Kolej w aglomeracji warszawskiej
Moderator: JacekM
Nie, niech wracają na studia albo idą na kursy doszkalające zamiast wycieczek po świecie.
Co ma zawierać projekt budowlany i do czego służy określają przepisy. On generalnie zawiera zakres inwestycji i niezbędne pozwolenia i uwarunkowania. Na jego podstawie wykonuje się projekty wykonawcze które muszą być zgodne z tym co zawarto w PB i wydanym na jego podstawie pozwoleniu na budowę. Oczywiście, możliwe są odstępstwa lub zmiany (z samowolą budowlaną włącznie) ale to rodzi odpowiednie skutki (mniej lub bardziej dotkliwe).
A w ogóle zanim zacznie się wykonywać PB robi się projekt koncepcyjny, który ma pokazać co można wykonać w oparciu o warunki i przepisy.
Jeżeli w PLK nie ma kierownika kontraktu/projektu, który to wszystko koordynuje, rozdziela i kontroluje pilnując przepisów i procedur, branżyści robią na co mają ochotę to mamy jeden wielki burdel (delikatnie mówiąc). A jeśli projekty wykonawcze wykraczają poza zakres określony PB to mamy jakieś s-f albo jakieś przedszkole.
Co ma zawierać projekt budowlany i do czego służy określają przepisy. On generalnie zawiera zakres inwestycji i niezbędne pozwolenia i uwarunkowania. Na jego podstawie wykonuje się projekty wykonawcze które muszą być zgodne z tym co zawarto w PB i wydanym na jego podstawie pozwoleniu na budowę. Oczywiście, możliwe są odstępstwa lub zmiany (z samowolą budowlaną włącznie) ale to rodzi odpowiednie skutki (mniej lub bardziej dotkliwe).
A w ogóle zanim zacznie się wykonywać PB robi się projekt koncepcyjny, który ma pokazać co można wykonać w oparciu o warunki i przepisy.
Jeżeli w PLK nie ma kierownika kontraktu/projektu, który to wszystko koordynuje, rozdziela i kontroluje pilnując przepisów i procedur, branżyści robią na co mają ochotę to mamy jeden wielki burdel (delikatnie mówiąc). A jeśli projekty wykonawcze wykraczają poza zakres określony PB to mamy jakieś s-f albo jakieś przedszkole.
Pięknie opisane, Panie Teoretyku. Co wobec tego należy zrobić w przypadku kontraktu "buduj" (czerwony FIDIC, bo taki kontrakt, jeśli dobrze pamiętam jest na "7") w następujących sytuacjach:Paweł D. pisze: ↑14 mar 2022, 9:33Nie, niech wracają na studia albo idą na kursy doszkalające zamiast wycieczek po świecie.
Co ma zawierać projekt budowlany i do czego służy określają przepisy. On generalnie zawiera zakres inwestycji i niezbędne pozwolenia i uwarunkowania. Na jego podstawie wykonuje się projekty wykonawcze które muszą być zgodne z tym co zawarto w PB i wydanym na jego podstawie pozwoleniu na budowę. Oczywiście, możliwe są odstępstwa lub zmiany (z samowolą budowlaną włącznie) ale to rodzi odpowiednie skutki (mniej lub bardziej dotkliwe).
A w ogóle zanim zacznie się wykonywać PB robi się projekt koncepcyjny, który ma pokazać co można wykonać w oparciu o warunki i przepisy.
Jeżeli w PLK nie ma kierownika kontraktu/projektu, który to wszystko koordynuje, rozdziela i kontroluje pilnując przepisów i procedur, branżyści robią na co mają ochotę to mamy jeden wielki burdel (delikatnie mówiąc). A jeśli projekty wykonawcze wykraczają poza zakres określony PB to mamy jakieś s-f albo jakieś przedszkole.
1. Po rozpoczęciu prac pojawiają się kolizyjne instalacje podziemne nieuwzględnione w stanie wyjściowym, bo nie ma ich na żadnym planie? Albo nieuwzględnione "uwarunkowania geologiczne"? Przerabiałem jakiś czas temu temat... głazu narzutowego (znajdującego się poniżej poziomu gruntu), który namieszał niemało w kwestii tras kablowych (a usunięcie głazu wiązałoby się z rozbiórką świeżo położonego toru)?
