O Kolejach Mazowieckich - KM
Moderator: JacekM
Ale porównaj potem odjazdy z innych p.o. na tej linii, potem dodają ta minutkę i w sumie i tak przyjedzie 3 minuty za wcześniejszym na wschodni...Śródmieścia mamy np. pociągi 16.40 i 16.42 oraz 17.40 i 17.42 w kierunku Wschodniego..
No i co to ma do rzeczy? W czym to umniejsza absurd takiego rozkładu na śródmieściu?przewoz pisze:Ale porównaj potem odjazdy z innych p.o. na tej linii, potem dodają ta minutkę i w sumie i tak przyjedzie 3 minuty za wcześniejszym na wschodni...Śródmieścia mamy np. pociągi 16.40 i 16.42 oraz 17.40 i 17.42 w kierunku Wschodniego..
Nie miały. Większość miała opóźniony wyjazd (planowo) o 2-3 min, o czym informowała wyłącznie lakoniczna informacja, że pociągi "mogą doznać kilkuminutowych opóźnień".Premo pisze:Tak jak podczas remontu tunelu z centralnego pociągi miały nawet 1 minutowe odstępy w 1 kirunku
[ Dodano: 2007-06-03, 20:12 ]
dla porównania:Zresztą podróż tym to będzie masochizm, gdyby to chociaż przez CMK leciało...
R13201 Nosal Warszawa Wsch. (21:28) - Zakopane (7:32), czas przejazdu 10:04
M13731 (niedoszły KM) Warszawa Wsch. (22:23) - Zakopane (7:03), czas przejazdu 8:40
R53505 (via CMK) Warszawa Wsch. (0:53) - Zakopane (8:39), czas przejazdu 7:46
fakt, przez CMK szybciej, ale kibel nie osiągnie 120 km/h więc minimum kilkanaście minut dodatkowych by miał, a dla 40 minut różnicy chyba lepiej zaliczyć Radom.
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
GW pisze:Zdenerwowani pasażerowie wysiadają na torach
Monika Firlej, ostatnia aktualizacja 2007-05-31 11:30
Pociąg jadący z Warszawy, spóźniony jak co dzień, zatrzymał się kilkaset metrów przed dworcem. Zmęczeni pasażerowie wracający z pracy w stolicy pytają, po co te rozkłady jazdy, i wysiadają na torach.
19.24, dworzec PKP w Radomiu. Prawie 30-stopniowy upał. Na parkingu przed dworcem kilkadziesiąt osób czeka w samochodach na wracających z pracy mężów, żony, dzieci. Z megafonów rozlega się głos: "Pociąg z Warszawy opóźniony 15 min, opóźnienie może ulec zmianie". To norma, nikt już się nie dziwi.
Nagle rozdzwoniły się telefony komórkowe - samochody ruszają spod dworca i jadą ul. Prażmowskiego pod wiadukt na ul. Słowackiego. Tam, ok. 800 m przed dworcem, stoi pociąg. W wagonach gorąco i duszno. Nikt nie informuje podróżnych, jaka jest przyczyna postoju i jak długo potrwa. Zniecierpliwieni otwierają drzwi i wychodzą na tory. Kilkusetosobowa "pielgrzymka" idzie gęsiego wzdłuż torów w kierunku dworca: eleganccy mężczyźni w garniturach, kobiety w szpilkach, z bagażami (to pewnie ci, którzy do domów wracają tylko na weekend). Co chwila ktoś ogląda się niepewnie, czy nie nadjeżdża inny pociąg.
Godzina 20.30. Na peronie kolejny komunikat: „Pociąg z Warszawy opóźniony 50 min, opóźnienie może ulec zmianie...” .
Na własną rękę
- Nie wolno otwierać drzwi pociągu, jeśli nie jest to uzasadnione. Nic jednak nie możemy zrobić, jeśli na własną odpowiedzialność ludzie wysiadają z pociągu. Pasażerowie powinni jednak być poinformowani przez kierownika pociągu, z jakiej przyczyny jest postój i jak długo będzie trwał. Kierownik powinien to zrobić przede wszystkim z obowiązku, ale także choćby z kultury - uważa inspektor Michał Wacławik, rzecznik prasowy Komendy Regionalnej SOK w Warszawie.
- W ostatni piątek postój był wynikiem zerwania hamulca ręcznego oraz uszkodzenia sieci trakcyjnej - informuje Donata Nowakowska, rzeczniczka Kolei Mazowieckich.
Czy to był tylko incydent? - Nie, to stały obrazek: stoimy ok. 22.10 pod dworcem, widać już perony, ostatnie autobusy MPK lada moment odjadą. Ale czekamy, aż przejedzie pociąg towarowy, potem inny osobowy. Dopiero wtedy wtaczamy się na dworzec - opowiada nasza czytelniczka, która pracuje w Warszawie.
Codziennie spóźnieni do pracy
Plaga spóźnień dotyczy porannych pociągów do Warszawy. „Dojeżdżam codziennie do pracy. Pociągi wyjeżdżają z ponad 15-20-minutowym opóźnieniem" - napisał do nas Maciej Leśniewski. Pan Maciej, podobnie jak setki radomian, którzy w pracy muszą być o godz. 8, wyjeżdża do Warszawy o 5.59 (planowy dojazd 7.36). Następny pociąg z Radomia dojeżdża dopiero po 8. - Pociąg ostatnio spóźnia się codziennie 15-20 min już w Radomiu, a dalej różnie bywa. Na Centralnym jest o 7.55-8.05 - informuje jeden z podróżnych na naszym forum radom.gazeta.pl.
- Poranne opóźnienia to efekt remontu torów na odcinku Radom - Rożki. Zakończy się on 6 czerwca i mamy nadzieje, że wtedy pociągi będą odjeżdżały bez opóźnień - informuje Łukasz Kurpiewski, rzecznik prasowy PKP Przewozy Regionalne.
Ilu radomian pracuje w Warszawie?
Według informacji z izby skarbowej w Warszawie w 2005 r. w stolicy (bez gmin ościennych) pracowało prawie 9 tys. radomian. Dodatkowo wiele osób pracuje, prowadząc np. własną działalność gospodarczą lub na czarno. Codziennie tysiące radomian dojeżdża do pracy samochodami, busami, autobusami i pociągami. I to pewnie w najbliższym czasie się nie zmieni.
Napisz do nas, jak dojeżdżasz do pracy w Warszawie. Czy masz kłopoty z dojazdami, czy rozkład jazdy jest według ciebie odpowiedni i czy pociągi kursują zgodnie z nim. Czekamy na listy: listy@radom.agora.pl
-
metron
Wysiadanie podróżnych przy ulicy Słowackiego to norma. Sporo wieczornych pociągów ma tam postój około 5 - 10 minut, więc taki obrazek to normalka. Jednak trzymanie pasażerów w pociągu, który szybko nie odjedzie 300 metrów od peronu jest chore. Dla zwykłego spokoju sumienia wystarczyło kilku pracowników dworca ubrać w kamizelki i by ludzi przeprowadzili...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
-
metron