Linie nocne po reformie
Moderator: Wiliam
Zapomniałem jeszcze napisać - jest wspomniane, że jest problem z N86, które jedzie za bardzo naokoło. Pasażerowie narzekają że muszą tracić czas na podróże po dzielnicy zanim dojadą do celu.
I że jak jest zła pogoda to ludzie wolą Ubera bo nie muszą czekać i jechać dookoła. To akurat prawda.
Słowo konkurencja zostało użyte raczej w kontekście zmiany preferencji przewozowych. Co miastu jest na rękę.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Autobus raz na godzinę, krąży po zaułkach Służewca( tak jak N36) i przez Wyczółki jedzie na Kabaty. Mieszkańcy wysokiego Ursynowa mają kilka innych nocnych, zresztą na Poleczki zostają w autobusie dwie osoby, pasażer+ kierowca. Główny cel podróży to osiedla na Kłobuckiej.
Poprzednie wcielenie nocnego jechało przez Poleczki do Piaseczna, zahaczając o PKP Jeziorki.
miłośnik 13N
Czy w ogóle jest możliwe zrobienie siatki linii nocnych tak, żeby ludzie przesiedli się z Ubera/samochodu do autobusu?
W jakiejś mierze się da. Obecny układ z założeniami jeżdżenia z centralnego po każdej dziurze może był dobry w latach 80. No i nie co godzinę, plzzzGeorg pisze:Czy w ogóle jest możliwe zrobienie siatki linii nocnych tak, żeby ludzie przesiedli się z Ubera/samochodu do autobusu?
ŁK
Które są wg. Ciebie te kluczowe? Część autobusów jeździ do północy, ale te, które mają długie trasy rozpoczynają ostatnie kursy po 22. W artykule jest podkreślone, że stałymi pasażerami linii nocnych są ci, którzy późno kończą pracę i tych którzy wcześnie ją zaczynają.
Dla mnie kluczowe jest 218. Ale nie ja będę decydować.Georg pisze:Które są wg. Ciebie te kluczowe? Część autobusów jeździ do północy, ale te, które mają długie trasy rozpoczynają ostatnie kursy po 22. W artykule jest podkreślone, że stałymi pasażerami linii nocnych są ci, którzy późno kończą pracę i tych którzy wcześnie ją zaczynają.
A ogólnie to wiemy, które linie mają choćby podbitą częstotliwość, gdzie mamy sieć tramwajową, które linie wzmacniamy po koncertach czy w noce muzeów.
ŁK
-
Michaltes05
- Posty: 29
- Rejestracja: 10 cze 2024, 9:21
https://www.onet.pl/informacje/tu-stoli ... k,30bc1058
Link do tekstu o linii nocnej na Obrońców Tobruku. ZTM chce przekierować tam N45 lub N95 i zastanawiam się jaką trasą, bo to jeszcze bardziej wygnie im trasę i wydłuży dojazd w dalsze części Bemowa
Link do tekstu o linii nocnej na Obrońców Tobruku. ZTM chce przekierować tam N45 lub N95 i zastanawiam się jaką trasą, bo to jeszcze bardziej wygnie im trasę i wydłuży dojazd w dalsze części Bemowa
A nie prościej byłoby skierować na cały ciąg N01? Z Powstańców Śląskich Strąkową Olbrachta Ciołka Obrońców Tobruku Rudnickiego i Kochanowskiego? Na Powstańców Śląskich jest N43. Postój, który jest na Chomiczówce pozwoliłby zahaczyć N43 nawet o Widawską i Rodła. N01 w jedną stronę to jest 5 minut dłużej.
Na początku bym zaczął od zagęszczenia kursów w piątki i soboty do 20 min, tak jak było kiedyś. Samo to by pewnie sporo ruchu przejęło.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Takie 523 powinno jeździć jako nocny. No i w sezonie ciepłym musi być przywrócone 385
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4526
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Moim zdaniem należy się zastanowić czy naprawdę warto wydawać mnóstwo pieniędzy żeby nocne realnie konkurowały z uberem (gdzie jeśli ktoś idzie się bawić w nocy, to 20 zł na ubera do domu to w zasadzie żaden wydatek), czy faktycznie nocne powinny pełnić funkcję wyłącznie socjalną. Na przykład dla tych którzy jadą do pracy na 6 przez całe miasto, kończą ją po 23, czy osób które przyjadą do miasta autobusem/pociągiem w środku nocy. Zapewnienie komunikacji nocnej o podobnej jakości i dostępności jak komunikacja dzienna jest moim zdaniem dosyć drogie i dosyć ciężkie pod względem organizacyjnym. Być może już bardzo dużo dałoby dostosowanie godzin kursowania komunikacji dziennej do godzin kursowania metra, przy czym uważam że cały układ dzienny powinien działać do około północy.
Kolejna rzecz, to miasto mogłoby w końcu dojrzeć do wyjazdów/zjazdów tramwajów do/z zajezdni jako PT. Komu niby ma służyć kurs 2 do Zajezdni Żoliborz zaczynający trasę na Winnicy o 0:36, czy 17 z PKP Służewiec do Zajezdni Mokotów o 23:50?
Kolejna rzecz, to miasto mogłoby w końcu dojrzeć do wyjazdów/zjazdów tramwajów do/z zajezdni jako PT. Komu niby ma służyć kurs 2 do Zajezdni Żoliborz zaczynający trasę na Winnicy o 0:36, czy 17 z PKP Służewiec do Zajezdni Mokotów o 23:50?
Nie rozumiem. Skoro tramwaj jedzie i tak i tak to co mu szkodzi kogoś zabrać?
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4526
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
No na przykład wspominana 17, czeka na pętli 15 (!) minut, jedynie po to, żeby przewieźć trochę powietrza z PKP Służewiec do Zajezdni Mokotów. Zresztą i w ciągu dnia 98% pasażerów kursów w tej relacji wsiada tam przez pomyłkę i potem są zdziwieni że muszą wysiadać na bramie xd Społeczna pożyteczność tych kursów zjazdowych z tej pętli jest naprawdę znikoma, żeby nie napisać - ujemna
A jak już pastwimy się nad 2. To bardzo miłe że pierwszy tramwaj z Młocin odjeżdża o 4:34 (pierwsze metro przyjeżdża o 5:09). Szkoda że ostatni odjeżdża o 0:14 (ostatnie metro przyjeżdża o 0:44).
A jak już pastwimy się nad 2. To bardzo miłe że pierwszy tramwaj z Młocin odjeżdża o 4:34 (pierwsze metro przyjeżdża o 5:09). Szkoda że ostatni odjeżdża o 0:14 (ostatnie metro przyjeżdża o 0:44).