Rzeczpospolita pisze: HANDEL
Kupcy ze stadionu ogłaszają mobilizację
Nie będzie zapowiadanych na dziś rozmów handlarzy z władzami Centralnego Ośrodka Sportu. Umowy z handlowcami nie będą przedłużone. Ci zapowiadają blokadę ulic
- Decyzja ministra sportu jest nieodwołalna, negocjacji z kupcami nie będzie - twardo mówi rzeczniczka Katarzyna Doraczyńska. - Trzeba rozpoczynać inwestycję.
Oznacza to, że handlarze ze Stadionu Dziesięciolecia muszą opuścić obiekt do30 czerwca.
-Musimy się decyzji podporządkować. Nie możemy przedłużyć umów z kupcami. Więc nie mamy się poco z nimi spotykać -wyjaśnia Marta Fijałkowska, rzecznik Centralnego Ośrodka Sportu, który podlega ministerstwu.
My i tak przyjdziemy
Wczoraj kupcy zebrali się na stadionowych błoniach.
-Wiemy o decyzji ministra sportu zamknięcia stadionu z końcem czerwca, ale nie przyjmujemy jej do wiadomości. COS obiecywał nam tzw. umowy pomostowe, chociaż na pół roku -mówią handlarze. -Skrzykniemy się przez megafony na stadionie, przyjdziemy do COS z rodzinami. Niech wreszcie urzędnicy zobaczą, ile osób tu pracuje. Na każdym stoisku średnio sześć. A miejsc jest ponad 4 tys. To drugi co do wielkości zakład pracy w Warszawie.
Kupcy przypominają, że zamknięcie stadionu za półtora miesiąca oznacza dla nich ogromne straty finansowe.
- Mamy zamówiony towar, za który trzeba zapłacić, musimy też wpłacić VAT za to, czego nie zdążymy sprzedać. Musimy mieć kilka miesięcy na zamknięcie działalności w jednym miejscu i przeprowadzkę na inne - tłumaczy Marek Jasiński, jeden z kupców.
Radykalni kupcy zapowiadają, że zablokują ulice.
Ratunek dla garstki
Wczoraj dowiedzieliśmy się, że obok planowanego Stadionu Narodowego jest hektar gruntu, między ul. Zieleniecką a dworcem autobusowym. W niczym nie przeszkadza inwestycji sportowej. -Wydzierżawiliśmy go od miasta na dwa tygodnie przed ogłoszeniem lokalizacji Euro 2012 - potwierdza przedstawiciel firmy handlu zagranicznego Vipol Andrzej Fusiek. - Mamy już chętnych handlarzy. Miejsc jest około 200. Zapraszamy kupców ze stadionu. Ale umowę z miastem mamy tylko do końca roku.
Marcin Bajko z miejskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami potwierdził, że w umowie z Vipolem zawarto klauzulę o udzielaniu pomocy handlowcom z targowiska.
-Dla grupki kupców to może być tymczasowe rozwiązanie -komentuje Lucyna Kwiatek ze Stowarzyszenia Kupców Stadion.
Problemem jest nowa, docelowa lokalizacja targowiska. Z dziesięciu działek zaproponowanych przez miasto kupcom najbardziej podoba się kolejowa działka przy Dworcu Wschodnim. Wystąpili o pomoc do premiera w negocjacjach z koleją.
-Nikt z nami poważnie na ten temat nie rozmawiał - twierdzi szef dworców Paweł Olczyk. Dodaje, że kolej planuje w tym rejonie budować nowy dworzec.
