No i tu się mylisz.... Burmistrzowie Zielonki, Kobyłki i Wołomina chcą dopłacać i stawiać na kolej, która nie stoi w korkachPredator pisze:Na to sobie jeszcze długo poczekacie. Jak na razie, to samorządowy w/w miejscowości myślą, że im całą imprezę sfinansuje ZTM, a oni ewentualnie dołożą jakieś grosze.
A prawda jest taka, że trzeba będzie dopłacać jak do każdej linii podmiejskiej, a to już jak na Zielonkę i Wołomin może być warunkiem zaporowym.
Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
Wspólny bilet ZTM/KM/WKD/PR
Moderator: JacekM

Dopłacać to oni chcą – temu nie przeczę. Tylko oczekiwania ZTM, a chęci włodarzy w/w miast (delikatnie mówiąc) się mijają.florekf pisze:No i tu się mylisz.... Burmistrzowie Zielonki, Kobyłki i Wołomina chcą dopłacać i stawiać na kolej, która nie stoi w korkachPredator pisze:Na to sobie jeszcze długo poczekacie. Jak na razie, to samorządowy w/w miejscowości myślą, że im całą imprezę sfinansuje ZTM, a oni ewentualnie dołożą jakieś grosze.
A prawda jest taka, że trzeba będzie dopłacać jak do każdej linii podmiejskiej, a to już jak na Zielonkę i Wołomin może być warunkiem zaporowym.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Z Tobą można jak z kolesiem z Renomy - walenie głową w mur.Premo pisze:Oczywiście KM jest be bo nie umożliwia skasowania nie swoich biletów.Godnie z prawem KM umożliwia ci zakup z jednoczesnym aktywowaniem swoich biletów które honoruje. Nawet gdy nie ma kasy na przystanku. Chcąc jechać na bilecie ZTM na podstawie umowy Wspólnego Biletu musisz go mieć skasowanego. Tylko o takich jest mowa w umowie.
M.st. Warszawa jest be, bo ja chcę zawrzeć na proponowanych mi warunkach umowę, a mój Łaskawy Przyszły Kontrahent uniemozliwia mi zawarcie tej umowy albo uzależnia jej zawacie od spełnienia ndamiernie uciązliwych formalności, spychając jednocześnie w ramiona innego przewoźnika wbrew obowiązujacym przepisom.
A KM jest be, bo nie uwzglednia takiej sytuacji w swoim regulaminie ani taryfie, mimo że wiąże ją umowa dwustronna z innym przewoźnikiem, która ingeruje w prawa i obowiązki pasażera.
Wagen fahr!
MeWa no sorry ale coś takiego jest niedopuszczalne. nie mozna kazac komus jechac bezsensownie tramwajem a potem wracac z powrotem, po to tylko zeby uaktywnic bilet, bo inaczej nie moze skorzystac z uprawnień które daje WKM (tzn również jazdy KMami)MeWa pisze:Naprawdę nie widzę przeszkód, by ktoś raz na 30 bądź 90 dni przemęczył się i pojechał innym środkiem i tam skasował bilet.
To mniej wiecej tak samo by było jakby w trawmajach i autobusach nie było obecnych kasownikó (tylko te stare) a wszyscy posiadający karte miejską musieli jechac i aktywowac ją raz na miesiac na Senatorskiej
PURA VIDA!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Mam wrażenie, że Premo ma rację, a ty nie łapiesz, o co mu chodzi. Otóż zwracam uwagę na ten fragment:chiste pisze:Z Tobą można jak z kolesiem z Renomy - walenie głową w mur.Premo pisze:Oczywiście KM jest be bo nie umożliwia skasowania nie swoich biletów.Godnie z prawem KM umożliwia ci zakup z jednoczesnym aktywowaniem swoich biletów które honoruje. Nawet gdy nie ma kasy na przystanku. Chcąc jechać na bilecie ZTM na podstawie umowy Wspólnego Biletu musisz go mieć skasowanego. Tylko o takich jest mowa w umowie.
M.st. Warszawa jest be, bo ja chcę zawrzeć na proponowanych mi warunkach umowę, a mój Łaskawy Przyszły Kontrahent uniemozliwia mi zawarcie tej umowy albo uzależnia jej zawacie od spełnienia ndamiernie uciązliwych formalności, spychając jednocześnie w ramiona innego przewoźnika wbrew obowiązujacym przepisom.
A KM jest be, bo nie uwzglednia takiej sytuacji w swoim regulaminie ani taryfie, mimo że wiąże ją umowa dwustronna z innym przewoźnikiem, która ingeruje w prawa i obowiązki pasażera.
Ergo: to, czy możesz w pojeździe KM jechać na podstawie biletu ZTM, reguluje ta właśnie umowa. Jeżeli nie ma w niej zapisu o tym, że KM muszą umożliwić także aktywację biletu, to nie muszą. Z drugiej zaś strony pytanie, czy jest tam zapis, na którego sens ktoś się tu powoływał, mówiący o tym, że oferta jest ważna dla osób z już aktywowaną kartą miejską. Wydaje mi się, że przede wszystkim trzeba by się przyjrzeć zapisom w umowie, a dopiero potem kontynuować dyskusję.A KM jest be, bo nie uwzglednia takiej sytuacji w swoim regulaminie ani taryfie, mimo że wiąże ją umowa dwustronna z innym przewoźnikiem, która ingeruje w prawa i obowiązki pasażera.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Umowa moze stanowić tak jak Bastian mówisz. Nawet jezeli z prawnego punktu widzenia byłoby OK to nie mniej jednak nie zmienia to faktu że jest to dla pasazerów niekorzystne i po prostu nieuwzględniono niedogodności z tym związanych. I po prostu powinno to zostać naprawione (czy tez nawet jest juz to robione) poprzez zainstalowania kasowników na tych stacjach kolejowych gdzie obowiązuje WKM)Bastian pisze:Ergo: to, czy możesz w pojeździe KM jechać na podstawie biletu ZTM, reguluje ta właśnie umowa. Jeżeli nie ma w niej zapisu o tym, że KM muszą umożliwić także aktywację biletu, to nie muszą. Z drugiej zaś strony pytanie, czy jest tam zapis, na którego sens ktoś się tu powoływał, mówiący o tym, że oferta jest ważna dla osób z już aktywowaną kartą miejską
a przy okazji widac ze Warszawie przydałby sie nie tyle ZTM co Zarząd Transportu Aglomeracji Warszawskiej (czy jakos tak) który odpowiadałby za harmonijny rozwój i funkcjonowanie transportu (obejmującego równiez kolej) na terenie aglomeracji
PURA VIDA!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Zgoda, tym niemniej są to dwie różne rzeczy, choć tego samego dotyczą.mariow pisze:Nawet jezeli z prawnego punktu widzenia byłoby OK to nie mniej jednak nie zmienia to faktu że jest to dla pasazerów niekorzystne i po prostu nieuwzględniono niedogodności z tym związanych.
Możliwe, że najpierw wymagałoby to zmiany umowy, bo trudno się spodziewać, by KM nagle z własnej dobrej woli zrobiły coś, do czego nikt ich (być może) nie zobowiązywał. Ale generalnie - oczywiście tak.mariow pisze:I po prostu powinno to zostać naprawione (czy tez nawet jest juz to robione) poprzez zainstalowania kasowników na tych stacjach kolejowych gdzie obowiązuje WKM)
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ty, ale latarnie stoją na każdej stacji (pewnie są na korbę). Kierownik pociągu w dalszym ciągu pewnie bilety na kartoniku wypisuje.Premo pisze:To było już chyba przedyskutowane. Nie wszedzie można takie kasowniki zamontowaćmariow pisze:poprzez zainstalowania kasowników na tych stacjach kolejowych gdzie obowiązuje WKM)
Dziwne to, bo wyposażenie kierpoci, kontrolerów KM i Renomy w czytniki do kontroli kart - szast prast i są. Zamontowanie urządzeń umożliwiających nadanie pasażerowi cech ważności biletowi - nie może być, skąd na to pieniądze, "głupie ludzie", "głupie kasowniki", "nie wszędzie da się zainstalować".
To jest dopiero podejście frontem do klienta!
Ta umowa nie jest indywidualnie uzgodniona ze mną - konsumentem - ale jednoczesnie decyduje o moich prawach i obowiązkach wbrew moim interesom. To jest niedozwolone postanowienie umowne. Jeżeli KM i m.st. Warszawa zawarły umowę, na mocy której przewóz jest wykonywany przez kilku przewoźników tej samej lub różnej gałęzi transportu na podstawie jednej umowy przewozu i jednego dokumentu przewozowego, to mogę się pultać na dowolnie obranego, ponieważ odpowiedzialność przewoźników jest w tym przypadku solidarna (art. 6 prawa przewozowego).Bastian pisze:to, czy możesz w pojeździe KM jechać na podstawie biletu ZTM, reguluje ta właśnie umowa. Jeżeli nie ma w niej zapisu o tym, że KM muszą umożliwić także aktywację biletu, to nie muszą.
Jeżeli m.st. Warszawa zmienia reguły gry, które normalnie są uzewnętrznione w regulaminie, tarfie, instukcji użytkowania biletów kodowanych na WKM, to może to robić, pod warunkiem że indywidualnie to uzgodni ze mną - konsumentem - a nie tylko z KM czy WKD.
Wagen fahr!
