Trasa i Most PĂłĹnocny
Moderator: Wiliam
ŻW pisze:Most Północny jak ze złota
autor: Tomasz Kunert, mz, Ostatnia aktualizacja: 2006-12-21
Po otwarciu ofert na projekt i budowę mostu Północnego i trasy zapanowała konsternacja – najtańsza o miliard przekracza kwotę zarezerwowaną w budżecie miasta. Czy to oznacza, że budowa się odwlecze?
Tego nikt się nie spodziewał. Po kłopotach z przygotowaniem budowy tak oczekiwanej przez mieszkańców Białołęki przeprawy wydawało się, że inwestycja wreszcie będzie się mogła rozpocząć. Most miał być gotowy za cztery lata. Ale wykonawcy zażądali takich sum, że postawiło to całą inwestycję pod znakiem zapytania.
Drogo sobie policzyli
Oferty złożyły trzy spośród pięciu firm zaproszonych do przetargu na zaprojektowanie i budowę mostu. Swoją pracę wycenili na: 1,596 mld zł (Acciona-Mostostal Warszawa), 1,710 mld zł (Budimex-Dromex) i 1,837 mld zł (konsorcjum Warszawskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych).
Tymczasem urzędnicy oszacowali koszt inwestycji (czyli budowy mostu, dróg dojazdowych od ul. Modlińskiej i z Młocin oraz poprowadzenia linii tramwajowej) na 593 mln zł. Taka suma została zapisana w budżecie miasta, na taką kwotę Warszawa przygotowuje też wniosek o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Pieniądze miałyby być wydane w ciągu kilku lat trwania budowy.
Teraz scenariusze są dwa – albo miasto unieważni przetarg i całą procedurę trzeba będzie powtórzyć, co opóźni budowę o kolejne miesiące (i nie ma gwarancji, że nowe oferty będą tańsze), albo zapłaci. To jednak wymaga dużych zmian w budżecie i oznacza, że zabraknie pieniędzy na inne inwestycje.
GW pisze:Ponad półtora miliarda za most Północny
Krzysztof Śmietana, ostatnia aktualizacja 2006-12-21 08:08
Niebotyczne ceny za most Północny i trasę zgłosiły firmy chętne do jego budowy. Najniższa to ponad półtora miliarda złotych, czyli prawie trzy razy więcej, niż chciał wydać Zarząd Dróg Miejskich. Czy przetarg zostanie unieważniony?
Otwierając oferty na zaprojektowanie i budowę trasę mostu Północnego od Wisłostrady do Modlińskiej, urzędnicy przecierali oczy ze zdumienia. Najtańsza cena (zgłosiło ją konsorcjum, w którego skład wchodzi m.in. Mostostal Warszawa) to prawie 1,6 mld zł. Według kosztorysów Zarządu Dróg Miejskich trasa na tym odcinku i prowadząca wzdłuż niej linia tramwajowa miała kosztować najwyżej 600 mln zł. Jeszcze więcej niż Mostostal za roboty zaproponowały inne firmy: Budimex - Dromex - ponad 1,7 mld zł, a Warszawskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych aż 1 mld 837 mln zł. - Te ceny mocno nas zdziwiły - mówi Adam Stawicki, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. Mirosław Kazubek, dyrektor ZDM-u ds. inwestycji, przyznaje jednak, że w przypadku przetargu "zaprojektuj i zbuduj" można było spodziewać się wyższych cen. - Ta formuła została nam narzucona przez poprzednie władze - mówi teraz Mirosław Kazubek. Uważa jednak, że mimo wszystko firmy przesadziły z cenami, nawet o kilkaset milionów. Przypomnijmy, że latem ówczesny komisarz Kazimierz Marcinkiewicz chwalił się, że decyzję o ogłoszeniu przetargu na most podjął już pięć dni po przyjściu do ratusza.
Według Krzysztofa Kozioła, rzecznika Budimeksu, zgłoszona cena jest w pełni uzasadniona. - Kosztorys inwestycji był przygotowany co najmniej przed rokiem, gdy na rynku obowiązywały o wiele niższe ceny. Ostatnio poszybowały one mocno w górę. Kontrakt ma być realizowany przez cztery lata, zatem wykonawca musi uwzględnić dalszy spodziewany wzrost cen. Na wartość oferty wpłynęła też wycena ryzyk, które miasto chce przenieść na wykonawcę, np. uzyskania wszystkich potrzebnych zgód - wylicza Krzysztof Kozioł.
