Dlaczego miałby je narazić? Protesty juz wyszły z mody. Nawet "Żłe wychowanie" przeszło niemal bez echa... A co dopiero jakiś hollywoodzki romansik...JohnnyT pisze:Lepiej z netu sciagnij, przenajmniej zdrowia nie narazisz.Jarek pisze:W końcu chyba sam pójdę na ten film.
Tolerancja i mniejszości
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Może dlatego, że złe wychowanie to był zły film? Ten też raczej nie wzbudza takiego echa jakby się mogło zdawać.Dlaczego miałby je narazić? Protesty juz wyszły z mody. Nawet "Żłe wychowanie" przeszło niemal bez echa... A co dopiero jakiś hollywoodzki romansik...
Oglądanie filmów te ten sposób to jest - abstrahując od nielegalności - tylko namiastka. Film się najlepiej ogląda w kinie. Nawet film o gejach.Lepiej z netu sciagnij, przenajmniej zdrowia nie narazisz.
SŁUUUUUUCHAM????!!!Jarek pisze:Może dlatego, że złe wychowanie to był zły film?Dlaczego miałby je narazić? Protesty juz wyszły z mody. Nawet "Żłe wychowanie" przeszło niemal bez echa... A co dopiero jakiś hollywoodzki romansik...
CHŁOPCZE, BLUŹNISZ!!!
Almodovar i zły film???
Odczuwam w tej chwili święte oburzenie podobne do Twojego w niektórych momentach
Nawet o gejach....Oglądanie filmów te ten sposób to jest - abstrahując od nielegalności - tylko namiastka. Film się najlepiej ogląda w kinie. Nawet film o gejach.Lepiej z netu sciagnij, przenajmniej zdrowia nie narazisz.
Jeszcze nie mogę ochłonąć. Ty widziałeś "Złe Wychowanie", czy w ogole coś Almodovara?
Jarek, mi z tym Almodovarem to cholernie podpadłeś...
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
Nie sprowadzałbym homoseksualizmu wyłącznie do psychologizmu czy wyłącznie do biologizmu.Szamot pisze:Dla mnie w tym artykule jest jedno istotne. Z tego artykułu jasno wynika, że metody psychoterapeutycznej reorientacji są w świetle przysięgi Hipokratesa przynajmniej dwuznaczne. Gorzej, że psychologowie takiej przysięgi nie składają. A jeszcze gorzej, że Polscy psychologowie zwykle nie znają się na medycynie i seksuologii (jedna z wielu wad systemu edukacyjnego). (...)
Ps. Również nie zauważyłem w/w sugestii w artykule. Raczej autor wydaje się dowodzić, że jest to cecha osobnicza, wynikająca ze specyficznego układu: hormony_matki/geny_płodu.
Chyba jeszcze dużo czasu minie zanim zjawisko to (jeżeli w ogóle) zostanie naukowo wyjaśnione.
A tam gdzie nie można dojść rozumem, można dojść wiarą, żeby był sens:P
Wiem - banał, ale co z tego.
Homoseksualizm został stamtąd wykreślony, pod presją środowisk gejowskich.Szamot pisze:W Encyklopedii nie ma pojęcia choroby. Wykładnią tego co jest jednostką chorobową a co nie jest <Wykaz chorób i zaburzeń WHO>.
Niech Ci będzie. Bóg ukochał różnorodność:)Szamot pisze:A, czy jest ona anomalią? - owszem zgodzę się. Tylko co z tego wynika? Poza tym, że ludzie są różni. Tylko że to wiadomo już chyba od dawna. .
A co do filmów o gejach. To owszem, mogą to być i piękne filmy, ale one już na starcie w recenzji, np. w takiej Wyborowej dostają kilka 'gwiadek' więcej.
A ponoć całkiem udany horror 'Shutter Widmo' dostał ostro po nosie, bo przypadkiem zapropogował tradycyjne małżeństwo.
Albo np. 'Opowieściom z Narni' dostało się za propagowanie wartości chrześcijańskich, których media boją się jak ognia.