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
a tu jeszcze jeden podmiot wchodzi, bo latarnie generalnie należą do PLKchiste pisze:Ty, ale latarnie stoją na każdej stacji (pewnie są na korbę).Premo pisze:To było już chyba przedyskutowane. Nie wszedzie można takie kasowniki zamontować
No włąśnie, Ty cały czas mówisz o przewoźniku, a w realiach warszawskich zadanie to należy do organizatora, którego rola nie jest należycie sprecyzowana w prawie przewozowym. Zresztą regulamin i taryfa pod wieloma względami budzi zastrzeżenia, o czym było już wielokrotnie na forum w różnych tematach.chiste pisze:Przewoźnik może to "złe prawo" doprecyzować własnie poprzez wiążące pasażera regulaminy i taryfę, ale się tego nie robi
ale w przeciwieństwie do wyimaginowanego problemu prawnego, to jest problem rzeczywisty.chiste pisze:nie może być, skąd na to pieniądze
Ma Ciebie pytać o zgodę na wspólny bilet?chiste pisze: Jeżeli m.st. Warszawa zmienia reguły gry, które normalnie są uzewnętrznione w regulaminie, tarfie, instukcji użytkowania biletów kodowanych na WKM, to może to robić, pod warunkiem że indywidualnie to uzgodni ze mną - konsumentem - a nie tylko z KM czy WKD.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Też skłaniałbym się do takiej interpretacji. Do momentu skasowania biletu ZTM nie zawarłeś umowy, więc póki co podpadasz pod taryfę KMów. Dopiero legitymowanie się ważnym biletem ZTM powoduje, że podpadasz pod ustalenia umowy ZTM-KM.Bastian pisze:Ergo: to, czy możesz w pojeździe KM jechać na podstawie biletu ZTM, reguluje ta właśnie umowa. Jeżeli nie ma w niej zapisu o tym, że KM muszą umożliwić także aktywację biletu, to nie muszą. Z drugiej zaś strony pytanie, czy jest tam zapis, na którego sens ktoś się tu powoływał, mówiący o tym, że oferta jest ważna dla osób z już aktywowaną kartą miejską.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Nie o wspólny bilet, tylko o to, czy zgadzam się na takie narzucone przez tę umowę postanowienia, które istotnie ograniczają względem mnie odpowiedzialność tych podmiotów za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy przewozu. Jeżeli udowodnią, że uzgodnili z mną indywidualnie takie postanowienie, to nie ma sprawy. Jeżeli nie, takie postanowienia nie wiążą mnie.MeWa pisze:Ma Ciebie pytać o zgodę na wspólny bilet?
A propos wyimaginowanego problemu:
Uprawnienia przewoźnika – żądanie wynagrodzenia i skasowania biletu.
Obowiązki przewoźnika – wykonanie przewozu (główne świadczenie) i umożliwienie skasowania biletu.
Uprawnienia pasażera – żądanie przewozu i umożliwienia skasowania biletu.
Obowiązki pasażera – zapłata wynagrodzenia (główne świadczenie) i skasowanie biletu.
Pasażer, żeby jechać, musi nabyć bilet i skasować go.
Przewoźnik, aby dostać wynagrodzenie, musi przewieźć i umożliwić pasażerowi skasowanie biletu.
Pasażer odpowiada, jeżeli nie kupi biletu i nie skasuje go.
Przewoźnik odpowiada, jeżeli nie wykona przewozu i uniemożliwi skasowanie biletu.
Przykłady z życia:
Kupuję bilet, wchodzę do autobusu, jest sprawny kasownik, nie kasuję biletu. Wchodzi kanar – kara dla mnie (ok).
Kupuję bilet, wchodzę do pociągu, chcę skasować bilet, nie ma kasownika, nie było go na stacji ani u obsługi pociągu. Wchodzi kanar – kara dla mnie, mimo że to przewoźnik nie wywiązał się ze swojego obowiązku (no, trochę niehalo).
To nie jest wyimaginowany problem prawny. W tym przypadku niewątpliwie przewoźnik stosuje wzorzec umowy z niedozwolonym postanowieniem. Aby przekonać się, że to poważny problem dla przewoźnika, proszę przeczytać sobie art. 385[1] w zw. z art. 385[3] pkt 2 i 21 kodeksu cywilnego.
Wagen fahr!
Trzeba się tylko zastanowić, czy Ty mając nieskasowany bilet ZTMu na karcie miejskiej wsiadając do pociągu KM, przystępujesz do umowy z ZTMem, czy z KM i pod którą taryfę podpadasz. Trzeba by zobaczyć, jak to jest ujęte dokładnie w umowie ZTM-KM.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No właśnie, to jest chyba kwestia kluczowa. Moim zdaniem - nie przystępujesz, bo na jakiej podstawie?pawcio pisze:czy Ty mając nieskasowany bilet ZTMu na karcie miejskiej wsiadając do pociągu KM, przystępujesz do umowy z ZTMem
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow