Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
-
TGM
- Posty: 5542
- Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52
Post
autor: TGM » 11 lis 2008, 0:50
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
-
SławekM
- (solaris8315)
- Posty: 14369
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
-
Kontakt:
Post
autor: SławekM » 05 gru 2008, 15:15
SE pisze:
Prezydent nas oszukała
05.12.2008
Ochroniarze mieli bronić pasażerów, a szef ZTM Leszek Ruta (51 l.) żąda, by chronili kanarów!
Hanna Gronkiewicz-Waltz (56 l.) rzuca słowa na wiatr! Będąc w naszej redakcji, obiecała, że ochroniarze nie będą chronić kanarów, ale pasażerów komunikacji miejskiej. Tymczasem Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił właśnie przetarg na ochroniarzy dla kanarów. Zamierza na to wydawać 250 tys. zł miesięcznie!
To niezwykle bulwersująca sprawa. Dwa miesiące temu podczas debaty, która zapoczątkowała naszą akcję "Stop Bandytom" pani prezydent obiecała: "Deklaruję, że ochroniarze zatrudnieni przez Zarząd Transportu Miejskiego będą dbać o bezpieczeństwo podróżnych, a nie kontrolerów biletów".
Okazuje się, że jej słowa były guzik warte. ZTM zorganizował przetarg dla firm ochroniarskich. Chce, by w każdym z sześciu rejonów miasta był jeden dwuosobowy pieszy patrol ochrony dla pasażerów, a trzy dwuosobowe patrole piesze i jeden w samochodzie broniły kanarów.
- To, że w autobusach jest ochrona dla kontrolerów biletów, wcale nie oznacza, że warszawiacy powinni czuć się mniej bezpiecznie - broni się Igor Krajnow (30 l.), rzecznik ZTM. - Były przypadki, kiedy kontrolerzy byli atakowani i bici, więc ochrona jest im również potrzebna - twierdzi.
Prawdopodobnie pracownicy ZTM-u dawno nie jechali komunikacją miejską i nie wiedzą, jak wyglądają kanary. To zwykle dwu - lub trzyosobowe brygady rosłych, silnych i bezczelnych facetów. Wchodzą do autobusu, blokują drzwi i na ogół w bardzo niesympatyczny sposób żądają okazania biletów. I oni potrzebują ochrony?! Żaden pasażer w to nie uwierzy! Zwłaszcza że to podróżni są najbardziej narażeni na ataki kieszonkowców i bandytów. Tym ZTM zupełnie się nie martwi.
W tym roku ZTM już zapłacił firmie ochroniarskiej ponad 3,5 mln zł.
- To haniebne! - mówi oburzona Ewa Jarząbek (53 l.), sprzedawczyni. - Ceny biletów bardzo poszły w górę, a w komunikacji miejskiej nie jest bezpiecznie - dodaje zdenerwowana. - To skandal, że pasażerów mają w nosie, a chronią sami siebie za nasze pieniądze! - dodaje.
- Nie będzie gwardii przybocznej dla kontrolerów. Ochroniarze będą pilnować bezpieczeństwa wszystkich - pasażerów, konduktorów i kierowców - mówi Marcin Ochmański (27 l.), rzecznik Ratusza.
Hanna Gronkiewicz-Waltz zamiast wysyłać ochroniarzy do niańczenia kontrolerów biletów, powinna pomyśleć o problemach warszawiaków.
* Autor: PRZEM
* Źródło: Super Express
http://www.se.pl/archiwum/prezydent-nas ... 81577.html
-
Aleksander2560
- (Aleksander2634)
- Posty: 1194
- Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
- Lokalizacja: Warszawa-Białołęka
Post
autor: Aleksander2560 » 05 gru 2008, 16:01
SławekM pisze:SE pisze:
Prezydent nas oszukała
05.12.2008
Ochroniarze mieli bronić pasażerów, a szef ZTM Leszek Ruta (51 l.) żąda, by chronili kanarów!
Hanna Gronkiewicz-Waltz (56 l.) rzuca słowa na wiatr! Będąc w naszej redakcji, obiecała, że ochroniarze nie będą chronić kanarów, ale pasażerów komunikacji miejskiej. Tymczasem Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił właśnie przetarg na ochroniarzy dla kanarów. Zamierza na to wydawać 250 tys. zł miesięcznie!
To niezwykle bulwersująca sprawa. Dwa miesiące temu podczas debaty, która zapoczątkowała naszą akcję "Stop Bandytom" pani prezydent obiecała: "Deklaruję, że ochroniarze zatrudnieni przez Zarząd Transportu Miejskiego będą dbać o bezpieczeństwo podróżnych, a nie kontrolerów biletów".
Okazuje się, że jej słowa były guzik warte. ZTM zorganizował przetarg dla firm ochroniarskich. Chce, by w każdym z sześciu rejonów miasta był jeden dwuosobowy pieszy patrol ochrony dla pasażerów, a trzy dwuosobowe patrole piesze i jeden w samochodzie broniły kanarów.
- To, że w autobusach jest ochrona dla kontrolerów biletów, wcale nie oznacza, że warszawiacy powinni czuć się mniej bezpiecznie - broni się Igor Krajnow (30 l.), rzecznik ZTM. - Były przypadki, kiedy kontrolerzy byli atakowani i bici, więc ochrona jest im również potrzebna - twierdzi.
Prawdopodobnie pracownicy ZTM-u dawno nie jechali komunikacją miejską i nie wiedzą, jak wyglądają kanary. To zwykle dwu - lub trzyosobowe brygady rosłych, silnych i bezczelnych facetów. Wchodzą do autobusu, blokują drzwi i na ogół w bardzo niesympatyczny sposób żądają okazania biletów. I oni potrzebują ochrony?! Żaden pasażer w to nie uwierzy! Zwłaszcza że to podróżni są najbardziej narażeni na ataki kieszonkowców i bandytów. Tym ZTM zupełnie się nie martwi.
W tym roku ZTM już zapłacił firmie ochroniarskiej ponad 3,5 mln zł.
- To haniebne! - mówi oburzona Ewa Jarząbek (53 l.), sprzedawczyni. - Ceny biletów bardzo poszły w górę, a w komunikacji miejskiej nie jest bezpiecznie - dodaje zdenerwowana. - To skandal, że pasażerów mają w nosie, a chronią sami siebie za nasze pieniądze! - dodaje.
- Nie będzie gwardii przybocznej dla kontrolerów. Ochroniarze będą pilnować bezpieczeństwa wszystkich - pasażerów, konduktorów i kierowców - mówi Marcin Ochmański (27 l.), rzecznik Ratusza.
Hanna Gronkiewicz-Waltz zamiast wysyłać ochroniarzy do niańczenia kontrolerów biletów, powinna pomyśleć o problemach warszawiaków.
* Autor: PRZEM
* Źródło: Super Express
http://www.se.pl/archiwum/prezydent-nas ... 81577.html
Jak zwykle SE pokazał jakim kłamstwem operuje... Szkoda,że nie ma w Polsce prawa by za wielokrotne dopuszczanie się przez medium kłamstw, oszczerstw oraz pomówień poprostu zamknąć ją w pizdu!!! SE nawet bym sobie d*** nie podtarł, taka to szmata.
Miejskie Zakłady Autobusowe m. st. Warszawy
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa
-
jasiu
- Posty: 3262
- Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
- Lokalizacja: Transplovietia
Post
autor: jasiu » 06 gru 2008, 11:51
a wracając do meritum, w wielu miastach na tzw. Zachodzie jest taki system, że pasażerowie wsiadają tylko 1. drzwiami, kasując bilet przy kierowcy. Ciekawe jakby taki system zadziałał w naszych nocnych...

-
Tm
- Posty: 7492
- Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
- Lokalizacja: Boskie Buenos
Post
autor: Tm » 06 gru 2008, 16:30
W Polsce tez tak jest gdzieniegdzie, ale często kierowcy to olewają. A na nocnych skutkowałoby to opóźnieniami.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
-
jasiu
- Posty: 3262
- Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
- Lokalizacja: Transplovietia
Post
autor: jasiu » 06 gru 2008, 20:25
no przy tym stopniu wyśrubowania rozkładów co w Warszawie, to fakt... Ale z drugiej strony egzekwowalność opłaty za przejazd nieporównywalnie wyższa!
-
8917
- Posty: 484
- Rejestracja: 19 mar 2007, 19:48
- Lokalizacja: Łuków/Warszawa
Post
autor: 8917 » 11 gru 2008, 16:57
Od przyszłego tygodnia zaczyna się nowa akcja przeciw kieszonkowcom.
Życie Warszawy pisze:Nie daj się złowić
Marek Kozubal 11-12-2008, ostatnia aktualizacja 11-12-2008 16:26
Uważaj na kieszonkowców, nie daj się złowić - takie komunikaty pojawią się w autobusach, tramwajach, pociągach i metrze.
W przyszłym tygodniu we wszystkich środkach komunikacji miejskiej pojawią się ulotki i plakaty przestrzegające pasażerów przed kieszonkowcami.
- Komunikaty ostrzegające przed złodziejami będą także wyświetlane w SKM - ce oraz wagonikach metra - informuje Igor Krajnow, rzecznik ZTM. Plakaty zostały opracowane przez policjantów, funkcjonariusze radzą w nich jak zapobiec kradzieży. - Niekiedy wystarczy być tylko czujnym. Nie chować portfela w zewnętrznej kieszeni, pieniądze podzielić i pochować w różnych miejscach - radzi policjant.
- W autobusach, tramwajach, ale także przy centrach handlowych pojawią się wywiadowcy, którzy będą zwracali uwagę na kieszonkowców - dodaje Marcin Szyndler, rzecznik policji.
W komendzie stołecznej od kilku tygodni działa specjalna grupa tajniaków, którzy ścigają doliniarzy. Z danych ZTM wynika, że najczęściej działają oni w autobusach i tramwajach al. Jerozolimskich, al. Solidarności, Nowym Świecie oraz pl. Zawiszy.
W pierwszym półroczu tego roku policjanci odnotowali w Warszawie 1160 przypadków kradzieży kieszonkowych (o 420 mniej niż rok wcześniej). Złodzieje najczęściej grasują w autobusach i tramwajach (755 przypadków), centrach handlowych (128) i bazarach (102).
W środkach komunikacji miejskiej w trakcie kradzieży tworzą sztuczny tłok. Potrafią się też kamuflować. Np. Jerzy G. gdy okradał turystów z Hiszpanii na dworcu Zachodnim przebierał się w krótkie spodenki i koszulę w palmy, a Maciej J. gdy grasował w autobusie 175 był elegancko ubrany w garnitur i wełniany płaszcz tzw. dyplomatkę. Gdy przenosił się na Stadion Dziesięciolecia przebierał się zaś za wędkarza, w ręce trzymał wędkę teleskopową.
W pierwszym półroczu tego roku wywiadowcy specjalizujący się w ściganiu kieszonkowców zatrzymali 53 złodziei.
Życie Warszawy
http://www.zw.com.pl/artykul/2,314766_N ... lowic.html
Pozdrawiam.
-
Websterek
- Posty: 596
- Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
- Lokalizacja: ZP 1145
Post
autor: Websterek » 11 gru 2008, 19:31
Wracając do SE.
Jak to czytam, to...
Napiszę jedno, ostatnio w 527 w 2 dni byłem 2 razy kontrolowany, tak to jest, jak rok ich nie było, to potem w ciągu 2 dni się z nimi spotkałem, ale dobra...Wracając do sprawy, panowie grzecznie powiedzieli, "Dzień Dobry Państwu, proszę przygotować bilety do kontroli". Owszem, typy były wysokie i mojej postury, jednak byli grzeczni, łagodnym tonem wypowiadali się, oraz byli pozytywnie nastawieni. Jeśli to jest bezczelne zachowanie, to nazywajcie mnie od dziś Królową Anglii.
-
levar
- Posty: 2414
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
- Lokalizacja: Warszawa Stegny
-
Kontakt:
Post
autor: levar » 17 gru 2008, 19:29
-
BJ
- (BJ.2052)
- Posty: 6067
- Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: BJ » 17 gru 2008, 20:40
levar pisze:- W ubiegłym tygodniu jechałam autobusem linii 522. Kierowca, zjeżdżając Spacerową, zamiast zwolnić, jeszcze przyśpieszył. Pędził jak wariat, ponad 80 km/h - żali się pani Maria, (...)
Pewnie jakaś torba z beretem na głowie, co się ledwo na krześle trzyma. Tym to nie dogodzisz. Jak sie do kościoła śpieszą, to dobrze, że ktoś docina 80, a jak "na lajcie" jadą na bazar, to niech jedzie 20.
-
levar
- Posty: 2414
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
- Lokalizacja: Warszawa Stegny
-
Kontakt:
Post
autor: levar » 17 gru 2008, 22:26
Otóż z autopsji wiem, że burzą się najczęściej pindy w średnim wieku. Za to jaki szok przeżyłem, jak dwóch dziadków, każdy z osobna, pochwalili mnie niegdyś za szybką i dynamiczną jazdę na 519...

-
Ikarus 5780
- Posty: 756
- Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
- Lokalizacja: Marki / Saska Kępa
Post
autor: Ikarus 5780 » 17 gru 2008, 22:45
Dokładnie, mam kumpla, który często jeździ E8 - i 90% zwracających mu uwagę to właśnie pindy (bananowe studentki, które mają samochód w naprawie etc.). Nawet kiedyś miał taką opcję, że na jednym kursie w szczycie B jak zajechał na Nowodwory to usłyszał najpierw zjebkę od takiej pindy, a potem pochwałę za szybką jazdę od mohera

-
BJ
- (BJ.2052)
- Posty: 6067
- Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: BJ » 18 gru 2008, 0:48
Pindy pindami, ale moherówy-tortownice też są często bardzo "fajne"

-
Flash8222
- Posty: 7239
- Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
- Lokalizacja: Pies wam mordy lizał
Post
autor: Flash8222 » 18 gru 2008, 11:14
Widać wg. tej pani 72 km/h to ponad 80 km/h

Ale taka jazda na Spacerowej jest normą i przy pokonywaniu łuku nawet nie szarpie się wozem gdyż łuk jest dobrze wyprofilowany. Poza tym ta pani i tak by nie zobaczyła ile jadę gdyby nie lewar właśnie

Zadzwonił jak ruszyłem z przystanku pl. Unii Lubelskiej i powiedziałem mu gdzie jestem i z jaką prędkością jadę

Pasażerka musiała wtedy to usłyszeć i pewnie prawie zawału dostała

-
levar
- Posty: 2414
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
- Lokalizacja: Warszawa Stegny
-
Kontakt:
Post
autor: levar » 19 gru 2008, 3:54
Flash8222 pisze:gdyby nie lewar właśnie
le
var
Polecam się na przyszłość
