Wypadek 7717 na Bitwy Warszawskiej

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
8239
Posty: 259
Rejestracja: 28 lis 2006, 20:03
Lokalizacja: 327901

Post autor: 8239 » dzisiaj, 12:08

BrdzJkb pisze:
dzisiaj, 9:30
Sugerujesz, że Ośrodek Szkolenia Kierowców MZA pomija kluczowe tematy określone w rozporządzeniu? 8-(
To co ja sugeruję to fakt, że wiele osób, które jeżdżą "pod banderą" MZA mogło zrobić prawo jazdy, kwalifikacje czy tam okresówkę poza ośrodkiem MZA - I niestety standardy tych szkoleń bywają bardzo różne. Innymi słowy wielu kierowców- a szczególnie, że teraz jest zatrudnionych sporo zleceniowców w MZA - przyszlo już z gotowymi uprawnieniami. Np. ktoś mógł uzyskać kwalifikacje w OSK Januszex w Januszkowie i trafić na inny zupełnie model szkolenia. :wink:

Mój wujek kiedyś opowiadał mi taką historię, że jako pasażer jechał trolejbusem ul. Piękną i dalej w dół Myśliwiecką w kierunku dzisiejszego ronda Sedlaczka. I wowczas na zjeździe ze wzniesienia doszło do utraty hamowania i motorniczy ponoć wyratował sytuację ocierając boczną częścią opon o krawężnik i w ten sposób redukując prędkość. :-k Tak że różne improwizowane sposoby radzenia z sytuacją można sobie wyobrazić.

Natomiast od strony edukacyjnej, mówię zupełnie szczerze, ciekawie byłoby się dowiedzieć, jak dokładnie przebiega takie właściwe szkolenie na symulatorze - bo z mojej perspektywy to te symulacje często miały niewiele wspólnego z rzeczywistością. Np. symulowana jazda autokarem lub ciężarówką różni się dość mocno od codziennego prowadzenia miejskiego niskacza na liniach.

Czy ktoś kojarzy, czy w tych wozach serii 77** jest w ogóle dźwigienka od retardera do sterowania dłonią przez kierowce? Poza tym kojarzy mi się, że w solarisie mimo zaciągniętej nawet do maksymalnej pozycji dźwigienki, dodanie gazu i tak kasuje/dezaktywuje działanie retardera.

Stary Pingwin
Posty: 6065
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » dzisiaj, 12:32

Przypomniała mi się stara Instrukcja dla Służby Ruchu z lat 70, wspólna dla całego MZK.
Był w niej ( w rozdziale dla kierowców autobusów), wspomniany wyżej sposób awaryjnego
zatrzymania autobusu poprzez ocieranie opony o krawężnik. Podejrzewam, że motorniczowie trolejbusów też byli szkoleni podobnie.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

reserved
Posty: 13915
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » dzisiaj, 12:36

Ja to nawet nie miałem instrukcji jak obsługiwać gaśnicę. A co dopiero o czymś takim mówić...

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1728
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » dzisiaj, 13:31

Oczywiście że będziesz miał dezaktywowany retarder, to zabezpieczenie żeby nie uszkodzić mechanizmu
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

Awatar użytkownika
8239
Posty: 259
Rejestracja: 28 lis 2006, 20:03
Lokalizacja: 327901

Post autor: 8239 » dzisiaj, 14:04

ZielonyJamnik pisze:
dzisiaj, 13:31
Oczywiście że będziesz miał dezaktywowany retarder, to zabezpieczenie żeby nie uszkodzić mechanizmu
No, dokładnie - dlatego dziwi mnie, czemu mu służyć w tym wątku odwoływanie się do katastrofy autokaru pod Grenoble. W tamtym wypadku wyrzucenie skrzyni biegów na luz było poniekąd przyczyną całego wypadku, a tutaj na Bitwy wyrzucenie skrzyni na luz w momencie kiedy wóz zaczął nabierać prędkości, właśnie by mogło uratować sytuację. :roll:

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9712
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » dzisiaj, 15:28

