Quo vadis, MZA?
... i sprowokować naturalną odpowiedź: "rozkład jest na przystanku". Kierowca chce choć chwilę odpocząć a nie bawić się w informację, która jest jak wół podana na tabliczce (no, chyba że jej nie ma). Co do odjazdu - ja to robiłem tak: na około pół minuty odpalałem silnik i czekałem. Jak zapatrzony w rozkład pacjent miał to gdzieś to drzwi i poszedł. Uważam, że pracujący przez kilkadziesiąt sekund silnik jest wystarczającym zaproszeniem do wejścia do środka. A co do zachowania "najpierw drzwi potem silnik" - potępiam.
14.07.2008 - i starczy...
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
Zgadzam się z tobą. Czasem pasażerowie muszą ruszyć głową, nie można ich tak rozpuszczać, co nie oznacza, że trzeba być chamskim. Sam rozumiem zachowanie kierowców, kiedy czasem się w coś zapatrzę (reklamę itp.) a wiem, że dany autobus mało mnie interesuje, po chwili podbiegam i drzwi są już zamkniete. zdarzyło mi się tak z dwa-trzy razy, ale to moja wina była. Ludzie za to czasem na pętli (np. M. Wilanowska- z metra dochodzą) dobiegają mimo, że silnik i światła są zgaszone. Więc to różnie bywa, nie można rozpuszczać pasażerów, ale też nie można być chamskim kierowcą. Rozkład jest po to, by był. No, chyba że go nie ma.Tadek A. pisze:... i sprowokować naturalną odpowiedź: "rozkład jest na przystanku". Kierowca chce choć chwilę odpocząć a nie bawić się w informację, która jest jak wół podana na tabliczce (no, chyba że jej nie ma). Co do odjazdu - ja to robiłem tak: na około pół minuty odpalałem silnik i czekałem. Jak zapatrzony w rozkład pacjent miał to gdzieś to drzwi i poszedł. Uważam, że pracujący przez kilkadziesiąt sekund silnik jest wystarczającym zaproszeniem do wejścia do środka. A co do zachowania "najpierw drzwi potem silnik" - potępiam.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36168
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Czasem mam wrażenie, że twój profil równieżziomal pisze:Rozkład jest po to, by był. No, chyba że go nie ma.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Może i to było nielogiczne, ale prościej: rozkład jest do przeczytania przez pasażera, no chyba, że jest zniszczony, nie wywieszony etc.Bastian pisze:Czasem mam wrażenie, że twój profil równieżziomal pisze:Rozkład jest po to, by był. No, chyba że go nie ma.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
tak, problem pojawia się jednak, gdy pasuje nam kilka linii, nie ma zbiorczego rozkładu i jest groźba, że nam autobus odjedzie...Tadek A. pisze:... i sprowokować naturalną odpowiedź: "rozkład jest na przystanku".
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Ale ile kierowca może robić za informację ZTMMeWa pisze:Komunikacja jest dla pasażerów i bez zrozumienia przyczyn postępowania wszystkich zainteresowanych daleko nie zajedzie się.
- Solaris
- Posty: 462
- Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
- Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG
MeWa pisze:tak, problem pojawia się jednak, gdy pasuje nam kilka linii, nie ma zbiorczego rozkładu i jest groźba, że nam autobus odjedzie...
To ja tu czegoś nie rozumiem, Twoim zdaniem:
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie.Solaris pisze:MeWa pisze:tak, problem pojawia się jednak, gdy pasuje nam kilka linii, nie ma zbiorczego rozkładu i jest groźba, że nam autobus odjedzie...
To ja tu czegoś nie rozumiem, Twoim zdaniem:
kierowca ma znać rozkłady jazdy wszystkich linii, odjeżdżających z danej pętli
... że autobus Ci nie ucieknie, zwłaszcza jak rozkład jest nieco oddalony od autobusu stojącego na stanowisku.Solaris pisze:jaka w takim razie jest różnica między chodzeniem od rozkładu do rozkładu, a chodzeniem od kierowcy do kierowcy
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
MeWa - spróbuj postawić się na miejscu kierowcy: jakie miałbyś odczucia gdyby np 10 osób każdego dnia przychodziło do Ciebie i się pytało o której jest odjazd. Odpowiadałbyś zawsze i nie denerwowało by Cię to, że ludzie zamiast korzystać z rozkładu przychodzą i Ci przeszkadzają np w rozmowie przez telefon, przy spożywaniu posiłku lub kiedy byś po prostu był zamyślony itp? Dodaj do tego, że i podczas jazdy takich 10 delikwentów by przyszło Cię rozpraszać zadając pytania całkowicie bez sensu... Jeśli nadal nie rozumiesz o co chodzi to może pogadaj o tym z Szamotem - on powinien najlepiej wiedzieć jak ludzie potrafią zdenerwować człowieka...