Stacje odcinka bielaĹskiego (A-20 SĹodowiec - A-23 MĹociny)
Moderator: JacekM
Hm, uwidoczniła się wada projektowa stacji Wawrzyszew. Jak wychodzi się wyjściem pd-wsch to jest tam bardzo silny przeciąg (i to bez względu na pogodę). Z niejaką obawą patrzę na tabliczki wiszące nad wejściem, kiedy spadną ? Mogę się tylko domyślać, iż wynika to z tego, iż obydwa wejścia (pn i pd) są praktycznie naprzeciw siebie i stąd ten problem.
Oczywiście nie wspomnę to o ubocznym efekcie oszczędności w postaci świateł (zamiast przejścia podziemnego) przez Kasprowicza, tam z 1 min trzeba standardowo postać - światła są na razie na 3 takty a wskazany jest dodatkowy samodzielny takt dla wyjeżdżających z ul. Wolumen.
Oczywiście nie wspomnę to o ubocznym efekcie oszczędności w postaci świateł (zamiast przejścia podziemnego) przez Kasprowicza, tam z 1 min trzeba standardowo postać - światła są na razie na 3 takty a wskazany jest dodatkowy samodzielny takt dla wyjeżdżających z ul. Wolumen.
Tylko to upraszczanie jest dla mnie miarą głupotyMeWa pisze:Żeby było przejście podziemne, to stacja musiałaby być głębiej.
Natomiast jak ktoś kiedyś powiedział, przeciągi w metrze są rzeczą normalną, zwłaszcza przy uproszczeniu układu stacji.
Pzdr i życzę aby MW z tego powodu nie miało kłopotów gdyby coś się urwało komus na głowę, a naprawdę patrząc na mocno chwiejące się "zawieszki" mam tego obawy.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
cóż, skomplikowanie rozmijające się z ideą budowania taniego metraKra pisze: Tylko to upraszczanie jest dla mnie miarą głupotyA stacja wcale nie musiałaby być głębiej, przejście podziemne może być pod stacją
raczej nic się nikomu nie stacjie, Wawrzyszew nie jest pierwszą stacją, gdzie są przeciągi - chociażby Ratusz, wyjście w kierunku placu Bankowego. Można powiedzieć, że przeciągi są rzeczą normalną, jakoś powietrze musi uciekać.Kra pisze:Pzdr i życzę aby MW z tego powodu nie miało kłopotów gdyby coś się urwało komus na głowę, a naprawdę patrząc na mocno chwiejące się "zawieszki" mam tego obawy.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- R-9 Chełmska
- Posty: 6079
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Najlepsze przeciągi są na Racławickiej w stronę Dąbrowskiego/Puławskiej.MeWa pisze:raczej nic się nikomu nie stacjie, Wawrzyszew nie jest pierwszą stacją, gdzie są przeciągi - chociażby Ratusz, wyjście w kierunku placu Bankowego. Można powiedzieć, że przeciągi są rzeczą normalną, jakoś powietrze musi uciekać.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
no i na tej podstawie widzisz, że nawet "skomplikowany" układ stacji nie powoduje, że przeciągów nie ma.Kra pisze:Tego nie testowałem - ale widać mamy już prawie listę rankingowąR-9 Chełmska pisze: Najlepsze przeciągi są na Racławickiej w stronę Dąbrowskiego/Puławskiej.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Na Racławickiej nigdy nie wysiadałem/wsiadałem. Naprawdę, jeżeli się chce przeciągów da się unikaćMeWa pisze:no i na tej podstawie widzisz, że nawet "skomplikowany" układ stacji nie powoduje, że przeciągów nie ma.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... owiec.htmlLudzie wydreptują ścieżki do stacji Słodowiec
Jarosław Osowski2009-01-09, ostatnia aktualizacja 2009-01-08 21:12
Z dala od przystanków i bez wygodnych dojść działa stacja metra Słodowiec. Pasażerowie drepczą do niej po śniegu albo błocie. "Gazeta" dowiaduje się, że to się jednak zmieni
Koszmarem przesiadkowym nazwaliśmy stację Słodowiec w dniu jej otwarcia, czyli 23 kwietnia zeszłego roku. Obliczyliśmy, że od przystanku autobusów przyjeżdżających z Chomiczówki ludzie muszą do niej zrobić 255 kroków, a od tramwajów - kroków 330. Projektanci na zlecenie Metra Warszawskiego usytuowali bowiem stację w wyjątkowo niedogodnym miejscu. Kiedy pisaliśmy o tym przed rozpoczęciem budowy, urzędnicy przekonywali, że dzięki temu bliżej do pociągów będą mieli mieszkańcy kilku bloków u zbiegu ul. Kasprowicza i Makuszyńskiego. Poza tym stacja Słodowiec nie jest pomyślana jako węzeł przesiadkowy.
A jednak mnóstwo osób chce się tu przesiadać, bo inne stacje są niewiele wygodniejsze. Co jakiś czas do "Gazety" dzwonią albo piszą czytelnicy ze skargami na dojście do metra na Słodowcu. "Ja osobiście oraz wiele spotkanych osób zauważamy kompletny brak użyteczności w zaprojektowanych przystankach i chodnikach wokół stacji Słodowiec. Irytuje to, że wydając ogromne pieniądze na budowę metra i zagospodarowanie przestrzeni wokoło, sztab specjalistów nie myśli o tych, dla których to wszystko przygotowuje" - krytykowała w liście Anna Rezler. "Brak chodników prowadzących od i do przystanków - 121 i Ł dla przyjeżdżających (nie ma w ogóle dojścia do ul. Marymonckiej) i przystanku na Żeromskiego w kierunku Bielan. Pół biedy, gdy jest sucho. Gorzej, gdy pada - wtedy trzeba walczyć z błotem" - dodał Piotr Łoziński.
Ostatnio ludzie wydreptali sobie kilka ścieżek w zmrożonym śniegu, ale na niewielkiej skarpie koło przystanku przy ul. Żeromskiego zrobiło się bardzo ślisko. Czy nie można tam w końcu ułożyć porządnego chodnika? Początkowo Metro Warszawskie przekonywało, że dojścia do stacji wykonano zgodnie z projektem i nic się już nie da poprawić. Wczoraj jego rzecznik Krzysztof Malawko stwierdził nawet, że już się pogubił, kto zarządza tym terenem. Wskazał m.in. na Zarząd Dróg Miejskich.
Rzeczniczka drogowców Urszula Nelken sprawdziła jednak, że formalnie teren wciąż jest w budowie, czyli we władaniu Metra. - Mimo to uznaliśmy, że dobro ludzi jest nadrzędne i wybudujemy dodatkowy chodnik w stronę ul. Żeromskiego - obiecała. Prace mają się zacząć, jak tylko pozwoli pogoda. Na nowy chodnik do przystanku przy Marymonckiej nie ma, niestety, zgody.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Po przeczytaniiu tego artykułu rodzi się kilka pytań :Gazeta Stołeczna pisze: Ludzie wydreptują ścieżki do stacji Słodowiec
Jarosław Osowski2009-01-09, ostatnia aktualizacja 2009-01-08 21:12
Projektanci na zlecenie Metra Warszawskiego usytuowali bowiem stację w wyjątkowo niedogodnym miejscu. Kiedy pisaliśmy o tym przed rozpoczęciem budowy, urzędnicy przekonywali, że dzięki temu bliżej do pociągów będą mieli mieszkańcy kilku bloków u zbiegu ul. Kasprowicza i Makuszyńskiego. Poza tym stacja Słodowiec nie jest pomyślana jako węzeł przesiadkowy.
Początkowo Metro Warszawskie przekonywało, że dojścia do stacji wykonano zgodnie z projektem i nic się już nie da poprawić. Wczoraj jego rzecznik Krzysztof Malawko stwierdził nawet, że już się pogubił, kto zarządza tym terenem. Wskazał m.in. na Zarząd Dróg Miejskich.
Rzeczniczka drogowców Urszula Nelken sprawdziła jednak, że formalnie teren wciąż jest w budowie, czyli we władaniu Metra. - Mimo to uznaliśmy, że dobro ludzi jest nadrzędne i wybudujemy dodatkowy chodnik w stronę ul. Żeromskiego - obiecała. Prace mają się zacząć, jak tylko pozwoli pogoda. Na nowy chodnik do przystanku przy Marymonckiej nie ma, niestety, zgody.
Ile prawdy jest w tym, że to MW kazało stację umieścić w takim "wspaniale przesiadkowym" miejscu ?
Jak długo potrwa tam jeszcze budowa ?
Dlaczego chodnik może być do Żeromskiego a nie może być do Marymonckiej ?
Ktoś zna odpowiedź ?