Wypadek 7717 na Bitwy Warszawskiej

Moderatorzy: JacekM, Dantte

mkm101
Posty: 985
Rejestracja: 23 maja 2006, 17:05
Kontakt:

Post autor: mkm101 » wczoraj, 15:47

Panowie, piekielnie interesujący artykuł https://www.rp.pl/wypadki/art44788371-w ... naprawiany

Kilka fragmentów
Silnik z autobusu 7717 był serwisowany przez firmę zewnętrzną, a skrzynia biegów naprawiana przez mechaników z zajezdni. Jak mówią nam nasze źródła, całość złożyli mechanicy na zajezdni i po tym autobus zaczął mieć problemy z elektroniką, nadmiernie spalać olej i zużywać płyn chłodniczy. W pojeździe zaczęła się pojawiać kontrolka „usterka silnika”

Pojazd 7717 był użytkowany przez wielu kierowców. Zauważali oni, że autobus nie jeździ tak, jak powinien. – W związku ze zgłoszeniami kierowców pojazd co chwila był wyłączony z użytkowania. Stale były podejmowane próby jego naprawienia – mówią nam kierowcy.

Problem w tym, że, co prawda, był na chodzie, ale z innymi usterkami. Wyskakiwał komunikat „Usterka silnika” lub „Usterka silnika OBD”, a w zajezdni krążyła opinia, że serwis zewnętrzny źle podłączył jakieś układy elektroniczne i że będzie wracać je poprawiać.

Zaciągnięcie hamulca ręcznego podobno nie pomogłoby przy prędkościach powyżej 40 km/h i spowodowałoby praktycznie natychmiastowe spalenie hamulców i całkowicie utratę możliwości hamowania – mówią nam nasi rozmówcy.
W internecie niektórzy „specjaliści” mówili, że najprościej byłoby zgasić silnik – wyłączyć go kluczykiem. Tyle że to zablokowałoby kierownicę, a wtedy kierowca straciłby kontrolę nad pojazdem.

Takie sytuacje nie są jak na razie przewidziane w programie szkoleń i nie można wymagać, by każdy odruchowo wiedział, co ma zrobić – nawet zawodowy kierowca z doświadczeniem.
(...)
Tak samo było w przypadku ostatniego pożaru autobusu, wymienialiśmy się sami spostrzeżeniami, jak byśmy zareagowali, starając się wypracować jakieś podejście – zaznaczają nasi rozmówcy.

chudy5d
Posty: 330
Rejestracja: 10 sty 2011, 20:31
Lokalizacja: Poznań

Post autor: chudy5d » wczoraj, 16:26

Jak dotarłem do tego:
Jeżeli docierał sygnał o wciśniętym pedale przyspieszenia, pedał hamulca nie miał prawa zadziałać – tłumaczy nam jeden z naszych rozmówców.


To uznałem, że już dalej nie mam siły tego czytać.
Faktycznie interesujący...

Jurand
Posty: 1768
Rejestracja: 06 lis 2018, 13:42

Post autor: Jurand » wczoraj, 16:35

Szykuje się odbijanie piłeczki.
Może wreszcie polecą siwe głowy z MZA?

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1728
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » wczoraj, 16:54

chudy5d pisze:
wczoraj, 16:26
Jak dotarłem do tego:
Jeżeli docierał sygnał o wciśniętym pedale przyspieszenia, pedał hamulca nie miał prawa zadziałać – tłumaczy nam jeden z naszych rozmówców.


To uznałem, że już dalej nie mam siły tego czytać.
Faktycznie interesujący...
Ja się zmusiłem, ale fakt, jak czytam to co zacytowałeś + to, że wyłączenie zapłonu na stacyjce spowoduje blokadę kierownicy, brak słów.

Współczuję mu sytuacji, nikt by nie chciał się w niej znaleźć, ale sorki, jeżeli nie podjął próby rozłączenia napędu, prądu plus zaciągnięcia ręcznego to dla mnie żaden z niego bohater. Natomiast jeżeli zrobił wszystko co mógł, ale nie zadziałało to suwita nagroda i odznaczenie
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

fraktal
Posty: 5585
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » wczoraj, 17:32

W każdym razie ktoś powinien napisać procedurę, jak się należy zachować w podobnej sytuacji, i w jaki sposób najszybciej taki autobus zatrzymać. Dla mnie jazda przez tak długi odcinek bez kontroli nad autobusem to po prostu jakiś koszmar. To się nigdy nie powinno zdarzyć. A gdyby na przejściu byli piesi i by przejechał po tych pieszych.... Kierowca miał straszne szczęście, że tylko tak się to skończyło.