Tymczasem dwie firmy w ogóle nie zaryzykowały złożenia ofert, mimo że jesienią zakwalifikowały się do dalszego etapu. Jednym z nich jest Hochtief. - Przetarg był kompletnie nieprzygotowany. Tam prawie nic nie jest zbadane - ani warunki geologiczne, ani to, jakie instalacje biegną pod ziemią i jakie mają prowadzić na moście. Dlatego firmy tak wywindowały ceny. My nie chcieliśmy ryzykować - mówi Tadeusz Karczmarzyk z firmy Hochtief.
Według Wojciecha Malusiego, prezesa Ogólnopolskiej Izby Drogownictwa, w przypadku ogłaszania jednego przetargu na projekt i budowę zawsze trzeba się spodziewać wyższych cen. - Jednocześnie jednak urzędnicy muszą wreszcie zrozumieć, że ceny rosną i będą rosnąć, bo drożeje wszystko - robocizna, materiały. Skończyła się już wojna cenowa między firmami, która toczyła się jeszcze dwa, trzy lata temu - dodaje Wojciech Malusi.
Co zrobią teraz władze miasta? Czy unieważnią przetarg? - Na razie trzeba poczekać, aż oferty zweryfikuje komisja przetargowa - mówi Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent stolicy odpowiedzialny za inwestycje. Dodaje, że ogłoszenie przez poprzednie władze przetargu w formule "zaprojektuj i buduj" dało tylko efekt propagandowy, bo miasto nie miało dokumentacji. Unieważnienie przetargu mogłoby jednak opóźnić budowę mostu o kolejne lata. Na dodatek zamieszanie spowodowała informacja, że władze miasta zastanawiają się nad połączeniem Tarchomina nie tramwajem, lecz metrem. - Nie wchodzi w grę taka sytuacja, kiedy analizy przedłużenia metra powodują opóźnienia z budową mostu Północnego. Oprócz wariantu wydłużenia metra na Tarchomin z Młocin można przecież myśleć o skierowaniu tam drugiej linii metra - mówi prezydent Wojciechowicz.
Widzisz. Oni sami, w gronie w którym się zmówili (o ile wogóle do tego doszło), mogą się nie złamać i nie zejść z ceny. Ale po opublikowaniu cen z obecnego przetargu może jednak ktoś spoza "grona" zechcieć do następnego przetargu przystąpić z realną ceną. I wtedy, o ile nie popełni błędów w ofercie i dokumentach podmiotowych, wygra i zagra towarzystwu na nosieMZ pisze:Dennis pisze:To mi wygląda na regularną zmowę.Tak myślisz?
W takim razie, jeśli będzie kolejny przetarg, to utrzymają podobne ceny, czy może jednak ktoś będzie chciał zejść z kosztów, aby wygrać?
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Też mi to przyszło do głowy... Dennisie, takie rzeczy się często zdarzają? Tak statystycznie...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Trudno powiedzieć. Ja się osobiście z takimi sytuacjami na komisjach przetargowych często nie spotykam. Chociaż przy takim nasyceniu rynku robotą i jednocześnie przy tak dużym deficycie ludzi do pracy, podobne sytuacje będą się pojawiać IMHO coraz częściej (o ile sytuacja na rynku nie zacznie się zmieniać). Szczególnie przy kontraktach dużych, gdzie liczba firm wogóle mogących złożyć ofertę, jest mocno ograniczona (ale przy mniejszych, w granicach 100-150 mln PLN, też bywało podobnnie).inż. Glonojad pisze:Też mi to przyszło do głowy... Dennisie, takie rzeczy się często zdarzają? Tak statystycznie...
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Kiedyś, to było MPRD...Kra pisze:Czy dojdzie do tego, że powstanie budżetowa (miejska) firma budująca takie obiektyKiedyś pojawił się taki pomysł.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Tak apropo ceny budowy Mostu Północnego. Dziś rozpoczął się przetarg na budowę blisko 82km drogi ekspresowej S3 ze Szczecina do Gorzowa Wielkopolskiego. Trasa ma kosztować miliard 700 milionów złotych
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Wynikły z nieporozumienia off-topik został usunięty.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow