Tramwaje dla Warszawy-plany, przetargi, zamówienia, dyskusje
Być może. Jeżeli tylko dla szumu to robili, to niedobrze. Ale jak faktycznie "głos warszawiaków" okazać miałby się jedynie powieleniem gustu trzech redaktorów, to byłoby bardzo źle.
Jakie byłyby wyniki sondaży ,gdyby w gazetach od początku pisano wyłącznie z entuzjazmem o nowych barwach?
Jakie byłyby wyniki sondaży ,gdyby w gazetach od początku pisano wyłącznie z entuzjazmem o nowych barwach?
Popatrz, jaka franca!
To chyba nie media, jeszcze pozytywnej informacji w mediach nie słyszałem, tylko narzekania.Jakie byłyby wyniki sondaży ,gdyby w gazetach od początku pisano wyłącznie z entuzjazmem o nowych barwach?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Była mniej więcej tak: media informują o nowym pomyśle, od razu krytykująć "nudne szare barwy" i odejście od "barw warszawskich". Drugi etap - to prztaczanie wypowiedzi "pani Zosi" czy "pani Maryni", jaki ten tramaj "szary i nudny". Potem pojawiły się "kulisy" - czyli jako źli urzędnicy chcą warszawiaków "zrobić na szaro" i w końcu argument "ostateczny" - sondaż. A 'sonda internetowa". w dodatku z udziałem tysiąca osób, to jest jedna wielka lipa i banialuka, a nie żaden sondaż.
Już nie wspominam o tym, że porządnie zrobione badanie opinii w tej sprawie powinno zewierać element jakościowy - tj wybranej grupie powinien być okazany dany tramwaj na żywo na ulicy i zadane pytania, które pozwoliłyby "wyciągnąć" rzeczywiste wątpliwości, co zresztą, jak sugeruje artykuł, zrobiono. Porządnie wykonane badanie tego rodzaju pozwoliłoby dość precyzyjnie odpowiedzieć, jakie zarzuty mają ludzie do tego malowania i czy biorą się one rzeczywiście z własnych odczuć, czy z gazet.
Już nie wspominam o tym, że porządnie zrobione badanie opinii w tej sprawie powinno zewierać element jakościowy - tj wybranej grupie powinien być okazany dany tramwaj na żywo na ulicy i zadane pytania, które pozwoliłyby "wyciągnąć" rzeczywiste wątpliwości, co zresztą, jak sugeruje artykuł, zrobiono. Porządnie wykonane badanie tego rodzaju pozwoliłoby dość precyzyjnie odpowiedzieć, jakie zarzuty mają ludzie do tego malowania i czy biorą się one rzeczywiście z własnych odczuć, czy z gazet.
Popatrz, jaka franca!
A ja powiem tak: żólta wydaje mi się nudna, szara interesująca, chociaż powinna dostać miejskie barwy na wszystkich słupakch. A jesli szary faktycznie nie przejdzie, to ja bym raczej widział wesję obecną, czyli z czarnym. A już najgorsze byłyby "wariacje na temat" barw miejskich, czyli jakiś cuda-wianki-fale-wygibasy.
A w ogóle jakaś ta akcja z nowym malowaniem nie bardzo profesjonalnie przeprowadzonej sprawia wrażenie.
A w ogóle jakaś ta akcja z nowym malowaniem nie bardzo profesjonalnie przeprowadzonej sprawia wrażenie.
Popatrz, jaka franca!
Ja mam takie pytanie. Nie chce zakladać nowego wątku, więc zadam je tutaj. Dziś widziałem dziwną solókę, bodaj o numerze 1022. Ściągała ona 116 Na (3003) z Koła. Czy ktoś ma jakieś informacje, do czego ten tram ma słuzyć
Bo o ile dobrze zobaczyłem, to kabina motorniczego była na dwóch końcach wagonu a w środku dużo elektroniki.
Wagon pomiarowy http://www.phototrans.eu/autobusy.php?s ... _data=Send8833 pisze:Ja mam takie pytanie. Nie chce zakladać nowego wątku, więc zadam je tutaj. Dziś widziałem dziwną solókę, bodaj o numerze 1022. Ściągała ona 116 Na (3003) z Koła. Czy ktoś ma jakieś informacje, do czego ten tram ma słuzyćBo o ile dobrze zobaczyłem, to kabina motorniczego była na dwóch końcach wagonu a w środku dużo elektroniki.
