Poprawka - N1500-dwa-900.radeom pisze:Ofiarą jednego z takich napadów jest student Jarosław Dawidziuk, który został zaatakowany w autobusie linii N73. - Wracałem do domu nocnym N73.
Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Onet.pl pisze:Strzały do tramwaju; 19-latek pojmany
TVN Warszawa, PG/17:54
Zaledwie czterech godzin potrzebowali mokotowscy śledczy, by wytypować, a następnie złapać 19-latka, który strzelał przed południem do tramwaju. Karol P. przyznał się do winy. W jego mieszkaniu policja znalazła broń pneumatyczną, z której miały paść strzały.
Do zdarzenia doszło około godz. 10.45 u zbiegu ulicy Puławskiej i Woronicza. - Nikomu nic się nie stało. Tramwaj został ściągnięty na pętlę "Wyścigi" - relacjonuje Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich.
Dwa strzały
- Były dwa strzały, z odstępem czasowym. W szybie pojawiła się dziurka, a naokoło pęknięcia. Tramwaj pojechał do końca trasy - pisze na forum tvnwarszawa.pl "pasażerka tego tramwaju".
- Mokotowscy śledczy szybko wytypowali sprawcę. Gdy policjanci weszli do mieszkania zastali Karola P. i jego koleżankę - mówi w rozmowie z TVN Warszawa Maciej Karczyński, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. 19-latek jest w tej chwili przesłuchiwany. Przy zatrzymanym znaleziono także narkotyki.
- We wstępnych rozmowach z funkcjonariuszami przyznał się do winy. Za wcześnie żeby mówić, jakie zarzuty zostaną mu postawione i co mu może grozić - mówi Dorota Tietz z policji.
Czy to był snajper?
To nie pierwszy taki przypadek. Tylko w zeszłym roku w ciągu jednego miesiąca doszło do kilkunastu tajemniczych zniszczeń autobusów i tramwajów. Komendant stołecznej policji powołał wtedy specjalną grupę, która miała wyjaśnić przyczyny uszkodzeń.
Oficjalnie jednak nie mówiło się o poszukiwaniach snajpera, bo oględziny pojazdów nie pozwoliły z całą pewnością stwierdzić, czy ktoś strzelał do pojazdów. Mimo to, policji udało się zatrzymać 31-letniego mężczyznę, który był odpowiedzialny za ostrzelanie autobusu linii 158 w listopadzie ubiegłego roku.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... radze.html![]()
Rowerzysta pobił kierowcę autobusu na pętli na Pradze
Bójka wybuchła wieczorem na pętli przy ul. Chłopickiego na Grochowie. Kierowca stracił ząb, straż miejska zatrzymała krewkiego rowerzystę.
O bójce na pętli przy ul. Chłopickiego informuje Życie Warszawy. Dokładnie nie wiadomo co było jej przyczyną. Według świadków, na których powołuje się ŻW, rowerzysta z nieznanych powodów kilka razy uderzył pięścią w twarz kierowcę autobusu linii 523. Kierowca z wybitym zębem trafił do szpitala przy ul. Szaserów. Rowerzystę zatrzymała straż miejska.
To nie pierwszy przypadek konfliktu między kierowcami autobusów, a rowerzystami jeżdżącymi po ulicach. Kierowcy jednośladów narzekają, że autobusy wyprzedzają ich w zbyt małej odległości czym narażają ich na bardzo poważny wypadek. Z kolei kierowcy zarzucają rowerzystom spowalnianie ruchu na drodze.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Artykuł ŻW ze zdjęciami, kierowca wozu 5709
http://www.zw.com.pl/artykul/282386,444911.html
http://www.zw.com.pl/artykul/282386,444911.html
Napisałem w innym wątku. Kiedyś pewien cham z Redutowej co najmniej cztery razy celowo spychał mnie na krawężnik, zajeżdżał drogę, spychał na latarnię - powiem szczerze ciężko tutaj o normalne zinterpretowanie zachowania takiego idioty. Słowo honoru, jechałem prawym pasem na trzypasowej jezdni która była PUSTA a koleś jechał środkiem. Gdy mnie widział - zjeżdżał do prawej krawędzi, zmuszał do gwałtownego hamowania, zajeżdżał drogę tylko po to aby dać z całej siły po hamulcach bez ŻADNEGO powodu. Żadnego, ręczę za siebie, nic do jasnej cholery mu nie zrobiłem. Żałuję że nie miałem ze sobą nakładki umożliwiającej wykręcenie wentyla. Jechał do zajezdni, pojechałby sobie dłużej.yavorius pisze:Chętnie zapoznam się z przyczynami uzasadniającymi pobicie kierowcy. Czekamy na popis Twojej elokwencji.jajcys pisze:W sumie znając życie to pewnie słusznie oberwał, ale nie mi przyszło sądzić.
Dlatego jestem w stanie uwierzyć że poszło na noże i jeden drugiemu naprawdę ostro musiał zajść za skórę (podejrzewam że obaj panowie sobie dogadzali, tym niemniej dziwnie jestem przeświadczony że zaczął kierowca). Większość kierowców to bardzo przyzwoici ludzie pozytywnie nastawieni do innych uczestników i z takim założeniem ich traktuję jadąc rowerem - wpuszczam z przystanków, ułatwiam w miarę możliwości manewry, etc. Czasem niestety zamiast uprzejmości spotyka mnie taki poziom chamstwa, że też mam ochotę takiego solidnie strzelić po pysku bo wzywać policję to można sobie na Berdyczów w takich wypadkach - chyba że zgłosimy podejrzenie że jest pijany. Gdy ktoś chce cię pozbawić celowo życia - masz prawo się bronić.
Kierowcy autobusów zachowują się nagannie relatywnie rzadko. Przez ostatnie 15 lat także w przypadku ciężkiego transportu samochodowego nastąpiła ogromna poprawa i aż przyjemnie czasem podziękować kierowcy TIR-a za bezpieczne wyprzedzanie. Najwięcej jest osobowych puszek i siłą rzeczy one najczęściej dopuszczają się zachowań nie do przyjęcia, choć często to jest po prostu brak świadomości że np. wyprzedzanie na grubość lakieru jest bardzo niebezpieczne.yavorius pisze:Wiesz co, pisząc to, nawet nie wziąłem czegoś takiego pod uwagę. Dla mnie to jest po prostu niepojęte (piszę to z pozycji zarówno kierowcy, jak i rowerzysty)...Zebra pisze: Gdy ktoś chce cię pozbawić celowo życia - masz prawo się bronić.
Nie ma co tutaj rozstrzygać, bo i rowerzyści czasem robią takie numery że ręce opadają, na szczęście na większość użytkowników dróg zachowuje zdrowy rozsądek. Tym niemniej niestety zdarzają się wyjątkowe kanalie - jak ta którą opisałem. W Warszawie dwa razy mi się to zdarzyło w przeciągu kilkunastu lat - wiele lat temu jakiś burak w 514 próbował zrobić podobną rzecz na Ursynowie, myślałem że już takich nie ma a tutaj niestety - było to pół roku temu, jakieś 522 :-/.
Obrona konieczna w przypadku definitywnego zamachu na życie może się wiazać i z tym. Chociaż mnie na szkoleniu uczyli, że w przypadku rzucenia się np. z nożem trzeba próbować złamać nos, jeśli nie ma szansy na mniej krwawe obezwładnienie. Generalnie obrona konieczna nie może spowodować większych szkód, niż odpierany atak... 
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia. Czyli np. podchodzi do Ciebie gość z maczetą i żąda wydania telefonu. Natomiast przywalenie kierowcy w zęby godzinę po tym jak spowodował zagrożenie życia jest działaniem po fakcie i stanowi, że tak powiem, sprawę dla policji.Gdy ktoś chce cię pozbawić celowo życia - masz prawo się bronić.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
