Ale mi chodzi o to, żeby przechodzić z 1 na 2 stronę na tym odcinku nie łażąć bez przerwy po stacjach metra, bo to jest dla szarego mieszkańca upierdliwe. A o odległości od tych stacji też są znaczne.Tm pisze:A przy północnym wyjściu? No ale skoro pieszych nie ma to przejście niepotrzebne.Emdegger pisze:No są, przy Belgradzkiej, ale ja tam pieszych nie widziałem
Komunikacja miejska na Gocławiu i Saskiej Kępie
Moderator: Wiliam
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27698
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ke? A co to Twoim zdaniem jest, jak nie przejście dla pieszych?Emdegger pisze:- od Ronda Krahelskiej do Belgradzkiej nie można przejść na drugą stronę
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Już myślałem, że tylko ja dostrzegam ten problem. Ale na szczęście tak nie jest...ikarus pisze:Gocławia jednak nie sposób porównywać do Ursynowa, My tu mamy korki Ursynowanianie mają metro z dość dużą ale jednak strefą dojścia na piechotę, Ile razy jako student jadę w godzinach podawanych we wcześniejszych postach i zdarza się czas koło 1 godziny na dojazd z Abrahama na kładkę na Saskiej. Może trzeba spróbować z tym E-5 z trasą jak 311 i na Ostrobramską i Trasę Łazienkowską.
Już najwyższy czas, żeby ZTM zajął się sprawą przetrasowania E-5 na buspas, ponieważ najzwyczajniej w świecie tamtędy jest szybciej! Oczywiście buspas powinien być przedłużony nie tylko do Grenadierów, jak ostatnio proponowano, ale dalej - do skrzyżowania z Zamieniecką i Fieldorfa.
Że ile?!!!W taki czas nie uwierzę mimo najszczerszych chęci.ikarus pisze:zdarza się czas koło 1 godziny na dojazd z Abrahama na kładkę na Saskiej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tak czy siak, KEN bezsensownie zamieniono w quasi-autostradę podobną Puławskiej. Po co?fik pisze:Ke? A co to Twoim zdaniem jest, jak nie przejście dla pieszych?Emdegger pisze:- od Ronda Krahelskiej do Belgradzkiej nie można przejść na drugą stronę
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
geograf_OSU
- Posty: 644
- Rejestracja: 28 lut 2007, 15:12
Oczywiscie ze dobrze ze porzezyli, i powinni do Wawozowej. Ale tylko KEN jako glowna os, co do Rosola i Stryjenskich to zgody. Przeciez Ursynow to jest sredniej wielkosci miasto, a nie tam jakies osiedle na kilka, kilkanascie tysiecy ludzi. Dwupasmowka wcale nie musi byc quasi-autostradowa, mozna inaczej rozplanowac aby spowolnic.
Pawciu jak zamkneli Paryską i otworzyli bus pas to pierwszego dnia mój dojazd z Abrahama na wiadukt wynosił prawie 2 godziny, zakładałem że przejadę ten odcinek w 25 minut. Dla mnie chora jest sytuacja że z powodu korków jak mam zajecia na 8 rano nie chcąc stać w korkach 4 dni w tygodniu jestem o 7.00 na uczelni i koczuje czekając na rozpoczęcie zajeć, Choć dojeżdzam 3 rok w to samo miejsce to w tym roku wstaje o 5 rano.Korek jaki mamy na Gocławiu wygląda na taki którego nie sposób przewidzieć raz krótszy raz dłuży zarówno jako ilość pojazdów oraz czas trwania. Wyjeżdzając 6:54 z Abrahama 111 stoję tylko na podjeżdzie pod wiadukt, nim póżniejszym kursem wyruszam tym dłużej stoję nawet od przystanku Abrahama. Teraz jest lepiej ale i tak 30 minut od Abrahama do kładki na Saskiej trzeba sobie zarezerwować. Widze niektórych mieszkańców którzy z bloków koło jeziorka Balaton chodzą piechotą do Rawaru lub Przyczółka Grochowskiego.