Nowe wpadło:
- Potwierdzam, że na ul. Pawińskiego ten autobus wjechał na krawężnik, zaczepił lusterkiem o latarnię i jeszcze stuknął tyłem. Tam jechał z małą prędkością, jakieś 20 km na godz., dopiero później zaczął się ten rajd nawet 70 km na godz. - powiedział "Stołecznej" w czwartek 9 lipca Jan Kuźmiński, prezes Miejskich Zakładów Autobusowych
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7 ... rowca.html

Awatar użytkownika
MJ
(Jachim)
Posty: 1407
Rejestracja: 24 lut 2012, 14:57

Post autor: MJ » dzisiaj, 16:07

mkm101 pisze:
wczoraj, 15:47
Panowie, piekielnie interesujący artykuł https://www.rp.pl/wypadki/art44788371-w ... naprawiany

Kilka fragmentów
Silnik z autobusu 7717 był serwisowany przez firmę zewnętrzną, a skrzynia biegów naprawiana przez mechaników z zajezdni. Jak mówią nam nasze źródła, całość złożyli mechanicy na zajezdni i po tym autobus zaczął mieć problemy z elektroniką, nadmiernie spalać olej i zużywać płyn chłodniczy. W pojeździe zaczęła się pojawiać kontrolka „usterka silnika”

Pojazd 7717 był użytkowany przez wielu kierowców. Zauważali oni, że autobus nie jeździ tak, jak powinien. – W związku ze zgłoszeniami kierowców pojazd co chwila był wyłączony z użytkowania. Stale były podejmowane próby jego naprawienia – mówią nam kierowcy.

Problem w tym, że, co prawda, był na chodzie, ale z innymi usterkami. Wyskakiwał komunikat „Usterka silnika” lub „Usterka silnika OBD”, a w zajezdni krążyła opinia, że serwis zewnętrzny źle podłączył jakieś układy elektroniczne i że będzie wracać je poprawiać.

Zaciągnięcie hamulca ręcznego podobno nie pomogłoby przy prędkościach powyżej 40 km/h i spowodowałoby praktycznie natychmiastowe spalenie hamulców i całkowicie utratę możliwości hamowania – mówią nam nasi rozmówcy.
W internecie niektórzy „specjaliści” mówili, że najprościej byłoby zgasić silnik – wyłączyć go kluczykiem. Tyle że to zablokowałoby kierownicę, a wtedy kierowca straciłby kontrolę nad pojazdem.

Takie sytuacje nie są jak na razie przewidziane w programie szkoleń i nie można wymagać, by każdy odruchowo wiedział, co ma zrobić – nawet zawodowy kierowca z doświadczeniem.
(...)
Tak samo było w przypadku ostatniego pożaru autobusu, wymienialiśmy się sami spostrzeżeniami, jak byśmy zareagowali, starając się wypracować jakieś podejście – zaznaczają nasi rozmówcy.
Piekielne to są bzdury opisane w tym artykule. Po założeniu silnika do momentu pierwszego wyjazdu zostały usunięte wszystkie usterki i autobus wyjechał na miasto bez jakiegokolwiek komunikatu o usterce. Potem nie było z nim poważnych problemów jak to niby opisują w tym śmiesznym artykule. Mam nadzieję, że MZA dotrze do tego kto takich bzdur naopowiadał i się odpowiednio odwdzięczy.

Flash8222
Posty: 7285
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » dzisiaj, 16:08

reserved pisze:
dzisiaj, 12:36
Ja to nawet nie miałem instrukcji jak obsługiwać gaśnicę. A co dopiero o czymś takim mówić...
Chcesz powiedzieć, że na BHP śpisz?

