Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 29 sie 2008, 12:22

Odnoszę wrażanie, iż niektórzy starają się zbić dyskusję na boczny tor, nie zwracają uwagi na meritum problemu :arrow: kierowca, mimo nie dość że został osobiście powiadomiony, to nie zrobił nic. Oświadczył, że nawet nie ma telefonu, ale jestem przeświadczony, iż stojąc kilka minut na przystanku przy Szwedzkiej właśnie z telefonu gdzieś dzwonił i gorączkowo o czymś opowiadał. Ale za to całe ze zdarzenie cały czas nerwowo obserwował w lutersku, jednocześnie co chwilę zerkając na drogę. Skoro nie chciał (nie umiał) podjechać gdzieś pod komisariat do czego miał pełen prawo bez narażenia się na konsekwencje, to mógł przynajmniej zgłosić sytuację na policję czy straż miejską.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 29 sie 2008, 12:28

Kierowca jest od jeżdżenia. Skoro już inni dzwonili na policję, to po co kolejny ? Jak już przedmówcy zauważyli, kierowca nie ma obowiązku znać umiejscowienia komisariatu na swojej trasie. Wiedziałeś gdzie jest? Trzeba było go pokierować.

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 29 sie 2008, 12:28

Nie od dziś wiadomo,że małolaty palą i zrobią wszystko(jak nie mają szlugów),żeby zapalić (-X
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 29 sie 2008, 12:29

solaris8315 pisze:Kierowca jest od jeżdżenia. Skoro już inni dzwonili na policję, to po co kolejny ? Jak już przedmówcy zauważyli, kierowca nie ma obowiązku znać umiejscowienia komisariatu na swojej trasie. Wiedziałeś gdzie jest? Trzeba było go pokierować.
Kierowca odmówił współpracy, i powiedział jednemu z pasażerów, że musi jechać dalej.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 29 sie 2008, 12:34

Kierowca przerwę też musi mieć...

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 29 sie 2008, 12:39

solaris8315 pisze:Kierowca przerwę też musi mieć...
A co ma przerwa kierowcy do takich sytuacji :-s
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 29 sie 2008, 12:53

Łatwo ci mówić z poziomu pasażera...

Awatar użytkownika
Ryży
Posty: 372
Rejestracja: 22 sty 2006, 17:01
Lokalizacja: 9-tka

Post autor: Ryży » 29 sie 2008, 12:57

Jakby zajechał na komisariat to raczej też miałby przerwę, bo musiałby całą sytuację zgłosić. :-k 8-( Dla mnie po prostu kierowca bał się reagować - wolał, żeby pasażerowie zajeli się za niego...

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 29 sie 2008, 12:59

Dla mnie po prostu kierowca bał się reagować - wolał, żeby pasażerowie zajeli się za niego...
No ale w sumie to już się zajęli dzwoniąc, a raczej próbując :>

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 sie 2008, 13:14

Frencher pisze:
solaris8315 pisze:Kierowca jest od jeżdżenia. Skoro już inni dzwonili na policję, to po co kolejny ? Jak już przedmówcy zauważyli, kierowca nie ma obowiązku znać umiejscowienia komisariatu na swojej trasie. Wiedziałeś gdzie jest? Trzeba było go pokierować.
Kierowca odmówił współpracy, i powiedział jednemu z pasażerów, że musi jechać dalej.
Widzę, że opis zdarzenia zaczyna nabierać nowych barw... Za chwilę dojdziemy do wniosku, że kierowca był w zmowie z przestępcą :P
Frencher pisze:Skoro nie chciał (nie umiał) podjechać gdzieś pod komisariat do czego miał pełen prawo bez narażenia się na konsekwencje, to mógł przynajmniej zgłosić sytuację na policję czy straż miejską.
Podobno tyle ludzi dzwoniło w tym czasie na policję to po co kolejne zgłoszenie ? Chyba, że w policji co drugie zgłoszenie przepada to dobra nauczka na przyszłość by stale zgłaszać jakieś zdarzenie aż do momentu przyjazdu policji.

Awatar użytkownika
Solaris
Posty: 462
Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG

Post autor: Solaris » 29 sie 2008, 19:07

Z tego co pisze Frencher, to kierowca nie jest tylko od prowadzenia autobusu, ale także ma robić za budkę telefoniczną, kiosk z biletami, policjanta/strażnika miejskiego, strażaka, ochroniarza, sanitariusza, itp. Może nie długo zgłosisz postulat, żeby był też pracownikiem agencji towarzyskiej oraz bykiem rozpłodowym.
:arrow: Co się tyczy telefonu. Komórka mogła być jego prywatna, a nikt nie podpisywał z kierowcami umowy użyczenia prywatnego telefonu komórkowego, do użytku służbowego.
:arrow: Skoro uważasz, że mógł podjechać na najbliższy posterunek policji. To ja poproszę GPS, w którym będą zapisane trasy linii, a także zaznaczone wszelkie budynki użyteczności publicznej, firmy wszelkiej maści, numery domów, burdele, knajpy, itp. O takie rzeczy mnóstwo ludzi pyta się kierowców.

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 29 sie 2008, 19:14

dzidek pisze:Odnośnie ochorny jeżdżącej z kanarami to na trasie na Lotnisko sprawdza się to w 100% takich tłumów po bilet u kierowcy to nigdy w życiu nie widziałem a tu w nocnym autobusie kolejka stała aż po środkowe drzwi :P
:arrow: Po bilety? U mnie nikt nie posili się w ten towar po prostu BRAK. Bilety to ja posiadam tylko na okazanie dla instuktora. :D

[ Dodano: Pią 29 Sie, 2008 19:20 ]
Solaris pisze:Co się tyczy telefonu. Komórka mogła być jego prywatna, a nikt nie podpisywał z kierowcami umowy użyczenia prywatnego telefonu komórkowego, do użytku służbowego.
:arrow:Teraz to są zamontowane "przystawki głośnomówiące" i działają, więc już zero telefonów nawet na nocy i nie potrzeby korzystania z własnych telefonów. :D

Awatar użytkownika
Solaris
Posty: 462
Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG

Post autor: Solaris » 29 sie 2008, 21:13

gregory5576 pisze: :arrow: Teraz to są zamontowane "przystawki głośnomówiące" i działają, więc już zero telefonów nawet na nocy i nie potrzeby korzystania z własnych telefonów. :D
Mam nadzieję, że nie będę musiał z nich korzystać. Ponieważ toto działa jak chce, a raczej jak odbierający. Raz można się połączyć od ręki, że tak się wyrażę, a innym razem można próbować do uśmiechniętej śmierci. Kolega próbował wezwać pogotowie techniczne, zanim się połączył, minęło 40 minut. Być może krzywdzę tym kogoś, ale tak było.
Ciekaw jestem, czy odbiera połączenia przez to coś i telefony normalne, jedna i ta sama osoba :?:

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 29 sie 2008, 22:58

Solaris pisze:Z tego co pisze Frencher, to kierowca nie jest tylko od prowadzenia autobusu, ale także ma robić za budkę telefoniczną, kiosk z biletami, policjanta/strażnika miejskiego, strażaka, ochroniarza, sanitariusza, itp. Może nie długo zgłosisz postulat, żeby był też pracownikiem agencji towarzyskiej oraz bykiem rozpłodowym.
Kierowca odpowiada za to, co dzieje się wewnątrz pojazdu który prowadzi. Obojętnie czy trzeba wezwać służby porządkowe, pogotowie ratunkowe, czy straż pożarną - to kierowca jest pierwszym odpowiedzialnym, na którego (nawet prawnie) ten obowiązek spada. Nikt nie karze kierowcy reagować osobiście na widok np. bójki w prowadzonym przez siebie autobusie. Ale wezwać odpowiednie służby już musi, i łaski nie robi.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

GCW
Posty: 66
Rejestracja: 15 lip 2007, 11:49

Post autor: GCW » 30 sie 2008, 0:32

jesteś żałosny. ile masz lat chłopaku. piszesz takie bzdury że nie wiem co mam pisać.nie ma obowiązku posiadania telefonu , więc jak ma kiero wezwać "odpowiednie służby" ????
i tak po prawdzie czytając Twoją historię z małolatem i późniejsze dopiski to raczej fantazjujesz.
gieoceławu

ODPOWIEDZ