Gdyby była stalowa tak jak było w zamierzeniach to by lepiej wyglądała.Rosa pisze:A ja powiem tak: szara JEST po prostu nudna, co zdaje się większośc zarówno tu na forum jak i w sondażu zauważyła, czarne sa za ciemne więc ja zagłosowałem za żółtą. Niech juz te nowe będa choć troche podobne do starych.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
1022 jest wagonem - laboratorium, służy do testowania różnych urządzeń energoelektronicznych (falowniki, przetwornice) w warunkach "bojowych", tj. pod napięciem liniowym z całą jego zmiennością.8833 pisze:Ja mam takie pytanie. Nie chce zakladać nowego wątku, więc zadam je tutaj. Dziś widziałem dziwną solókę, bodaj o numerze 1022. Ściągała ona 116 Na (3003) z Koła. Czy ktoś ma jakieś informacje, do czego ten tram ma słuzyćBo o ile dobrze zobaczyłem, to kabina motorniczego była na dwóch końcach wagonu a w środku dużo elektroniki.
Ale ściąganą raczej były hybrydka (3002), która ostatnio pozbyła się akumulatorów i ma mieć superkondensatory.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... gn=4806867
Mnie osobiście cieszy decyzja w sprawie obklejania okien reklamami, za to nieco niepokoją te ekrany LCD - mam nadzieję, że będzie to reklama bez dźwięku.Jest decyzja: tramwaje żółte i trochę czerwone
Jarosław Osowski2009-09-17, ostatnia aktualizacja 2009-09-16 22:54
Szare tramwaje to koszmar, większość chce żółtych z czerwonymi elementami. Dopiero wyniki badań wśród warszawiaków przekonały ratusz, by nie rezygnować z tradycyjnych barw w komunikacji. Szykują się też duże obostrzenia dla reklam
- Nie będziemy umierać za szarość - powiedział nam wczoraj rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk. I tak kończy się jeden z najbardziej gorących sporów tego lata.
W lipcu "Gazeta" ujawniła, że miasto postanowiło poeksperymentować z malowaniem 200 niskopodłogowych tramwajów kupionych w Bydgoszczy. Urzędnicy zachwalali zwłaszcza wagon szary. Przekonywali, że to teraz kolor modny w zachodniej Europie, symbol nowoczesności i elegancji. Tradycyjne barwy Warszawy - czerwony i żółty - zostały w śladowych ilościach jako paski między oknami. Rozpętała się burza. Czytelnicy zasypali nas listami i komentarzami. Zdecydowanie przeważały opinie krytyczne. Wtedy ratusz zlecił pomalowanie na próbę dwóch innych wagonów na żółto z czerwonym pasem pod dachem (możemy je spotkać na trasie dziewiątki). Zlecił też firmie ARC Rynek i Opinie przeprowadzenie ankiet.
Wczoraj poznaliśmy wyniki. - Wydźwięk jest jednoznaczny: warszawiacy zdecydowanie opowiadają się za kolorystyką miejską. A najbardziej podoba się, gdy na tramwajach dominuje kolor żółty, a nie czerwony - podsumowuje Tomasz Andryszczyk. Teraz bydgoska PESA ma przedstawić szczegółowe propozycje, które uwzględnią odpowiednie proporcje obu tych barw.
Ulicami jedzie ciepło
Firma ARC Rynek i Opinie sondowała warszawiaków, którzy mieszkają w stolicy przynajmniej dziesięć lat. Wykluczono tych, którzy mają negatywny stosunek do Warszawy i "najchętniej przeprowadziliby się na wieś albo do innego miasta". Ankietowani powtarzali, że w stolicy panuje ogromny chaos kolorystyczny. Dlatego jednolite barwy dla tramwajów, autobusów, taksówek czy przystanków wniosłyby poczucie harmonii. Tramwaje powinny być ładne i podkreślać "warszawskość". Pierwsze wagony sprowadzone z Bydgoszczy kilka lat temu uznano za "ponure", bo przeważa na nich szary, popielaty i ciemnoczerwony. Ta mnogość kolorów jest zdaniem badanych niepotrzebna. Preferujemy uporządkowane, proste wzory.
Spytano więc o żółte wysokopodłogowe tramwaje z czerwoną falą pod oknami sprowadzane do Warszawy na początku dekady. Podobają się młodszym. - Prowincjonalizm - szydzą ci w średnim wieku. - Wyglądają siermiężnie - dorzucają najstarsi, ale w sumie ocena jest pozytywna.
Wszyscy przyznają zgodnie: szary tramwaj, który tak zachwycił urzędników jest: straszny, ohydny, koszmarny, nijaki, mógłby jeździć w każdym mieście, a Warszawa powinna mieć własny pomysł na malowanie. Co gorsza taki szarak jest niewidoczny, czyli niebezpieczny - podkreślali i pasażerowie, i kierowcy.
Zachwyt wzbudził dopiero najnowszy niskopodłogowiec pomalowany na żółto z czerwonym pasem pod dachem. "Ciepły kolor ożywia przestrzeń miejską, kojarzy się optymistycznie" - podsumowuje firma ARC Rynek i Opinie.
Mniej reklam
Wybór ankietowanych nie wszystkim jednak przypadł do gustu. "Zbyt wesoła jajeczniczka" - tak w rozmowie z "Gazetą" komentował szef miejskiego biura estetyki Tomasz Gamdzyk. Zdradził, że marzy mu się powrót do tradycyjnych, czerwonych tramwajów, w których żółty czy kremowy był tylko dodatkiem. Będzie jednak na odwrót.
- A mnie interesuje przede wszystkim, żeby tramwaje były czyste, niskopodłogowe i z klimatyzacją - mówi dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. I zapowiada wielkie porządki w umieszczaniu reklam. Autobusy będą je mogły wozić tylko z tyłu, tramwaje - w wybranych miejscach pod oknami, które mają być wolne od wszelkich nadruków. - Bo to najbardziej drażni pasażerów - przyznaje dyrektor Ruta. - Poprawa estetyki powinna być widoczna już w przyszłym roku.
Miejscy przewoźnicy nie mogą już podpisywać nowych kontraktów na reklamy. ZTM dopuści je wewnątrz pojazdów (jak w metrze) m.in. na ekranach ciekłokrystalicznych, które chce też wykorzystywać do nadawania komunikatów o objazdach i awariach.
Popatrz, jaka franca!
Dać chamom decydować, to tak będzie. Najlepiej by malować wagony każdy inaczej
.
Na zawsze w mojej pamięci Jelcz M180/Volvo B10MA/Steyr SG18 MZA #7370 1993-2009 
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.
godz 0:45, w sondażu GW - kanarek 36%, wersje dotychczasowe po 15%, szarak 14%, wersja a la 123N 12%, wersja a la bulwa 6%
Proponuję artykuł o tytule "Warszawiacy odrzucają żółte Pesy" i treści "Jak wynika z sondażu internetowego Gazety Stołecznej, ponad 60% warszawiaków nie chce żółtych tramwajów Pesa. Co więcej, prawie połowa spośród nich wybrałaby tramwaje z przewagą koloru czerwonego. Liczne grono zwolenników ma także szary tramwaj - taki kolor wybrałby co siódmy czytelnik gazety. Stawkę zamykają pozostałe propozycje z przewagą koloru żółtego."

Proponuję artykuł o tytule "Warszawiacy odrzucają żółte Pesy" i treści "Jak wynika z sondażu internetowego Gazety Stołecznej, ponad 60% warszawiaków nie chce żółtych tramwajów Pesa. Co więcej, prawie połowa spośród nich wybrałaby tramwaje z przewagą koloru czerwonego. Liczne grono zwolenników ma także szary tramwaj - taki kolor wybrałby co siódmy czytelnik gazety. Stawkę zamykają pozostałe propozycje z przewagą koloru żółtego."
Nie, ale wiadomo że są ludzie którzy się na tym znają. To do nich powinien należeć wybór.Koszałek pisze:I może jeszcze najlepszy ustrój polityczny to oświecona dyktatura?
Na zawsze w mojej pamięci Jelcz M180/Volvo B10MA/Steyr SG18 MZA #7370 1993-2009 
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.