Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Powiedzenie przez księdza (wszystko jedno czy prałata czy innego) dosłownie że "brzydkie nie mają szans" jest zwykłym chamstwem. Mógł się wyrazić "widziałbym na tych stanowiskach panie o atrakcyjnym wyglądzie" - taki eufemizm. Ale i tak nie powinien takich "wymagań" stawiać. Gdyby to ode mnie zależało już dawno nie byłby nie tylko prałatem ale nawet proboszczem na pipidówie. Facet ma manię wielkości, na wszystkich patrzy z góry, nie przyjmuje krytyki (nawet tej konstruktywnej) a zamiast Boga czci złotego cielca pod postacią banknotów. Chyba zapomniał do czego służy instytucja księdza. Niech Jankowski się zajmie modlitwą a nie kolejnym biznesami bo jak na razie to z Rydzykiem może sobie ręce podać - i jeden i drugi poza tłustym brzuchem nic sobą nie przedstawia

14.07.2008 - i starczy...
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36226
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Rozsądne, powiadasz? Polecam lekturę wypowiedzi arcybiskupa Gocłowskiego na temat ks. Jankowskiego. Mam wrażenie, że i tak owija w bawełnę (zwłaszcza we fragmentach przeze mnie podkreślonych), nie chcąc wprost powiedzieć, że prałat najzwyczajniej zwariował - stąd żal do dziennikarzy, z którym trudno mi się zgodzić. Ale cała reszta jest bardzo wymowna...:JacekM pisze:Co do metamorfozy chodziło mi bardziej o poglądy, które z ksenofobicznych przerodziły się w dosyć rozsądne.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 91201.html
GW pisze: Abp Gocłowski: żal mi księdza Jankowskiego
az, PAP
2007-07-04, ostatnia aktualizacja 2007-07-04 20:17
Jest mi żal księdza Henryka Jankowskiego, po prostu żal i nie pozwalam na to, by kontynuować tą dramatyczną farsę, którą podjęli dziennikarze - powiedział w środę metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski, odnosząc się do zapowiedzi otworzenia przez Instytut imienia prałata sieci klubokawiarni.
Arcybiskup Tadeusz Gocłowski i ksiądz Henryk Jankowski
- Mi jest go żal, bo on wiele dobrego zrobił dla Kościoła i dla "Solidarności", a teraz wykorzystujecie go po prostu jako dziennikarze - powiedział Gocłowski.
Biskup jako przełożony prałata nie chciał oceniać, ani komentować pomysłów księdza.
- Jestem zwierzchnikiem, ale ksiądz Jankowski jest ks. Jankowskim. Kiedy trzeba było podejmować decyzje, to się podejmowało. W tej chwili myślę, że dziennikarze po prostu pastwią się nad biednym człowiekiem - podkreślał.
- Mi jest po prostu żal księdza Henryka, bo to jest człowiek chory i ma pewne ambicje, które go popychają do takich rzeczy. Oglądając go wczoraj w telewizji po prostu było mi go żal, a przy tym on dodatkowo swoje wypowiedzi publikuje, ale ja nie będę go komentował - dodawał Gocłowski.
Piękne kelnerki podadzą "Monsignore"
We wtorek w TVN24 prałat Jankowski opowiadał o swoich planach otworzenia w 16 miastach sieci klubokawiarni. Mówił, że dzięki zyskom z tej działalności chciałby wspomóc biednych, przede wszystkim domy dziecka, nieść pomoc dla swoich podopiecznych. Duchowny potwierdził doniesienia "Dziennika", który napisał, że w sieci klubokawiarni będzie można napić się wina z butelek z wizerunkiem księdza prałata i być obsłużonym przez piękne kelnerki legitymujące się zaświadczeniem od swojego proboszcza.
Duchowny potwierdził te doniesienia. Zapowiedział, że oprócz konsumpcji alkoholu w klubokawiarniach, które chce otworzyć, będzie można poczytać prasę i książki; będą tam też sprzedawane kosmetyki. Klientów będą obsługiwały kelnerki w strojach związanych z regionem, w którym znajduje się dany lokal. Duchowny zastrzega, że chcące pracować w kawiarniach kobiety muszą być ładne.
"Prałat Jankowski jest człowiekiem specyficznej osobowości"
Metropolita gdański w związku ze sprawą przekazał oświadczenie zatytułowane: "Arcybiskup gdański w obronie godności kapłana i Kościoła".
Abp stwierdził w nim, że ks. Jankowski jest człowiekiem jak każdy o określonym profilu psychicznym. Zaznaczył, że "nie jest on legendarnym kapelanem Solidarności, bo nikt mu takiej nominacji nie dał, a tak często piszą media nieświadomie czy świadomie, ale sensacyjnie".
- Jest on człowiekiem, który walnie zasłużył się dla "Solidarności", działając zgodnie ze specyfiką swojej osobowości człowieka, który ma różne inicjatywy. Nikt nie zabierze mu zasług w wielkim dziele np. odbudowy wspaniałego kościoła św. Brygidy - dodał.
Abp podkreślił, że prałat reagował na różne sytuacje społeczne i polityczne, angażując autorytet Kościoła nie zawsze zgodnie z wolą przełożonych.
- Wypowiedzi jego w świątyni, zwłaszcza poprzez stosowaną symbolikę formułowały dla Kościoła trudności, a niekiedy obrażały określone środowiska polityczne, czy ogólnoludzkie. To przyczyniło się do tego, że przestał być proboszczem, co łączyło się z jego stosunkiem do młodych ludzi specyficznie zachowujących się na plebani, która nie jest domem prywatnym, a kapłan ani proboszcz nie jest osobą prywatną, ale w jakimś sensie reprezentuje Kościół - zaznaczył.
Według oceny metropolity sposób podejścia przez media do osoby ks. Jankowskiego w ostatnim czasie jest wykorzystywaniem jego specyficznej osobowości, która "przejawiała się w dziwnych inicjatywach (woda, wino, kawiarenki, etc.)".
- Jest wykorzystywaniem tych specyficznych słabości ludzkich, a także przerzucaniem tych słabości na obraz Kościoła. Taka akcja rzuca cień na Kościół. Ludzie utożsamiają słabości określonego człowieka z wizją Kościoła, a więc dotykają nas wszystkich, którzy jako katolicy ten Kościół stanowimy. To niestety jest komercyjnym, by tylko do tego się ograniczyć, podejściem do człowieka nawet, gdy kapłan szuka takich kontaktów medialnych - zaznaczył.
Według metropolity nie jest to sprawa czysto prywatna, bo ks. Jankowski jest kapłanem, któremu np. nie można uprawiać handlu, o czym on wie, bo otrzymał na ten temat pismo od swego przełożonego.
- Trzeba po prostu uszanować zasłużonego w pierwszym etapie walki z komunizmem człowieka, którego słabości wykorzystują również dziwni działacze mający własne określone, ideowe, czy ekonomiczne cele - oświadczył abp Gocłowski.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Mi jest po prostu żal księdza Henryka, bo to jest człowiek chory i ma pewne ambicje, które go popychają do takich rzeczy. Oglądając go wczoraj w telewizji po prostu było mi go żal, a przy tym on dodatkowo swoje wypowiedzi publikuje, ale ja nie będę go komentował - dodawał Gocłowski.
W Boże Ciało oczywiście byłem w kościele Oo. dominikanów, potem na procesji, która przeszła do kościoła św. Katarzyny. I nagle, tuż przed mszą, patrzę- przyjeżdża wielki mercedes. Wysiada z niego jak nie kto inny jak ks. Jankowski z uzbrojonymi, nabitymi bronią ochroniarzami. Na początku mówiłem sobie, że nie, przecież to jest nie możliwe, aby to był owy prałat. Okazało się, że przyjechał... niespodziewanie...
Stał potem nad ludźmi, śmiejąc się, jakby był ich bogiem. Oczywiście jakaś pozłacana laseczka, wszystko cacy, tylko to nei ksiądz chyba, a tylko biznesman...
Jeszcze sobie przejechał tuż przed procesją samochodem i czekał sobie z ochroniarzami przy kosciele ,,na górce''...
Jak go potem zauważył jakgdyby ks. Maj, podziękował mu za przybycie przy ostatniej stacji: ,,...jako że przyjaciel naszych parafii nawiedza nas czasem w takie uroczystości...''
Gdy ostatnio obejrzałem w TVN24 ten materiał, to po prostu się załamałem...
On z rzeczy robi bogów, sam chce być jakimś nie wiadomo kim dla wierzących...
To wszystko jest nie smaczne...
Stał potem nad ludźmi, śmiejąc się, jakby był ich bogiem. Oczywiście jakaś pozłacana laseczka, wszystko cacy, tylko to nei ksiądz chyba, a tylko biznesman...
Jeszcze sobie przejechał tuż przed procesją samochodem i czekał sobie z ochroniarzami przy kosciele ,,na górce''...
Jak go potem zauważył jakgdyby ks. Maj, podziękował mu za przybycie przy ostatniej stacji: ,,...jako że przyjaciel naszych parafii nawiedza nas czasem w takie uroczystości...''
Gdy ostatnio obejrzałem w TVN24 ten materiał, to po prostu się załamałem...
On z rzeczy robi bogów, sam chce być jakimś nie wiadomo kim dla wierzących...
To wszystko jest nie smaczne...
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Ciekawe jakie on ma IQ?MZ pisze:We wczorajszym programie TVP1 "Kwadrans po ósmej", którego gościem był był ksiądz Henryk Jankowski, dziennikarka poprosiła go o komentarz do tych słów arcybiskupa. Co odpowiedział prałat? Powiedział: "Ksiądz arcybiskup chyba chciał o sobie powiedzieć, że jest chory. Nikt go nie prosił o wypowiedź na mój temat". Taka publiczna polemika robi się wręcz żałosna
-
Ikarus 5780
- Posty: 756
- Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
- Lokalizacja: Marki / Saska Kępa
Trzeba zacząć, że dla księdza (a zwłaszcza prałata) nie powinno być takiego podziału ludzi.
Jak dla mnie artykuł trąci nieco humorem.Dzień Trzech Króli wolny od pracy?
Święto Trzech Króli - dniem wolnym od pracy. Domaga się tego Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi i zapowiada przygotowanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej.
Kropiwnicki chce, by 6 stycznia obchodzony w Kościele katolickim jako Święto Objawienia (zwane także świętem Trzech Króli) był dniem wolnym od pracy tak jak przed 1960 rokiem. Kropiwnicki zgłosił ten pomysł we wtorek w Warszawie, podczas spotkania opłatkowego prezydentów i burmistrzów miast papieskich, czyli tych, które gościły Ojca Świętego Jana Pawła II.
Żeby święto Trzech Króli znów było dniem wolnym, Sejm musi przegłosować ustawę. Kropiwnicki zapowiada przygotowanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i zebranie pod nią stu tysięcy podpisów.
- Bo święto Trzech Króli jest najstarszym świętem chrześcijańskim, starszym nawet niż Boże Narodzenie. W dziewięciu krajach Unii Europejskiej dzień ten jest wolny od pracy - uzasadnia.
Prezydent Łodzi wprowadził także w swoim mieście nową tradycję. Wraz z prezydentami Zgierza i Pabianic co roku w Święto Objawienia pielgrzymuje do szopki przed łódzką archikatedrą. Jako trzej królowie niosą dary: mirrę i kadzidło (przysyłane przez ojców franciszkanów z Jerozolimy) oraz złoto (w postaci sztabki lub monety kupowanej w NBP). Dary od "Mędrców ze Wschodu" przyjmuje co roku arcybiskup Władysław Ziółek, metropolita łódzki, rok w rok przypominając, że Święto Trzech Króli było kiedyś wielkim świętem i dniem wolnym od pracy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Jakie jest Wasze zdanie na temat propozycji dodania nowego dnia świątecznego, szczególnie z powodów religijnych? Czy oby nie mamy ich już za dużo, szczególnie we wciąż świeckim państwie?
Kropiwnicki przywołuje przykład 9 państw europejskich, w którym ten dzień jest dniem wolnym od pracy. Ciekawe czy w tych krajach wolne jest tez Boże Ciało, Wniebowzięcie NMP itd...
Za dużo świąt, czy za dużo świąt religijnych?geograf pisze:Czy oby nie mamy ich już za dużo, szczególnie we wciąż świeckim państwie?
skoro są to dni wolne nawet w ultralaickiej Francji(a 15 VIII nie ma tam jak u nas także charakteru świeckiego)...geograf pisze:Ciekawe czy w tych krajach wolne jest tez Boże Ciało, Wniebowzięcie NMP itd...
Poza tym projekt ustawy może zgłosić każdy, to jeszcze nie znaczy, że tak będzie.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
-
Ikarus 5780
- Posty: 756
- Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
- Lokalizacja: Marki / Saska Kępa
Każdy wie jaki ja mam pogląd na wiarę, ale moim zdaniem robienie kolejnego święta to bezsens. Tak na dobrą można zrobić przynajmniej 5 - 10 innych, równych Świętu Trzech Króli, w które obecnie się chodzi do pracy. Niech się urzędnicy biorą za budowanie dróg na Euro, bo bedą pieprzyli o rzeczach które nie sa tego warte, a inne sprawy uciekają. Nie jestem przeciwnikiem tego święta, ale robienie z każdej Uroczystości kościelnej dnia wolnego jest paranoją.