Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych

Grodzenie miasta

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 03 paź 2007, 19:58

no dobrze, klient płaci, klient wymaga - na otwartych terenach zwykle też spółdzielnia powinna odpowiadać, a tereny te pozostawiają przed blokami zwykle wiele do życzenia :> ale jakoś tereny ogólnodostępne trudniej utrzymać. Tak samo czemu parki gordzą, zamykają na noc, stawiają ochronę...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 03 paź 2007, 19:59

Bastuś, czuję u Ciebie wyraźną niechęć do mieszkańców zamkniętych osiedli
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

ness
Posty: 960
Rejestracja: 13 lut 2007, 20:19
Lokalizacja: pro-Q3dm6

Post autor: ness » 03 paź 2007, 20:30

Odkopie stara wypowiedz:
Wygląda na to, iż on faktycznie niewiele rozumie z prawideł urbanistyki. Ja, półignorant w tej materii jestem świadom, iż kliny napowietrzające nie tyle poprawiają klimat miasta, ile w skrajnych przypadkach ratują je przed uduszeniem, a on tego nie wie??
Zeby taki klin spelnial swoja rola nie musi byc pasa golej ziemii/parku.
Po prostu powinna byc tam niska zabudowa low-rise.
Ile kondygnacji maja najwyzsze budynki Mariny czy tego badziewia przy Rakowieckiej?
4 czy nawet 5 pietrowe budynki nie zaburza praktycznie obiegu powietrza w skali makro czyli peryfierie-centrum.
Wiac zaczyna na poziomie dachu w 6/7 pietrowych budynkach czyli na poziomie 25-30 metrow.
O wiele bardziej destrukcyjnie dziala w tym wypadku moloch pod tytulem szpital MSWiA.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8442
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 04 paź 2007, 1:38

Wolfchen pisze:Przecież równie dobrze może być portier na klatce schodowej, który przy okazji "obcego" na klatce pytałby osobę, do której ponoć przyszedł, czy go wpuścić dalej?
:arrow: Jeśli jest wspólne wejście do całego budynku, to tak, ale jeśli do każdej klatki miałby być przyporządkowany portier, to byłoby to raczej nieopłacalne przedsięwzięcie. Nie dziwię się, że ludzie chcą mieszkać na strzeżonych osiedlach. Jeśli mój blok ma już pomazaną elewację rok po generalnym remoncie, to też czasami żałuję, że go nie ogrodzili.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 04 paź 2007, 2:01

Ciekaw jestem, czy rzeczywiście nikt nie zauważył tego malowania w trakcie...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8442
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 05 paź 2007, 0:02

Bastian pisze:Ciekaw jestem, czy rzeczywiście nikt nie zauważył tego malowania w trakcie...
:arrow: Pomazana jest boczna ściana, ta bez okien. Poza tym jest tam ciemno, bo latarnia się zepsuła, a naprawić nie ma jej kto :/.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 05 paź 2007, 0:37

No to sam widzisz. Płot jako lekarstwo na niedziałającą latarnię? Nie prościej latarnię naprawić?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 05 paź 2007, 1:02

Oświetlenie nie rozwiąże wszystkich problemów. Przestrzenie zamknięte po prostu łatwiej upilnować...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8442
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 05 paź 2007, 20:08

Bastian pisze:No to sam widzisz. Płot jako lekarstwo na niedziałającą latarnię? Nie prościej latarnię naprawić?
:arrow: Prościej. Tylko jak w biały dzień potrafią napaść człowieka na ulicy, to przy świetle jednej latarni krępowaliby się pomazać świeżo wyremontowaną elewację? Nie mówiłem zresztą, że jestem zwolennikiem grodzenia osiedli, tylko że czasami nachodzą mnie takie myśli, gdy patrzę na otoczenie swojego bloku.

dzazik
Posty: 2
Rejestracja: 28 lis 2007, 0:04

Post autor: dzazik » 28 lis 2007, 0:07

Witam,
Czy ktoś z Was obecnych ma może książkę na temat osiedli zamkniętych pt "Fortres America"?? Będę wdzi ęczny za odpowiedź

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8442
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 28 lis 2007, 0:23

Bastian pisze:Nie prościej latarnię naprawić?
:arrow: Już nie bardzo jest co naprawiać. Tyle walili w nią kamieniami, że nawet w ścianie są po nich wgłębienia ](*,).

