autobus skręca w lewo w bora-komorowskiego, ale do cholery dlaczego nie staje na żadnym przystanku na bora przed tym głupim nawrotem na rondzie?
ludzie zdezorientowani próbują wsiąść do autobusu stojącego w korku, ale kierowca nie chce otworzyć drzwi. tak samo oburzają się pasażerowie autobusu chcący wysiąść.
potem ten nawrót, autobus staje na tym prowizorycznym przystanku i dalej normalnie.
tylko dlaczego 301 nie mogłoby pojechać Jugosłowiańską i na trasę siekierkowską? Byłoby dużo szybciej, a teraz nikt jadący z Grochowa w stronę Okęcia nie wsiądzie w 301 (szczególnie w godzinach szczytu gdy jest taki korek na Bora). według mnie sprawę na te dwa tygodnie można by załatwić inaczej, a mianowicie poprowadzić 301 przez Gocław po prostu samą Fieldorfa!
inna sprawa z E-5 i 507. po skasowaniu przystanku Gocław 04 autobusy te po wyjeździe z pętli stają dopiero w połowie Bora-Komorowskiego i ludzie jak szaleni biegną przez pół Gocławia. na szczęście od jutra ma się to zmienić.