Kilka fragmentów
Silnik z autobusu 7717 był serwisowany przez firmę zewnętrzną, a skrzynia biegów naprawiana przez mechaników z zajezdni. Jak mówią nam nasze źródła, całość złożyli mechanicy na zajezdni i po tym autobus zaczął mieć problemy z elektroniką, nadmiernie spalać olej i zużywać płyn chłodniczy. W pojeździe zaczęła się pojawiać kontrolka „usterka silnika”
Pojazd 7717 był użytkowany przez wielu kierowców. Zauważali oni, że autobus nie jeździ tak, jak powinien. – W związku ze zgłoszeniami kierowców pojazd co chwila był wyłączony z użytkowania. Stale były podejmowane próby jego naprawienia – mówią nam kierowcy.
Problem w tym, że, co prawda, był na chodzie, ale z innymi usterkami. Wyskakiwał komunikat „Usterka silnika” lub „Usterka silnika OBD”, a w zajezdni krążyła opinia, że serwis zewnętrzny źle podłączył jakieś układy elektroniczne i że będzie wracać je poprawiać.
Zaciągnięcie hamulca ręcznego podobno nie pomogłoby przy prędkościach powyżej 40 km/h i spowodowałoby praktycznie natychmiastowe spalenie hamulców i całkowicie utratę możliwości hamowania – mówią nam nasi rozmówcy.
W internecie niektórzy „specjaliści” mówili, że najprościej byłoby zgasić silnik – wyłączyć go kluczykiem. Tyle że to zablokowałoby kierownicę, a wtedy kierowca straciłby kontrolę nad pojazdem.
Takie sytuacje nie są jak na razie przewidziane w programie szkoleń i nie można wymagać, by każdy odruchowo wiedział, co ma zrobić – nawet zawodowy kierowca z doświadczeniem.
(...)
Tak samo było w przypadku ostatniego pożaru autobusu, wymienialiśmy się sami spostrzeżeniami, jak byśmy zareagowali, starając się wypracować jakieś podejście – zaznaczają nasi rozmówcy.