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1728
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » dzisiaj, 16:35

MJ pisze:
dzisiaj, 16:07
Piekielne to są bzdury opisane w tym artykule. Po założeniu silnika do momentu pierwszego wyjazdu zostały usunięte wszystkie usterki i autobus wyjechał na miasto bez jakiegokolwiek komunikatu o usterce. Potem nie było z nim poważnych problemów jak to niby opisują w tym śmiesznym artykule. Mam nadzieję, że MZA dotrze do tego kto takich bzdur naopowiadał i się odpowiednio odwdzięczy.
W sumie to byłem ciekaw co powiesz. A wiesz może dokładniej dlaczego zawór Westgate tak słabo od nowości pracuje w tych wozach, że podczas hamowania silnik jeszcze pcha cały wóz przez chwilę? W Manach i Scaniach nie ma takiego efektu
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

Łukasz
Posty: 12160
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » dzisiaj, 18:29

person pisze:Nowe wpadło:
- Potwierdzam, że na ul. Pawińskiego ten autobus wjechał na krawężnik, zaczepił lusterkiem o latarnię i jeszcze stuknął tyłem. Tam jechał z małą prędkością, jakieś 20 km na godz., dopiero później zaczął się ten rajd nawet 70 km na godz. - powiedział "Stołecznej" w czwartek 9 lipca Jan Kuźmiński, prezes Miejskich Zakładów Autobusowych
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7 ... rowca.html
Teraz sobie przypomnieli o tym lusterku?
ŁK

ashir
Posty: 19925
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » dzisiaj, 18:37

person pisze:
dzisiaj, 15:28
Nowe wpadło:
- Potwierdzam, że na ul. Pawińskiego ten autobus wjechał na krawężnik, zaczepił lusterkiem o latarnię i jeszcze stuknął tyłem. Tam jechał z małą prędkością, jakieś 20 km na godz., dopiero później zaczął się ten rajd nawet 70 km na godz. - powiedział "Stołecznej" w czwartek 9 lipca Jan Kuźmiński, prezes Miejskich Zakładów Autobusowych
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7 ... rowca.html
To była przyczyna czy skutek tej awarii? Nie chce mi się wykupywać prenumeraty, a tytuł brzmi "Kierowca wcześniej zawadził lusterkiem i powinien przerwać kurs". W którym momencie dokładnie stracił panowanie nad pojazdem?

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1728
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » dzisiaj, 20:15

https://wiadomosci.wp.pl/rajd-autobusu- ... 801436512a

No to robi się ciekawie. Więcej pytań niż odpowiedzi
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

Gdynianin
Posty: 717
Rejestracja: 13 sie 2011, 21:32

Post autor: Gdynianin » dzisiaj, 20:15

W sumie nic więcej niż w tych komentarzach:
edit: z opisu wynika że uderzenie w krawężnik, latanie i zaparkowane samochody więc zapewne na tym odcinku:

ashir
Posty: 19925
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » dzisiaj, 20:27

ZielonyJamnik pisze:
dzisiaj, 20:15
https://wiadomosci.wp.pl/rajd-autobusu- ... 801436512a

No to robi się ciekawie. Więcej pytań niż odpowiedzi
Nawet bardzo, w ogóle ciekawe czy kierowca sam po wypadku opowiedział o przygodach z Pawińskiego czy wolał ten wątek w historii pominąć i dopiero wyszło to na jaw na podstawie monitoringu i relacji świadków. Nawet gdyby jedno z drugim nie miało nic wspólnego to dlaczego nie przerwał kursu?

Łukasz
Posty: 12160
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » dzisiaj, 21:00

ashir pisze:
ZielonyJamnik pisze:
dzisiaj, 20:15
https://wiadomosci.wp.pl/rajd-autobusu- ... 801436512a

No to robi się ciekawie. Więcej pytań niż odpowiedzi
Nawet bardzo, w ogóle ciekawe czy kierowca sam po wypadku opowiedział o przygodach z Pawińskiego czy wolał ten wątek w historii pominąć i dopiero wyszło to na jaw na podstawie monitoringu i relacji świadków. Nawet gdyby jedno z drugim nie miało nic wspólnego to dlaczego nie przerwał kursu?
Nie wierzę w to. Ludzie widzieli że stracił lusterko? Po kilku dniach może im się wydawać. Może i zahaczył o jakiś krawężnik, ale latarnie nie stoją przy samej jezdni. Chyba że już wtedy był problem ze sterowaniem. No albo pełną premedytacja, tego się nie da wykluczyć. Albo prowadził ktoś inny…
ŁK

ODPOWIEDZ