Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Jeśli chodzi o cały system to spodziewałbym się w minimalnej wersji dwóch zmian dla użytkowników - dla stałych kontocentryczności biletu okresowego czyli chociażby jednoczesnego funkcjonowania w aplikacji i na karcie/identyfikatorze, dla okazjonalnych możliwość kupienia dowolnego biletu kartą w pojeździe (tu nieustannie pojawia się pytanie dlaczego biletomaty są sztucznie ograniczone jeśli mogłyby sprzedawać całą ofertę).
W wersji maksymalnej - która jakoś jest coraz mniej akcentowana i Mennica jeszcze nigdy czegoś takiego nie wprowadziła - dla okazjonalnych pasażerów jest szansa na dynamiczny wybór taryfy, tj. co najmniej dzienny limit kwoty (odbijasz się w każdym pojeździe i po dojściu do dobowego już więcej nie pobiera), a być może też różne taryfy, np. czasowa, przystankowa i odległościowa i automatyczny wybór po zakończeniu podróży lub dnia, tak żeby pasażer zapłacił tak mało jak to wg taryfy możliwe.
A bilety QR moim zdaniem nie mają praktycznie żadnej zalety. Mechanizm zwykłego kasownika jest super prosty i trwały (w Polsce RG żyją spokojnie po 20 lat, w Niemczech zdarzają się 30-letnie Elgeby), kasowniki do biletów papierowych są zaskakująco tanie, to jeden z tańszych elementów elektronicznych w pojazdach. Ma pewną obsługowość bo trzeba zmieniać tusz, ale to jest kilka minut roboty i kilkadziesiąt złotych pewnie z raz w roku. Ale w zamian za to pasażer wie czy bilet jest wykorzystany.
A bilet z QR tak naprawdę i tak trzeba fizycznie zabezpieczyć bo w przeciwnym wypadku jego klonowanie byłoby jednocześnie trywialne i całkiem opłacalne (np. przy bilecie na 3 czy 7 dni)
W wersji maksymalnej - która jakoś jest coraz mniej akcentowana i Mennica jeszcze nigdy czegoś takiego nie wprowadziła - dla okazjonalnych pasażerów jest szansa na dynamiczny wybór taryfy, tj. co najmniej dzienny limit kwoty (odbijasz się w każdym pojeździe i po dojściu do dobowego już więcej nie pobiera), a być może też różne taryfy, np. czasowa, przystankowa i odległościowa i automatyczny wybór po zakończeniu podróży lub dnia, tak żeby pasażer zapłacił tak mało jak to wg taryfy możliwe.
A bilety QR moim zdaniem nie mają praktycznie żadnej zalety. Mechanizm zwykłego kasownika jest super prosty i trwały (w Polsce RG żyją spokojnie po 20 lat, w Niemczech zdarzają się 30-letnie Elgeby), kasowniki do biletów papierowych są zaskakująco tanie, to jeden z tańszych elementów elektronicznych w pojazdach. Ma pewną obsługowość bo trzeba zmieniać tusz, ale to jest kilka minut roboty i kilkadziesiąt złotych pewnie z raz w roku. Ale w zamian za to pasażer wie czy bilet jest wykorzystany.
A bilet z QR tak naprawdę i tak trzeba fizycznie zabezpieczyć bo w przeciwnym wypadku jego klonowanie byłoby jednocześnie trywialne i całkiem opłacalne (np. przy bilecie na 3 czy 7 dni)
Ja to rozumiem tak, że papierowe bilety będą miały QR na potrzeby św. bramek w metrze, zaś w pojazdach będą normalnie kasowane w kasownikach
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ja raczej tak, że kasowanie (w tym wejście przez bramkę) będzie zeskanowaniem kodu QR (trochę jak teraz z apki), a sama informacja o skasowaniu będzie zapisana centralnie.
Bilety z paskiem są fajne, tylko zapewne ich dystrybucja nie za bardzo. Łatwiej coś wydrukować na papierze termicznym niż kodować paski. Może też automaty do biletów będą działać szybciej.
Btw czy takiego biletu z kodem QR nie da się łatwo sklonować?
Bilety z paskiem są fajne, tylko zapewne ich dystrybucja nie za bardzo. Łatwiej coś wydrukować na papierze termicznym niż kodować paski. Może też automaty do biletów będą działać szybciej.
Btw czy takiego biletu z kodem QR nie da się łatwo sklonować?
ŁK
Zrobić klona apki z biletem okresowym chyba się jeszcze nikomu nie udało.