MONIKA GÓRECKA-CZURYŁŁO
Jarmark Europa na wieki wiekĂłw
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Tereny sąsiadujące z obecnym Dworcem Wschodnim przy ulicy Kijowskiej w Warszawie są niezbędne dla Grupy PKP. Posłużą one do przebudowy Dworca Wschodniego w kontekście Mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012 i planowanej modernizacji linii kolejowej Warszawa - Gdańsk, co wpłynie zasadniczo na rozwój gospodarczy i wizerunek Warszawy. Misją PKP S.A. jest podnoszenie wartości i walorów architektonicznych terenów należących do PKP S.A. w centrum miasta i wykorzystywania go do realizacji celów komunikacyjnych służących rozwojowi Warszawy. Zdaniem PKP S.A. teren ulicy Kijowskiej nie będzie z tych powodów korzystnym miejscem do lokalizacji działalności handlowej przeniesionej ze stadionu dziesięciolecia. Tym bardziej, że PKP prowadzi rozmowy w ramach umowy dwustronnej zawartej z miastem stołecznym Warszawa z grudnia 2005 roku dotyczącej współpracy w zakresie nieruchomości kolejowych w obrębie Warszawy, także w dniu dzisiejszym w ramach zespołów roboczych do spraw komunikacji i nieruchomości.
Jarosław Adwent
Członek Zarządu PKP S.A.
Dyrektor Zarządzania Nieruchomościami
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
A po ch... zamawiali skoro MOGLI przewidzieć zamknięcie Stadionu-Bazaru? Normalnie 'nerwy mam' czytając/słysząc tego rodzaju 'argumenty'. Wcale bym nie uważał za niestosowne, gdyby ta cała awantura zakończyła się pacyfikacją policyjną (czy nawet wojskową) skarpeciarzy.Rzeczpospolita pisze:- Mamy zamówiony towar, za który trzeba zapłacić, musimy też wpłacić VAT za to, czego nie zdążymy sprzedać. Musimy mieć kilka miesięcy na zamknięcie działalności w jednym miejscu i przeprowadzkę na inne - tłumaczy Marek Jasiński, jeden z kupców.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
A mnie krew zalewa jak słyszę, że sk...wiele grożą zablokowaniem miasta. To już nawet nie bezczelność, to zwyczajne warcholstwo.
Jak nielegalnie wyjdą na ulice i zaczną wszczynać burdy to niech tak właśnie się stanie. Z resztą pewnie będzie jak z budami na pl. Konstytucji - płacz i zgrzytanie zębów jak zaczną to na siłę wywozić.JaBaal pisze:Wcale bym nie uważał za niestosowne, gdyby ta cała awantura zakończyła się pacyfikacją policyjną
15/12/2005-12/7/2019
Faktycznie, wolalem dawny plac z wietnamczykami i budami niż tą totalną pustkę która tam teraz jest.Dennis pisze:Inna sprawa co ostatecznie zrobiono z Placem KonstytucjiKiedyś przynajmniej życiem tętnił. Teraz jest, owszem, czysty i... martwy. Tylko wiatr hula pomiędzy stojącymi na przystankach ludźmi
Niech oni wpierw poradzą sobie z "utrzymaniem", a potem z "podnoszeniem" walorów architektonicznych!Jarosław Adwent pisze:Misją PKP S.A. jest podnoszenie wartości i walorów architektonicznych terenów należących do PKP S.A. w centrum miasta i wykorzystywania go do realizacji celów komunikacyjnych służących rozwojowi Warszawy.
Polityka złym doradcą w pracy!
Błagam tylko nie to !!!!! Oby im się nie udałoGazeta Wyborcza pisze:Jarmark Europa będzie na Skrze?
Potężny bazar dla kupców ze Stadionu Dziesięciolecia chce urządzić na Skrze prywatna spółka. Obiecuje dla nich 2 tys. miejsc. Jednak właściciele terenu nie chcą tam straganów. Nocą doszło do przepychanek
Bazar na Skrze to nic nowego. Przed kilkunastu laty działała tu słynna na cały kraj giełda. W 2006 r. próbowała ją reanimować spółka Intermar. Podpisała umowę z klubem i urządziła przy stadionie weekendowy handel. Jej przedstawiciel mówił wówczas "Gazecie", że liczy na setki stoisk i zapowiadał konkurencję dla Stadionu Dziesięciolecia. Teraz zabiega o to, by tamtejsi kupcy przenieśli się na Wawelską.