R1+R2
R3+R7
R8+R9
R3+R7
R8+R9
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36145
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Pod presją, czy nie pod presją... Gdyby nie było wątpliwości, to by nie został wykreślony.Andrzej pisze:Homoseksualizm został stamtąd wykreślony, pod presją środowisk gejowskich.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Nie pod presją homoseksualistów (ahh te spiski "złych ludzi"), tylko pod wpływem efektów różnych eksperymetów. Były wieloletnie badania (z psychoterapiami, psychotropami, hormonami i elkekrowstrząsami włącznie). Na bardzo licznej grupie nieszczęśników, którym nieraz zniszczyły życie, jednak nie zmieniły popędów. Prowadzonych na świecie, jak i w Polsce. Czy Polscy profesorowie z wieloletnim dorobkiem naukowym, również po kilkudziesięciu latach pracy naukowej ulegli pod presja homoseksualistów i zmienili poglądy?Bastian pisze:Pod presją, czy nie pod presją... Gdyby nie było wątpliwości, to by nie został wykreślony.Andrzej pisze:Homoseksualizm został stamtąd wykreślony, pod presją środowisk gejowskich.
A może po prostu to skreślenie wynika z bilansu zysków i strat wynikających z tychże terapii? Z najwyklejszych Hipokratesowskich pobudek?
Banał, ale niebezpieczny!Andrzej pisze:Nie sprowadzałbym homoseksualizmu wyłącznie do psychologizmu czy wyłącznie do biologizmu.
Chyba jeszcze dużo czasu minie zanim zjawisko to (jeżeli w ogóle) zostanie naukowo wyjaśnione.
A tam gdzie nie można dojść rozumem, można dojść wiarą, żeby był sens:P
Wiem - banał, ale co z tego.
Bo jeśli chodzi o posiłkowanie sie wiarą, tam gdzie nie ma dostatecznych przesłanek naukowych, obawiam się, że jest to spora pułapką. Gdyz właśnie takie posiłkowanie może naukę skutecznie stłumić. Prosty przykład: Jednak ja złosliwie czepne się KK. . Otóż wg niegdysiejszej wiary Bóg stworzył Człowieka na swe podobieństwo, a Ziemię - jako centrum wszechświata. I było to ewidentne podane przez Ciebie postępowanie "Gdzie braki w nauce - nadrobić wiarą"
Tylko pojawił sie nagle nieszczęsny Kopernik z jeszcze bardziej nieszczęsnym Galileuszem. Jak miała się nauka rozwijać pod presja wiary, skoro jeden z nich skończył na indeksie, drugi gorzej... I po jakim czasie nastąpiła rehabilitacja tego drugiego? Nie pamiętam daty, ale zrobił to nie kto inny jak Jan Paweł II! troche długo kościół akceptował ten fakt.
Ale nie ważna była nauka. To był spisek Szatana. Teraz zamieniono go na jakichś tajemniczych Homoseksualistów. A ja myślę, ze presja Homoseksualistów na wyniki badań podmiotów zrzeszonych w WHO jest podobna jak presja Szatana na wyniki spostrzeżeń Kopernika.
Poza tym co z ateistami (o których zwykle zapominasz) i po Twojej wierze? Im potrzebne są fakty. A wszystko wskazuje na to, że przez ostatnie lata się ich uzbierało. I wybacz, że bardziej uwierzę w wykład embriologa Z Paryża, niż w Twoje odwolania do wiary. Bo dla osoby niewierzącej to nie jest żaden argument. Natomiast ma ona prawo do tak samo godnego i świadomego życia jak Ty. I informacji nie ograniczanej światopoglądem (wiarą) innych.
Nawet ją stworzył...Niech Ci będzie. Bóg ukochał różnorodność:)Szamot pisze:A, czy jest ona anomalią? - owszem zgodzę się. Tylko co z tego wynika? Poza tym, że ludzie są różni. Tylko że to wiadomo już chyba od dawna. .
Tylko, że to znów słowa, które dla wielu nie mają żadnego znaczenia.
Znów jakiś spisek...A co do filmów o gejach. To owszem, mogą to być i piękne filmy, ale one już na starcie w recenzji, np. w takiej Wyborowej dostają kilka 'gwiadek' więcej.
A ponoć całkiem udany horror 'Shutter Widmo' dostał ostro po nosie, bo przypadkiem zapropogował tradycyjne małżeństwo.
Albo np. 'Opowieściom z Narni' dostało się za propagowanie wartości chrześcijańskich, których media boją się jak ognia.
Nie przesadzasz trochę?
Ps. A Horrory nie sa chyba najlepszym pomysłem na promowanie wartości... jakichkolwiek...
Ps2. A w Wielkanoc w TV będzie "Pasja". W godzinach dziennych. Reklamowana jako "film dla wszystkich"...
Pzdr.
Szamot pisze:Nawet ją stworzył...![]()
Tylko, że to znów słowa, które dla wielu nie mają żadnego znaczenia.
No i mam się tym martwić...
