Fakt faktem, że aż tak głęboko w tym nie siedzę i nie czytam aktualnych różnych przepisów czy wymogów. Ze szkolenia na którym ostatnio byłem, dowiedziałem się, że te różne systemy czy inne bajery wynikają z rozporządzenia General Safety Regulation (GSR).Autobusy te są wyposażone w systemy rozpoznające znaki ograniczenia prędkości, aktywnego asystenta hamowania wykorzystującego kamerę i dwa radary, monitorującego przestrzeń do około 250 metrów przed pojazdem i w razie potrzeby inicjującego automatyczne hamowanie, czy system monitorowania martwego pola po bokach autobusu. Każdy pojazd wyposażono w 12 kamer monitoringu – 8 wewnętrznych i 4 zewnętrzne.
Są to regulacje które mają podnieść poziom bezpieczeństwa na drogach poprzez wdrożenie nowych wymagań dotyczących wyposażenia i technologii w samochodach.
Teraz człowiek przynajmniej wie, że jak miasto wprowadza do ruchu nowoczesny autobus z tymi bajerami. To te bajery wynikają z przepisów, a nie z tego że miasto takie autobusy sobie zażyczyło i jeszcze się tym chwali.
Ciekawe czy jakby tych regulacji nie było, to czy by autobusy to miały?
Czasem warto posłuchać ludzi, którzy coś ciekawego i mądrego do powiedzenia, a nie tylko biadolenia na zajezdniach.