Rower...
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Ja trochę z innej beczki, odgrzewam kotleta, ale z rowerami jak najbardziej związane. W Barcelonie (w której miałem okazję gościć ostatnio przez tydzień) miasto wpadło na kapitalny pomysł - pod nazwą "Bicing" udostępnia mieszkańcom rowery. W wielu punktach miasta (w centrum dość gęsto) ustawione są stojaki i w nich rowery - rower takowy ma z przodu coś a'la kosz na torbę/siatkę/plecak, spodnia rama kosza ma dwa metalowe bolce, które wkłada się w otwory na stojaku. Korzystanie z systemu jest proste - do czytnika przykłada sie kartę zbliżeniową, na ekranie wyświetla się numer stanowiska, z którego mamy odebrać rower. Bierzemy rower, jeździmy ile trzeba i odstawiamy go w jednym z wielu punktów na mieście. W ciągu dnia jeżdżą specjalne furgonetki z przyczepami, które wyrównują ilości rowerów w poszczególnych punktach. Każdy rower ma swój numer "taborowy", łącznie jest już ok 9.000 sztuk (pierwotnie było planowane na 3.000 ale potrzeby szybko zweryfikowały te liczby). Co ciekawe, rowery są złożone z części, które nie są kompatybilne z żądnym modelem oferowanym na rynku.
System jest własnością miasta i z jego budżetu jest finansowany (usługę wykonuje firma Clear Channel), jest traktowany jako uzupełnienie systemu komunikacji miejskiej.
Rejestracja w systemie kosztuje 24€ rocznie, pierwsze pół godziny korzystania jest za darmo, każde następne kosztuje 30 eurocentów (czyli ok 1 zł). Karty są spersonalizowane - trzeba wszak wiedzieć kto i skąd bierze rower i gdzie (czy) go potem odstawia.
W Barcelonie jest obecnie 128 kilometrów ścieżek rowerowych, w 2008 planowane jest otwarcie kolejnych 22 km. Co więcej, 53% ulic w BCN jest wyłączonych dla ruchu samochodowego - jest więc gdzie "poszaleć".
Po dwóch miesiącach zarejestrowało się 40.000 użytkowników, obecnie liczba ta przekroczyła już 100.000.
Taki system to przykład przyszłościowego myślenia władz miasta, a także dobrego wykorzystania warunków pogodowych - zimą temperatury rzadko spadają w dzień poniżej 10 stopni.
System jest własnością miasta i z jego budżetu jest finansowany (usługę wykonuje firma Clear Channel), jest traktowany jako uzupełnienie systemu komunikacji miejskiej.
Rejestracja w systemie kosztuje 24€ rocznie, pierwsze pół godziny korzystania jest za darmo, każde następne kosztuje 30 eurocentów (czyli ok 1 zł). Karty są spersonalizowane - trzeba wszak wiedzieć kto i skąd bierze rower i gdzie (czy) go potem odstawia.
W Barcelonie jest obecnie 128 kilometrów ścieżek rowerowych, w 2008 planowane jest otwarcie kolejnych 22 km. Co więcej, 53% ulic w BCN jest wyłączonych dla ruchu samochodowego - jest więc gdzie "poszaleć".
Po dwóch miesiącach zarejestrowało się 40.000 użytkowników, obecnie liczba ta przekroczyła już 100.000.
Taki system to przykład przyszłościowego myślenia władz miasta, a także dobrego wykorzystania warunków pogodowych - zimą temperatury rzadko spadają w dzień poniżej 10 stopni.
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
W te wakacje to na razie pójście na dłuższy rower to jak gra w totka. Każdego dnia jest zajebiście gorąco, żeby potem co najmniej przez 30 minut lało jak z wiadra...
[ Dodano: 2008-07-08, 21:20 ]
[ Dodano: 2008-07-08, 21:20 ]
Tak, to jest świetny pomysł. Zresztą takie podobne rowerki działają również w Amstedamie czy Wiedniu. Generalnie nie wiem czy by u nas coś takiego się przyjęło ze względu na właśnie kradzieże, czy też ogólnie pogodę. Na pewno przede wszystkim najpierw powinniśmy zacząć od ścieżek rowerowych w centrum miasta, no bo przecież gdzieś trzeba sensownie jeździć, a później od takich "wypożyczalni" gdzieś w śródmieściu. Bo właściwie tylko tam potrzebne są u nas takie wypożyczalnie. Przez warunki atmosferyczne u nas nigdy nie było czymś normalnym podróżowanie rowerem inaczej niż rekreacyjnie. Tam jest to również zwykły środek transportu dla pracujących etc. Nigdy nie zapomnę widoku właśnie w Barcelonie jak na takim rowerku jechał w smokingu biznesmen z teczką w koszyku, a na nogach miał japonkiPaweł_K pisze:W Barcelonie (w której miałem okazję gościć ostatnio przez tydzień) miasto wpadło na kapitalny pomysł - pod nazwą "Bicing" udostępnia mieszkańcom rowery.
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.
Pozdrawiam, Szafran.
ja mam na to tylk jedną odpwiedź.Piotrek pisze:Przez warunki atmosferyczne u nas nigdy nie było czymś normalnym podróżowanie rowerem inaczej niż rekreacyjnie.
http://www.zm.org.pl/?a=nl_rower_zima
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.