choć nie wiem, czy działał (Wikipedia podaje, że zburzyli go w 2000). Na początku wszystkie polskie busy stamtąd odjeżdżały.
Oczywiście można też się czepnąć Galerii Mokotów, że nie nazywa się Południowa i że nie zbudowali jej na Polu Mokotowskim.
Oczywiście można też się czepnąć Galerii Mokotów, że nie nazywa się Południowa i że nie zbudowali jej na Polu Mokotowskim.
ŁK
Dworca pks tam nie kojarzę, ale fakt, jeszcze koło 2006 pksy odjeżdzały z 2 peronów, tyle ich było. Nie wiem jak teraz ale był pks Grójec i Piaseczno, piaseczyński express i busiarze z Góry Kalwarii. W szczycie pksy jeździły co 10 min z Piaseczna chyba. Pamiętam nawet jednego busiarza z konduktorem i jazdą na stojąco, takie miał obłożenie.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Gdy czytam o powszechnej znajomości takich nazw jak Witolin czy pomysłach na przemianowanie Wilanowskiej na Ksawerów to przypominam sobie wiele pytań, gdzie jest Wierzbno, na którym mieszkam (bo wcale, mimo istnienia stacji metra, nie jest to nazwa szeroko rozpowszechniona), a jakieś Ksawerowy, Wyględowy etc. to nazwy rzadko używane przez mieszkańców. Kiedyś, jak były to jeszcze wsie lub zespoły osiedli rozdzielone polami (czyli miały wyraźną granicę) to z pewnością wyglądało to inaczej. Zresztą, do pewnego stopnia jest tak do dzisiaj. Osiedla o wyróżnionych w terenie granicach, oddzielone od innych, są łatwe do zidentyfikowania. Przykłady: Boernerowo, Dolny/Górny Mokotów, os. Niedźwiadek, Stara Miłosna. Skrajny przypadek to Marina Mokotów
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Bałagan nazewniczy jest spowodowany w pewnym stopniu reformą administracyjną po II Wojnie Światowej (kiedy np. dzielnica Mokotów rozciągała się aż do południowej granicy miasta), odbudową miasta (np. przed wojną nazwa Muranów nie była w ogóle rozpowszechniona, a po wojnie nazwano tak całą dawną dzielnicę północną) a potem zastosowaniem systemu MSI który niekiedy mocno nietrafnie ponazywał poszczególne obszary. W pewnym stopniu ciekawy system nazw dzielnic jako jednostek administracyjnych ma czeska Praga, gdzie dzielnice są po prostu ponumerowane (np. Praga X), przez co nazwy dzielnic nie przenikają się z nazwami osiedli.Boerner pisze: ↑16 sty 2021, 13:11Gdy czytam o powszechnej znajomości takich nazw jak Witolin czy pomysłach na przemianowanie Wilanowskiej na Ksawerów to przypominam sobie wiele pytań, gdzie jest Wierzbno, na którym mieszkam (bo wcale, mimo istnienia stacji metra, nie jest to nazwa szeroko rozpowszechniona), a jakieś Ksawerowy, Wyględowy etc. to nazwy rzadko używane przez mieszkańców. Kiedyś, jak były to jeszcze wsie lub zespoły osiedli rozdzielone polami (czyli miały wyraźną granicę) to z pewnością wyglądało to inaczej. Zresztą, do pewnego stopnia jest tak do dzisiaj. Osiedla o wyróżnionych w terenie granicach, oddzielone od innych, są łatwe do zidentyfikowania. Przykłady: Boernerowo, Dolny/Górny Mokotów, os. Niedźwiadek, Stara Miłosna. Skrajny przypadek to Marina Mokotów