Ludzie się przyzwyczają do dłuższego stania w korkach ale wydajność pracy spada bo stoję i nerwy człowiek traci nawet jadąc zbiorową komunikacją.
Ludzie się przyzwyczają do dłuższego stania w korkach ale wydajność pracy spada bo stoję i nerwy człowiek traci nawet jadąc zbiorową komunikacją.
Pozdrawiam. Szerokiej drogi.
Ikarus
Ikarus
Nie spotkałem się jeszcze z opóźnieniem linii gocławskiej rano przy Muzeum na poziomie większym niż -20. A jeżdżę codziennie koło 7:30-7:50 z pętli.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Na litość boską, ale przecież to sytuacja nadzwyczajna wynikająca z remontu Francuskiej - Paryskiej ... co nawiasem udowadnia, że nie taka to "spokojna osiedlowa uliczka, na której nie pozwalają nam parkować i ogródków mieć przed domem" jak twierdzą mieszkańcy
i nawet takie lokalne połączenie ma wpływ na przepustowość.
Co nie znaczy, że należy asfaltować Saską od pierzei do pierzei.
Co nie znaczy, że należy asfaltować Saską od pierzei do pierzei.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Skoro wyjeżdzasz 7.30 -7.50 autobus 111 wedug rozkładu jedzie 10-13 minut do wiaduktu Saskiej z pętli Gocław, ja twierdze że 111 ok. 30 minut stoi w korku aby dojechać na wiadukt wychodzi że 111 do wiaduktu dojeżdza po 43 minutach max, póżniej chwila oddechu na Brazylijskiej i Zwyciezców a póżniej znów w korku porusza się od Stacji Krwiodawstwa do Waszyngtona mało realne wydaje mi się żeby bus przy muzeum narodowym miał tylko -20 zakładając że każdy bus stoi od Abrahama aż do Waszyngtona. Korek zasadniczo nie różni się niezależnie jaka linia w nim jedzie o tej samej porze miedzy 7.00- 9.30, Każdy widząc te korki wstaje lub wyjeżdza jeśli to możliwe chwilę wcześniej ludzie to dostrzegają, mam nadzieje że sytuacja się poprawi kiedy skończą się utrudnienia na Paryskiej i Francuskiej. Piechotą trzeba wcześniej wstać tempem spacerowym do wiaduktu Saskiej z Abrahama idzie się 40 minut. Każdego dnia spacer szczególnie mrożną zimą chyba jednak nie jest najlepszym pomysłem.
Pozdrawiam. Szerokiej drogi.
Ikarus
Ikarus
-
ArturZaremba
- Posty: 10
- Rejestracja: 16 paź 2008, 14:53
Witam. otóż czytam sobie ten temat i czytam od dłuższego czasu i powiem tak:
(Zaznaczam z góry jestem z os.Wilgi)
(Zaznaczam z góry jestem z os.Wilgi)
Otóż pewnego ranka (tydzień-2tyg. temu) idąc na pętle korek zaczynał się już od skrzyżowania Umińskiego x Jugosłowiańska więc wsiadłem w pierwszy lepszy autobus byle do przodu. Zrezygnowałem już na Horbaczewskiego z jazdy i ruszyłem na piechotę. Dochodząc do Abrahama stwierdziłem że nie opłaca się już zatrzymywać i poszedłem dalej na kładkę. Trasa wyniosła na piechotę godzinkę a i tak na 1000% nie wyprzedził mnie żaden autobus który ja wcześniej po drodze mijałem.jajcys pisze:no to panowie z Gocławia którzy mówią że godzinę się do kładki jedzie - nic prostszego - z buta sobie przejdźcie.
Tam kolega ikarus przesadził ,ale codziennie z pętli do kładki jeżdżę 40 minut autobusem 507 ok. godz. 7.40. Jednego dnia bywa 30 minut ,drugiego rezygnuje z dalszej jazdy już na Abrahama bo na piechotę jest szybciej. Nie wiem od czego to zależy że jednego dnia jest tak ,a drugiego inaczej.pawcio pisze:Że ile?!!!W taki czas nie uwierzę mimo najszczerszych chęci.
