Strajk w MZA
W przypadku Warszawy, to upadłość i zawieszenie działalności przez MZA z dnia na dzień jest nie możliwe. UM Warszawa by ratował MZA aby zapobiec katastrofie komunikacyjnej do czasu znalezienia alternatywy u ajentów.
„Wygaszanie” MZA cały czas powoli trwa – traci udział w rynku - powoli, ale konsekwentnie.
Pytanie tylko na jakim poziomie się MZA utrzyma, i kiedy zrobi się reformę organizacyjną w przedsiębiorstwie – bo nawet Ja jako student 6 semestru studiów o profilu zarządzania zasobami ludzki i pośrednio organizacji przedsiębiorstw mogę z czystym sumieniem stwierdzić, iż obecny zarząd MZA ani o zarządzaniu zasobami, ani o ekonomicznej organizacji przedsiębiorstwa nie mają zielonego pojęcia.
„Wygaszanie” MZA cały czas powoli trwa – traci udział w rynku - powoli, ale konsekwentnie.
Pytanie tylko na jakim poziomie się MZA utrzyma, i kiedy zrobi się reformę organizacyjną w przedsiębiorstwie – bo nawet Ja jako student 6 semestru studiów o profilu zarządzania zasobami ludzki i pośrednio organizacji przedsiębiorstw mogę z czystym sumieniem stwierdzić, iż obecny zarząd MZA ani o zarządzaniu zasobami, ani o ekonomicznej organizacji przedsiębiorstwa nie mają zielonego pojęcia.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Bo tak najlepiej. Zmienić status przedsiębiorstwa i teraz miasto spokojnie może umywać ręce, bo po co KM skoro jest deficytowa (i zawsze będzie). Zamiast zachęcać do podróżowania komunikacją publiczną, jest zniechęcanie i jak widać na ulicach co raz większy ruch uliczny.dzidek pisze:Niestety miasto też nie jest bez winy !! Zamiast w porę zareagować na problem miasto czekało aż w końcu pozbyło się problemu przekształcając przedsiębiorstwo w spółkę.
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Zebys sie nie zdziwil. Jesli dojdzie do strajku MZA upadnie blyskawicznie i blyskawicznie pojawia sie ajenci, ktorzy przejma zadania MZA. ZZ jak maja ochote na podciecie galezi na ktorej siedza, niech robia strajk.Predator pisze:W przypadku Warszawy, to upadłość i zawieszenie działalności przez MZA z dnia na dzień jest nie możliwe. UM Warszawa by ratował MZA aby zapobiec katastrofie komunikacyjnej do czasu znalezienia alternatywy u ajentów.
Jak dla mnie, niech upadają czym szybciej. Im prędzej ten moloch, z całą otoczką związkowców przejdzie do historii tym lepiej – dla pasażerów, dla standardów komunikacji, jak i dla większości tych obecnych pracowników MZA, którzy prezentują minimalny poziom kompetencji, i którzy znajdą bez problemu prace u ajentów.
A reszta pasibrzuchów i darmozjadów pójdzie na zieloną trawkę.
A i samowolka kierowców jaka ma obecnie miejsce w MZA stanie się przeszłością (np. oklejanie przez kierowców autobusów bez żadnej kontroli i ograniczeń).
A reszta pasibrzuchów i darmozjadów pójdzie na zieloną trawkę.
A i samowolka kierowców jaka ma obecnie miejsce w MZA stanie się przeszłością (np. oklejanie przez kierowców autobusów bez żadnej kontroli i ograniczeń).
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Nie muszą.solaris8315 pisze:A prywaciarze z dnia na dzień wytrzasną ok. 1000 autobusów ?Hieronim pisze:Będzie prywaciarz. Tańszy.
ZTM ogłasza dwa warianty przetargów
Poza tym ajent nie musi kupować autobusów w Polsce. A u naszych sąsiadów fabryki mają dużą moc produkcyjna.
A MZA pod zarządem syndyka od 6 misięcy do roku mogą działać bez problemów.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Już takie sytuacje miały miejsce w historii.solaris8315 pisze:No dobrze, ale chodzi mi o przypadek gdy pewnego ranka z żadnej zajezdni MZA nie wyjedzie na trasę żaden autobus. O ten przypadek mi chodzi
[ Dodano: 2007-03-18, 20:03 ]
A z tym się nie zgodzę.Predator pisze:A i samowolka kierowców jaka ma obecnie miejsce w MZA stanie się przeszłością (np. oklejanie przez kierowców autobusów bez żadnej kontroli i ograniczeń).
xxx
Jeden dzień sobie postrajkują, zdobywając sobie wrogość wszystkich mieszkańców warszawy, a później miasto po prywatyzacji będzie miało spokój do końca dnisolaris8315 pisze:No dobrze, ale chodzi mi o przypadek gdy pewnego ranka z żadnej zajezdni MZA nie wyjedzie na trasę żaden autobus. O ten przypadek mi chodzi
Nie do końca tak będzie. Dużo ludzi zrozumie, że ten strajk to byłby protest przeciw niskim płacom za odpowiedzialną i ciężką pracę.mgs84 pisze:Jeden dzień sobie postrajkują, zdobywając sobie wrogość wszystkich mieszkańców warszawy, a później miasto po prywatyzacji będzie miało spokój do końca dniJestem skłonny ten jeden dzień pocierpieć.
Jak już ktoś pisał wcześniej, za sytuację finansową MZA ponosi odpowiedzialność po części miasto, nie przekazujące przez lata środków na zakup nowego taboru a obciążające m.in opłatami za poprzednio zakupiony. Dodatkowo obciążyło MZA pasywami nie dając aktywów np. choćby w postaci części gruntów.
Sprawa wbrem pozorom nie jest taka prosta i oczywista moim zdaniem, trzeba dobrej woli kilku stron by ją rozwiązać.
Gacek pisze:A ja się kierowcom nie dziwię ze chcą podwyżek. Brakuje kierowców, więc zgodnie z prawem popytu/podaży chcą więcej za rzadkie umiejętności.