Kupcy rezerwują już miejsca
Intermar jest już po rozmowach z Bożenną Kolbą, szefową Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kupców i Drobnej Wytwórczości. Jej organizacja skupia ok. 300 osób z Jarmarku Europa. Teraz mogłyby one przenieść się na Skrę. Pani prezes nie chce tego komentować. - Przychodzą do nas kupcy i pytają, gdzie urzęduje firma, która wynajmuje miejsca na bazar - mówi tymczasem anonimowo osoba ze spółki urzędującej na terenie klubu. - Podobno rezerwują już sobie miejsca.
Prezes Intermaru Edward Grzęda przyznaje: - Szykujemy dwuhektarową działkę na terenie klubu dla mniej więcej 2 tys. osób z Jarmarku Europa.
Nowy potężny bazar byłby znakomitym interesem dla tej spółki. Giełda uruchomiona przez spółkę przed rokiem po paru miesiącach padła. Nie było sprzedających. Teraz chętnych nie powinno brakować, bo kupcy ze stadionu na gwałt muszą znaleźć nowe miejsce do handlu. Tylko do końca czerwca mogą zostać na Stadionie Dziesięciolecia. Teren ma być przygotowany pod budowę kompleksu sportowego na Euro 2012.
Z urządzeniem kramów na Skrze jest jednak poważny kłopot. - Nie wyobrażamy sobie tu bazaru - mówi Katarzyna Gerl, prezes spółki Global Partners. Jej firma latem zeszłego roku spłaciła 23 mln zł długów Skry wobec miasta. I kupiła prawa do większej części terenu. Planuje nabyć też resztę i budować przy Wawelskiej m.in. mieszkania. Czeka tylko na zgodę miasta na przedłużenie użytkowania wieczystego, które wygasa w 2014 r. Ten termin jest zapisany w umowie dzierżawy gruntu z Intermarem.
Szykują pozew do sądu
Tymczasem nocą z czwartku na piątek na Skrze doszło już do konfrontacji obu stron. Klub chciał usunąć spółkę Intermar ze swojego terenu. Ta wezwała firmę ochroniarską. Zjechali też ochroniarze klubowi. Pracownicy Intermaru demonstracyjnie grodzili swoją działkę. Z kolei klub blokował wjazd samochodów należących do spółki.
- Nikt ze spółki nie ma prawa tu przebywać - twierdzi Katarzyna Gerl. - Zerwaliśmy umowę z Intermarem, bo trzy miesiące zalegali z płaceniem czynszu.
Prezes Grzęda twierdzi, że płacił systematycznie. Uważa, że umowa została zerwana bezprawnie, i nie zamierza opuszczać Skry.
Prezes klubu Włodzimierz Całka nie chciał wczoraj komentować sytuacji: - Po niedzieli roześlemy oświadczenia w tej sprawie.
Global Partner zaś szykuje już pozew do sądu. Obie strony zawiadomiły też policję.
Zarząd Skry poskarżył się również na bazarowe zamieszanie burmistrzowi Ochoty Maurycemu Komorowskiemu. - Nie może być tak, że handlujący wpychają się na Skrę po plecach przedsiębiorców, którzy mają niekorzystne dla klubu umowy - ocenia. - Jednak w tej sprawie niewiele mogę zrobić.
Źródło: Gazeta Wyborcza - Stołeczna
-
arek-Targówek
- Posty: 36
- Rejestracja: 29 kwie 2007, 13:18
- Lokalizacja: Warszawa-Targówek
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Gdzie jarmark, gdzie Europa?
