Nie. Nie skrócił. Tyle co stałem na lewoskręcie w Zgrupowania AK Kampinos to teraz się stoi na lewoskręcie w Nocznickiego (czyli tam gdzie się skręcało w prawo). Z tą różnicą że teraz ZTM ściął minutę na dojazd na kraniec oraz drugi autobus nie ma gdzie stanąć na pętli (do tej pory gdy jeden stał na peronie to drugi mógł swobodnie stanąć prostopadle do peronów po wjeździe na pętlę).
Jak kształtować układ komunikacyjny?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Akurat 415 i 515 połączyły się w jedno porządne 143 po wielu latach. Po wielu latach udało się również zrobić koordynację 143 + 153 dlatego Rembertów na północ od Chruściela nie jest poszkodowany.
JakDojadę opublikowało raport z analizy swoich danych.
https://company.jakdojade.pl/wp-content ... ressed.pdf
Baaaardzo fajny raport (choć, oczywiście, co miasto, to inne realia):1. Nie liczba linii, tylko liczba kroków – transport publiczny zaczyna się od nóg
2. Codzienna podróż to logistyka – jedna przesiadka jest akceptowalna, druga już nie
3. Subiektywne poczucie czasu ma większą wagę niż czas rzeczywisty
4. Każda minuta marszu, oczekiwania i kombinowania jest „ukrytą barierą”
https://company.jakdojade.pl/wp-content ... ressed.pdf
-
Warsopolis5253
- Posty: 311
- Rejestracja: 04 lut 2025, 1:41
No i opiera się tylko na użytkownikach aplikacji (co oczywiste) co nie daje pełnego obrazu, ale zamysł jak najbardziej fajny.
Stawiam dolary przeciwko orzechom, że w Warszawie akceptowalna liczba przesiadek jest wyższa niż gdzie indziej, ale pozostałe kwestie... well, będą uniwersalne. Dokładne wartości to kwestia skali miast(a).
Wyszukiwania nie są optymalnym źródłem danych. Wyszukują ludzie podróżujący sporadycznie. Ludzie jadący do/z pracy/szkoly mają utarte ścieżki i wyszukują może raz na kwartał.
ŁK
Z drugiej strony, moja nic nie znacząca obserwacja wskazuje, że coraz więcej ludzi sprawdza w wyszukiwarkach rozkłady jazdy. Tak po prostu. Ok, może i częściej w Googlach niż JD, ale IMHO jest to jakaś zmiana zachowania.
Na podparcie mojej tezy podrzucam:
1) spadek liczby odwiedzin strony WTP/ZTM; 2024 vs 2019 to spadek... o ponad 50% (169 592 512 vs 341 789 825; nota bene spadek stron anglojęzycznych to już prawdziwa masakra, bo jest kilkukrotna)
2) równolegle polski ruch internetowy (wg Gemius/PBI/Mediapanelu) nieznacznie wzrósł: 29,7 – 29,9 mln (2024) vs 28-28,5 mln (2019 r.). Oczywiście przy olbrzymim wzroście ruchu mobilnego, który obecnie stanowi około 65% czasu spędzanego w internecie, a sam czas spędzony w Internecie podobno wzrósł do (średnio) 3 godz. 40 minut z 2 godzin.
3) liczba pasażerów wg oficjalnych danych spadła o ok. 20%: 956 270 488 vs 1 201 651 189.
Ergo: ruch w internecie rośnie, część ludzi może i wychodzi "na pierwsze co przyjedzie" lub "na ten co zawsze", ale na bank prędzej czy później sprawdzą odjazd w wyszukiwarce. Bo na stronę WTP nie zaglądają. I jest to raczej bardziej reprezentatywna próba niż mniej.
Na podparcie mojej tezy podrzucam:
1) spadek liczby odwiedzin strony WTP/ZTM; 2024 vs 2019 to spadek... o ponad 50% (169 592 512 vs 341 789 825; nota bene spadek stron anglojęzycznych to już prawdziwa masakra, bo jest kilkukrotna)
2) równolegle polski ruch internetowy (wg Gemius/PBI/Mediapanelu) nieznacznie wzrósł: 29,7 – 29,9 mln (2024) vs 28-28,5 mln (2019 r.). Oczywiście przy olbrzymim wzroście ruchu mobilnego, który obecnie stanowi około 65% czasu spędzanego w internecie, a sam czas spędzony w Internecie podobno wzrósł do (średnio) 3 godz. 40 minut z 2 godzin.
3) liczba pasażerów wg oficjalnych danych spadła o ok. 20%: 956 270 488 vs 1 201 651 189.
Ergo: ruch w internecie rośnie, część ludzi może i wychodzi "na pierwsze co przyjedzie" lub "na ten co zawsze", ale na bank prędzej czy później sprawdzą odjazd w wyszukiwarce. Bo na stronę WTP nie zaglądają. I jest to raczej bardziej reprezentatywna próba niż mniej.
Nie dziwne, że sprawdzają w aplikacji, jak na Racjonalizacji jeszcze wisi rozkład 136 sprzed Bożego Narodzenia. Zgłaszane 6 stycznia…
ŁK
...jeszcze tylko III Wojna Światowa, wakacje i znowu będzie Boże Narodzenie, więc nie ma co się z tym tak spieszyć...
