Quo vadis, MZA?
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7100
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Jeśli chodzi o case opisany przez (tvn)warszawa to ja czytając coś takiego zawsze się zastanawiam: jak to w ogóle możliwe że taka osoba przeszła jakiekolwiek psychotesty? Mnie się w robocie też często ulewa, wszystko rozumiem, ale żeby pod wpływem emocji komuś grozić że się go "zapierdoli" to jednak spore odchylenie od normy 
- ZielonyJamnik
- Posty: 1675
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Psychotesty w obecnej formie to jest parodia. Ważne jest żebyś w czasie się wyrobił z reakcjami i dopasował puzzle. Do tego śmieszna ankieta i papier wydają. Gdyby robiono pełne psychotesty to sporo osób by odpadło, szczególnie ze starej załogi, której w większości już się ulewa.
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
Kierowcy na umowie zlecenie nie otrzymują umundurowania czy mają to w nosie?
Mogą sobie kupić, jedyne co jest wymagane od nich to koszula/polówka w kolorze niebieskim oraz czarne spodnie długie.
A ubiór ma być "bardzo zbliżony" do tego podstawowego.
-
Rafaello_24
- Posty: 180
- Rejestracja: 27 lut 2007, 20:07
- Lokalizacja: Warszawa
Jakoś mam szczęście ostatnio do prowadzących zaczynających się na cyferkę 9. Na 5 przejazdów (120, 169, 512) nie trafił mi się ani jeden kierujący w stroju zgodnym z identyfikacją wizualną WTP. A jak już jeden się trafił w niebieskiej koszuli to miał jasne jeansy...
- ZielonyJamnik
- Posty: 1675
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Z milionerów to chyba tylko emeryty co wcześniej pracowały na etacie mają strój, reszta ma to w DPFie
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
No i rodzi się pytanie po co zatem utrzymywać fikcję, jeżeli kilka procent kierujących ma przyzwolenie na niestosowanie się do zasad.
-
ziemniakizostaw
- Posty: 35
- Rejestracja: 02 wrz 2025, 19:24
Jeśli ktoś jest rzadko, to się nie dziwię, że nie chce mu się kupować ciuchów do jazdy w MZA specjalnie. Ktoś w ogóle nakłada kary za brak odpowiedniego stroju?
Natomiast dziwię się ludziom w jasnych ciuchach (typa w białych spodniach nawet widziałam). Ja po każdej jeździe byłam niesamowicie ubrudzona i - z tego, co rozmawiałam - pracownicy na uop także narzekają na to, że nie mogą doprać ciuchów, w których jeżdżą. No chyba, że ten problem dotyczy tylko 2 zajezdni.
Natomiast dziwię się ludziom w jasnych ciuchach (typa w białych spodniach nawet widziałam). Ja po każdej jeździe byłam niesamowicie ubrudzona i - z tego, co rozmawiałam - pracownicy na uop także narzekają na to, że nie mogą doprać ciuchów, w których jeżdżą. No chyba, że ten problem dotyczy tylko 2 zajezdni.