Ok, chciałem tylko połączyć wątki dyskusji, a przy okazji uświadomić Ci, że może być gorzej.
Objazdy i inne okresowe zmiany tras autobusów - 2023
Moderator: Wiliam
Pomysł zacny, ale mam wrażenie, że w tym mieście skończyłoby się na tym, że zabrano by brygady z linii silnych (nie zdziwiłbym się gdyby też zabierano z linii silnych kursujących nad zamkniętym awaryjnie odcinkiem M1/M2), a brygady z gównolinii były święte i nieruszalne, bo nie daj Bóg (bez)radny napisze interpelację.alojz pisze: ↑28 cze 2023, 18:15Owszem, ja od kilku lat wciąż nie mogę wyjść z podziwu, że nie ma opracowanego schematu organizacji autobusów zastępczych w przypadku wyłączenia poszczególnych odcinków metra. Przecież to jest abecadło, podstawa zarządzania kryzysowego. W Warszawie przy dwóch liniach na krzyż to nie jest żadne rocket-science.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Dlatego to nie powinny być schematy publicznie dostępne, tylko zestaw procedur przygotowany dla pracowników ZTM do stosowania w sytuacjach awaryjnych. Publika ma się dowiedzieć, że 710 z przyległościami zostało wydłużone do Wilanowskiej decyzją dyspozytora, a co stoi za tą decyzją to nie jej sprawa.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Sprawa jest prosta - linie będące stricte dowozówkami do metra (czyli kończące przy danej stacji) powinny jechać dalej, żeby była ciągłość realizacji ich funkcji, czyli dowiezienie do metra.
To jest oczywistość, tylko mam na myśli to, ażeby plany uwzględniały takie coś zamiast kalkulacji politycznej.fik pisze: ↑29 cze 2023, 12:04Dlatego to nie powinny być schematy publicznie dostępne, tylko zestaw procedur przygotowany dla pracowników ZTM do stosowania w sytuacjach awaryjnych. Publika ma się dowiedzieć, że 710 z przyległościami zostało wydłużone do Wilanowskiej decyzją dyspozytora, a co stoi za tą decyzją to nie jej sprawa.
Nie zawsze wydłużenie dowozówek do metra będzie możliwe z racji tego, który odcinek metra będzie zamknięty, a wtedy uruchamia się linię za metro. Chodzi mi o to, że ZTM uruchamiając linię autobusową zastępczą i ściągając brygady na nią powinien tak samo traktować zarówno np.: 171 jak i 520. Tymczasem jest prawie pewne, że prędzej Organizator buchnie autobusy z częstszego 520 niż ze 171, które nie pełni żadnej sensownej funkcji w układzie komunikacyjnym. Podobna tendencja jest też siła rzeczy przy uruchamianiu zetki na za tramwaj.
No ale to w tym cała rzecz, że generalnie podział metra na odcinki jest znany, więc powinny być scenariusze na zamknięcia np. na Bródno - Trocka, Trocka - Wileński czy Bródno - Wileński.
Jakoś tak mi się skojarzyło to ze śmiesznym spotem Korwina z 2010
https://www.youtube.com/watch?v=PlRWIg-_5Lo
Odcinek Młociny - Słodowiec jest akurat zamykany bardzo często, był nawet taki okres, że zdarzało się to co najmniej raz w tygodniu. Po prostu ZTM sądzi chyba, że bielańskim odcinkiem M1 nikt nie jeździ i wystarczy puścić jakiś przegub lub nawet solówkę zdjętą nie wiadomo skąd.primoż pisze: ↑29 cze 2023, 14:45Nie zawsze wydłużenie dowozówek do metra będzie możliwe z racji tego, który odcinek metra będzie zamknięty, a wtedy uruchamia się linię za metro. Chodzi mi o to, że ZTM uruchamiając linię autobusową zastępczą i ściągając brygady na nią powinien tak samo traktować zarówno np.: 171 jak i 520. Tymczasem jest prawie pewne, że prędzej Organizator buchnie autobusy z częstszego 520 niż ze 171, które nie pełni żadnej sensownej funkcji w układzie komunikacyjnym. Podobna tendencja jest też siła rzeczy przy uruchamianiu zetki na za tramwaj.
