Stara Miłosna jest w stanie zapełnić 502, tu sie zgadzam z przedmówcą. Jezeli jednak autobus kursuje dwa razy na godzinę, wtyczki raz są, raz ich nie ma (ostatnio ponoć znikneły), czas oczekiwania na 502 z powodu korków wydłuża się do nieskończonosci (bo sie zepsuł, nie przyjechał, utknął itp), to nie nalezy sie dziwić, ze ci, którzy mogą, przesiadają sie do samochodów. Ja tak zrobiłam po zmianie trasy autobusu - odkąd jeździ z centrum w kierunku SM z pominięciem Traktu Brzeskiego, nie jestem zainteresowana dojazdami tą linią. Nie dość, ze wiecznie zatoczona, to jeszcze dorzucono połowie osiedla spacery z autobusu lub do autobusu. W moim przypadku był to 20 minutowy bieg przez całe osiedle, często z siatkami pełnymi zakupów, długo tak nie dałam rady. Wolałabym nadal jeździć autobusem - mniejszy koszt, w miarę bezstresowo, ale tłok, marna częstotliwość i dodatkowo te odległości od przystanków to zbyt dużo minusów.R-11 Kleszczowa pisze:Natomiast fakt, że Stara Miłosna jak twierdzisz (z czym się niestety zgodzić nie mogę) jest w stanie "mocno średnio" zapełnić 502 zależy od częstotliwości, która jakby nie patrzeć do transportu zbiorowego nie zachęca. Amen.
Komunikacja w Starej Miłośnie
Moderator: Wiliam
Obecna częstotliwość 502 jest tragiczna, to PKS-y do Grójca jeżdżą częściej niż ta warszawska linia przyspieszona. Żeby chociaż przynajmniej wtyczki były umieszczone w rozkładzie. Nieumieszczenie ich tam mija się z celem. Ludzie wychodzą na konkretną godzinę, jeśli im ucieknie autobus to pojadą 198 do SKM i nie będą czekać na następne 502 licząc na to, że może akurat pojawi się wtyczka. Tak samo w przciwnym kierunku: mało kto będzie czekał pół godziny, tylko wsiądzie w co popadnie stosując zasadę "aby do przodu".
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No ale czy to nie jest swoją drogą odpowiedź zarazem na pytanie "jaki sposób dojazdu do centrum jest dla SM najbardziej racjonalny"?Lipa pisze:Ludzie wychodzą na konkretną godzinę, jeśli im ucieknie autobus to pojadą 198 do SKM
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Dojazd do centrum SKM jest racjonalny, owszem, ale tylko w dni powszednie, gdy omija sie korki, w weekendy to tylko strata czasu, bo raz, że przesiadka, dwa - jednak szybciej jedzie się bezpośrednio pięćsetką.
Poza tym centrum to nie dla wszystkich punkt docelowy... Czasami lepiej się jedzie, omijając je.
Poza tym centrum to nie dla wszystkich punkt docelowy... Czasami lepiej się jedzie, omijając je.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Tu się zgodzę, ale przecież dyskusja się toczy nad linią do centrum właśnie...Syd pisze:Poza tym centrum to nie dla wszystkich punkt docelowy... Czasami lepiej się jedzie, omijając je.
Tak naprawdę optymalny układ byłby wtedy, gdyby już istniał porządny węzeł przesiadkowy przy Płowieckiej, z częstym dowozem z SM, Rembertowa, Wesołej, Wawra, Marysina - a stąd częste połączenia tramwajowe do centrum i na Pragę, autobusowe na TŁ i na południe Warszawy przez TS... Ale to jeszcze przynajmniej kilka lat.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
No właśnie: nie wszczyscy jadą do patelni. Np. część osób wysiądzie na Trasie Łazienkowskiej lub na Konstytucji gdyż szybciej dojadą tam 502. Jednak gdy ucieknie im autobus to, mając w perspektywie czekanie pół godziny na kolejny, wiadomo że będą próbowali się dostać do miejsca przeznaczenia w inny sposób, co wcale nie oznacza, że szybszy. Bo już do np. do takiego pl. Konstytucji, Rozdroża czy Saskiej od pociągu trzeba jeszcze dojechać. Oczywiście duża część pasażerów 502 również się przesiada jadąc w inne części miasta. To wszystko zależy od tego, kto i gdzie dojeżdża. Jednemu będzie szybciej 502 innemu SKM-ką.Bastian pisze:No ale czy to nie jest swoją drogą odpowiedź zarazem na pytanie "jaki sposób dojazdu do centrum jest dla SM najbardziej racjonalny"?Lipa pisze:Ludzie wychodzą na konkretną godzinę, jeśli im ucieknie autobus to pojadą 198 do SKM
Rozmawiałem dzisiaj z mieszkańcem SM i dla niego nowa propozycja jest atrakcyjna. Jest zainteresowany zwiększeniem częstotliwości i nie interesuje go którędy ta linia bedzie jeździła do Centrum.
Drugą rzeczą na która zwracał uwagę to pozostawienie jak najkrotszych postojów na pętli w SM ponieważ gdy wraca do domu to robi kóleczko i wysiada dopiero po nawrocie
Drugą rzeczą na która zwracał uwagę to pozostawienie jak najkrotszych postojów na pętli w SM ponieważ gdy wraca do domu to robi kóleczko i wysiada dopiero po nawrocie
Po feriach będą badane postoje w Starej Miłosnej, czy przy obecnym czasie przejazdu autobusy nie przyjeżdzją opóźnione na kraniec. Może da się nawet postój skrócić.Rosa pisze:Drugą rzeczą na która zwracał uwagę to pozostawienie jak najkrotszych postojów na pętli w SM ponieważ gdy wraca do domu to robi kóleczko i wysiada dopiero po nawrocie
Polityka złym doradcą w pracy!
Ja jednak do sprawy podszedłem bardziej metodycznie.
Najpierw częstotliwość. 502, by osiągnąć częstotliwość 20 minut, potrzebuje 6 brygad. (dla 15 minut 7). Nie jestem przekonany, czy w szczycie potrzebna jest koordynacja tam czegokolwiek z czymkolwiek. Póki co dominującym taktem i tak jest 12 minut (520+525), przez co jakakolwiek inna linia o częstotliwości słabszej nie ma najmniejszych szans się wpasować. Więc argument o koordynacji (zostaje 405, 408 i 514 obciążone każda innym opóźnieniem z korków) chyba należy sobie odpuścić do czasu, aż ustalony zostanie jakiś bardziej klarowny układ liniowy. Na co się i tak chwilowo nie zanosi.
Teraz trasa przez Gocław. Jeżeli 502 miałoby wylądować na Gocławiu, to koniecznie przez całą Bora-Komorowskiego aż do Afrykańskiej. Realny czas przejazdu odcinka Gocław (pętla)->Pl. Na Rozdrożu rano wynosił w czasach "ateńskich" 16 minut. Dokładając odcinek od Płowieckiej wyjdzie 20. Obecnie jest to 17 minut plus spóźnienia. Z powrotem będzie jeszcze lepiej, albowiem 502 ominie praktycznie wszystkie korki i czas przejazdu z Rozdroża do Traktu Lubelskiego nie szacuję na więcej niż 22 minut, a więc znów 3 minuty więcej niż obecny czas rozkładowy (bez uwzględniania spóźnień).
Teraz moje obiekcje. W jaki sposób mamy pogodzić potrzeby Starej Miłośnie z potrzebami Gocławia? Rano 410 wyjeżdżało zapełnione po dach. Dokładając Staromiłośnian rano 12 minut byłoby niemal konieczne. Tylko, czy do Starej Miłosny co 12/15 minut mają kursować przeguby?!
Następnie sprawa Ostrobramskiej. Wbrew pozorom, Ostrobramska mogłaby na tej zmianie skorzystać. Przede wszystkim z tego powodu, że na Saskiej ich autobusy nie byłyby zapychane przez Gocławian (czy raczej skala zjawiska byłaby znacznie mniejsza).