homer84
Posty: 37
Rejestracja: 02 lip 2007, 13:31

Post autor: homer84 » 07 sty 2008, 1:09

Kiedyś mieszkałem z rodziną, na Tarchominie, na parterze, w wielkiej płycie. Tarchomin, a konkretnie osiedle Poraje, jest moim zdaniem bardzo dobrze zaprojektowanym zespołem mieszkaniowym (po za ciągami pieszo-samochodowymi, które warto by choćby ze względów bezpieczeństwa rozdzielić). W każdym razie mieszkaliśmy na parterze, teraz mieszka tam mój brat, z naszego balkonu były schodki na trawnik. Drzwi balkonowe dało się otworzyć z zewnątrz jednym pchnięciem. Więcej - przez dwa lata mieszkanie stało puste, drzwi nadal dało się otworzyć tylko pchnięciem. Przez 24 lata, od kiedy to mieszkanie jest w posiadaniu naszej rodziny - nie było włamania.

Potem wyprowadziliśmy się na osiedle domów jednorodzinnych, niestety z płotem. Na włamanie czekaliśmy może miesiąc.

Ostatnio mama sprzedała samochód. Obca osoba przejechała przez "strzeżoną" bramę osiedlowym, znanym ochroniarzowi samochodem nie niepokojona.

Grodzenie nie równa się bezpieczeństwu. W osiedlu "Poraje" liczył się dobry projekt, tu może "safe by design" wyszło przypadkiem, ale chyba działa* - na osiedlu nie ma takiego miejsca, którego nie widać z okien jakiegoś budynku, jest jasno, przy mieszkaniach na parterze są wygrodzone (jedynie żywopłotem) "ogródki", które mają swojego nieformalnie przypisanego opiekuna, który przeważnie o taki ogródek dba, właściwie ku pożytkowi wszystkich.

* - to że działa wnoszę jednynie z historii naszego idealnego dla włamywacza mieszkania, do którego jednak nikt na złość nie chce się włamać. Statystyk nie znam.

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 07 sty 2008, 11:19

Brawo Homerze! Dokładnie tak: kiedyś, za znienawidzonej komuny, osiedla były projektowane. Lepiej lub gorzej, ale były. Widzę to mieszkając na takowych, spacerując po nich, odwiedzając znajomych/rodzinę. Nawet cieszący się watpliwą reputacją "pekin" na Grochowie, jest zdaniem mojego znajomego architekta, przykładem znakomitej roboty urbanistycznej, właśnie chociażby mając na uwadze rozdział ruchu pieszego od zmotoryzowanego. Obecnych osiedli nikt nie projektuje (nie nazywam osiedlem kilku budynków w obrębie jednego płota, wybudowanych przez jednego dewelopera, tylko min. kwartał ulic) - wyrastają, niczym niekontrolowane przez fryzjera włosy na głowie, tudzież niestrzyżona broda #-o Po prostu nie ma MPZP i kto nabędzie kawałek działki, ten buduje co chce i jak chce, nie zastanawiając się nad zaspokojeniem jakichkolwiek (poza dachem nad głową i miejscem parkingowym dla blachosmroda) potrzeb przyszłych mieszkańców. Ani nad zapewnieniem efektywnego bezpieczeństwa! Nie mam "włamowych doświadczeń" z gettowisk, ale sam mieszkałem przez 18 lat (a Matka moja jeszcze 4 więcej) na Ursynowie w zwykłym bloku i włamu nie było ani razu! Moja Babcia podobnie, Młynów, jakieś 40 lat - bez włamów. Teściowie mieszkają od 22 lat na Nowym Bemowie w takimż bloku i fakt, jeden raz zastali w domu rabusiów - statytycznie znikome prawdopodobieństwo. Tak więc raz, że na starych osiedlach wcale nie jest tak źle, jak niektórzy uważają, a dwa - postawienie płota nie załatwia nic, a nic, czego zachłyśnięci pozorami bezpieczeństwa nabywcy obecnych mieszkań nie chcą przyjąć do wiadomości. Portier bez płota daje duuużo więcej, nawet na niebezpiecznej Pradze Płn, niż płot bez portiera, za to nie wywołuje tych wszystkich negatywnych skutków, tak na płaszczyźnie społecznej, jak i na urbanistycznej. Cieszę się, że niektórzy deweloperzy zaczynają to dostrzegać, wszak osiedli bez płota powstaje na szczęście coraz więcej. Mam nadzieję, że ich liczba będzie systematycznie rosła.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 07 sty 2008, 16:33

Dennis pisze:Portier bez płota daje duuużo więcej, nawet na niebezpiecznej Pradze Płn, niż płot bez portiera
a portier z płotem? :D
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 08 sty 2008, 10:50

MeWa pisze:a portier z płotem?
To już psychiatra specjalizujący się w maniach prześladowczych powinien się wypowiedzieć :P

ODPOWIEDZ