2. Projekt został opracowany x lat temu i w międzyczasie w efekcie prac utrzymaniowych pojawiły się zmiany w stanie wyjściowym do zadania powodujące konieczność zmian? Albo np inne niż zakładane w projekcie zaawansowanie kontraktu sąsiedniego?
3. Projekt budowlany (np. dla sterowania czy teletechniki) jest poprawny merytorycznie, ale przewiduje rozwiązania inne niż ma w swojej ofercie zwycięzca przetargu na "buduj"?
4. Od czasu opracowania projektu budowlanego i wykonawczego do realizacji budowy zmieniły się przepisy kolejowe i nie ma dla nich żadnego okresu przejściowego (polskie prawo budowlane nie przewiduje takiej sytuacji)?
Do tego dołożę jeszcze to, że w ramach inwestycji jednostka notyfikowana prowadzi weryfikację WE i zmiany w projekcie mogą skutkować utratą pośredniego certyfikatu na etapie projektowania, a z kolei brak takich zmian (czyli budowa niezgodnie z projektem) też nie jest rozwiązaniem - i dlatego stosuje się pewne półśrodki, np. karty nadzoru autorskiego itp. W projektach dofinansowanych z UE dochodzi jeszcze nadzór CUPT i ich wymagania itp itd.
A, jeżeli to FIDIC i to jeszcze na współfinansowaniu UE i jeszcze oparty na projektach sprzed lat to życzę powodzenia....
Kolej zmieniła przepisy tak, że tyczą się także inwestycji w realizacji? Super... Uczą się od najlepszych (z Wiejskiej) chyba....
Ok, masz rację nie wiedziałbym co z tym zrobić, to już high-level problemów. Ale ktoś do takiego stanu doprowadził, sorry.
Kolej zmieniła przepisy tak, że tyczą się także inwestycji w realizacji? Super... Uczą się od najlepszych (z Wiejskiej) chyba....
Ok, masz rację nie wiedziałbym co z tym zrobić, to już high-level problemów. Ale ktoś do takiego stanu doprowadził, sorry.
Nie "kolej zmieniła przepisy", tylko minister "właściwy do spraw transportu" - przez "przepisy kolejowe" miałem na myśli te wydane w oparciu o ustawę o transporcie kolejowym (w kontrze do niespójnych proceduralnie z nimi przepisów wydanych w oparciu o ustawę prawo budowlane). Nagminne jest pomijanie w wyłączeniu obowiązywania nowych rozporządzeń "kolejowych" projektów na zaawansowanym etapie realizacji. Vacatio legis 2 tygodnie i jedziemy.
Dokumentacja projektowa nie jest aż tak stara - datowana na 2019 r., a umowa na projekt była podpisana w 2017 w oparciu o dokumentację przetargową z roku 2016 (to też rzutuje na oczekiwane przez zamawiającego rozwiązania techniczne).
Co do kasy to to jest POIiŚ.
Dokumentacja projektowa nie jest aż tak stara - datowana na 2019 r., a umowa na projekt była podpisana w 2017 w oparciu o dokumentację przetargową z roku 2016 (to też rzutuje na oczekiwane przez zamawiającego rozwiązania techniczne).
Co do kasy to to jest POIiŚ.
Dziwi mnie tylko jedno. Kiedy zmieniło się prawo budowlane na bardziej rygorystyczne w zakresie standardów energetycznych to nie dotyczyło to realizacji w oparciu o prawomocne decyzje/pozwolenia. Tutaj zmiana prawa przez ministra właściwego (...) powoduje praktycznie uniemożliwienie prowadzonych już inwestycji? To co, nie konsultowano tego z PLK? Nie udało się przekonać ministra, że to będzie paraliż inwestycji? Próbowano chociaż?