I na koniec sprawa podaży na Gocławiu. Zanim zlikwidowano 410 na Gocławiu do Centrum było 4+4+7,5 (117+410+E-5) kursu na godzinę rano. Obecnie mamy 4+6+6 (117+507+E-5), czyli poprawa o tylko pół kursu. A przecież 151 przy tamtej okazji też lekko obcięto. Jednak gdyby na Gocławiu pojawiło się 502 co 12 minut można by się pokusić o obniżenie częstotliwości 507 i E-5 również do 12 minut dla zapewnienia koordynacji (lekko papierowej). I na to na Gocławiu na pewno nikt by nie płakał.
Reasumując. Ja do koncepcji 502 na Gocławiu przekonany nie jestem. Przede wszystkim przez ogromną dysproporcję potoków na dwóch obsługiwanych osiedlach. Zupełnie tego rozwiązania nie widzę. Ale jeżeli powstanie, na pewno płakać nie będę.
Najpierw częstotliwość. 502, by osiągnąć częstotliwość 20 minut, potrzebuje 6 brygad. (dla 15 minut 7). Nie jestem przekonany, czy w szczycie potrzebna jest koordynacja tam czegokolwiek z czymkolwiek. Póki co dominującym taktem i tak jest 12 minut (520+525), przez co jakakolwiek inna linia o częstotliwości słabszej nie ma najmniejszych szans się wpasować. Więc argument o koordynacji (zostaje 405, 408 i 514 obciążone każda innym opóźnieniem z korków) chyba należy sobie odpuścić do czasu, aż ustalony zostanie jakiś bardziej klarowny układ liniowy. Na co się i tak chwilowo nie zanosi.
Teraz trasa przez Gocław. Jeżeli 502 miałoby wylądować na Gocławiu, to koniecznie przez całą Bora-Komorowskiego aż do Afrykańskiej. Realny czas przejazdu odcinka Gocław (pętla)->Pl. Na Rozdrożu rano wynosił w czasach "ateńskich" 16 minut. Dokładając odcinek od Płowieckiej wyjdzie 20. Obecnie jest to 17 minut plus spóźnienia. Z powrotem będzie jeszcze lepiej, albowiem 502 ominie praktycznie wszystkie korki i czas przejazdu z Rozdroża do Traktu Lubelskiego nie szacuję na więcej niż 22 minut, a więc znów 3 minuty więcej niż obecny czas rozkładowy (bez uwzględniania spóźnień).
Teraz moje obiekcje. W jaki sposób mamy pogodzić potrzeby Starej Miłośnie z potrzebami Gocławia? Rano 410 wyjeżdżało zapełnione po dach. Dokładając Staromiłośnian rano 12 minut byłoby niemal konieczne. Tylko, czy do Starej Miłosny co 12/15 minut mają kursować przeguby?!
Następnie sprawa Ostrobramskiej. Wbrew pozorom, Ostrobramska mogłaby na tej zmianie skorzystać. Przede wszystkim z tego powodu, że na Saskiej ich autobusy nie byłyby zapychane przez Gocławian (czy raczej skala zjawiska byłaby znacznie mniejsza).
I na koniec sprawa podaży na Gocławiu. Zanim zlikwidowano 410 na Gocławiu do Centrum było 4+4+7,5 (117+410+E-5) kursu na godzinę rano. Obecnie mamy 4+6+6 (117+507+E-5), czyli poprawa o tylko pół kursu. A przecież 151 przy tamtej okazji też lekko obcięto. Jednak gdyby na Gocławiu pojawiło się 502 co 12 minut można by się pokusić o obniżenie częstotliwości 507 i E-5 również do 12 minut dla zapewnienia koordynacji (lekko papierowej). I na to na Gocławiu na pewno nikt by nie płakał.