Ale objazdu Konstruktorskiej już nie będzieperson pisze:...jeszcze tylko III Wojna Światowa, wakacje i znowu będzie Boże Narodzenie, więc nie ma co się z tym tak spieszyć...
ŁK
A wraz z rosnącą popularnością zewnętrznych planerów podróży nasz organizator planuje coś zrobić z wyświetlaniem zjazdowych przejazdów technicznych? Od co najmniej trzech miesięcy np. na Google Maps wyświetlają się wszystkie wyjazdy i zjazdy MZA, a ludzie nie rozumieją dlaczego kierowca każe im wysiąść (byłem świadkiem jak pasażerce GM zaproponowało na Dworcu Centralnym wsiąść do kończącego tu 127 - jako najszybsze połączenie do Maklakiewicza/Zajezdni Woronicza)
- AdamKlocusky
- Posty: 908
- Rejestracja: 25 mar 2021, 13:43
- Lokalizacja: Targówek
- Kontakt:
To akurat jest wina Googla. W plikach GTFS od MKurana dojazdy i zjazdy są prawidłowo oznaczone (nie do wyświetlania).Krokiet pisze: ↑02 mar 2026, 20:24A wraz z rosnącą popularnością zewnętrznych planerów podróży nasz organizator planuje coś zrobić z wyświetlaniem zjazdowych przejazdów technicznych? Od co najmniej trzech miesięcy np. na Google Maps wyświetlają się wszystkie wyjazdy i zjazdy MZA, a ludzie nie rozumieją dlaczego kierowca każe im wysiąść (byłem świadkiem jak pasażerce GM zaproponowało na Dworcu Centralnym wsiąść do kończącego tu 127 - jako najszybsze połączenie do Maklakiewicza/Zajezdni Woronicza)
Wczoraj oficjalnie zaprezentowano wyniki WBRu, ale... nie mogę nigdzie znaleźć informacji na miejskich stronach.
Tylko artykuły i posty na LinkedInie w stylu:
"W ciągu 10 lat (od ostatnich badań) zaszły znaczące zmiany w zachowaniach transportowych mieszkańców Warszawy. Dzięki rozszerzeniu zakresu obszarowego badania możemy też zobaczyć jak bardzo różni się od nich mobilność mieszkańców gmin podwarszawskich.
Największe pozytywne zaskoczenie to w końcu znaczny udział podróży pieszych. Miasto stało się bardziej lokalne w wielu motywacjach podróży. W relacjach do szeroko rozumianego centrum i po nim góruje transport publiczny i podróże piesze. Poza centrum widać większy udział transportu indywidualnego, co jest zgodne z logiką i mniejszym obciążeniem układu drogowego. Aż 23% pracujących Warszawiaków pracuje już zdalnie lub hybrydowo.
Z drugiej strony szokuje dominacja samochodu osobowego w podróżach mieszkańców gmin podwarszawskich (a może nie powinna szokować?). Dane pokazują też jasno, że tym mieszkańcom metropolii warszawskiej dużo łatwiej dojechać do centrum Warszawy atrakcyjnym i szybkim transportem publicznym, niż podróżować nim po swojej okolicy.
Do tego tradycyjnie ogromny wzrost ruchu na drogach ekspresowych i autostradach na obszarze metropolii.
Dzięki WBR mamy też nowy Model Transportowy Metropolii Warszawskiej 2025, który przez następne lata będzie służył analizom rozwoju systemu transportowego miasta."
(Maciej Florczak)
Tylko artykuły i posty na LinkedInie w stylu:
"W ciągu 10 lat (od ostatnich badań) zaszły znaczące zmiany w zachowaniach transportowych mieszkańców Warszawy. Dzięki rozszerzeniu zakresu obszarowego badania możemy też zobaczyć jak bardzo różni się od nich mobilność mieszkańców gmin podwarszawskich.
Największe pozytywne zaskoczenie to w końcu znaczny udział podróży pieszych. Miasto stało się bardziej lokalne w wielu motywacjach podróży. W relacjach do szeroko rozumianego centrum i po nim góruje transport publiczny i podróże piesze. Poza centrum widać większy udział transportu indywidualnego, co jest zgodne z logiką i mniejszym obciążeniem układu drogowego. Aż 23% pracujących Warszawiaków pracuje już zdalnie lub hybrydowo.
Z drugiej strony szokuje dominacja samochodu osobowego w podróżach mieszkańców gmin podwarszawskich (a może nie powinna szokować?). Dane pokazują też jasno, że tym mieszkańcom metropolii warszawskiej dużo łatwiej dojechać do centrum Warszawy atrakcyjnym i szybkim transportem publicznym, niż podróżować nim po swojej okolicy.
Do tego tradycyjnie ogromny wzrost ruchu na drogach ekspresowych i autostradach na obszarze metropolii.
Dzięki WBR mamy też nowy Model Transportowy Metropolii Warszawskiej 2025, który przez następne lata będzie służył analizom rozwoju systemu transportowego miasta."
(Maciej Florczak)
A tu artykuł Osy w Stołku o raczej czarnym zabarwieniu: https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7 ... hodow.html
Dla mnie szokująca dana to 70 tysięcy taksówek i innych przewozów.
Dla mnie szokująca dana to 70 tysięcy taksówek i innych przewozów.