Wojciech Tymowski2007-05-13, ostatnia aktualizacja 2007-05-13 23:55
Koncepcja zagospodarowania terenów Dworców Wschodniego i Stadionu to szansa na unowocześnienie i poprawienie wizerunku ogromnej części zaniedbanej Pragi. Wielki bazar, o którego przeniesienie właśnie pod Dworzec Wschodni zabiegają dwa największe stowarzyszenia stadionowych kupców, pasowałby tam jak pięść do nosa.
Pomysł na lokalizację bazaru w tamtej okolicy podrzucili kupcom urzędnicy z ratusza, na dodatek nie porozumiewając się z koleją, właścicielem terenu, który stanowczo sprzeciwia się wpuszczeniu tam bazaru. Ta nieodpowiedzialna obietnica bez pokrycia nadal niepotrzebnie rozbudza kupieckie nadzieje, że mogą oni swoje kramy przenieść w tak prestiżowe miejsce.
Tymczasem ratusz, zamiast podrzucać kupcom kolejne smakowite kąski na nowy bazar typu Dworzec Wschodni (a właściwie czemu nie Centralny?), powinien jasno powiedzieć, że w centrum nowoczesnego europejskiego miasta nie ma miejsca na megabazar, a jego nowa lokalizacja powinna być wyznaczona na peryferiach, a może w ogóle poza miastem. Stadionowi kupcy też muszą to zrozumieć i być elastyczni w negocjacjach. Takie podmiejskie targowisko ma Łodzią i ono dobrze prosperuje, a tłumy klientów dojeżdżają tam komunikacją miejską.
Minął już niemal miesiąc od ogłoszenia wiadomości, że Euro 2012 będzie w Polsce i najpewniej zacznie się w Warszawie. Od tamtej pory mamy festiwal kolejnych podawanych przez miasto lokalizacji dla kupców ze Stadionu. Uzbierało się ich już 13. Głowa boli - taki wybór.
Kłopot w tym, że ratusz podaje tylko lakoniczną wyliczankę miejsc. Nie wiadomo, czy one są puste, gotowe do wzięcia od ręki, czy działają tam już jakieś biznesy, ludzie mają pozawierane umowy, na jak długo, czy ktoś z nimi rozmawiał itd.
Nic dziwnego, że kupcy boją się, że te wszystkie wskazania mogą być tyle warte co Dworzec Wschodni. I biorą sprawy we własne ręce. Część już próbuje przeniknąć na Skrę i tam reaktywować bazar na 2 tys. osób!
Dlatego nie mają racji ci, którzy mówią: ratusz może się nie przejmować kupcami na Stadionie, wszak wszyscy oni wiedzieli od roku, że 30 czerwca kończą się im umowy na handel, niech zatem radzą sobie sami. Jeśli jednak ratusz ekspresowo nie wskaże kupcom (zbadanej wcześniej) lokalizacji, to ani się obejrzymy, jak stadionowy handel odrodzi się w formie dzikiej i trwałej prowizorki w dowolnych częściach miasta.
Miasto musi się też angażować w przeprowadzkę kupców, bo bazar (oczywiście nie w środku stolicy) jest potrzebny wielu tysiącom warszawiakom, którzy robią tam zakupy.
Poza tym - jak mówił w niedawno w "Gazecie Stołecznej" Alex Kloszewski, specjalista firmy doradczej Colliers Iternational - miasto powinno porozumieć się z kupcami w sprawie nowego bazaru, bo przed Euro chcemy pokazać, że Polska to przyjazny, sympatyczny kraj. W takim kraju nie wyrzuca się nagle tysięcy ludzi z ich miejsc pracy, nie proponując niczego w zamian.
Dziś, gdy nic nie jest przygotowane, wyprowadzka handlu ze Stadionu 30 czerwca wydaje się mało realna. Ale przeniesienie kupców ze Stadionu to pierwszy ważny test sprawności organizacyjnych władz miejskich przed mistrzostwami. Nie mamy wyjścia, to musi się udać. Kupcy i urzędnicy muszą się szybko dogadać. Mimo wszystko trzymam kciuki!
Źródło: Gazeta Wyborcza - Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]