mkm101
Posty: 985
Rejestracja: 23 maja 2006, 17:05
Kontakt:

Post autor: mkm101 » wczoraj, 18:06

chudy5d pisze:
wczoraj, 16:26
Jeżeli docierał sygnał o wciśniętym pedale przyspieszenia, pedał hamulca nie miał prawa zadziałać – tłumaczy nam jeden z naszych rozmówców.
To uznałem, że już dalej nie mam siły tego czytać.
Ja się zmusiłem, ale fakt, jak czytam to co zacytowałeś + to, że wyłączenie zapłonu na stacyjce spowoduje blokadę kierownicy, brak słów.
OK. A po usunięciu tych dwóch zdań z artykułu - reszta nadal to bzdury nie nadające się do czytania?

Łukasz
Posty: 12159
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » wczoraj, 18:11

Weźcie pod uwagę, że dziennikarz też mógł coś przekręcić. Pół niedzieli mówili o awarii układu kierowniczego.
ŁK

BrdzJkb
Posty: 456
Rejestracja: 26 kwie 2022, 18:34

Post autor: BrdzJkb » wczoraj, 18:31

fraktal pisze:
wczoraj, 17:32
W każdym razie ktoś powinien napisać procedurę, jak się należy zachować w podobnej sytuacji, i w jaki sposób najszybciej taki autobus zatrzymać. Dla mnie jazda przez tak długi odcinek bez kontroli nad autobusem to po prostu jakiś koszmar. To się nigdy nie powinno zdarzyć. A gdyby na przejściu byli piesi i by przejechał po tych pieszych.... Kierowca miał straszne szczęście, że tylko tak się to skończyło.
Ta procedura jest doslownie pierwszym punktem omawianym w ramach szkolenia Kwalifiakcji Wstępnej (i następnie Okresowej). Przypominam, że przepisy te zaimplementowano doslownie zaraz po katastrofie pod Vizille.

Generalnie widać, że caly artykul jest oparty na doniesieniach kierowców w stylu tzw. Uniwersytetu Parkingowego, ale widać że jest jakaś kwestia w naprawach.

Swoja drogą przypominam, że Plochocińska miala mieć super wzorcową zajezdnią i mieć bambyliard najnowocześniejszych pojazdów, a z artykulu wynika że daleka droga do tego.

Awatar użytkownika
8239
Posty: 259
Rejestracja: 28 lis 2006, 20:03
Lokalizacja: 327901

Post autor: 8239 » dzisiaj, 0:33

BrdzJkb pisze:
wczoraj, 18:31
fraktal pisze:
wczoraj, 17:32
W każdym razie ktoś powinien napisać procedurę, jak się należy zachować w podobnej sytuacji, i w jaki sposób najszybciej taki autobus zatrzymać. Dla mnie jazda przez tak długi odcinek bez kontroli nad autobusem to po prostu jakiś koszmar. To się nigdy nie powinno zdarzyć. A gdyby na przejściu byli piesi i by przejechał po tych pieszych.... Kierowca miał straszne szczęście, że tylko tak się to skończyło.
Ta procedura jest doslownie pierwszym punktem omawianym w ramach szkolenia Kwalifiakcji Wstępnej (i następnie Okresowej). Przypominam, że przepisy te zaimplementowano doslownie zaraz po katastrofie pod Vizille.
Czyli Kolega sugeruje, że od momentu wprowadzenia dodatkowych przepisów po wypadku polskiego autokaru pod Grenoble, jest gotowa jasna i klarowna procedura, która mówi o tym jak powinien zachować się kierowca 7717 na moment przed ostatecznym zderzeniem?

Mam spory problem ze znalezieniem jakichś większych podobienstw pomiędzy wspomnianą katastrofą autokaru przed laty we francuskich górach (-( (gdzie przyczyną była niewłaściwa technika hamowania podczas długiego, stromego zjazdu ze wzniesienia), a wypadkiem, którym zajmujemy się w tym temacie (gdzie przyczyną była najprawdopodobniej usterka techniczna).
Jestem ciekaw czy ktoś z forumowiczy to potwierdzi :-k że podczas kwalifikacji ktoś ich uczył o tym, jak opanować autobus miejski, który z powodu usterki, sam z siebie przyspiesza "pełnym ogniem" w sposób niekontrolowany, zaś hamulec roboczy nie reaguje, dźwigienki retardera w ogóle nie ma na wyposażeniu itd., itp.... (-o< a jeśli chodzi o sterowanie skrzynią biegów to jedyne co można zrobić to wciskanie do wyboru guziczkow D, N lub R.