Reasumując. Ja do koncepcji 502 na Gocławiu przekonany nie jestem. Przede wszystkim przez ogromną dysproporcję potoków na dwóch obsługiwanych osiedlach. Zupełnie tego rozwiązania nie widzę. Ale jeżeli powstanie, na pewno płakać nie będę.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
EFKA, spójrz na mapę. Te trasy są równorzędne jeśli chodzi o długość i przepustowość dróg. "Wadą" trasy przez TS z naszego punktu widzenia jest oczywiście skręt na Gocław, ale biorąc pod uwagę poranne ominięcie korka przed Marsa, to jest to wg mnie wada "skompensowana".EFKA pisze:jeżdżą codziennie z dwudziestotysięcznego osiedla autobusem, który ma najlepszą możliwą trasę (bo bezpośrednią do metra i centrum), ale fatalną częstotliwość, zakłócaną dodatkowo przez korki.
Kwestia korka przed TŁ jest - jak ktoś wyżej napisał - do ominięcia przez sprytnego kierowcę. Aktualnych korków na TŁ przed Saską ominąć się już nie da w żaden sposób, stąd u mnie + dla nowej trasy.
UWAGA: specjalnie podkreśliłem dla jakiej relacji prowadzę rozważania. Wg mnie dla jadących na lewy brzeg (takich jest zdecydowana większość) propozycja jest korzystna.
Co z ludźmi jadącymi tylko na Pragę? Uczniowie jadący na Saską będą mieli kłopot rozwiązywalny przez koordynację z 525 (co przy proponowanych częstotliwościach jest niemożliwe) albo przesiadkę na linie jadące trasą Bora-Saska (co ma swoje zalety - bliżej od przystanku do szkoły).
No a jeśli ktoś musi jeździć codziennie tylko do Promenady, to ja mu ... zazdroszczę (-:
To już zależy tylko od naszej dzielnicy. ZTM puści trasę przez osiedle w najlepszy możliwy sposób, ale autobusy muszą mieć gdzie stawać.EFKA pisze: Zaznaczę, że nie wszyscy pasażerowie 502 mieszkają przy przystanku autobusowym, niektórzy muszą jeszcze dojść spory kawałek, więc wydłużanie 48 min dojazdu, żeby poprawić tym co mają 16 minutowy też jest nie na miejscu.
Widząc tę wersję - czyli dalsze wydłużenie trasy - wolałbym zaakceptować od razu propozycję wg pisma. Na TS wjeżdżamy na luziku estakadą, zjazd jest ok odkąd na światłach przed pętlą nie stoi się godzinami, skręt z Bora w Fieldorfa (w lewo) - mało obciążony, a potem już tylko w prawo, w prawo, w prawo i METRO (-:pawcio pisze:Teraz trasa przez Gocław. Jeżeli 502 miałoby wylądować na Gocławiu, to koniecznie przez całą Bora-Komorowskiego aż do Afrykańskiej. Realny czas przejazdu [...] od Płowieckiej wyjdzie 20. Obecnie jest to 17 minut plus spóźnienia. Z powrotem [...] czas przejazdu z Rozdroża do Traktu Lubelskiego nie szacuję na więcej niż 22 minut, a więc znów 3 minuty więcej niż obecny czas rozkładowy
Jednego tylko trzeba - sprawdzić doświadczalnie, że tak jest szybciej _do_centrum_ (i z powrotem) niż Ostrobramską. Autobusy rządzą się inną "logiką szybkości" niż samochody. A w poniedziałek rano / piątek wieczorem i tak wygrywa SKM (ale tylko wtedy).
