Buspasy
Moderator: Wiliam
- tarantula01
- Posty: 1714
- Rejestracja: 15 gru 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
A tymczasem postulowane barierki pojawiły się na Trasie AK:
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/462 ... jowej.html
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/462 ... jowej.html
Tak dla warszawskiej obwodnicy www.siskom.waw.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie, to po prostu tzw. warszawska szkoła inżynierii ruchu, która "ekologią" nazywa uatrakcyjnianie komunikacji indywidualnej kosztem zbiorowej, a efektywnością przepchnięcie jak największej ilości blachy przez przekrój, zamiast jak największej liczby pasażerów. O paliwie byś się już nie kompromitował mówiąc, autobus spala go tyle, co 15 samochodów przy stukrotnie większej pojemności.Majusi pisze:Nawet gdy natężenie KI jest w granicach 2000 pu/h? Ciekawe. 1A = 3 pu. Ale my zaczynamy liczyć zdolność przewozową. Są jeszcze wskaźniki ekonomiczne, straty paliwa, ekologiczne itd. KI przegrywa. Jako naród nie jesteśmy pro.Glonojad pisze:Nawet licząc 50 osób na autobus, buspas jest efektwniejszy od pasa ruchu samochodowego tak gdzieś od 20 autobusów na godzinę i kierunek (udział światła zielonego na skrzyżowaniach krytycznych rzadko przekracza 50% - a gdy oba ciągi są równorzędne, to tego zielonego więcej jak 50 sekund w dwuminutowym cyklu się żadną miarą nie osiągnie)
Taka zmutowana hybryda hydrauliki z anarchizmem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Przecież napisałem, że jeżeli chodzi o paliwo to KI przegrywa z KZ. Czytaj ze zrozumieniem. Jeżeli chodzi o ekologię to oszczędniej jest upłynnić KI chyba że w ogóle zakazać. A poza tym. Dowieżmy pracowników do firmy tylko dyrekcja nie dojedzie. Wtedy przeniesie firme bliżej domu i centrum umrze smiercia naturalna. Ale to takie dywagacje.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
1) Czasem się można zdziwić.Majusi pisze:Dowieżmy pracowników do firmy tylko dyrekcja nie dojedzie.
2) Jak pracownicy odstawią samochody, to dyrekcja dojedzie bez problemu
We wszystkich dyskusjach na ten temat natrafiam na idiotyczny argument "nie wszyscy mogą/chcą jechać zbiorkomem". Ależ nie muszą wszyscy! Choćby dlatego należałoby doprowadzić do zmian przepisów, umożliwiających regulację cen parkowania, czy wręcz dostępu do stref centralnych. Moim zdaniem tylko ten czynnik jest w stanie odpowiednio zweryfikować, kto musi (i stać go na co dzień lub skorzysta z tego rozwiązania tylko sporadycznie, przy istotnej potrzebie) wjechać do Śródmieścia, a komu bardziej się opłaci dojechać komunikacją miejską (na odpowiednim poziomie, ma się rozumieć).
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
No właśnie tu jest pies pogrzebany - bo co dla kogo znaczy "odpowiedni poziom". Dla jednych to będzie linia na solinach co 60 minut, bo kiedyś w ogóle nic nie było, a inni parskną z pogardą na pusciutki "metrobus" co 3 minuty na przegubach z najnowszego przetargu, bo "bezdomni, smród i stare rzęchy" a "rozkład jazdy to fikcja" - bo akurat jak 15 lat temu ostatni raz jechali autobusem, to tak własnie może było.Bastian pisze:(na odpowiednim poziomie, ma się rozumieć).
Popatrz, jaka franca!