Swoją szosą to kiedyś już była podobna sytuacja w Warszawie - bodajże na pętli na Okęciu jakiś Conecto serii 22** ruszył pełnym gazem, będąc poza kontrolą kierowcy - tylko wówczas ten "rajd" zakończył się na najbliższej latarni, jednak pomimo przebytego niewielkiego dystansu odebrał wtedy życie jakiejś postronnej osobie. Ale nie pamiętam dokładnie czy przyczyną wówczas był defekt techniczny czy np. kierowca po prostu pomylił pedały. :-k

fraktal
Posty: 5585
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » dzisiaj, 7:33

Google nic takiego nie wyszukał. Jedyne co znalazł to wypadek z udziałem Conecto Mobilisu, ale w tym wypadku nikt nie został poszkodowany:
https://www.se.pl/warszawa/warszawa-wyp ... -M7a3.html

Flash8222
Posty: 7284
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » dzisiaj, 7:40

8239 pisze:
dzisiaj, 0:33
Swoją szosą to kiedyś już była podobna sytuacja w Warszawie - bodajże na pętli na Okęciu jakiś Conecto serii 22** ruszył pełnym gazem, będąc poza kontrolą kierowcy - tylko wówczas ten "rajd" zakończył się na najbliższej latarni, jednak pomimo przebytego niewielkiego dystansu odebrał wtedy życie jakiejś postronnej osobie. Ale nie pamiętam dokładnie czy przyczyną wówczas był defekt techniczny czy np. kierowca po prostu pomylił pedały. :-k
To był błąd kierowcy.

BrdzJkb
Posty: 456
Rejestracja: 26 kwie 2022, 18:34

Post autor: BrdzJkb » dzisiaj, 9:30

8239 pisze:
dzisiaj, 0:33
BrdzJkb pisze:
wczoraj, 18:31

Ta procedura jest doslownie pierwszym punktem omawianym w ramach szkolenia Kwalifiakcji Wstępnej (i następnie Okresowej). Przypominam, że przepisy te zaimplementowano doslownie zaraz po katastrofie pod Vizille.
Czyli Kolega sugeruje, że od momentu wprowadzenia dodatkowych przepisów po wypadku polskiego autokaru pod Grenoble, jest gotowa jasna i klarowna procedura, która mówi o tym jak powinien zachować się kierowca 7717 na moment przed ostatecznym zderzeniem?
Tak, temat hamulców i ich awarii to podstawowe zagadnienie kwalifikacji:
Obrazek
8239 pisze:
dzisiaj, 0:33
Jestem ciekaw czy ktoś z forumowiczy to potwierdzi :-k że podczas kwalifikacji ktoś ich uczył o tym, jak opanować autobus miejski, który z powodu usterki, sam z siebie przyspiesza "pełnym ogniem" w sposób niekontrolowany, zaś hamulec roboczy nie reaguje, dźwigienki retardera w ogóle nie ma na wyposażeniu itd., itp.... (-o< a jeśli chodzi o sterowanie skrzynią biegów to jedyne co można zrobić to wciskanie do wyboru guziczkow D, N lub R.
Tak, ja na kwalifikacji oprócz teorii hamulcowej w symulatorze musiałem poradzić sobie z awarią hamulca podstawowego (autobusem który pomimo wciskania pedału hamulca jechał dalej).

Sugerujesz, że Ośrodek Szkolenia Kierowców MZA pomija kluczowe tematy określone w rozporządzeniu? 8-(

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1728
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » dzisiaj, 9:35

Flash8222 pisze:
dzisiaj, 7:40
8239 pisze:
dzisiaj, 0:33
Swoją szosą to kiedyś już była podobna sytuacja w Warszawie - bodajże na pętli na Okęciu jakiś Conecto serii 22** ruszył pełnym gazem, będąc poza kontrolą kierowcy - tylko wówczas ten "rajd" zakończył się na najbliższej latarni, jednak pomimo przebytego niewielkiego dystansu odebrał wtedy życie jakiejś postronnej osobie. Ale nie pamiętam dokładnie czy przyczyną wówczas był defekt techniczny czy np. kierowca po prostu pomylił pedały. :-k
To był błąd kierowcy.
A Waldek do końca nie utrzymywał, że jest niewinny?
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

Flash8222
Posty: 7284
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » dzisiaj, 9:49

A Ty byś się przyznał?

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1728
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » dzisiaj, 10:49

Pewnie tak, ale ja to nie ważne. Jednak trzeba oddać, że został uznanym przez sąd jako winny, ale sam nigdy się nie przyznał. My tego nie wiemy jak było, ale za to wiemy, że często próbują na nas zwalić, choć jesteśmy niewinni.
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

ODPOWIEDZ