pozdrawiam, tomek
sposób zacytowania mnie świadczy o czymś innym niż o tym co dokładnie wyraziłem.Bastian pisze:Od kiedy dawanie czegokolwiek jest szantażem? Szantażem byłoby odbieranie. A więc "pogorszymy wam to, jeśli nie przyjmiecie tamtego". Tu nie widzę niczego takiego. Dzielnica ma prawo wyboru, czy woli nasz sposób na poprawę sytuacji (przynajmniej z naszego punktu widzenia uważamy to za poprawę), czy też zostawienie stanu obecnego. Naprawdę wolałbym po prostu dołożyć brygad i niech sobie jeżdżą, ale nawet my - proponując jakiekolwiek rozwiązania - musimy je odpowiednio uzasadnić naszym zwierzchnikom. I musimy mieć przygotowaną odpowiedź na pytanie, czy puszczone tam wozy będą odpowiednio pracować. Bo jeśli nie będziemy jej mieli, to nic nie zrobimy.tadeo pisze:Teraźniejsze propozycje ZTM to nic innego jak szantaż : damy Wam to w zamian za tamto
ja napisałem tak :
"...Teraźniejsze propozycje ZTM to nic innego jak szantaż : damy Wam to w zamian za tamto, o czym świadczą wyłowione przeze mnie cytaty z poprzedniego postu dot. tego tematu."
jednocześnie informując o moim pojęciu owego szantażu.
dlatego należy dokładnie przeczytać moje dwa posty dotyczące tej kwestii i chcieć zrozumieć w czym rzecz, nie zaś udawać, że nie wiadomo o co chodzi.
inteligentnie zasugerowałem, że :
"...należy temu osiedlu pozostawić 502 w obecnym kształcie, a częstotliwość kursowania też można zwiększyć bez szantażu-alternatywy. " co wprost wyraził JotPeCet:
i to jest dobre rozwiązanie.JotPeCet pisze: Czemu się nie da? ...
Wpisać wtyczkę w rozkład, przesuwając godziny!
bez psucia mieszkańcom Starej Miłosnej tego mają.
w kwestii dawania:
dawanie komunikacji Starej Miłosnej odbywało się od momentu włączenia miasta Wesoła w struktury Warszawy.
wtedy dawano : 137, 173, 402 przekształcone później w 502, 415 przekształcone później w 514, kolejno SKM i 198.
a po procesie dawania zaczęło się odbieranie.
na początek byłe 137 pod pretekstem zawieszenia wakacyjnego.
teraz są czynione próby przy majsterkowaniu liniami przyspieszonymi.
próby, bo teraz na forum wawkomowym w bieżącym temacie odbywa się swoisty sondaż w tej kwestii.
i widać wyraźnie tendencje niektórych czynników ze strony ztm do przekonania ludzi o słuszności własnych koncepcji skierowania inną niż teraźniejszą trasą (lub uzwyklenia) w/w linii.
obecna linia 502 służy przede wszystkim mieszkańcom Starej Miłosnej.
to dla nich powstało wynegocjowane najbardziej adekwatne bezpośrednie połączenie ze Sródmieściem Warszawy.
to Im dał ztm to połączenie i powinien to połączenie w niezmiennym kształcie trasowym utrzymać.
bez żadnego majsterkowania pod jakimkolwiek pretekstem.
jeśli faktycznie ma na celu dobro pasażerów tego osiedla.
.
Do wiadomości WAWKOM:
Dla mnie niestety jest to pogorszenie:
1) czas przejazdu się wydłuży
2) Stara Miłosna straci dostęp do Promenady i Saskiej (przy Promenadzie czas oczekiwania można przeznaczyć na zakupy)
3) już teraz po południu na Politechnice 502 jest pełny - z tego co słyszę, to na Gocław jeżdżą tłumy ludzi - szkoda by było zostać na przystanku, poza tym czas przejazdu już teraz jest długi, większość ludzi jedzie do końca, a jak trudno stać po całym dniu pracy godzinę, to wie ten co jeździ tak długą trasą
4) a zapowiedziany remont estakad na trasie łazienkowskiej? Właśnie tamtędy 502 ma wracać na trasę - od razu widać intencję ludzi z ZTM: wydłużenie trasy o 2-3 min po raz kolejny dla naszego dobra wydłuży się, żeby zmienić trasę 502 (dalej w głąb Gocławia), żeby ominąć korki na remontowanych "ślimakach"
A wymarzone poprawienie częstotliwości w szczycie?
