Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
Nowy wzór rozkładów jazdy
Ja mam takie lamerskie pytanie. Czy naprawde jest sens oznaczac brygady niskopodlogowe? W innych miastach czegos takiego nie widzialem. To bylo fajne w latach 90-tych, gdzie jezdzilo pare neoplanow i jelczy i mozna bylo sobie zorganizowac wycieczke ale czy teraz? Czy az tak to pomaga niepelnosprawnym, kiedy niskich autobusow jest juz tak duza wiekszosc?
ojej. to w jakich miastach byłeś?dev pisze:Czy naprawde jest sens oznaczac brygady niskopodlogowe? W innych miastach czegos takiego nie widzialem.
kursywa jest niewidoczna na pierwszy rzut oka przy dwóch cyferkach. Testowałem to w Łodzi. Podkreślenie, negatyw - cokolwiek, czego do tej pory nie było - to są chyba najlepsze rozwiązania.JacekM pisze:Bardziej bym się zastanowił nad kursywą
noidea
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
Skoro za czasów, kiedy jeździło po Warszawie więcej wysokopodłogowców niż niskopodłogowców i te pozostające w mniejszości oznaczane były ramką, to analogicznie teraz - w odwrotnej sytuacji, Ikarusy powinny być tak oznaczane. Do wszystkiego można się przyzwyczaić, więc i z tym pasażerowie oswoiliby się..
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.
Pytanie, czy wszystkie linie potrzebują oznaczeń w dwóch językach. O ile wiem, to u nas jedynym językiem urzędowym jest polski...Piotrek pisze:Kursywą to mogły by być oznaczenia po angielsku napisane
Potwierdzam. Trzeba się porządnie wpatrywać w rozkład...Adam G. pisze:kursywa jest niewidoczna na pierwszy rzut oka przy dwóch cyferkach.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Jak już wyżej pisałem, takie oznaczenia prawie nic nie kosztują, a poprawiają wizerunek miasta. Warto iść na rękę turystom. Podejście "u nas jedynym językiem urzędowym jest polski" to jakaś absolutna porażkaWolfchen pisze:Pytanie, czy wszystkie linie potrzebują oznaczeń w dwóch językach. O ile wiem, to u nas jedynym językiem urzędowym jest polski...Piotrek pisze:Kursywą to mogły by być oznaczenia po angielsku napisane
chodzi mi o problemy z rozróżnieniem cyfr pisanych kursywą i tych bez niej.Paweł D. pisze:Przecież w obecnych rozkładach cyfry minut są kursywą.
noidea
Są jeszcze takie linie, na których brygad niskopodłogowych jest mniej bądź tyle samo, co brygad wysokich na ikarusy. Chodzi z grubsza biorąc o wszystkie te linie, które obsługuje Kleszczowa przegubami, choć oczywiście nie tylko.dev pisze:Ja mam takie lamerskie pytanie. Czy naprawde jest sens oznaczac brygady niskopodlogowe? W innych miastach czegos takiego nie widzialem. To bylo fajne w latach 90-tych, gdzie jezdzilo pare neoplanow i jelczy i mozna bylo sobie zorganizowac wycieczke ale czy teraz? Czy az tak to pomaga niepelnosprawnym, kiedy niskich autobusow jest juz tak duza wiekszosc?
No ale czy jest sens robić dwujęzyczne rozkłady na 304?Adam G. pisze:Warto iść na rękę turystom.
Ja jestem zdania, że niektóre linie moga mieć takie rozkłady, ale nie popadajmy w paranoję. Jeszcze nie widziałem dwujęzycznych rozkładów w całym układzie komunikacyjnym... Cyferki są zasadniczo takie same wszędzieAdam G. pisze:Jak już wyżej pisałem, takie oznaczenia prawie nic nie kosztują, a poprawiają wizerunek miasta.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
