Ano nie. Jak zwykle przejmują się nie tym co trzeba. W Mobilisie nawet możesz być ukarany jadąc MANem w sweterku z logiem "Mobilis Group" zamiast "Mobilis". Dlatego warszawski zbiorkom wygląda jak wygląda.
Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości
Bardziej zabawne jest to, że jeżdżąc hybrydowym MANem muszę mieć eleganckie czarne półbuty, ale już Mercedesa bądź Solarisa mogę prowadzić w adidasach.
Słyszałem, że nie trzeba mieć półbutów, można mieć kryte czarne sznurowane. Ale sam fakt, że musimy (my, faceci) rozmawiać o kroju butów już jest z deka dziwny. Buty to buty i tle.
No właśnie
Arriva dopóki dawała buty to wymagała, teraz z tym nie ma problemu i nikt się o obuwie nie czepia, bo ich po prostu przewożnik nie daje.
Nie wiem jak jest teraz ale dawno temu pracując w pewnej restauracji wymagany był określony rodzaj obuwia, a za jego zużycie przysługiwał ekwiwalent do wynagrodzenia.
W Mobilisie zwracają za kupno obuwia, przy czym nie więcej niż 100 zł.
Ale dla mnie jest to absurdalne bo: 1. nikt butów nie widzi, a 99% pasażerów ma gdzieś co ma kierowca na nogach, 2. kierowca powinien się czuć przede wszystkim swobodnie, żeby zapewnić bezpieczeństwo innym w pracy. A nie każdy dobrze się czuje w takim obuwiu.
Ale dla mnie jest to absurdalne bo: 1. nikt butów nie widzi, a 99% pasażerów ma gdzieś co ma kierowca na nogach, 2. kierowca powinien się czuć przede wszystkim swobodnie, żeby zapewnić bezpieczeństwo innym w pracy. A nie każdy dobrze się czuje w takim obuwiu.
W Arrivie na gazowcach nikt żadnych półbutów nie wymagał, a to kontrakt późniejszy niż na hybrydy. Wystarczyło mieć po prostu buty czarne sznurowane, więc to trochę dziwne, jeśli wymagają ich tylko w Mobilisie i to na jednym kontrakcie.
Na jednym kontrakcie bo Mercedesy i Solarisy są ze starych kontraktów, gdzie nawet znajomości języka polskiego u kierowców nikt nie wymagał.
To i tak dobrze, boreserved pisze:W Mobilisie zwracają za kupno obuwia, przy czym nie więcej niż 100 zł.
Ale dla mnie jest to absurdalne bo: 1. nikt butów nie widzi, a 99% pasażerów ma gdzieś co ma kierowca na nogach, 2. kierowca powinien się czuć przede wszystkim swobodnie, żeby zapewnić bezpieczeństwo innym w pracy. A nie każdy dobrze się czuje w takim obuwiu.
https://inforfk.pl/cykle-tematyczne/tre ... pracy.htmlpracodawca nie ma obowiązku ponoszenia kosztów ubioru pracownika, jeśli może być on wykorzystywany także w innych sytuacjach życiowych.
https://poradnikpracownika.pl/-kiedy-pr ... dress-code
Czyli jeśli mobilis nie dostaje kasy za kurs wykonany w odpowiednim obuwiu, to jest to IMO podstawa do penalizacji.Ponadto pracodawca może egzekwować przestrzeganie zasad ubioru zapisanych w regulaminie przez stosowanie kar takich jak obniżenie premii uznaniowej, udzielenie upomnienia lub nagany. W szczególnych sytuacjach pracodawca może zwolnic pracownika dyscyplinarnie - kiedy nieodpowiedni strój pracownika mógł zagrozić interesom firmy i wpłynąć negatywnie na jej wizerunek.
Ale:
Wszystko zatem śliskie i wszystko zależy.Ważne, aby strój służbowy był dostosowany do charakteru pracy i zajmowanego stanowiska. Powinien także powalać na swobodne poruszanie się w trakcie wykonywanej pracy.
ŁK
To wszystko jest coś za coś. Bo na przykład w zamian nie jesteś tylko numerkiem, a człowiekiem którego się szanuje. Jest więc inna atmosfera pracy. Można też ułożyć grafik pod siebie, o co w MZA bardzo ciężko. Są plusy i minusy. Co komu pasuje. Ale fakt, zarobki są niefajne...
Ślub może być taką sytuacją jedynie.Łukasz pisze: ↑26 lut 2021, 22:13To i tak dobrze, boreserved pisze:W Mobilisie zwracają za kupno obuwia, przy czym nie więcej niż 100 zł.
Ale dla mnie jest to absurdalne bo: 1. nikt butów nie widzi, a 99% pasażerów ma gdzieś co ma kierowca na nogach, 2. kierowca powinien się czuć przede wszystkim swobodnie, żeby zapewnić bezpieczeństwo innym w pracy. A nie każdy dobrze się czuje w takim obuwiu.
pracodawca nie ma obowiązku ponoszenia kosztów ubioru pracownika, jeśli może być on wykorzystywany także w innych sytuacjach życiowych.