Post
autor: piotram » 17 lut 2008, 21:04
Mogę powiedzieć tyle, ze działalo "w miarę nieźle", bo nadal były powtarzające się błędy. Głównie znikały zbliżające się tramwaje, kiedy były już w odległości 1 przystanku nadal były wyświetlane ale już bez czasu przyjazdu. Nawet jak podjeżdżały na przystanek to informacja nie migała i nie gasła przez kilka minut już po odjeździe. I nie dotyczyło to tylko pes. Czas przyjazdu był z reguły realny, tramwajom znajdującym się przy Muzeum Narodowym wyświetlacz przy centrum dawał średnio 2-3 minuty, ale były też takie kwiatki jak 1 czy nawet 7 (!) minut, w tym przypadku mimo że tramwaj już podstawił się, wyświetlacz usilnie twierdził, że będzie za 4 minuty. Zdarzała się też zła kolejność tramwajów jadących jeden za drugim, mimo że system dawno musiał już je widzieć.
"A jedenastka to pojedzie w zatrzymanie, bo oni nie mogą tymi nowymi tramwajami po innych torach jeździć"
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej