pawulon pisze:Wracając do tematu to mogę się wypowiedzieć w imieniu mieszkańców Wawra Wschodniego, ze my nie potrzebujemy 5-ciu linii autobusowych co 30/40 minut wszędzie, a wręcz przeciwnie jednej linii często kursującej, ale niech ona zapewni dojazd do Centrum. Ja jestem mieszkańcem Zerznia i naprawdę dla mieszkańców okolicznych osiedli to jest zdecydowanie ważniejsze, niż dojazd do Dw. Wschodniego, który może zapewnić Kolej Mazowiecka.
Mam nadzieję, ze nie zostaną na mnie "powieszone psy" za to co napiszę, ale gdyby taką linię 147 lekko przyspieszyć tzn. zmienić charakter przystanków: Rogatkowa, Narodowa i Wał Gocławski (te dwa ostatnie koniecznie) ze stałego na żądanie i skierować od Ronda Waszyngtona Alejami do Centrum i (...) Idąc dalej można by wtedy trochę zmodyfikować maraton jakim jest 117. Mam tu na myśli:
Już z dawna sugerowałem rozcięcie 117 na 117 z Mokotowa do PTK i 147 z Wiśniowej Góry trasą 147 i 117 do E. Plater. Cały zachodni Wawer czyli Trakt Lubelski i Wał Miedzeszyński za jakieś 5 lat całkowicie się zabuduje, a podstawą tego rejonu pozostanie śródmiejski autobus, a nie dowozówka do kolei.
[ Dodano: Nie 11 Sty, 2009 15:29 ]
Bastian pisze:Andrzej pisze:Według mnie Zerzeń, Kadetów i Bronowska nie są zbyt peryferyjne.
Nie są wyraźnie mniej peryferyjne, niż inne ulice w Wawrze. Jeśli Kadetów, to czemu nie Trakt Lubelski? Jeśli Zerzeń, to czemu nie południowy Wał Miedzeszyński? To pułapka, można każdemu dać linię do centrum, ale nie będą one funkcjonować. Już teraz 147 cierpi na al. Zielenieckiej, wy byście je całkiem dobili.
A twoje 130 nie miałoby godzinnych luk? Byloby dobre tylko dlatego, że omija alergiczny dla was przystanek Centrum? Niestety jak okiem sięgnąć, dla ludzi z prawobrzeżnej (części wschodniej i południowej) Warszawy najważniejszy jest dojazd do Śródmieścia oraz stacji Politechnika i Centrum. Tu ciągnie większość i tu będzie najwięcej postulatów. Nie twierdzę, że wszystko trzeba wyginać zaraz do Centrum, ale nie można popdać w drugą skrajność.
[ Dodano: Nie 11 Sty, 2009 15:45 ]
Bastian pisze:Pawulonie, niestety źle myślisz. Opieranie komunikacji gdziekolwiek na liniach niezbyt częstych, za to kursujących z centrum, to porażka na całej linii: linie takie potrafią mieć nawet i godzinne dziury przy 15-minutowych częstotliwościach.
No nie wiem. Dla przykładu 514 łapie max. 20 minut opóźnienia przez Płowiecką/Marsa (przy częsototliwości właśnie co kwadrans w szczycie zamiast rozkładowego niskiego przyjeżdża na PKP Rembertów jeszcze poprzedni wysoki). Ale przez Płowiecką cierpią wszystkie linie, i w równym stopniu te ruszające z Wiatracznej. A poza szczytami i weekend 514 to doskonała wręcz punktualność.