Trasa tramwajowa Dw. Zachodni - Wilanów

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9441
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 12 lut 2026, 9:22

Nie było choćby personalnych kar za blamaż z Wilanowem, a ty wymagasz sporego zachodu z karami finansowymi…?
Coś by się stało gdyby w Wawie - podobnie jak w Krakowie - groziło referendum ws. odwołania prezydenta.
Tam już poleciał pierwszy Kozioł ofiarny. U nas - syte i zadowolone brzuszki.

Łukasz
Posty: 11807
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 12 lut 2026, 10:11

person pisze:Nie było choćby personalnych kar za blamaż z Wilanowem, a ty wymagasz sporego zachodu z karami finansowymi…?
Coś by się stało gdyby w Wawie - podobnie jak w Krakowie - groziło referendum ws. odwołania prezydenta.
Tam już poleciał pierwszy Kozioł ofiarny. U nas - syte i zadowolone brzuszki.
No i co, że by groziło referendum? To by nie odwołali. Te pół procenta konfogłosów nic nie zmienia. Chyba że znów ktoś tak fantastycznie poprowadziłby kampanię, że docelowo prezydentem miałby zostać bandyta.
ŁK

Paweł D.
Posty: 5744
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 12 lut 2026, 10:33

Raczej ten numer nie przejdzie w Warszawie. Inny elektorat zdecydowanie.

mb112
Posty: 1421
Rejestracja: 22 maja 2012, 23:47

Post autor: mb112 » 12 lut 2026, 11:48

adamrozbicki pisze:
12 lut 2026, 8:41
Czy ktoś kojarzy jakąkolwiek budowę w Warszawie zakoczoną zgodnie z planem lub minimalnie później?
Wiadukt na Chełmżyńskiej ostatnio. Ale faktycznie, to raczej wyjątek od reguły.

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7845
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 12 lut 2026, 23:58

person pisze:Coś by się stało gdyby w Wawie - podobnie jak w Krakowie - groziło referendum ws. odwołania prezydenta.
W Warszawie? Podpisów by nie dali rady zebrać jak podczas akcji Guziała przeciwko Hannie Gronkiewicz-Waltz.
adamrozbicki pisze:
12 lut 2026, 8:41
Czy ktoś kojarzy jakąkolwiek budowę w Warszawie zakoczoną zgodnie z planem lub minimalnie później?
Jak chodzi o tramwaje - Kasprzaka (nawet przed terminem).
adamrozbicki pisze:
12 lut 2026, 8:41
Są jakieś kary, wykluczanie wykonawców?
Jak się je ma dobrze zdefiniowane w umowie i dobrych prawników to są. Gorzej jak dobrych prawników ma wykonawca. Natomiast z innej beczki - po zakończeniu inwestycji opinia publiczna nie interesuje się już jej przebiegiem i szybko opóźnienia puszczane są w niepamięć.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Łukasz
Posty: 11807
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 13 lut 2026, 7:19

mb112 pisze:
adamrozbicki pisze:
12 lut 2026, 8:41
Czy ktoś kojarzy jakąkolwiek budowę w Warszawie zakoczoną zgodnie z planem lub minimalnie później?
Wiadukt na Chełmżyńskiej ostatnio. Ale faktycznie, to raczej wyjątek od reguły.
Obie odbudowy wiaduktów TŁ na wysokości Torwaru były oddane przed czasem. Jeśli zadanie jest dobrze zdefiniowane, to nie ma niespodzianek i idzie nieźle. Tzn każde jest dobrze zdefiniowane, ale wychodzą braki w mapach sprzed wojny, konieczność nagłej przebudowy jakichś instalacji - itp. W przypadku BW1920 są pewnie inne czynniki. Nikt naprawdę nie robi na siłę opóźnień. To są duże firmy, każdemu zależy żeby skończyć jak najszybciej i przerzucić zasoby gdzieś indziej. W tym roku to nikt się nie spodziewał prawdziwej zimy, zim nie było praktycznie przez dekadę.

Kolegom maruderom polecam kiedyś zbudować cokolwiek swojego, np. dużą aplikację, wszak to też development. Zawsze planowanie terminu jest jakimś tradeoffem między klientem a deweloperem.
ŁK

adamrozbicki
Posty: 243
Rejestracja: 15 cze 2024, 15:50

Post autor: adamrozbicki » 14 lut 2026, 17:18

mb112 pisze:
12 lut 2026, 11:48
adamrozbicki pisze:
12 lut 2026, 8:41
Czy ktoś kojarzy jakąkolwiek budowę w Warszawie zakoczoną zgodnie z planem lub minimalnie później?
Wiadukt na Chełmżyńskiej ostatnio. Ale faktycznie, to raczej wyjątek od reguły.
Fakt, zapomniałem. Wyjątek jednak.