Nie, to nie do końca tak, że "uniemożliwia" - raczej chodzi o to, że istnieje konieczność pewnej adaptacji projektów budowlanych i wykonawczych - z różnych przyczyn - a że projekty są 1) certyfikowane, 2) wykorzystane do starania się o pozwolenie na budowę, 3) rozliczone przez CUPT, to jest problem z podjęciem decyzji, co można a co nie (formalnie projektów nie można zmienić, ale z drugiej strony nie można też w oparciu w 100% o nie wybudować zgodnie z prawem, więc to jest taki trochę pat). Dlatego ja jednak bardziej wierzę w "projektuj i buduj" niż w "buduj" w oparciu o projekty zamawiane osobno - przynajmniej wiadomo, że odpowiedzialny jest jeden wykonawca...
-
michael112
- Posty: 3188
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
Nie mam dobrego tematu na to pytanie, mam nadzieję że tutaj ktoś mi odpowie.
Wie ktoś czy jutro po południu pociągi na linii radomskiej będą kursowały niezmienną trasą? Chodzi o wizytę Joe Bidena, który będzie jechał z lotniska do centrum i jak wiadomo będzie zamykana Żwirki i ulice poprzeczne.
Linia radomska niestety krzyżuje się ze Żwirkami. Wprawdzie pociąg jedzie dołem, ale pamiętam że wiadukt na Sasanki zwykle zamykano.
Może ktoś pamięta np. jak było z linią radomską kiedy niedawno przyjechała v-ce prezydent Harris?
Wie ktoś czy jutro po południu pociągi na linii radomskiej będą kursowały niezmienną trasą? Chodzi o wizytę Joe Bidena, który będzie jechał z lotniska do centrum i jak wiadomo będzie zamykana Żwirki i ulice poprzeczne.
Linia radomska niestety krzyżuje się ze Żwirkami. Wprawdzie pociąg jedzie dołem, ale pamiętam że wiadukt na Sasanki zwykle zamykano.
Może ktoś pamięta np. jak było z linią radomską kiedy niedawno przyjechała v-ce prezydent Harris?
Kiedyś, chyba Fiku pisał, że w mniejszych miastach łatwiej załatwić przesunięcie w rozkładzie pociągu.
To wyobraźcie sobie, że pewnemu radnemu sejmiku nie pasował poranny pociąg, który po marcowej korekcie został skierowany do Gdańskiej/Targówka. Pewnie tupnął nogą, zadzwonił do Struzika i już następnego dnia KM wystąpiły o zmianę trasy. A, że miejsca na średnicy już nie było, to pociąg przyjeżdżający do W-wy ok. 7:40 kończy bieg na Głównej, zapełniając pasażerom mega zajeb..... wygodne przesiadki na Zachodnim. Tak się teraz rozkładowe sprawy załatwia.
Oczywiście, można dyskutować czy pociąg do Targówka jest lepszy od tego na Główną czy nie (pusty z Gdańskiej nie odjeżdżał), ale chodzi o postępowanie KM, które było kompletnie głuche nawet na prośby o dodanie trzeciej jednostki w porannych składach na Wileński. Ze zmianą rozkładu kazali czekać do następnej korekty, bo to trzeba przemyśleć, poobserwować. A tu radny (z partii rządzącej) napisał pismo.... Ale Struzik płaci, Struzik każe.....
PS. Ów radny już wystąpił do KM o przekazanie projektu najbliższej korekty RJ. W trosce o pasażerów, aby zmianami zaskoczeni nie byli....
To wyobraźcie sobie, że pewnemu radnemu sejmiku nie pasował poranny pociąg, który po marcowej korekcie został skierowany do Gdańskiej/Targówka. Pewnie tupnął nogą, zadzwonił do Struzika i już następnego dnia KM wystąpiły o zmianę trasy. A, że miejsca na średnicy już nie było, to pociąg przyjeżdżający do W-wy ok. 7:40 kończy bieg na Głównej, zapełniając pasażerom mega zajeb..... wygodne przesiadki na Zachodnim. Tak się teraz rozkładowe sprawy załatwia.
