Busmann pisze:Coś tam gadają, że umowy nie podpisali, a w takim przypadku nic się nie da zrobić. A jakby podpisali umowę, to wywalić siłą i nie dać ani grosza za złamanie umowy...
A czy czasem to zwlekanie przez miasto z energicznym rozwiązaniem problemu "budki" nie jest próbą ukrycia opóźnień spowodowanych innymi kwestiami, w tym np. złym (niepełnym) przygotowaniem inwestycji (patrz sprawa remontu Krakowskiego) ?
Nie chcę tłumaczyć tych ludzi ale zaczynam wierzyć, że część ich uporu wynika ze zwykłego przerażenia tym co się dzieje a także brakiem wiary w uczciwość działań własz (szeroko rozumianych). Pamiętajmy, że zaufanie do władzy w Polsce jest na bardzo niskim poziomie, może w tych rejonach należy szukać przyczyny kłopotów.