adamrozbicki
Posty: 243
Rejestracja: 15 cze 2024, 15:50

Post autor: adamrozbicki » 14 lut 2026, 17:20

Łukasz pisze:
13 lut 2026, 7:19
mb112 pisze:
Wiadukt na Chełmżyńskiej ostatnio. Ale faktycznie, to raczej wyjątek od reguły.
Obie odbudowy wiaduktów TŁ na wysokości Torwaru były oddane przed czasem. Jeśli zadanie jest dobrze zdefiniowane, to nie ma niespodzianek i idzie nieźle. Tzn każde jest dobrze zdefiniowane, ale wychodzą braki w mapach sprzed wojny, konieczność nagłej przebudowy jakichś instalacji - itp. W przypadku BW1920 są pewnie inne czynniki. Nikt naprawdę nie robi na siłę opóźnień. To są duże firmy, każdemu zależy żeby skończyć jak najszybciej i przerzucić zasoby gdzieś indziej. W tym roku to nikt się nie spodziewał prawdziwej zimy, zim nie było praktycznie przez dekadę.

Kolegom maruderom polecam kiedyś zbudować cokolwiek swojego, np. dużą aplikację, wszak to też development. Zawsze planowanie terminu jest jakimś tradeoffem między klientem a deweloperem.
Jeżeli pracujesz w agencji PR to nie jest to dobra agencja.

Paweł D.
Posty: 5744
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 14 lut 2026, 17:40

Ale prawda jest taka, że budując w mieście należy liczyć się, że problemów nie będzie 100 (jak się założyło) a 1000 albo 2000. Miasto jest podatne na roszczenia mieszkańców i często ulega naciskom w trakcie inwestycji. A każda zmiana to miesiące opóźnienia. Do tego dochodzi cała masa tajnej podziemnej infrastruktury do której nikt nie chce się przyznać. Tak dokładnie było na Rakowieckiej i Belwederskiej. Łatwo tak mówić zza biurka, że co za problem dotrzymać terminu.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24773
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 14 lut 2026, 18:22

To jeszcze kwestia polityki, na ile chce się w terminie kontraktowym zostawiać rezerwy na takie niespodzianki, a na ile je rozliczać na bieżąco oraz jak je opisać językiem prawniczym w umowie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » dzisiaj, 14:24

Praktycznie niemal niemożliwe jest uwzględnienie "z góry" wszystkich utrudnień w realizacji, a ile czasu by się na realizację nie dało, zawsze będzie za mało.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Łukasz
Posty: 11807
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » dzisiaj, 15:26

Ciekawe czy kiedyś będzie się budować agilowo. Może gdyby powstawały szybciej działające elementy, to ludzie by to lepiej rozumieli. Z metrem tak trochę robią i jest chyba mniejsze jęczenie niż z tramwajem. Może do Szczęśliwickiej już powinien jeździć tramwaj, niezależnie od Tunelu pod Jerozolimskimi
ŁK

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10688
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » dzisiaj, 15:29

Ja polecę kanał, a na nim inżynier tłumaczący, dlaczego znacznie łatwiej spóźnić się i przekroczyć budżet niż odwrotnie.

Practical Engineering, Why Construction Projects Always Go Over Budget: https://www.youtube.com/watch?v=dOe_6vuaR_s
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Warsopolis5253
Posty: 254
Rejestracja: 04 lut 2025, 1:41

Post autor: Warsopolis5253 » dzisiaj, 16:34

Łukasz pisze:
dzisiaj, 15:26
Ciekawe czy kiedyś będzie się budować agilowo. Może gdyby powstawały szybciej działające elementy, to ludzie by to lepiej rozumieli. Z metrem tak trochę robią i jest chyba mniejsze jęczenie niż z tramwajem. Może do Szczęśliwickiej już powinien jeździć tramwaj, niezależnie od Tunelu pod Jerozolimskimi
Nie mógłby bo to jedna inwestycja i jedne odbiory (w umowie nie ma etapowania), a poza tym, tam prace idą na równym poziomie, wzdłuż szczęśliwickiej nie ma trakcji i tory jeszcze nie są trwale zamontowane, z kolei tunel będzie przebity w przyszłym miesiącu. Gdyby tak można było robić to tramwaj na Wilanów byłby otwierany ratami z tymczasowymi rozjazdami (były wybory więc najmniejszy sukces był tam na wagę złota). Poza tym gdyby się dało to otwieranie tramwaju na jeden przystanek to zbędna papierologia i zmniejszanie placu budowy (co dla nas jest na plus, ale budowlańcom to utrudnia organizacje) nie wspominając, że to pomysł zupełnie bez sensu.

ODPOWIEDZ