Niech ateiści tracą całe życie szukając sobie swoich dowodów, tylko co tym osiągną?
I nie odmawiam nikomu świadomego życia, wręcz przeciwnie.
Jednocześnie nie odmawiam szukania naukowych wyjaśnień zjawiska homoseksualizmu, ale żaden szanujacy się naukowiec nie ograniczy do stwierdzenia, że to genetyczne.
Z podanymi filmami nie przesadzam, to fakty.Szamot pisze: Ps2. A w Wielkanoc w TV będzie "Pasja". W godzinach dziennych. Reklamowana jako "film dla wszystkich"...[/i]
Pzdr.
A rok temu "Pasja" na Canal+ miała czerowny znaczek 'tylko dla dorosłych.'
R1+R2
R3+R7
R8+R9
R3+R7
R8+R9
Nie, wygląda na to, że raczej oniAndrzej pisze:Szamot pisze:Nawet ją stworzył...![]()
Tylko, że to znów słowa, które dla wielu nie mają żadnego znaczenia.
No i mam się tym martwić...
Czujesz sie od nich lepszy? Wiesz co to jest "pycha"?Andrzej pisze:Niech ateiści tracą całe życie szukając sobie swoich dowodów, tylko co tym osiągną?.
I co z tego? Ważne, że niezmienialne (dla dociekliwych - nie mylić homoseksualizmu z homoseksualnością).Andrzej pisze:I nie odmawiam nikomu świadomego życia, wręcz przeciwnie.
Jednocześnie nie odmawiam szukania naukowych wyjaśnień zjawiska homoseksualizmu, ale żaden szanujacy się naukowiec nie ograniczy do stwierdzenia, że to genetyczne.
Ps. Jesteś naukowcem?
Nie czuję się od nikogo lepszy, ani nie jestem na tyle zorientowany, by znać różnicę między homoseksualizmem a homoseksualnością, jeżeli taka jest.
I nawet nie chcę się wgłębiać w to.
Bo nie jestem naukowcem i zostawiam to naukowcom.
I w ogóle Szamocie, to proponuję już zakończyć tą dyskusję.
Jak ktoś mądrze powiedział, w kraju są ważniejsze rzeczy jak geje i becikowe.
Mydli się tym oczy żeby odwrócić uwagę od spraw naprawdę ważnych na tę chwilę (np. stan służby zdrowia - tu trzeba maksymalnie nagłaśniać problem i robić coś z tym).
A ludziom wszelkie parady gejów proponuję najzwyczajniej w świecie zignorować, bo tak to się nakręca i media z tego żyją.
Z mojej strony wszystko.
Pzdr.
[/i]
I nawet nie chcę się wgłębiać w to.
Bo nie jestem naukowcem i zostawiam to naukowcom.
I w ogóle Szamocie, to proponuję już zakończyć tą dyskusję.
Jak ktoś mądrze powiedział, w kraju są ważniejsze rzeczy jak geje i becikowe.
Mydli się tym oczy żeby odwrócić uwagę od spraw naprawdę ważnych na tę chwilę (np. stan służby zdrowia - tu trzeba maksymalnie nagłaśniać problem i robić coś z tym).
A ludziom wszelkie parady gejów proponuję najzwyczajniej w świecie zignorować, bo tak to się nakręca i media z tego żyją.
Z mojej strony wszystko.
Pzdr.
[/i]
R1+R2
R3+R7
R8+R9
R3+R7
R8+R9
Też uważam, że są w Polsce dużo ważniejsze sprawy. Też uważam, że skierowywania na nia uwagi przez polityków, jest mydleniem oczu. Tylko jest to mydlenie oczu kosztem pewniej grupy społecznej.Andrzej pisze:Nie czuję się od nikogo lepszy, ani nie jestem na tyle zorientowany, by znać różnicę między homoseksualizmem a homoseksualnością, jeżeli taka jest.
I nawet nie chcę się wgłębiać w to.
Bo nie jestem naukowcem i zostawiam to naukowcom.
I w ogóle Szamocie, to proponuję już zakończyć tą dyskusję.
Jak ktoś mądrze powiedział, w kraju są ważniejsze rzeczy jak geje i becikowe.
Mydli się tym oczy żeby odwrócić uwagę od spraw naprawdę ważnych na tę chwilę (np. stan służby zdrowia - tu trzeba maksymalnie nagłaśniać problem i robić coś z tym).
A ludziom wszelkie parady gejów proponuję najzwyczajniej w świecie zignorować, bo tak to się nakręca i media z tego żyją.
Z mojej strony wszystko.
Pzdr.
Inna sprawa, że osobiście nie odejmuję wartości również temu konkretnie zagadnieniu społecznemu. Gdyż stosunek władzy, do właśnie niego, postawa społeczna, wybiórczy sposób informowania jest elementem większej całości. Objawem prowadzania polityki zafałszowań i niedomówień. Dla mnie w szczególności wyraźnie rysuje sie w kwestii gejów, gdyż akurat jest to tematyka, która z pewnych przyczyn kiedys tam zdecydowałem sie poznać i zdobyłem do dziś dość sporą wiedzę. W związku z nią ten mechanizm jest dla mnie szczególnie widoczny własnie tu (choc nie tylko)
Ale co dalej...
Taki np. Andrzej i Szamot, bądź Giertych i Lepper, powiedzmy stają po dwóch stronach jakiejś (sztucznie wyśrubowaniej) barykady. Czy dotyczyć będzie ona polityki, czy światopoglądu, czy sztuki kulinarnej. No i słuchacz slucha, czytacz czyta. I wyrabia sobie opinię.
Natomiast przerażające jest to, że w przypadku braku rzetelnego przedstawiania informacji, tą opinią przeważnie będzie stosunek do oponentów, nie do meritum sprawy. Wygra ten co głośniej i zrozumialej krzyczy i wali w oponenta, nie ten który temat bardziej szczegółowo drąży. Ludzie odwykli od informacji.
A wspólnym mianownikiem powinna być właśnie informacja, a nie barykada. I w tej kwestii w RP staje sie coraz gorzej. Przykład - polityka opierająca się na sloganach i walce. Nie dyskusji. Ale nazywamy to dyskusją. Bo społeczeństwo już od dawna nie wie co to takiego dyskusja. To juz skutek omawianego przeze mnie mechanizmu ogłupiania.
Nie mam zwyczaju wypowiadać się na temat rzeczy, ktorych nie rozumiem i o których nie mam pojęcia. Natomiast póki co mam taki feler, że zawsze walczę z nieścisłościami, zafałszowaniami niewiedzą i sterotypami w każdej kwestii w której mam cos do powiedzenia/wyjaśnienia. I niezależnie, czy będzie to dotyczyło metod wychowawczych, koordynacji rozkładów jazdy, filozofii, inzynierii ruchu drogowego, czy homoseksualizmu - jak będę miał coś do napisania, napiszę.
Bo ja w ten mechanizm nie chcę wejść, nie wejdę dopóki będę mógł.
I niespecjalnie sobie go zyczę w swoim otoczeniu. Moje prawo!
Również pozdrawiam.
[img]http://miasta.gazeta.pl/i/30/warszawa/00.gif[/img] pisze:W szkole nie ma miejsca na dyskusje o homoseksualizmie
fot. Tomasz Wawer / AG
Daria Dziewięcka 02-03-2006 , ostatnia aktualizacja 02-03-2006 11:47
Rada Pedagogiczna liceum im. Reytana zdecydowała, że uczniowie nie mogą się spotkać z Robertem Biedroniem z Kampanii przeciw Homofobii. Zwłaszcza w środę popielcową. Uczniowie wywiesili w szkole plakaty: "Rada Pedagogiczna pod znakiem tolerancji?"
Dni Tolerancji to pomysł nauczycielki etyki. - Jestem osobą tolerancyjną i chciałam coś takiego zrobić w szkole. To było moje marzenie. Na etyce też poruszam kontrowersyjne tematy - opowiada Daria Łamejko, absolwentka filozofii i gender studies. Za organizację wzięła się wspólnie z nauczycielką języka polskiego i wiedzy o kulturze Dorotą Bąk. - Spotkania w trakcie dni tolerancji miały mieć wartość poznawczą - tłumaczy polonistka. Podobnych akcji w Reytanie jest sporo: były dni teatru, kultury indyjskiej, na koniec marca zaplanowana jest konferencja o życiu Jana Pawła II, by uczcić pierwszą rocznicę jego śmierci.
Środa popielcowa nie dla gejów
Rada nauczycielska zebrała się rano, gdy nauczyciele dowiedzieli, że gościem ma być Robert Biedroń. - To ksiądz zaprotestował. Stwierdził, że w środę popielcową spotkanie ze środowiskiem homoseksualnym nie powinno się odbyć - opowiada jedna z uczennic. Ksiądz nie chciał rozmawiać z "Gazetą". Odmowę uzasadnił tym, że na udzielanie wywiadu musi mieć zgodę biskupa. - Nie chcę niczego komentować - mówi też Łukasz Ofiara, katecheta, który poparł księdza.