Oj, można się zdziwić - w ciągu jednego roku ze Środmieścia wyprowadziło się ok. 2000 firm, czyli ok. 10% wszystkich tam działających. I nie jest to spowodowane zamykaniem firm w kryzysie, bo w skali kraju liczba podmiotów gospodarczych prawie się nie zmieniła.Bastian pisze:1) Czasem się można zdziwić.Majusi pisze:Dowieżmy pracowników do firmy tylko dyrekcja nie dojedzie. Wtedy przeniesie firme bliżej domu i centrum umrze smiercia naturalna.
http://siskom.waw.pl/nauka/konferencje/ ... ja-2-3.pdf strona 3
Ależ masz rację, do całości brakuje dwóch "drobiazgów" - dać szansę ominięcia tzw. centrum w podróżach których celem ono nie jest i drugie znacznie uprawnić KM. A moje doświadczenie w zakresie przenosin siedziby firm poza Centrum jest takie, iż gdy pracowałem w Centrum to na ok. 600 os. do pracy dojeżdżało autem 50 służbowych i drugie tyle innych, teraz ok. 400 os.(tyle jest miejsc na parkingu) jeździ autami prywatnymi ze względu na słabość KM (przede wszystkim niezgodność z rozkładem) - i to jest druga strona medalu niestety. Sam po 2 tyg. prób gdy miałem rezultat od ok. 75 min do 120 min w jedną stronę przerzuciłem się na auto - rodzina miała prawo mnie widywać nie tylko w nocy.Bastian pisze: We wszystkich dyskusjach na ten temat natrafiam na idiotyczny argument "nie wszyscy mogą/chcą jechać zbiorkomem". Ależ nie muszą wszyscy! Choćby dlatego należałoby doprowadzić do zmian przepisów, umożliwiających regulację cen parkowania, czy wręcz dostępu do stref centralnych. Moim zdaniem tylko ten czynnik jest w stanie odpowiednio zweryfikować, kto musi (i stać go na co dzień lub skorzysta z tego rozwiązania tylko sporadycznie, przy istotnej potrzebie) wjechać do Śródmieścia, a komu bardziej się opłaci dojechać komunikacją miejską (na odpowiednim poziomie, ma się rozumieć).
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ja bym nie powiedział, że "brakuje", lecz raczej "oprócz tego".
To wszystko jest bardzo skomplikowanym procesem. Nadmierna koncentracja generatorów ruchu w centrum prowadzi do jego niewydolności, z kolei przenoszenie ich na peryferia nieraz wiąże się z brakiem możliwości zapewnienia tam porządnej komunikacji na bieżąco. A w ogóle, to ten proces powinien się odbywać dopiero po usprawnieniu ruchu obwodowego - dopiero wtedy ma wpływ na uwalnianie centrum. I tu leży pies pogrzebany.
To wszystko jest bardzo skomplikowanym procesem. Nadmierna koncentracja generatorów ruchu w centrum prowadzi do jego niewydolności, z kolei przenoszenie ich na peryferia nieraz wiąże się z brakiem możliwości zapewnienia tam porządnej komunikacji na bieżąco. A w ogóle, to ten proces powinien się odbywać dopiero po usprawnieniu ruchu obwodowego - dopiero wtedy ma wpływ na uwalnianie centrum. I tu leży pies pogrzebany.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ciągle to powtarzam - zacznijmy od początku czyli stwórzmy możliwości (np. sprawny P&R, tabor, dostepność) i alternatywę (system obwodnic bez buspasów, które i tak będą przeciążone, ale są) a potem wytyczajmy buspasy, koordynujmy tylko T (wtedy nie będzie blokowania odcinków na jak to można zauważyć na Okopowej odc. Chłodna - Leszno - małe odległości). Dobrym przykładem jest Amsterdam.
A my zaczynamy od końca bo ktoś chce się wykazać i zależy też od tego jakie lobby jest przy żłobie (ostatnio byli muiłośnicy pedałów teraz KZ).
A my zaczynamy od końca bo ktoś chce się wykazać i zależy też od tego jakie lobby jest przy żłobie (ostatnio byli muiłośnicy pedałów teraz KZ).
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jak to od końca? Przecież robi się i P&R (Młociny, Wilanowska), tabor (niskopołogowe wozy ajentów, Solarisy MZA), obwodnice (Trasa Siekierkowska, S-8) - i buspasy (TŁ, Jerozolimskie, AK).
Gdybyśmy czekali, aż będą wszystkie planowane P&R, cały tabor nowoczesny, wszystkie obwodnice gotowe, to... A nie, wcale byśmy się nie doczekali. Udusilibyśmy się znacznie wcześniej.
Zrównoważony rozwój nie powinien polegać na poprzestaniu na wytyczeniu buspasów na wszystkich możliwych arteriach (nie wmówisz mi, że jesteśmy tego bliscy), ale nie może też polegać na wstrzymaniu promowania komunikacji zbiorowej do czasu, aż samochodziki będą już miały dobrze. Wręcz przeciwnie, chyba że naprawdę nie rozumiesz znaczenia słowa "priorytet" (co by mnie zresztą wcale nie zdziwiło). W przeciwnym przypadku uznam, że priorytetem jest dla ciebie przywilej wyjadania resztek po uczcie pod stołem (KM dostanie to, co zostanie po obsłużeniu samochodów). Dobrze, że to wszystko jest tu pisane, więcej ludzi będzie miało okazję do przejrzenia na oczy, jak wygląda preferowanie komunikacji publicznej w wydaniu warszawskim.
Gdybyśmy czekali, aż będą wszystkie planowane P&R, cały tabor nowoczesny, wszystkie obwodnice gotowe, to... A nie, wcale byśmy się nie doczekali. Udusilibyśmy się znacznie wcześniej.
Zrównoważony rozwój nie powinien polegać na poprzestaniu na wytyczeniu buspasów na wszystkich możliwych arteriach (nie wmówisz mi, że jesteśmy tego bliscy), ale nie może też polegać na wstrzymaniu promowania komunikacji zbiorowej do czasu, aż samochodziki będą już miały dobrze. Wręcz przeciwnie, chyba że naprawdę nie rozumiesz znaczenia słowa "priorytet" (co by mnie zresztą wcale nie zdziwiło). W przeciwnym przypadku uznam, że priorytetem jest dla ciebie przywilej wyjadania resztek po uczcie pod stołem (KM dostanie to, co zostanie po obsłużeniu samochodów). Dobrze, że to wszystko jest tu pisane, więcej ludzi będzie miało okazję do przejrzenia na oczy, jak wygląda preferowanie komunikacji publicznej w wydaniu warszawskim.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Młociny? - ile osób nie jest w stanie zaparkować, ciągle full. Wilanowska, dla kogo dla biur. Jak już doijadę do Wilanowskiej to pojadę dalej. Preferowanie KZ - wydzielone torowiska dla T (lepiej nie trzeba chyba, że na każdym skrzyżowaniu dopuszczamy wszystkie relacje T - tego nikt nie rozwiąże w ramach obowiązujących przepisów. Autobus ma pierwszeństwo przy włączaniu się do ruchu. Buspasy na TŁ i planowany na AK - porażka. A największy na AL.J. Zawodowo zajmuję się wszystkimi uczestnikami ruchu.
[ Dodano: |2 Kwi 2010|, 2010 14:18 ]
A nie wybranymi.
[ Dodano: |2 Kwi 2010|, 2010 14:18 ]
A nie wybranymi.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Och, jednak są chętni do podróżowania zbiorkomem? Nie-moż-li-weMajusi pisze:Młociny? - ile osób nie jest w stanie zaparkować, ciągle full.
Znaczy - sabotujesz działania władz miasta, które jasno mówią, kto ma pierwszeństwo. Gratuluję stosunku do pracodawcy.Majusi pisze:A nie wybranymi.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A to lekko złośliwe, tylko tam nie parkują Bielany tylko miejscowości okoliczne, problem jest taki, że z powodu braku miejsc zastawiają wszystko wokół tej stacji jak i Wawrzyszewa. Wydaje się, że na Młocinach gdyby było 3 tys. miejsc to i tak szybko by zabrakło.Bastian pisze: Och, jednak są chętni do podróżowania zbiorkomem? Nie-moż-li-we![]()
A parking przy Włościańskiej głównie wykorzystują ludzie "zza Wisły" w małym stopniu użytkownicy bazaru - ten w większości zaczyna później działać - na potwierdzenie tego zobaczcie jak pusty jest ten parking w sobotę, gdy bazarek działa w pełni i trochę ludzi przyjeżdża na zakupy. Pomijam tu fakt, iż sam parking jest tragicznie za mały, może ktoś pomyśli i obok na terenie MZA (czyli miejskim) postawi coś dużo większego.