Moderatorzy: JacekM, Dantte
-
eM
- Posty: 252
- Rejestracja: 30 sty 2009, 18:00
- Lokalizacja: ZET R-5 Uuk
Post
autor: eM » 30 sty 2010, 12:19
Kierowca pali i rozmawia przez komórkę podczas jazdy. MZA przepraszają
(...)
Klasyczny głos plebsu, też to czytałam, ale już nawet nie chciałam tu wrzucać...
Linię obsługuje zakład R-7 „Woronicza”
128 131 192 195 210 501 502 510 514 727 N01 N13 N22 N31 N33 N34 N35 N36 N37 N41 N44 N63 N83 N85 N95
-
Adam G.
- Posty: 4878
- Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
- Lokalizacja: Żoliborz
Post
autor: Adam G. » 30 sty 2010, 12:23
Stanowczo potępiam palenie papierosów podczas jazdy - po pierwsze, często śmierdzi też pasażerom, po drugie - jak się trafi niepalący zmiennik to będzie miał niewesoło. A jak ktoś chce gadać przez komórkę, to powinien sobie kupić słuchawkę na bluetooth - to już wcale nie jest takie drogie.
noidea
-
Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36234
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Post
autor: Bastian » 30 sty 2010, 14:31
Adam G. pisze:jak się trafi niepalący zmiennik to będzie miał niewesoło
O tym mało kto chyba myśli, ale też kiedyś słyszałem, jak się kierowca Mobilisu skarżył koledze na palącego zmiennika...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
fraktal
- Posty: 5582
- Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03
Post
autor: fraktal » 30 sty 2010, 15:40
Mało, kto myśli, bo przecież wiadomo, że praca za kółkiem bywa czasami stresująca, a palenie papierosów podczas jazdy może być sposobem na odstresowanie.
-
Delfino
- Posty: 920
- Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
- Lokalizacja: Warszawa
-
Kontakt:
Post
autor: Delfino » 30 sty 2010, 16:18
Mnie się wydaje, że znacznie bardziej można się odstresować po prostu zmieniając nastawienie. Ja się tam nie stresuję. Co do papierosów - to palenie w kabinie jest chyba dość marginalne. Nie spotkałem się jeszcze, aby w kabinie śmierdziało.
-
Websterek
- Posty: 596
- Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
- Lokalizacja: ZP 1145
Post
autor: Websterek » 30 sty 2010, 16:53
fraktal pisze:Mało, kto myśli, bo przecież wiadomo, że praca za kółkiem bywa czasami stresująca, a palenie papierosów podczas jazdy może być sposobem na odstresowanie.
Jeśli kogoś stresuje praca kierowcy, to jakim cudem dostał uprawnienia i przeszedł testy? Każda wymówka nie jest zła...
-
fraktal
- Posty: 5582
- Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03
Post
autor: fraktal » 30 sty 2010, 18:59
Websterek pisze:Jeśli kogoś stresuje praca kierowcy, to jakim cudem dostał uprawnienia i przeszedł testy? Każda wymówka nie jest zła...
Niech Ci tam będzie, rzeczywistość jest taka, jaka jest i ja na przykład wolałbym, żeby kierowca sobie zapalił, jak potrzebuje niż żeby potem wyżywał się na mnie biednym pasażerze, również za to, że nie wolno mu zapalić, choć tak bardzo chce. Oczywiście on tak tego nie ujmie, wystarczy, że Ci powie, że za długo wysiadasz lub coś w tym stylu.
-
Websterek
- Posty: 596
- Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
- Lokalizacja: ZP 1145
Post
autor: Websterek » 30 sty 2010, 19:59
Według Ciebie bez konsekwencji mogę podejść do mundurowego, powiedzieć co o nim sądze, bo muszę się odstresować. Albo coś jest zakazane, albo nie. Nie róbmy przyzwoleń na łamanie pewnych zasad. Ja nie palę i nie chce być truty, bo paniczowi zachciało się zapalić w autobusie. Po to ma przerwe, aby mógł wyjść z wozu i tam sobie zapalić.
-
Walas
- Posty: 6763
- Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
- Lokalizacja: Pruszków
Post
autor: Walas » 30 sty 2010, 20:07
Websterek pisze: Po to ma przerwe, aby mógł wyjść z wozu i tam sobie zapalić.
Zauważmy taką sytuację: Kierowca stoi w korkach, przyjeżdza na pętlę -60 i odrazu odjeżdza i kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
-
fluger
- Posty: 532
- Rejestracja: 01 paź 2008, 20:28
Post
autor: fluger » 30 sty 2010, 20:13
Kiedyś w solarisie widziałem jak kierowca pali, ale ja nie o tym..., tylko spojrzałem na sufit. Był cały żółty o tego dymu aż nie przyjemnie się robi, a ten dym osiada na wszystkim i robi się nie estetycznie, po prostu syf.
-
Premo
- Posty: 5439
- Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58
Post
autor: Premo » 30 sty 2010, 20:13
Walas pisze:Zauważmy taką sytuację: Kierowca stoi w korkach, przyjeżdza na pętlę -60 i odrazu odjeżdza i kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?
Niech kupi sobie gumy do żucia albo e-papierosa.
-
fraktal
- Posty: 5582
- Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03
Post
autor: fraktal » 30 sty 2010, 20:21
Websterek pisze:Według Ciebie bez konsekwencji mogę podejść do mundurowego, powiedzieć co o nim sądze, bo muszę się odstresować. Albo coś jest zakazane, albo nie. Nie róbmy przyzwoleń na łamanie pewnych zasad. Ja nie palę i nie chce być truty, bo paniczowi zachciało się zapalić w autobusie. Po to ma przerwe, aby mógł wyjść z wozu i tam sobie zapalić.
Powiedzmy sobie szczerze: wielu kierowców łamie najróżniejsze zasady. Moim zdaniem, mogą to robić, jeśli nie ucierpi na tym bezpieczeństwo i komfort pasażerów. A uważam, że zestresowany i wściekły kierowca może być znacznie gorszy niż taki, który sobie od czasu do czasu zapali.
-
Websterek
- Posty: 596
- Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
- Lokalizacja: ZP 1145
Post
autor: Websterek » 30 sty 2010, 20:22
Walas pisze:kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?
No właśnie, powinień albo zrobić sobie 5 min przerwy, do czego ma prawo, albo czekać aż będzie miał przerwe dzięki SB.
-
MZ
- Słońce Radomia
- Posty: 8440
- Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
- Lokalizacja: Radom
-
Kontakt:
Post
autor: MZ » 30 sty 2010, 21:09
Walas pisze:kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?

Na przykład wtedy, gdy idzie załatwić potrzebę fizjologiczną, do czego ma pełne prawo niezależnie od opóźnienia. Może sobie nawet iść zapalić tylko pod pretekstem pójścia do ubikacji - przecież nikt nie będzie go rozliczał z tego, co tam robił (nie mówię o paleniu w samej ubikacji, ale po drodze).
-
Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Post
autor: Szeregowy_Równoległy » 30 sty 2010, 22:33
Walas pisze:Websterek pisze: Po to ma przerwe, aby mógł wyjść z wozu i tam sobie zapalić.
Zauważmy taką sytuację: Kierowca stoi w korkach, przyjeżdza na pętlę -60 i odrazu odjeżdza i kiedy ma wyjść z wozu i zapalić?
Po przyjeździe na kraniec wychodzę z wozu i palę. I ŻADEN ekspedytor, NR, pasażer czy inny ktokolwiek nie zmusi mnie do odjazdu zanim skończę.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.
Nazywam się Major Bień