Taxi i im podobne
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36154
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Chyba odwrotnie? 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
No nie do końcatak jest. W przypadku krótkich kursów jest czasem tak, że zgłasza się jakiś kierowca, po czym po jakimś czasie po prostu kurs odrzuca, bo pewnie trafił mu się jakiś atrakcyjniejszy kurs i to w momencie gdy jest na przykład 4 minuty do przyjazdu z 8 na początku. I teraz musisz czekać na kolejnego nie wiadomo ile. A czekać 20-30 minut na kierowcę po to, by jechać 5 minut, mija się z celem. A stawki mają dość atrakcyjne, przy zniżce 50 procent płacę około 15 zł, c,zyli kierowca dostaje około 30 zł za kurs około kilometra, to chyba dość atrakcyjna stawka... Jak było więcej taksówek, to nie było problemów z dostępnością kursów...
Ze swojej strony jak kiedyś dawno temu byłem uberem mogę potwierdzić słowa wyżej. Można było sobie "wybrać" czy robić dolot na kurs za 15 i w momencie dolotu jeśli coś wpadło to anulować. Kiedyś jak było więcej przewozów, i realizowałem jakiś kurs tu system widząc gdzie będę kończył dany kurs pokazywał następny który można było wrzucić w kolejkę. Pasażer następnego kursu natomiast wiedział dokładnie gdzie jestem i za ile będę. Najlepsza kasa była między 16 a 19 w tygodniu, od piątku od 19 do rana w sobotę, i cała niedziela. Potrafiłem mieć dwa dni pełne wolne wtorek środa bo nie chciało mi się krążyć po Warszawie wzdłuż i wszerz szukając okazji. A taki np piątek jak tylko odpaliłem aplikacje w windzie na jelonkach to zjeżdżając z 11 piętra już miałem kurs gdzieś tam. Ale i zarobki były oczywiście inne.
Teraz gdybym miał odpowiednie auto typu Vivaro, albo jakąś większą Dacia i zarobki były by te same niż w zbiorkomie to mocno bym się zastanowił nad pracą...
Teraz gdybym miał odpowiednie auto typu Vivaro, albo jakąś większą Dacia i zarobki były by te same niż w zbiorkomie to mocno bym się zastanowił nad pracą...
No nie bardzo. Nawet jak są zniżki to mają teraz małe limity. Mi z Ochoty na Marki pokazuje bez zniżki 44 pln. Z czego Uber/Bolt biorą około 30%. Czyli realnie kierowca mniej niż 30.fraktal pisze: ↑25 gru 2024, 12:01No nie do końcatak jest. W przypadku krótkich kursów jest czasem tak, że zgłasza się jakiś kierowca, po czym po jakimś czasie po prostu kurs odrzuca, bo pewnie trafił mu się jakiś atrakcyjniejszy kurs i to w momencie gdy jest na przykład 4 minuty do przyjazdu z 8 na początku. I teraz musisz czekać na kolejnego nie wiadomo ile. A czekać 20-30 minut na kierowcę po to, by jechać 5 minut, mija się z celem. A stawki mają dość atrakcyjne, przy zniżce 50 procent płacę około 15 zł, c,zyli kierowca dostaje około 30 zł za kurs około kilometra, to chyba dość atrakcyjna stawka... Jak było więcej taksówek, to nie było problemów z dostępnością kursów...
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Kolejny tekst o współczesnym niewolnictwie w przewozach osób, czyli w Uberze itp.:
https://finanse.wp.pl/jezdza-dla-ubera- ... 694705600a
O tym temacie (bezpośrednio) traktuje jeden z rozdziałów bardzo dobrej książki S. Czubkowskiej:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5179681 ... -i-swiatem
Jest tam rozdział przybliżający historię walki UM Kraków z (dopiero wchodzącymi do PL) przewozami, ale dużo jest też mowy o działaniach lobbystów. Dobra pozycja. Polecam.
https://finanse.wp.pl/jezdza-dla-ubera- ... 694705600a
O tym temacie (bezpośrednio) traktuje jeden z rozdziałów bardzo dobrej książki S. Czubkowskiej:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5179681 ... -i-swiatem
Jest tam rozdział przybliżający historię walki UM Kraków z (dopiero wchodzącymi do PL) przewozami, ale dużo jest też mowy o działaniach lobbystów. Dobra pozycja. Polecam.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36154
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
"Ja tu tylko na chwilę!!!"
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Nie, na przykład taksówkarze z itaxi tłumaczyli się, że w tym miejscu się zazwyczaj zatrzymują podczas gdy nawigacja pokazała, jak posjechać bliżej. Naprawdę też byłem zaskoczony, a teraz to już mnie nie dziwi. Jasne, że na uberze też się różni trafiają, ale jeśli taksówkarze chcą serio powalczyć o klientów, to powinni zmieniać swoją mentalność o lata świetlne, zwłaszcza, że to glownie emeryci.
Akurat chyba wolę taksiarzy, którzy powiedzą komuś że gdzieś się nie zatrzymają bo wpłynie to na ruch ogólny, niż kierowców ubera, którzy w znacznej mierze wjadą nawet w alejkę parkową bo taką ktoś pinezkę postawił.
Dokładnie, uważam podobnie jak @KM. Ponadto jeżdżąc widzę jak zachowują się kierowcy Ubera, Bolta czy innego "ścierwa" i sorry, nawet jakby mi ktoś miał zapłacić to nie skorzystałbym z ich usług.

Bo taksiarze to nie wjeżdżają pod tramwaj ani pod autobus, nie wcale.
Właśnie jakiś debil z GlobTaxi w starym rzęchu bez jednego światła z tyłu i bez obu świateł stopu najpierw jechał 30 km/h na Konstruktorskiej a potem jeszcze przyhamował, bo nie wiedział dokąd jedzie na rodzie. Już wole żeby jechało AI na GoogleMapsfraktal pisze:Bo taksiarze to nie wjeżdżają pod tramwaj ani pod autobus, nie wcale.Kiedyś kilkanaście lat temu kierowcy komunikacji miejskiej nie lubili taksówkarzy, teraz ich niechęć przeszła na uberowców. Jak na razie, jestem w jednym kawałku. Co do Bolta, ich też nie lubię - bo zwykle są bardziej marudni i prawdę mówiąc - ciężko tam o kogoś sensownego.
ŁK
Każdemu może się zdarzyć. Statystyki są jednak nieubłagane plus własne obserwacje.
Osobiście bardziej ufam certyfikowanemu taksiarzowi niż Saszcze co jeszcze 3 miesiące temu jeździł na wielbłądach.

Większość z tych Uzbeków, którzy jeżdżą na Uberach, pracowało w Rosji, więc jeśli już się czegoś bać, to nie "wielbłądów", a tego, że mogą być szpiegami Putina. Oczywiście, wsród kierowców ubera, te zdarzają się bardziej ogarnięci i mniej, ale jechałem już kiedyś uberem podczas mega śnieżycy i prowadził bardzo bezpiecznie - zachowywał odległość itp.
Nie musisz mnie przekonywać do swoich racji. Ja ich ocenian na podstawie tego co ja widzę i tego nie zmienię.