Przecież tam jest 156. Nie wystarczy? Jeździ tak samo, jak metro, tylko trochę rzadziej.
Zaufaj mi, że jak nic nie jedzie przez około 10-15 minut, gdy nie ma metra, a akurat jedzie 156, to wszyscy się na to 156 rzucają, że nie można zamknąć drzwi, a potem się okazuje, że jakaś zetka nas wyprzedza, bo jedzie za 156, a zatrzymuje się tylko tam, gdzie metro.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36154
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nie zawsze by to wystarczyło, nie zawsze by to miało jakikolwiek sens. Zachodnie M2 obsługiwałbyś podmiejskimi oraz 149, 249 i 201? Nie widzę tam innych dowozówek krańcujących przy stacjach.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4522
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
A akurat w tym przypadku plan działania powinien być bardzo banalny - po prostu 2, 150, 210, 250, 511 i 750 do Marymontu, to właściwie nawet obeszło by się bez uruchomienia zetki.fraktal pisze: ↑29 cze 2023, 15:11Odcinek Młociny - Słodowiec jest akurat zamykany bardzo często, był nawet taki okres, że zdarzało się to co najmniej raz w tygodniu. Po prostu ZTM sądzi chyba, że bielańskim odcinkiem M1 nikt nie jeździ i wystarczy puścić jakiś przegub lub nawet solówkę zdjętą nie wiadomo skąd.primoż pisze: ↑29 cze 2023, 14:45Nie zawsze wydłużenie dowozówek do metra będzie możliwe z racji tego, który odcinek metra będzie zamknięty, a wtedy uruchamia się linię za metro. Chodzi mi o to, że ZTM uruchamiając linię autobusową zastępczą i ściągając brygady na nią powinien tak samo traktować zarówno np.: 171 jak i 520. Tymczasem jest prawie pewne, że prędzej Organizator buchnie autobusy z częstszego 520 niż ze 171, które nie pełni żadnej sensownej funkcji w układzie komunikacyjnym. Podobna tendencja jest też siła rzeczy przy uruchamianiu zetki na za tramwaj.
-Zachodnie M2 jest zamykane w porównaniu z Młocinami czy Ursynowem bardzo rzadko
-nad Zachodnim M2, dzięki radnym i aktywistom z Bemowa, nadal jeździ całkiem dużo autobusów, nad M2 nadal jeździ silne 523, przyzwoite 167, oraz przydające się właśne wtedy socjalne 171 i 190
-w przeciwieństwie do al. KEN oraz ul. Kasprowicza, gdzie są tylko szczątki i to nie prosto nad metrem, tylko odcinkami krążace po danej dzielnicy, typu 136 czy 156
Przecież żartowałem. Wziąłem ten pomysł z tezy pasażerów, że musi być 521, bo jak się zepsują tramwaje w Alejach to będzie można się przesiąść.
Akurat 156 na Bielanach jedzie prosto Kasprowicza, dokładnie jak metro.eloelo520 pisze: ↑29 cze 2023, 16:40-Zachodnie M2 jest zamykane w porównaniu z Młocinami czy Ursynowem bardzo rzadko
-nad Zachodnim M2, dzięki radnym i aktywistom z Bemowa, nadal jeździ całkiem dużo autobusów, nad M2 nadal jeździ silne 523, przyzwoite 167, oraz przydające się właśne wtedy socjalne 171 i 190
-w przeciwieństwie do al. KEN oraz ul. Kasprowicza, gdzie są tylko szczątki i to nie prosto nad metrem, tylko odcinkami krążace po danej dzielnicy, typu 136 czy 156