W teorii można się bawić w klon biletu papierowego (zeskanować kod, wrzucić do aplikacji i zrobić kolejny wydruk) ale papier termiczny też można zabezpieczyć w nadruki, hologramy, znaki wodne itp.
W teorii można się bawić w klon biletu papierowego (zeskanować kod, wrzucić do aplikacji i zrobić kolejny wydruk) ale papier termiczny też można zabezpieczyć w nadruki, hologramy, znaki wodne itp.
Może tak być, chociaż lepiej by było zostawić zwykłe kasowniki (nie z paskiem magnetycznym, tylko takie, jakie są w większości systemów w Polsce, tj, z głowicą igłową).
Sklonować zawsze można, pytanie, co będzie zakodowane w takim kodzie QR, no i to, że jak "skasowanie" będzie odnotowywane centralnie, to kasownik i tak odrzuci klona.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Raczej bym klonowal już ważny bilet.
Już mi pani kierowniczka w R80 próbowała powiedzieć, że bilet ZTM nie jest honorowany (Służewiec-Zachodnia), ale sobie przypomniała - po mojej odpowiedzi że jest honorowany na całym obszarze - że „a przecież od ósmego a dziś ósmy”.
ŁK
- Solaris U10
- Posty: 2660
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Czas wprowadzić to wreszcie na stałe, a nie w kółko takie kombinacje.
Jestem ciekaw, który mózg wymyślił lokalizację naklejek z kodem QR na zaokrąglonej podsufitce w #4508.
Żeby skasować bilet trzeba stanąć idealnie prosto przed naklejką i podnieść telefon prawie do samego sufitu. W innych pozycjach lub minimalnie z boku nie łapie przez to zaokrąglenie.
Ja sobie poradziłem, 20 cm niższa dziewczyna już nie.
Żeby skasować bilet trzeba stanąć idealnie prosto przed naklejką i podnieść telefon prawie do samego sufitu. W innych pozycjach lub minimalnie z boku nie łapie przez to zaokrąglenie.
Ja sobie poradziłem, 20 cm niższa dziewczyna już nie.
Po prostu miejsca umieszczenia tych kodów wymyślono zza biurka. W 105N są na wysokości głowy siedzącego pasażera. Czasem reklama ma swój QR kod i telefon łapie ten zamiast "kasownikowego". Korpo standardy.
Jaki masz telefon/aparat?bentes pisze: ↑08 sty 2026, 4:59Jestem ciekaw, który mózg wymyślił lokalizację naklejek z kodem QR na zaokrąglonej podsufitce w #4508.
Żeby skasować bilet trzeba stanąć idealnie prosto przed naklejką i podnieść telefon prawie do samego sufitu. W innych pozycjach lub minimalnie z boku nie łapie przez to zaokrąglenie.
Ja sobie poradziłem, 20 cm niższa dziewczyna już nie.
Motorola edge 60. Kody z powierzchni płaskich łapie w ułamek sekundy nawet pod bardzo dużym kątem. Tutaj zeskanował się dopiero po ustawieniu telefonu idealnie na wprost i prawie pod sufitem autobusu. Pomijam już, że naklejka jest zasłonięta wyrwirączkami.
To w 105N lepiej umieścić je na elementach przesuwnych? Jedyne pełne okno, o ile się nie mylę, jest dopiero przy ostatnich drzwiach. Faktycznie, czasem w pierwszym momencie dziwiłem się że ktoś nagle przykłada mi telefon do twarzy, ale po rozejrzeniu się stwierdzałem że ciężko inaczej zlokalizować taką naklejkę.
Co do reklam z kodem QR – tak, jest to problem. I to samo z naklejką o smsie interwencyjnym.
Tramwaj na przystanku zatrzymuje się jako drugi. Wypuszcza pasażerów, podjeżdża i ponownie otwiera drzwi wpuszczając kanarów i dodatkowo wypuszczając jednego nerwowego grubaska który zorientował się w sytuacji. Czy kanary mają prawo zatrzymać go do kontroli na przystanku odpuszczając sobie wsiadanie do wozu?
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
Chyba w ogóle nie mają prawa kontrolować go w czasie postoju na przystanku, ani wewnątrz ani na zewnątrz.TGM pisze:Tramwaj na przystanku zatrzymuje się jako drugi. Wypuszcza pasażerów, podjeżdża i ponownie otwiera drzwi wpuszczając kanarów i dodatkowo wypuszczając jednego nerwowego grubaska który zorientował się w sytuacji. Czy kanary mają prawo zatrzymać go do kontroli na przystanku odpuszczając sobie wsiadanie do wozu?
ŁK