- Jestem przyzwyczajony do takich wydarzeń. Powód, by odwołać takie spotkanie, zawsze się znajdzie. Ale najczęściej padają argumenty o świętach kościelnych - stwierdził Robert Biedroń, który przyjechał do szkoły, ale nie mógł wziąć udziału w spotkaniu. Przywiózł ze sobą broszury o tym, jak uczyć o homoseksualizmie.
Jesteśmy tolerancyjni!
Wczoraj odbył się finał konkursu "Reytan pod znakiem tolerancji". Uczniowie pisali eseje, rozprawki, bajki filozoficzne o tolerancji, prawach człowieka, inności. Dziś wykłady mają się odbyć zgodnie z planem. Uczniowie jednak nie akceptują decyzji nauczycieli. - Nie rozumiem tej decyzji - Ania z III klasy prawie się popłakała. - My jesteśmy tolerancyjni - zapewnia jej koleżanka. - Okazało się, że problem jest. I trzeba o tym mówić - komentuje sytuację Seweryn Szatkowski, dyrektor szkoły.
Program Dni Tolerancji w Reytanie
*Środa: oficjalne ogłoszenie wyników konkursu "Reytan pod znakiem tolerancji" - prezentacja prac konkursowych, spotkanie z panem Robertem Biedroniem ze stowarzyszenia Kampania przeciw Homofobii.
*Czwartek: spotkanie z przedstawicielem Amnesty International nt. przestrzegania praw człowieka w Polsce, wykład dr hab. Magdaleny Środy z UW poświęcony idei tolerancji .
*Piątek: dzień kultury żydowskiej - spotkanie z młodzieżą ze szkoły Fundacji Laudera; treścią spotkania będą obyczaje związane ze świętami żydowskimi; spotkanie z Aliną Świdowską z Teatru Żydowskiego.
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36145
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Wstyd, cholerny wstyd... Moja szkoła...

Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ależ oczywiście! Toż to byłby niewyobrażalny skandal!!! Przecież osoba Pana R.B. jest sama w sobie obrazą uczuć religijnych! Toć przecież nie człowiek, to podgatunek! Taki element należy trzymać w klatkach! A juz w środy popielcowe takiego elementu się na światło dzienne absolutnie nie powinno wypuszczać! A jeszcze do szkół???? Zgroza i okropieństwo!bohun pisze:Program Dni Tolerancji w Reytanie
*Środa: oficjalne ogłoszenie wyników konkursu "Reytan pod znakiem tolerancji" - prezentacja prac konkursowych, spotkanie z panem Robertem Biedroniem ze stowarzyszenia Kampania przeciw Homofobii.
*Czwartek: spotkanie z przedstawicielem Amnesty International nt. przestrzegania praw człowieka w Polsce, wykład dr hab. Magdaleny Środy z UW poświęcony idei tolerancji .
*Piątek: dzień kultury żydowskiej - spotkanie z młodzieżą ze szkoły Fundacji Laudera; treścią spotkania będą obyczaje związane ze świętami żydowskimi; spotkanie z Aliną Świdowską z Teatru Żydowskiego.
Tylko dla mnie technicznie bylaby to prosta sprawa:
Po prostu przenieść któryś z referatów (z czwartku, czy piątku) na środę,
Albo udostępnić Panu R.B. na jakies 30 min część czwartkowego spotkania, jako przedstwicielowi tego nędznego podgatunku, by wyksztusił te kłamstwa. Światła inteligentna młodzież i tak skosi go argumentami. Z pomoca nauczycieli i katechetów. I potem wszystko wróci do normy, a zwierz do klatek? Bo chyba sie nie boimy, że nie? Na jakiej podstawie ma stac się inaczej? Przecież intelekt ludzki rządzi nad zwierzęcym!
A tak na serio, to podziwiam chłopaka za wytrzymałość. I zadaję sobie pytanie po co on to robi... ? Nie szkoda mu zdrowia? Co to da? Don-Kichot is dead! A każdy człowiek ma określona wytrzymałość. Chłopak tez sie kiedys wypali. Nie lepiej zająć sie życiem osobistym (najwyższą wartością dla człowieka), zamiast walczyc z Wiatrakami? I w razie co spieprzać stąd jak najdalej. Zostwiając Zdrowe Polskie Zuniformizowane Spoleczeństwo (ZPZS) Zdrowym Polskim Zuniformizowanym Władzom (ZPZW). Naprawde go podziwiam...