Nie raz chorowałam po wyczekiwaniu na przystanku Trawiasta na spóźniający się 502, zwłaszcza ok godz. 17:20 w odstępie 2 min. jadą wszystkie siedemsetki, 502 a potem można czekać i czekać... i oglądać po kilka 525 i 125 (ostatnio mniej)
Więc jeśli od razu przyjmiemy, że mimo, że nie mamy bezpośredniego dostępu do "szyny" nie będziemy mieć bezpośredniego dojazdu do dalszych miejsc przesiadkowych, to pozostaje nam jako mieszkańcom "drugiej taryfy" być wdzięcznym za zwiększenie częstotliwości w godzinach szczytu
Dla mnie niestety jest to pogorszenie:
1) czas przejazdu się wydłuży
2) Stara Miłosna straci dostęp do Promenady i Saskiej (przy Promenadzie czas oczekiwania można przeznaczyć na zakupy)
3) już teraz po południu na Politechnice 502 jest pełny - z tego co słyszę, to na Gocław jeżdżą tłumy ludzi - szkoda by było zostać na przystanku, poza tym czas przejazdu już teraz jest długi, większość ludzi jedzie do końca, a jak trudno stać po całym dniu pracy godzinę, to wie ten co jeździ tak długą trasą
4) a zapowiedziany remont estakad na trasie łazienkowskiej? Właśnie tamtędy 502 ma wracać na trasę - od razu widać intencję ludzi z ZTM: wydłużenie trasy o 2-3 min po raz kolejny dla naszego dobra wydłuży się, żeby zmienić trasę 502 (dalej w głąb Gocławia), żeby ominąć korki na remontowanych "ślimakach"
A wymarzone poprawienie częstotliwości w szczycie?
Nie raz chorowałam po wyczekiwaniu na przystanku Trawiasta na spóźniający się 502, zwłaszcza ok godz. 17:20 w odstępie 2 min. jadą wszystkie siedemsetki, 502 a potem można czekać i czekać... i oglądać po kilka 525 i 125 (ostatnio mniej)
Więc jeśli od razu przyjmiemy, że mimo, że nie mamy bezpośredniego dostępu do "szyny" nie będziemy mieć bezpośredniego dojazdu do dalszych miejsc przesiadkowych, to pozostaje nam jako mieszkańcom "drugiej taryfy" być wdzięcznym za zwiększenie częstotliwości w godzinach szczytu
A jaki procent tego tłumu stanowią mieszkańcy Pragi Południe?EFKA pisze:3) już teraz po południu na Politechnice 502 jest pełny - z tego co słyszę, to na Gocław jeżdżą tłumy ludzi - szkoda by było zostać na przystanku, poza tym czas przejazdu już teraz jest długi, większość ludzi jedzie do końca, a jak trudno stać po całym dniu pracy godzinę, to wie ten co jeździ tak długą trasą
Toż nikt na siłę 502 na Gocław przekładać nie chce. Tylko bez tego ciężko będzie o poprawę częstotliwości. Wybór jest jasny: obecna trasa lub wyższa częstotliwość.tadeo pisze:obecna linia 502 służy przede wszystkim mieszkańcom Starej Miłosnej.
to dla nich powstało wynegocjowane najbardziej adekwatne bezpośrednie połączenie ze Sródmieściem Warszawy.
to Im dał ztm to połączenie i powinien to połączenie w niezmiennym kształcie trasowym utrzymać.
bez żadnego majsterkowania pod jakimkolwiek pretekstem.
jeśli faktycznie ma na celu dobro pasażerów tego osiedla.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
a nie można by po prostu dać co 30 min. (zsynchronizowaną z 502) dowozówkę do Kajki? Można np. pomyśleć coś o połączeniu z Marysinem bądź Wesołą Zieloną? Może np. skrócić trasę 115 a tamtędy właśnie ta dowozówka?
Dla SM jest to oczywiście ryzyko rano, kiedy światła na Kajki trzymają (ktoś nam nam tak ustawił światła
Dla SM jest to oczywiście ryzyko rano, kiedy światła na Kajki trzymają (ktoś nam nam tak ustawił światła