No przecież Kaczorowski już w czwartek był wystawiony w Belwederze, a do Świątyni Opaczności Żwirkami jechać nie będąchester pisze:Może jeszcze Kaczorowskiemu zamkną, ale nie sądzę, by innym.
Linia 475
Moderator: Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36246
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Póki nie spocznie - miejsce może się nieOpacznie zmienić... 
a już poważnie - na natolinie PLN na belce z numerkami 475 zmiknelo. Jest Za to rozklad Za szybką oraz karteluszekno zawieszeniu. Jakos to razem niespojne...
Sorry Za literowki, ale 3366 trzesie na Plaskowickuej
a już poważnie - na natolinie PLN na belce z numerkami 475 zmiknelo. Jest Za to rozklad Za szybką oraz karteluszekno zawieszeniu. Jakos to razem niespojne...
Sorry Za literowki, ale 3366 trzesie na Plaskowickuej
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
415 na Hutę w Sobotę jeździło. A i 409 jeździ w święto, więc raczej większej różnicy w ponumerowaniu tej linii nie ma. 20/20/20 powinno starczyć, by dać się oswoić pasażerom. Zaś 148 dajmy na to skończyć na Ursynowie Płd. albo Zach.Adam G. pisze:Mam poważne obawy, że ta śmieszna linia zostanie już na stałe. Oby nie pod tym numerem, oby nie z taką częstotliwością...
Ogromnie się dziwię istnieniu tej linii 475, przecież ten twór praktycznie całkowicie się dubluje z liniami 306 i 148. Nie pisząc już o frekwencji, która jest prawie zerowa.Paweł D. pisze:Dołożenie przystanku Centrum Onkologii też by wyszło tej linii na dobre.
Nie bardzo rozumiem jaki był sens tworzenia tego dubla, przeciez na odcinku lotnisko-metro
imielin spokojnie wystarczają 306 i 148.
Myślałem, że to cudo tylko na czas żałoby ...
A może 148 na odcinku Ursynowskim po trasie 192 na Os.Kabaty? Oczywiście w perspektywie pozostawiania na stałe 475.Kabaciarz pisze:Ogromnie się dziwię istnieniu tej linii 475, przecież ten twór praktycznie całkowicie się dubluje z liniami 306 i 148. Nie pisząc już o frekwencji, która jest prawie zerowa.Paweł D. pisze:Dołożenie przystanku Centrum Onkologii też by wyszło tej linii na dobre.
Nie bardzo rozumiem jaki był sens tworzenia tego dubla, przeciez na odcinku lotnisko-metro
imielin spokojnie wystarczają 306 i 148.
Myślałem, że to cudo tylko na czas żałoby ...
No przyznam się, że to genialny pomysł.Santos pisze:A może 148 na odcinku Ursynowskim po trasie 192 na Os.Kabaty? Oczywiście w perspektywie pozostawiania na stałe 475.Kabaciarz pisze: Ogromnie się dziwię istnieniu tej linii 475, przecież ten twór praktycznie całkowicie się dubluje z liniami 306 i 148. Nie pisząc już o frekwencji, która jest prawie zerowa.
Nie bardzo rozumiem jaki był sens tworzenia tego dubla, przeciez na odcinku lotnisko-metro
imielin spokojnie wystarczają 306 i 148.
Myślałem, że to cudo tylko na czas żałoby ...
Warto byłoby to rozważyć.
Faktycznie 192 na odcinku metro wilanowska - metro imielin jeżdżi prawie puste,
tak uśredniając: jakieś 6 osób, dopiero przy metrze imielin się fajnie zapełnia.
Wtedy linia 475 miałaby sens.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A skąd właściwie pomysł, że skoro ludzie nie chcą jeździć 148 do metra to nagle zaczną 475?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Albo szybciej 475 do Metra Wilanowska. Z przystankiem przy Poleczki i Al.LotnikówKabaciarz pisze:No przyznam się, że to genialny pomysł.Santos pisze: A może 148 na odcinku Ursynowskim po trasie 192 na Os.Kabaty? Oczywiście w perspektywie pozostawiania na stałe 475.
Warto byłoby to rozważyć.
Faktycznie 192 na odcinku metro wilanowska - metro imielin jeżdżi prawie puste,
tak uśredniając: jakieś 6 osób, dopiero przy metrze imielin się fajnie zapełnia.
Wtedy linia 475 miałaby sens.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Magia czerwonego numerka.Glonojad pisze:A skąd właściwie pomysł, że skoro ludzie nie chcą jeździć 148 do metra to nagle zaczną 475?
To nie jest tak, że "nie chcą". Chcą, jak najbardziej i jeżdżą, tyle że nie do metra, tylko na Ursynów, czy Stegny.Glonojad pisze:A skąd właściwie pomysł, że skoro ludzie nie chcą jeździć 148 do metra to nagle zaczną 475?
Jak ktoś chce do centrum, to jedzie do centrum, nawet choćby tam na metro. No a poza tym jednak sporo wybiera blachosmród z racji bagaży.
Ale wtedy po co ta linia? 192 uzupełnia 503 na M.Imielin - Natolin Płn., jeżeli zostanie tam 503 co 15/20 minut oraz 475 co 20 minut, to będzie jednak za mało. Z kolei robić 475 co 10-12 minut, to jednak bez przesady na to lotnicho.Kabaciarz, o 475 po trasie 192 pisze:No przyznam się, że to genialny pomysł.
Warto byłoby to rozważyć.
Faktycznie 192 na odcinku metro wilanowska - metro imielin jeżdżi prawie puste,
tak uśredniając: jakieś 6 osób, dopiero przy metrze imielin się fajnie zapełnia.
Wtedy linia 475 miałaby sens.
Ursynów Południowy Ursynowowi nie służy, tylko SGGW (za którą linia jedzie w środku niczego, może tylko Carrefour). Już wtedy lepiej 148 pociągnąć dalej jak 503 do Natolina Płn., a 475 po trasie 192, wtedy postulat zapewnienia uczciwej częstotliwości na Dereniowej (nie liczę 504) będzie jakoś lepiej spełniony, niż w poprzedniej wersji.Santos pisze:20/20/20 powinno starczyć, by dać się oswoić pasażerom. Zaś 148 dajmy na to skończyć na Ursynowie Płd. albo Zach.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Chyba tylko.Szeregowy_Równoległy pisze:Magia czerwonego numerka.Glonojad pisze:A skąd właściwie pomysł, że skoro ludzie nie chcą jeździć 148 do metra to nagle zaczną 475?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.