Tramwaje dla Warszawy-plany, przetargi, zamówienia, dyskusje

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 27 paź 2008, 21:15

Glonojad pisze:też. Nawiasem mówiąc, jak by się kto uparł, to powinien za skład delfinów (ale tylko ich!) wystawiać fakturę jak za trzywagonowca.
a za 112N jak za półtora wagonu :D
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 27 paź 2008, 21:38

Na to, w przeciwieństwie do tego, co ja napisałem, nie ma przepisu :p
Kiedyś zresztą można by pomyśleć o wagonach w kalibrze ok. 20 metrów i wówczas rzeczywiście powinny być płatna w okolicach 1,5 wozu. 13- metrowe niskacze i tak w zasadzie nie istnieją (nie licząc paru niskowejściowych Tatr) a i kaliber to raczej na autobus niż tramwaj.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

fluger
Posty: 530
Rejestracja: 01 paź 2008, 20:28

Post autor: fluger » 27 paź 2008, 23:19

A zamiast "wozu" nie powinno być składu?

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 28 paź 2008, 7:47

No coś Ty, pociąg nie składa się ze składów...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

fluger
Posty: 530
Rejestracja: 01 paź 2008, 20:28

Post autor: fluger » 28 paź 2008, 14:09

Glonojad pisze:No coś Ty, pociąg nie składa się ze składów...
Chyba mnie zile zrozumiałeś. Skład to kilka połączonych ze sobą pociągów, wagonów tworzącą jedną jednostkę, brygadę, skład, itp.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 28 paź 2008, 14:22

No to rzeczywiście kompletnie nie rozumiem. Proponujesz zamiast "wozu" "skład", czyli zgodnie z ww. nomenklaturą PESA byłaby płatna za dwa składy? E.

Chyba, że zamiast pociągu chcesz skład, to OK, ale po co?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Kozik
Posty: 473
Rejestracja: 24 wrz 2007, 11:05
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Post autor: Kozik » 28 paź 2008, 15:59

PESA jest płatna za dwa wozy (2xstawka za wozokilometr).
pozdrawiam Kozik

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 28 paź 2008, 18:10

Co zdublowanie podanej przeze mnie wczoraj o 20:46 informacji ma do tej rozmowy i do tematu wątku w ogóle?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

kajo
Posty: 2854
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 28 paź 2008, 21:42

Kozik pisze:2xstawka za wozokilometr
Podział jest aż tak sztywny? Przecież uruchomienie 2x1 "wozu" jest droższe niż uruchomienie` 1x2 chociażby ze względu na ilość motorniczych potrzebnych do obsługi.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 lis 2008, 12:07

To prawda, ale ponieważ podstawą wyceny ceny 1 wozokm jest i tak ogół kosztów firmy podzielony przez liczbę tych kilometrów, to po prostu dwuskłady w pewnym sensie zarabiają na solówki.

Głupie to i mało skalowalne, ale tak jest.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

kajo
Posty: 2854
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 01 lis 2008, 16:10

Glonojad pisze:Głupie to i mało skalowalne, ale tak jest.
Tak samo jak z MZA. Jak ono ma konkurować, skoro nawet za bardzo nie wiadomo ile kosztuje 1 wozokilometr danego typu pojazdu?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 lis 2008, 16:27

No akurat sądzę, że TW byłyby w stanie przedstawić różne wyliczenia dla różnego typu pojazdu.

MZA zresztą też kiedyś wystartowało w którymś przetargu taborowym.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

kajo
Posty: 2854
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 01 lis 2008, 16:34

Tonie o to chodzi, ale firma powinna wiedzieć na czym ile zarabia, wtedy można prowadzić szereg innych działań mających na celu chociażby obniżenie kosztów, zmianę stawki przy zmianie struktury przewozu, Obliczeniu ile kosztuje tak na prawdę 1 wozokilometr danego pojazdu i wybieranie najlepszego w następnym przetargu. Tak powinno działać nowoczesne przedsiębiorstwo.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 lis 2008, 16:51

Ja myślę, że firma to doskonale wie, a to, że rozliczenia z ZTM są bardzo uproszczone to jest zupełnie inna sprawa.

Inna rzecz, że przy długości życia tramwaju, trzeba by teraz kupować tramwaje o rozwiązaniach technicznych opracowanych 10 lat temu, bo o nich można powiedzieć konkrety. Przecież to bzdura! Raczej trzeba punktować pewne rozwiązania konstrukcyjne (co, gdybyś sięgnął do treści ogłoszenia o wszczęciu postępowania, byś wiedział, że jest robione :p ), a nie "sprawdzone modele".

Tak samo zresztą z tworzonymi czasami prztargami, które próbują punktować "przewidywane koszty w całym cyklu życia pojazdu"... opinia wielu ekspertów jest taka, że w tak założonej punktacji wygrywa lepszy kłamca :p
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
8917
Posty: 484
Rejestracja: 19 mar 2007, 19:48
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: 8917 » 18 lis 2008, 21:53

Ostatnio coraz więcej rzeczy się konsultuje z ludźmi, tym razem nadszedł czas na tramwaje. ;-) Ciekawy jest pomysł dotyczący głośników na zewnątrz tramwaju :-k . Ale z drugiej strony nie przesadzajmy, nie wszyscy lubią czekając na przystanku co chwila słyszeć numery linii...

Obrazek
Gazeta.pl pisze:Marzenia o tramwajach niskopodłogowych
Wojciech Karpieszuk 2008-11-18, ostatnia aktualizacja 2008-11-18 21:24

We wtorek niepełnosprawni warszawiacy opisywali miejskim urzędnikom, jakich chcą tramwajów: bez stopni, niskopodłogowych, z sygnalizacją dźwiękową w środku i na zewnątrz.

Konsultacje poprzedziły planowaną na lata 2010-13 dostawę 186 nowych składów. To będzie największy zakup w ostatnich kilkudziesięciu latach. Urzędnicy zapewniają, że wszystkie tramwaje będą dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych. Wczoraj chcieli się dowiedzieć, co najbardziej utrudnia im podróżowanie. - Mimo że przetarg został ogłoszony, nie jest za późno na uwzględnienie uwag - zapewniał Grzegorz Madrjas, przedstawiciel Tramwajów Warszawskich.

Urzędnicy pytali, czy są jakieś trasy, które w szczególności powinny być obsługiwane przez nowy tabor, np. do szpitali czy specjalistycznych przychodni. Niskopodłogowe składy będą stanowić tylko jedną trzecią wszystkich jeżdżących po stolicy. - Na pewno wzdłuż al. Jana Pawła II, ale całe miasto powinno być dostępne dla osób niepełnosprawnych, bo mają takie samo prawo dojechać na spotkanie z przyjaciółmi, za przeproszeniem na wódkę i również do lekarza - mówiła jedna z osób.

- Bądźmy realistami. Szukajmy takiego rozwiązania, które ułatwi życie, ale niemożliwe jest, by wymienić wszystkie tramwaje na niskopodłogowe - odpowiedzieli urzędnicy biura drogownictwa i komunikacji w ratuszu.

Osoby na wózkach informowały, że w środku tramwaju potrzebują więcej miejsca, tak by było można swobodnie manewrować wózkiem, zwłaszcza elektrycznym. Podstawa w każdym składzie to automatyczna, wysuwana pochylnia, po której można dostać się do środka. Przedstawiciele Tramwajów Warszawskich zapewnili, że tak właśnie będzie w nowych wagonach. W żadnym nie przewidują też w środku stopni.

Niewidomi prosili o zamontowanie systemu informacji dźwiękowej wewnątrz, ale też na zewnątrz. - Tak, by nadjeżdżający tramwaj "mówił" do mnie - opisywał jeden z nich. Okazało się, że jest już nawet specjalny projekt przygotowany przez Tramwaje Warszawskie. Miałby objąć nie tylko nowe wagony, ale i starszy tabor. Urzędnicy z biura drogownictwa i komunikacji obiecali pomoc w szukaniu pieniędzy na jego instalację.

Każdy może przyłączyć się do konsultacji i wysłać swoje uwagi na adres e-mailowy: drogownictwo@warszawa.um.gov.pl.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... owych.html
Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