GĂłrczewska a RZS, czyli o projektach BAKS-u dyskusja
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Kurde, przecież oczywistym jest, że trzeba brać pod uwagę zachowania innych kierowców, bo przecież cmentarze są pełne tych, którzy mieli pierwszeństwo. Ale co innego być czujnym na złamanie przepisów przez innych kiermanów, a co innego - zakładać że strzałka celowo prowadzi ruch kolizyjny w momencie, gdy przepisy są jasne.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
A co mi z tego, że przepisy są jasne, jeżeli nie wszyscy ich przestrzegają. Nie ma wówczas zaufania do strzałkowca, a więc i drożność przejazdu się zminiejsza (bo jadę przecież wolniej, by móc w razie czego zareagować).
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Przepisy są jasne ale co z tego jak na tym skrzyzowaniu "od zawsze" się zawracało. Kiedys było mozna a teraz nie i to nie dlatego że jakies nowe znaki postawili a tylko dlatego że ułatwiono skręt w Fieldorfa.
Kierowca który nie siedzi w internecie i nie sledzi nowinek nie ma zielonego pojęcia że na zielonej strzałce nie wolno zawracać.
Inna sprawa to koniecznośc przebudowy tego skzyżowania gdzie obecnie te 2 pasy do skrętu w prawo z Fieldorfa w Ostrobramską sa całkowicie niepotrzebne za to przydałby się albo Buspas do jazdy na wprost (i tak lewy pas do skrętu w prawo jest często wykorzystywany w tym celu) albo dodatkowy pas do skrętu w lewo (i oczywiście ponowna zmiana ustawienia świateł)
Kierowca który nie siedzi w internecie i nie sledzi nowinek nie ma zielonego pojęcia że na zielonej strzałce nie wolno zawracać.
Inna sprawa to koniecznośc przebudowy tego skzyżowania gdzie obecnie te 2 pasy do skrętu w prawo z Fieldorfa w Ostrobramską sa całkowicie niepotrzebne za to przydałby się albo Buspas do jazdy na wprost (i tak lewy pas do skrętu w prawo jest często wykorzystywany w tym celu) albo dodatkowy pas do skrętu w lewo (i oczywiście ponowna zmiana ustawienia świateł)
Rosa pisze:Kierowca który nie siedzi w internecie i nie sledzi nowinek nie ma zielonego pojęcia że na zielonej strzałce nie wolno zawracać.
Dowiaduję się o tym dopiero od Was, a przecież 'siedzę w internecie'... Nie jestem pewnie jedynym takim blachosmrodziarzem
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
Dokładnie. Jeżeli na sygnalizatorze masz strzałki określające dopuszczone kierunki jazdy, to wolno Ci pojechać tylko w tych kierunkach. Dlatego na wielu nowopowstających sygnalizacjach na lewoskrętach masz takie dziwne strzałki "w lewo i w dół" (np. na Targowej przy Ząbkowskiej). Nie dotyczy to strzałki warunkowego skrętu.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
No, skoro tego nie wiedziałem, to myślę, że nie jestem osamotniony w niewiedzy. Czy w takim razie nie przydałoby się powiesić na takich skrzyżowaniach zwykłych zakazów zawracania? Koszt jak myślę niewielki, a 'zysk komunikacyjny' znaczny.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
-
inflancka2828
- Posty: 44
- Rejestracja: 20 sty 2007, 17:55
- Lokalizacja: R-5 Inflancka
- Kontakt:
Po co? Im mniej znaków, tym większa szansa, że kierowca właściwie zinterpretuje te już stojące. A sygnalizator kierunkowy zezwala na jazdę w kierunku wskazanym strzałką i oznacza bezkolizyjną drogę. Więc w czym problem?JaBaal pisze:Czy w takim razie nie przydałoby się powiesić na takich skrzyżowaniach zwykłych zakazów zawracania?
MZK Warszawa 1964-1994
Przecież takie pytanie jest na egzaminie teoretycznym (o zawracanie na sygnalizatorze kierunkowym). Jeśli 80 proc. kierowców tego nie wie, to znaczy, że nie znają teorii.
pawcio pisze:Bardzo proszę. Przykład, że strzałkowcom nie należy wierzyć:
Skrzyżowanie Ostrobramskiej, Fiedorfa i Zamienieckiej. Obecnie lewoskręty z Ostrobramskiej są na wydzielonych podfazach ze strzłkowcami, więc teoretycznie obowiązuje zakaz zawracania. Teoretycznie, bo kierowcy albo o tym przepisie nie wiedzą (nie jest on chyba najstarszy), albo go regularnie ignorują.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem...
Poza tym, jest różnica między fazą " w lewo" i fazą "w lewo i zawrotka" - ta druga wymaga równolegle zamknięcia ruchu na dwóch przejściach dla pieszych, oraz na prawoskręcie "odpowiadającym" lewoskrętowi.
Poza tym, jest różnica między fazą " w lewo" i fazą "w lewo i zawrotka" - ta druga wymaga równolegle zamknięcia ruchu na dwóch przejściach dla pieszych, oraz na prawoskręcie "odpowiadającym" lewoskrętowi.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ale tu nie chodzi o to czy ktos zna czy nie zna przepisów, a raczej o to że gdyby ktos slepo ufał wszelkim znakom, zielonym strzałkom itp to prędzej czy później zginął by smiercią tragiczną. Stąd częsty (i słuszny) moment zawahania przed wjazdem na skrzyzowania i stąd moga wynikać te problemy na Górczewskiej gdzie każdy woli się jednak upewnic czy nie wjeżdża pod tramwaj.