Oczywiście, można dyskutować czy pociąg do Targówka jest lepszy od tego na Główną czy nie (pusty z Gdańskiej nie odjeżdżał), ale chodzi o postępowanie KM, które było kompletnie głuche nawet na prośby o dodanie trzeciej jednostki w porannych składach na Wileński. Ze zmianą rozkładu kazali czekać do następnej korekty, bo to trzeba przemyśleć, poobserwować. A tu radny (z partii rządzącej) napisał pismo.... Ale Struzik płaci, Struzik każe.....
PS. Ów radny już wystąpił do KM o przekazanie projektu najbliższej korekty RJ. W trosce o pasażerów, aby zmianami zaskoczeni nie byli....
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Skoro sieciowy IC jest ustawiany pod dojazdy pracowników MI na Centrala to ja naprawde nie mam żadnych złudzeń.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27757
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Mam takich historii dziesiątki, obawiam się. Włącznie z tym, że osobiście tłumaczyłem pani z MI, że nie jest możliwe, aby z Centralnego startowały dwa pociągi w tym samym kierunku o 16.30.
Próby takich działań były zawsze, niezależnie od władzy, niemniej jednak teraz przychodzą w formie poleceń służbowych.
Próby takich działań były zawsze, niezależnie od władzy, niemniej jednak teraz przychodzą w formie poleceń służbowych.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Panowie, powiedźcie proszę czy wg przepisów czy Regulaminu PLK można zmieniać wytrasowania w każdej chwili? Radny złożył wniosek 14.3, KM wysłały maila do PLK 15.3, pociąg zmienił trasę od 11.4. A kiedy mowa o konsultacjach rozkładu pojawia się info, że zmiana rozkładu może nastąpić dopiero po 3 miesiącach. Jak to od strony prawnej wygląda?
Wnioski muszą być złożone z minimum 9 miesięcznym wyprzedzeniem, w przypadku gdy dotyczą nowego rocznego rozkładu jazdy oraz z co najmniej 3 miesięcznym wyprzedzeniem w przypadku korekty już obowiązującego rozkładu jazdy.
Wnioski muszą być złożone z minimum 9 miesięcznym wyprzedzeniem, w przypadku gdy dotyczą nowego rocznego rozkładu jazdy oraz z co najmniej 3 miesięcznym wyprzedzeniem w przypadku korekty już obowiązującego rozkładu jazdy.
Który pociąg i jak zmienił trasę?
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27757
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Regulamin sieci 2021/2022, rozdz. 4.5, ust. 3:
1. Wnioski o przydzielenie trasy pociągów w ramach IRJ, można składać od dnia 6 lipca 2021 r., za pomocą ISZTP, zgodnie z zasadami określonymi
w podrozdziałach 4.1. oraz 4.2. ust. 1-18:
1) dla tras pociągów krajowych najpóźniej:
a) 40 dni kalendarzowych przed dniem planowanego odjazdu pociągów pasażerskich, których rozkład jazdy ma zostać podany do publicznej wiadomości.
Zgodnie z moją wiedzą (od pewnego czasu tylko teoretyczną), nie istnieje legalny tryb dokonania zmiany rozkładu jazdy pociągu pasażerskiego na wniosek przewoźnika w terminie krótszym niż wskazane powyżej 40 dni.
1. Wnioski o przydzielenie trasy pociągów w ramach IRJ, można składać od dnia 6 lipca 2021 r., za pomocą ISZTP, zgodnie z zasadami określonymi
w podrozdziałach 4.1. oraz 4.2. ust. 1-18:
1) dla tras pociągów krajowych najpóźniej:
a) 40 dni kalendarzowych przed dniem planowanego odjazdu pociągów pasażerskich, których rozkład jazdy ma zostać podany do publicznej wiadomości.
Zgodnie z moją wiedzą (od pewnego czasu tylko teoretyczną), nie istnieje legalny tryb dokonania zmiany rozkładu jazdy pociągu pasażerskiego na wniosek przewoźnika w terminie krótszym niż wskazane powyżej 40 dni.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Sochaczew - W-wa Targówek na W-wa Główna. Na wniosek "radnych klubu pis" zamieszczony na FB.
Nie mam teraz możliwości, ale wrzucę w weekend skany pism.
Nie mam teraz możliwości, ale wrzucę w weekend skany pism.